Witam serdecznie, mam problem z moim pegazusem, a lokalni mechanicy rozkładają ręce. Postanowiłem więc opisać swój problem tutaj, może ktoś spotkał się z czymś podobnym, bądź wpadnie mu jakiś pomysł do głowy.
Mianowicie - jakiś czas temu pojawiły się u mnie problemy z rozruchem silnika. Zgasiłem samochód po trasie, wracałem po godzinie i nie odpalał, kręcił - początkowo zaskakiwał na PLAK'a, później przestał. Zaholowałem go do mechanika, sprawdził go na komputerze, diagnoza czujnik ciśnienia paliwa. Wymienił mi go, teoretycznie - jak ręką odjął.
Po czterech, pięciu dniach pod pracą odpalałem samochód i znowu - za pierwszym razem nie zaskoczył, aczkolwiek za drugim razem zakręciłem go dłużej i odpalił, pojechałem. Pomyślałem sobie, że to mój błąd, aczkolwiek na drugi dzień samochód już nie odpalił - dopiero po pół godziny kręcenia zaskoczył. W między czasie nie wchodząc na obroty, dławiąc się, krztusząc.
Znowu więc zaprowadziłem samochód do mechanika, tym razem innego - przeglądnął układ paliwowy, znalazł nieszczelność w zbiorniku pod pływakiem i uszczelnił ją, odpowietrzył układ, aczkolwiek problem dalej występuje. Zalał dodatkowo środek do czyszczenia wtrysków i kazał mi się stawić w poniedziałek. W między czasie przeglądnął jeszcze cały układ i instalację, czy aby gdzieś nie występuje przetarcie/zwarcie, niedopięta wtyczka - nic z tych rzeczy.
Komputer w pierwszy dzień pokazywał błąd EGR'u, dziś natomiast czujnika położenia wału. Dzwoniłem również do ludzi handlujących częściami do peugeota, specjalizują się w tym, więc myślę, że coś mogą powiedzieć na ten temat. Określili, że w układzie SIEMENSA najczęściej padają wtryski bądź zawór na pompie, ewentualnie jakiś czujnik na pompie (nie wiem dokładniej co miał na myśli).
Dodam, że auto jak już odpali po ciężkich bataliach, jedzie normalnie, ma moc, nie szarpie. Na ciepłym odpala natychmiast i jedzie, nie ma problemu.
Nie wiem, może wy coś wykombinujecie? Jeśli potrzeba jakichś dodatkowych informacji, które pomogą w dedukcji jak najbardziej podrzucę. Pozdrawiam i liczę na jakąś pomoc, bo ten samochód to jedna wielka zagadka
Mianowicie - jakiś czas temu pojawiły się u mnie problemy z rozruchem silnika. Zgasiłem samochód po trasie, wracałem po godzinie i nie odpalał, kręcił - początkowo zaskakiwał na PLAK'a, później przestał. Zaholowałem go do mechanika, sprawdził go na komputerze, diagnoza czujnik ciśnienia paliwa. Wymienił mi go, teoretycznie - jak ręką odjął.
Po czterech, pięciu dniach pod pracą odpalałem samochód i znowu - za pierwszym razem nie zaskoczył, aczkolwiek za drugim razem zakręciłem go dłużej i odpalił, pojechałem. Pomyślałem sobie, że to mój błąd, aczkolwiek na drugi dzień samochód już nie odpalił - dopiero po pół godziny kręcenia zaskoczył. W między czasie nie wchodząc na obroty, dławiąc się, krztusząc.
Znowu więc zaprowadziłem samochód do mechanika, tym razem innego - przeglądnął układ paliwowy, znalazł nieszczelność w zbiorniku pod pływakiem i uszczelnił ją, odpowietrzył układ, aczkolwiek problem dalej występuje. Zalał dodatkowo środek do czyszczenia wtrysków i kazał mi się stawić w poniedziałek. W między czasie przeglądnął jeszcze cały układ i instalację, czy aby gdzieś nie występuje przetarcie/zwarcie, niedopięta wtyczka - nic z tych rzeczy.
Komputer w pierwszy dzień pokazywał błąd EGR'u, dziś natomiast czujnika położenia wału. Dzwoniłem również do ludzi handlujących częściami do peugeota, specjalizują się w tym, więc myślę, że coś mogą powiedzieć na ten temat. Określili, że w układzie SIEMENSA najczęściej padają wtryski bądź zawór na pompie, ewentualnie jakiś czujnik na pompie (nie wiem dokładniej co miał na myśli).
Dodam, że auto jak już odpali po ciężkich bataliach, jedzie normalnie, ma moc, nie szarpie. Na ciepłym odpala natychmiast i jedzie, nie ma problemu.
Nie wiem, może wy coś wykombinujecie? Jeśli potrzeba jakichś dodatkowych informacji, które pomogą w dedukcji jak najbardziej podrzucę. Pozdrawiam i liczę na jakąś pomoc, bo ten samochód to jedna wielka zagadka