Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stare szkolne tablice elektryczne w pracowniach fizyczno-chemicznych

Łukasz-O 03 Lip 2017 00:04 2943 5
  • #1 03 Lip 2017 00:04
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    Zwracam się z pytaniem do emerytowanych nauczycieli fizyki lub konserwatorów szkolnych.
    W PRL w większości szkół i w chyba każdej "tysiąclatce" w pracowni fizyczno-chemicznej, była taka zamykana tablica elektryczna zasilająca zaciski laboratoryjne na stołach uczniowskich.
    Wyglądały tak:
    Stare szkolne tablice elektryczne w pracowniach fizyczno-chemicznych Stare szkolne tablice elektryczne w pracowniach fizyczno-chemicznych Stare szkolne tablice elektryczne w pracowniach fizyczno-chemicznych Stare szkolne tablice elektryczne w pracowniach fizyczno-chemicznych
    Kadry z filmów i kronik niestety nie są najlepszej jakości :|
    A tu rysunek (mój odręczny w paincie :) ):
    Stare szkolne tablice elektryczne w pracowniach fizyczno-chemicznych
    Proszę się nie sugerować napisem "230V", wtedy było 220V ;)
    Na górze po lewej woltomierz i po prawej amperomierz sieciowy. Po środku wyłącznik N 101 gniazd oraz transformatora 2 - 24V.
    Niżej z lewej woltomierz i z prawej amperomierz prądu stałego 2 - 24V. Po środku duży pakieciak wyboru prądu - / ~.
    Na samym dole z lewej zaciski wyboru napięć stałych, po środku dwa wyłączniki N 101, załączające lewy i prawy rząd stołów uczniowskich.
    Zagadką dla mnie jest dolny prawy mały wyłącznik pakietowy, okrągły amperomierz oraz opornica suwakowa.
    Pytanie 1, jakie było tam napięcie na zaciskach? Wiem, że na 100% było napięcie stałe oraz ta część tablicy dawała się załączać niezależnie od reszty (gniazd i stołów uczniowskich 2 - 24V).

    Pytanie 2, czy po przełączeniu dużego przełącznika pakietowego po środku na prąd przemienny, była możliwość wyboru napięć, czy było tylko 24V zmiennego na zaciskach stołów?

    Temat celowo umieszczam tu na ogólnym, gdyż nie każdy śledzi głębokie działy elektryczne.

  • #2 05 Lip 2017 14:21
    brofran
    Poziom 36  

    O ile dobrze pamiętam to prawe dolne zaciski były zawsze pod napięciem wybieranym spośród 2...24 V. Stoły uczniowskie można było wyłączyć przez N-101. Opornica suwakowa regulowała prąd na zaciskach +/-, a amperomierz wskazywał regulowaną wartość tego prądu. Prawy dolny wyłącznik odcinał prąd +/-.

  • #3 07 Lip 2017 00:05
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    brofran napisał:
    O ile dobrze pamiętam to prawe dolne zaciski były zawsze pod napięciem wybieranym spośród 2...24 V. Stoły uczniowskie można było wyłączyć przez N-101. Opornica suwakowa regulowała prąd na zaciskach +/-, a amperomierz wskazywał regulowaną wartość tego prądu. Prawy dolny wyłącznik odcinał prąd +/-.


    Dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź.
    Toby miało logiczny sens, co napisałeś. Jednak problem polega na tym, że przekręcając prawy dolny pakieciak zapalała się nad nim lampka, nawet przy wyłączonym wyłączniku głównym N-101 (230V) na samej górze.

  • #4 07 Lip 2017 10:13
    brofran
    Poziom 36  

    Łukasz-O napisał:
    Jednak problem polega na tym, że przekręcając prawy dolny pakieciak zapalała się nad nim lampka

    Widocznie część dolna tablicy jest zasilana niezależnie od górnej . Albo ktoś przerabiał , albo tak już " fabrycznie " zmontowano . Uważam że ta druga opcja jest bardziej prawdopodobna .:|

  • #5 08 Lip 2017 01:50
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    brofran napisał:

    Widocznie część dolna tablicy jest zasilana niezależnie od górnej . Albo ktoś przerabiał , albo tak już " fabrycznie " zmontowano . Uważam że ta druga opcja jest bardziej prawdopodobna .:|

    Nie bardzo.
    Skoro można było załączyć niezależnie uzwojenie pierwotne trafa wyłącznikiem pakietowym na dole po prawo, to siłą rzeczy napięcie pojawiłoby się od d..y strony na gniazdach 230V, na górnej lampce oraz kwadratowe woltomierze by coś wskazywały.
    Tymczasem po złączeniu dolnego pakieciaka wszystko powyżej "milczało".
    Być może pakieciak miał trzy tory: + , - oraz dodatkowy trzeci tor 230V na zasilanie lampki. Reasumując, prawdopodobnie był błąd w połączeniach. Przestawienie wyłącznika powodowało zapalenie się samej lampki nad wyłącznikiem i okrągłym amperomierzem, co nie zawsze oznaczało podanie zadanego napięcia 2-24V na zaciski, które było uzależnione od załączenia głównego N-101 na górze.
    Tak to sobie tłumaczę, bo innego wyjścia nie widzę :|

  • #6 25 Lip 2017 22:11
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Z podobną tablicą miałem do czynienia - rozebrałem na kawałki i co-nieco mi pozostało po niej.
    W mojej był jeszcze tablicowy wskaźnik kWatów, i wkręcane "korki" automatyczne.
    Przełączanie napięć było przełącznikiem obrotowym z odczepów trafa około 300W, no i tych napięć było ciut więcej .
    Wszystkie kontrolki miały żarówki na 220V i załączane były dodatkowymi stykami w wyłącznikach pakietowych..
    Mały wyłącznik pakietowy koło opornicy przełączał zasilanie trafa z głównego, na zasilanie poprzez opornicę suwakowa (coś koło 1,5 kΩ) i ten mały amperomierz pokazywał prąd po pierwotnej stronie trafa.

    Ale jak wspominałem to moja wyglądała zupełnie inaczej ( MON ) - ale raczej podobne funkcje pełniła.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME