Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moc inwertera i ewentualne łączenie dwóch inwerterów na jednej fazie

o-w-c-a 13 Lip 2017 10:46 1158 20
  • #1 13 Lip 2017 10:46
    o-w-c-a
    Poziom 13  

    Witam

    W najbliższych dniach mam mieć podłączoną do domu instalację fotowoltaiczną 3kW.

    Z uwagi na przepusty i dużą odległość kabel ziemny (w sumie 53m) został wykonany 3x4mm2. Całość robiła mi firma która już kręciła nosem że chcę przewód 4mm2, kiedy oni chcieli zrobić 2,5mm2, więc o kablu 5x4mm2 nie było mowy.

    Teraz moje pytanie - czy kabel jest ok biorąc pod uwagę obecną 3kW moc instalacji?
    Rezystancję o ile dobrze pamiętam połączonych dwóch żył (test ciągłości przewodów) miałem ok 0,8 Ohma (czyli na dystansie 106m).

    Inwerter mam mieć GoodWe GW3000-NS i jak wspomniałem instalację w sumie dającą 2970W składającą się z 11paneli.
    Panele w praktyce dadzą 2970W w idealnych warunkach i pewnie 5 dni w roku, a więc większość czasu będzie miał nadwyżki mocy stąd zastanawiałem się nad dodaniem jeszcze jednego panela np 250W. Specyfikacja mówi że:
    - DC power rating (W) max 3200W
    - Max.allowed PV Power(W) 3900W
    - Max. AC power (W) 3000W).
    - Max. AC current (A) 13,5A (tutaj najwięszy kłopot)


    Jeżeli nie da rady to docelowo (teraz nie mogłem na to sobie pozwolić) chciałem zwiększyć moc do 4,3kW dokładając 5 paneli (4 dodatkowe + 1 wspomniany wcześniej, tak aby mieć w sumie 16paneli po 270W).
    I tutaj kolejne pytanie - czy będę mógł zastosować drugi inwerter 1500W i podłączyć do tego samego kabla ziemnego?
    Czy kabel wytrzyma ~4,5kW, oraz czy inwertery się nie "pokłócą" zasilając tą samą fazę?

    0 20
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • Pomocny post
    #2 13 Lip 2017 11:39
    prose
    Poziom 32  

    Inwertery się nie pokłócą tylko zwróć uwagę na przekrój przewodu i jaki jest wymagany przez inwerter sumując przekrój z dwóch inwerterów.

    0
  • Pomocny post
    #3 13 Lip 2017 11:44
    3301
    Poziom 19  

    Przekrój w/g wyliczeń nawet do mocy 4,3 jeszcze wystarczy, prąd chwilami może dojść do 25A, spadek nap. wyniesie ok. 5% ale czy przy max. mocy napięcie w sieci nie podskoczy i nie będzie się wyłączał inwerter to zależy od sieci.
    Na takiej długości to bezpiecznie i z zapasem byłby 6-10 mm2, ja bym użył 16mm2

    0
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #4 13 Lip 2017 12:18
    o-w-c-a
    Poziom 13  

    Dzięki za odpowiedź.

    Całe szczęście, że to wytrzyma. Pierwotnie planowałem rozbudowę do 5kW, ale w praktyce 4,3kW zmieści mi się "optymalnie". Być może będzie to 4,5kW jeśli panele za 2-3 lata będą sprzedawać mocniejsze.

    Co do przewodu to realizowała to firma która chciała dać 2,5mm2, dopiero jak im mówiłem o stratach itd wywalczyłem ten kabel.
    Całość jest na wiacie a że jest dość daleko od domu, to od niej odszedłem przewodem do altany ogrodowej która jest tuż obok. A więc pomiędzy domem a wiatą (rozdzielnią a inwerterem) idzie jeden przewód 3x4mm2, a od wiaty do altany odchodzi dodatkowy 3x2,5mm2.

    Może nie jest to idealne rozwiązanie, ale wyszedłem z założenia, że w dzień kiedy świeci słońce prąd do ew. odbiornika altany będzie szedł 3x2,5mm2 bezpośrednio od inwertera (tym samym nie będzie przeciążało kabla między domem a inwerterem 3x4mm2), a w nocy kiedy inwerter nie daje prądu zasilanie altany będzie z domu kablem 3x4mm2 i później 3x2,5mm2.

    Po swojej stronie (w domu) zrobiłem zabezpieczenie kabla różnicowo-prądowe jednofazowe (aktualnie 16A). W rozdzielni głównej trójfazowej mam zabezpieczenia przeciwprzepięciowe z uziomem w gruncie (instalacji odgromowej nie mam).

    Druga strona kabla (wiata z panelami) będzie miała inwerter i tutaj czy powinien być drugie zabezpieczenie rożnicowo-prądowe na odejściu do altany? Oczywiście dodatkowe zabezpieczenie nadprądowe do oświetlenia wiaty z panelami czy instalacji altany będzie w tej rozdzielni.

    Czy takie dodatkowe zabezpieczenie różnicowo-prądowe będzie skuteczne, czy "raczej skuteczne", a może kompletnie nieskuteczne i muszę jakąś dodatkową bednarkę kopać (czego wolałbym uniknąć)?

    0
  • #5 13 Lip 2017 14:16
    theo33
    Poziom 12  

    Przy inwerterze masz chyba jakąś rozdzielnicę to tam również ochrona przepięciowa i ewentualnie różnicówka na inwerter i na altanę a na zabezpieczeniu kabla 3x4 w rozdzielni głównej tylko nadmiarowy.

    0
  • Pomocny post
    #6 14 Lip 2017 20:11
    taniam
    Poziom 19  

    Co do przekroju kabla - nie jestem pewien czy przy takiej długości nie będzie problemów, nie chodzi nawet o obciążalność prądową przewodu, a o spadek napięcia. Wiele zależy od tego jak wygląda sprawa na miejscu, czyli jakie napięcie dostarcza ZE.
    Co do zabezpieczeń
    - RCD po stronie AC wystarczy jedno na linię zasilającą, nie ma sensu zakładać dodatkowych przy każdym inwerterze.
    - SPD po stronie AC również by się przydało - jedno na dwa inwertery, jeżeli zlokalizowane są blisko siebie.
    - SPD po stronie DC na każdy string osobno, jeżeli długość kabli od paneli do inwertera jest większa niż 10m powinno się zastosować dwie grupy ochronników (stopieni I przy panelach i stopień II przy inwerterze.

    0
  • Pomocny post
    #7 16 Lip 2017 20:51
    hupo
    Poziom 11  

    Moim zdaniem trzeba przeprowadzić pomiary napięcia sieci na fazie która będzie używana do PV. I to nie zimą kiedy ludzie ogrzewają prądem. Regularnie ze trzy pomiary w ciągu dnia przez kilka dni - dowiemy się wówczas czy napięcie nie rośnie czasem dużo powyżej 230V. Jeśli będzie za duże już w budynku to mogą być kłopoty z wyłączającym się inwerterem.

    Tylko jedna różnicówka może być w szeregu - instalacja musi być tak zaprojektowana by była znana i zaplanowana kolejność działania zabezpieczeń.

    Teoretycznie jeśli (trójfazowe lub 2 fazy) zabezpieczenie różnicowoprądowe wstawimy dopiero do rozdzielni we wiacie i lokalnie zrobimy tam uziemienie to z kabla 3x4mm2 można zrobić przyłącze dwufazowe i wówczas dwoma inwerterami na różnych fazach łatwiej wepchnąć moc. Nie wiem czy nie ma dodatkowych przeszkód związanych z bezpieczeństwem takiej instalacji. Na pewno trzebaby to zrobić bardzo porządnie. Nie jest to ładne rozwiązanie i należy je traktować jako ostateczność.

    W dzień kiedy świeci słońce w altanie będzie można grilować elektrycznie - inwertery będą działać optymalnie a po kablu do domu będzie płynął mniejszy prąd :-). Troszkę straszno gdy nadejdzie burza z wyładowaniami. Czy jest może gdzieś na sieci gotowe rozwiązanie odłączające stycznikiem instalację w czasie burzy? Nie przemysłowe oczywiście ale jakieś bazujące np. na blitzortung ? Przy kilku kW straty na styczniku nie byłyby jeszcze tragiczne.

    0
  • Pomocny post
    #8 16 Lip 2017 21:30
    chrobry25
    Poziom 14  

    Z własnego doświadczenia, gdzie napięcie w sieci często mam 240V. Przy 3kWp powinno być na styk. Zapomnij o 4,5 kWp na jednej fazie. Chyba, że napięcie w sieci masz stabilne i nie przekraczające ~ 230V.

    0
  • Pomocny post
    #9 16 Lip 2017 22:02
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    o-w-c-a napisał:
    Być może będzie to 4,5kW

    o-w-c-a napisał:
    Oczywiście dodatkowe zabezpieczenie nadprądowe do oświetlenia wiaty z panelami czy instalacji altany będzie w tej rozdzielni.

    Czyli 5 lub więcej kilowat.
    Kolega sobie wpisze te wartości długość 100m i sprawdzi.
    https://www.prs.pl/dzialalnosc-badawczo-rozwo...dek-napiecia-prad-przemienny-jednofazowy.html

    0
  • #10 18 Lip 2017 00:52
    o-w-c-a
    Poziom 13  

    OK dzięki za porady.

    W praktyce firma jest dość kłopotliwa i trwa to już naprawdę długo, do tego stopnia że zdążyłem już zakopać kabel miesiąc temu (który oni mieli ułożyć). Założyli panele i teraz czekam na inwerter - jakby nie dofinansowanie to dawno bym zrezygnował...

    Nie mniej kabel i tak dobrałem według własnego uznania i nie 3x2,5 (jak chcieli najtaniej), jednak nie mogłem dać sensownego 5x4mm czy grubszego bo w ogóle by mnie wyśmiali (biorąc pod uwagę planowany system montażowy i widoczne oszczędności wszędzie - np uchwyty paneli są montowane śrubami samowiercącymi do profili, zamiast systemowymi wsuwkami i śrubami imbusowymi).

    Ogólnie kiepsko i firma nie godna polecenia, ale już utknąłem.

    W efekcie mam wspomniany kabel wkopany na 80cm obsypany 25cm ziemi, z taśmą niebieską w ziemi i 55cm gruntu. Tak mi radzono że tak jest "profi". W efekcie nie chciałbym kopać kolejny raz i układać kolejnych kabli, a poza tym nie mam kolejnych przepustów w domu.

    Chciałbym uzyskać oczekiwany efekt, ale żeby nie "wybuchło", i żeby działało. Docelowo kiedy będę dokładał dodatkowe 1,3kW wtedy będę myślał równocześnie o pompie ciepła, więc ona niemal całość tego zje (te do 7kW energii cieplnej wygląda że są jednofazowe). A więc może nie podbiję napięcia przesadnie mając duży odbiornik (choć niekoniecznie cykl pracy w słoneczny dzień będzie w pełni zgodny).

    Wspominając o tych "wykonawcach" i nie mogąc się doczekać przerobiłem już rozdzielnię w domu i wprowadziłem koniec kabla od wiaty z panelami do rozdzielni.
    W domu w rozdzielni zastosowałem bezpiecznik nadprądowy B16 łączony (zajmuje dwa pola) z różnicowoprądowym (jednofazowy). Wyszedłem z założenia że ma "odciąć" prąd z chwilą upływności prądu idącego od domu do wiaty. W wiacie sądziłem że będzie konieczne zastosowanie drugiego bezpiecznika różnicowoprądowego aby ten odciął napięcie kiedy upływność prądu pojawi się z chwilą kiedy dom będzie odbiornikiem, a fotowoltaika generatorem prądu. Może coś poknociłem założeniowo, ale wyszedłem z założenia że odcięcie musi następować od strony wytwarzającej napięcie.

    Inna sprawa że inwerter chyba nie wytwarza napięcia AC jeśli nie jest połączony z siecią - tutaj dokładnej zasady nie rozumiem, ale o ile dobrze się domyślam sprawdza czy jest napięcie i jeśli jest dodaje swoje - a więc skoro "wpuszcza napięcie" to skąd wie, że ono nie zanikło od strony Tauronu żeby wiedzieć że ma się wyłączyć. Stąd moja być może nie poprawna logika z zabezpieczeniami.

    Docelowo wspólnie dwa inwertery miałby łączyć się jednym kablem ze sobą, później wchodzić na RCP w wiacie i bezpiecznik nadprądowy, a od wyjścia z bezpiecznika kablem do domu, oraz drugim kablem odchodzić na bezpiecznik nadprądowy do altany.


    Napięcie w sieci sprawdzę ale jeśli pamiętam mam na poziomie 234-235V


    W kwestii obliczonego spadku to 5% - to jeśli zagrożeniem jest wyłączanie inwertera z uwagi na zbyt wysokie napięcie z połączonych inwerterów to spadek powinien "pomóc" bo obniży napięcie i inwertery "nie zorientują" się że przekraczają wartości granicznej...? Inna sprawa czemu 100m a nie 52m? Trzeba liczyć spadek dwóch żył skoro po drodze jest odbiornik?


    Koncepcja z dodatkowym uziemieniem wiaty i wykorzystaniem drugiego przewodu dla drugiej fazy jest ciekawa, choć myślę że dość mało "elegancka". W tej koncepcji zapewne musiałbym RCP zastosować tylko w wiacie. Pomysł ciekawy, ale tylko wtedy jeśli faktycznie całość "nie wytrzyma", o ile sam przewód w ziemi wytrzyma obciążenie wtedy dość niesymetryczne (3kW jedną żyłą i 1,3kW drugą)... Choć z drugiej strony może lepiej wytrzyma takie działanie niż 4,3kW jedną żyłą...

    0
  • #11 18 Lip 2017 07:47
    theo33
    Poziom 12  

    o-w-c-a napisał:


    W kwestii obliczonego spadku to 5% - to jeśli zagrożeniem jest wyłączanie inwertera z uwagi na zbyt wysokie napięcie z połączonych inwerterów to spadek powinien "pomóc" bo obniży napięcie i inwertery "nie zorientują" się że przekraczają wartości granicznej...? Inna sprawa czemu 100m a nie 52m? Trzeba liczyć spadek dwóch żył skoro po drodze jest odbiornik?


    Koncepcja z dodatkowym uziemieniem wiaty i wykorzystaniem drugiego przewodu dla drugiej fazy jest ciekawa, choć myślę że dość mało "elegancka". W tej koncepcji zapewne musiałbym RCP zastosować tylko w wiacie. Pomysł ciekawy, ale tylko wtedy jeśli faktycznie całość "nie wytrzyma", o ile sam przewód w ziemi wytrzyma obciążenie wtedy dość niesymetryczne (3kW jedną żyłą i 1,3kW drugą)... Choć z drugiej strony może lepiej wytrzyma takie działanie niż 4,3kW jedną żyłą...

    Co do tego spadku 5% to działa w obydwie strony, przy produkcji to będzie nie spadek a podwyższenie napięcia o 5%.
    Co do kabla 3x4 to żyły napewno ma oznaczone odpowiednim kolorem i żyła ż-zielona jak i niebieska nie może być pod napięciem to wbrew przepisom i sztuce.

    0
  • #12 18 Lip 2017 18:42
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    theo33 napisał:
    i żyła ż-zielona jak i niebieska nie może być pod napięciem to wbrew przepisom i sztuce.

    Co to znaczy dla kolegi że nie może być pod napięciem? I kolega poda przepis wspomniany, bo o sztuce nie wspomnę.

    0
  • #13 18 Lip 2017 21:00
    hupo
    Poziom 11  

    No to może zacznijmy od początku. Czy dobrze zrozumiałem że przewód w ziemi nie jest jeszcze całkiem zasypany i wykop można jeszcze wykorzystać? Czy może jednak lepiej kupić odpowiednią długość kabla solarnego PV 6mm2, parę (lub nawet dwie pary - na przyszłość) przewodów umieścić w rurze osłonowej ziemnej, np "Rura osłonowa karbowana niebieska DVR 50 KF09050 (50mb)" a inwerter powiesić w budynku? To rozwiązuje problem spadku (a w zasadzie wzrostu) napięcia AC. Generuje niestety oczywiście inne problemy: DC równolegle z AC przeniesie zakłócenia w razie wyładowania, inwerter trzeba gdzieś powiesić, zrobić osobny szczelny przepust.
    Jeśli chodzi o jakość kabla PV na znanym portalu aukcyjnym - nie zawsze droższy jest lepszy, można kupić 4mm2 jako 6mm2 i odwrotnie i co gorsza sprzedawca się nie orientuje co sprzedaje. BTW 4mm2 też chyba byłby OK - po prostu większe straty ale nie wpłynie to na pracę inwertera bo spadek napięcia będzie po stronie DC z czym sobie inwerter poradzi.

    0
  • #14 19 Lip 2017 11:04
    theo33
    Poziom 12  

    Krzysztof Reszka napisał:
    theo33 napisał:
    i żyła ż-zielona jak i niebieska nie może być pod napięciem to wbrew przepisom i sztuce.

    Co to znaczy dla kolegi że nie może być pod napięciem? I kolega poda przepis wspomniany, bo o sztuce nie wspomnę.

    Tu żadnego przepisu nie potrzeba, są normy z kolorystyką, żyła ż-zielona przewodu czy też kabla to PE i w stanach nieawaryjnych nigdy na nim nie powinno pojawić się napięcie niebezpieczne, podobnie jest z żyłą niebieską N.

    A odnosiłem się do propozycji z postu #7 zasilania inwerterów z dwóch różnych faz kablem 3x4 co jest niedopuszczalne

    0
  • #15 19 Lip 2017 11:24
    prose
    Poziom 32  

    o-w-c-a napisał:
    np uchwyty paneli są montowane śrubami samowiercącymi do profili, zamiast systemowymi wsuwkami i śrubami imbusowymi).
    Nie zgadzaj się na to tak się nie robi.

    0
  • #16 19 Lip 2017 12:05
    o-w-c-a
    Poziom 13  

    Panele już tak są przykręcone więc już "po ptokach".

    Dodatkowo chcieli panele na jakiś ścinkach kątowników aluminiowych z stelaży naziemnych (cięte na długość 3cm) robić system montażowy do blachy trapezowej kręcąc "farmerem" przez kątownik i blachę do łaty, a do pionowej części kątownika drugim farmerem do szyny aluminiowej.
    Na to się nie zgodziłem i mam zastosowane ocynkowane 4mm litery "U" kręcone farmerem przez górną falę blachy do łaty i dwoma farmerami z góry i boku do profila aluminiowego od PV (za które dopłacałem). Jedyne co jest trochę lepsze niż dno to, to że te farmery są jakieś grubsze niż te do blachy dachowej (te co trzymają łat mają 5mm rdzenia i trochę drobniejszy gwint, te dwa trzymające profil mają 4mm rdzenia. Same panele tymi samymi powiedzmy farmerami kręcone są do profili aluminiowych. Jakbym wiedział że z takim syfem przyjadą to też bym im kazał przywieźć systemowe, tyle że już nie mieli jak ich zdobyć dla mnie). Sam tego nie podmienię bo nie dosięgnę pomiędzy panele...
    Nie wiem jak normalnie przykręca się takie instalacje ale solary mam długimi śrubami przez blachę do krokwi, a nie rzez blachę do łat...
    Taki mają "system" w firmie i panie "my tak robimy", a jest gwarancja na montaż itp opowiastki.


    Nie chcę nikogo publicznie zniesławiać ale firma dno! Jedyne że robią taniej bo z jakąś dotacją. Jak liczyłem koszty żeby samemu to złożyć to na podobnym sprzęcie wychodzi 2-3kzł drożej + certyfikaty "uprawnionego instalatora" do połączenia od AC 3 przewodów w rozdzielni i inwerterze, oraz od DC 2 przewodów. Pytałem w Tauronie i nie mam szans samemu podpiąć, ani nikt ze znajomych elektryków nie mając tych certyfikatów, więc złożyłem kiedyś ofertę na montaż z wystawieniem dokumentów - wyceniono ją na 3kzł...

    A więc zostałem skazany na wspomnianych partaczy i kabel który mam to jak wspomniałem to już moje "widzimisie". Mówicie że jest do d..., ale ja wiem że szału nie ma, a co dopiero jakbym miał taki jak chcieli mi po kosztach wcisnąć 3x2,5mm2.


    Kabel jest już zakopany na 80cm. Jest w peszlu żeby nie uległ uszkodzeniu ale nie pomyślałem żeby dać dużej średnicy, więc jest dobrana dla średnicy przewodu...
    Pierwotnie chciałem inwerter w domu aby nie był narażony na warunki atmosferyczne, jednak te mistrze odradzili mi to z uwagi na duże straty (nie porównywałem), oraz pewnie dlatego że oni dają przewody DC 4mm2. Co tragikomiczne w peszlu idącym pod planowaną lokalizację inwertera od paneli idą obydwa przewody czerwone... - bo nie mieli szpuli z czarnym...

    0
  • #17 19 Lip 2017 14:33
    prose
    Poziom 32  

    No to chłopie na prawdę trafiłeś na firmę jak to można nazwać firmą.

    0
  • #18 19 Lip 2017 15:48
    Joker.
    Poziom 30  

    o-w-c-a napisał:
    W kwestii obliczonego spadku to 5%

    5%, to chyba coś źle wychodzi, mi wychodzi 2.6% spadek napięcia z obliczeń dla 3x4mm2 na długości 53m oraz będzie 78W strat mocy przy obciążeniu 3kW.
    W tej samej cenie co miedziany kabel 3x4 jest kabel aluminiowy yaky4x16 na którym byłoby 32W strat przy 3kW.
    Zawsze możesz nająć koparkę i wymienić kabel.

    0
  • #19 19 Lip 2017 21:06
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    theo33 napisał:
    Tu żadnego przepisu nie potrzeba,

    theo33 napisał:
    i niebieska nie może być pod napięciem to wbrew przepisom

    To są czy nie ma , nie pisać kolego bzdur tylko tyle wystarczy.
    theo33 napisał:
    są normy z kolorystyką, żyła ż-zielona przewodu czy też kabla to PE i w stanach nieawaryjnych nigdy na nim nie powinno pojawić się napięcie
    .
    Kolejna bzdura, kiedy w nieawaryjnym stanie jak to nazwałeś pojawia się prąd w obwodzie pomiędzy L i PE nazywamy upływnością. A przepisy kolorystyki przewodów nic do tego nie mają.
    theo33 napisał:
    podobnie jest z żyłą niebieską N

    Kolejna bzdura, weź wskaźnik i zmierz jakie jest napięcie pomiędzy przewodami L i N w obwodzie będący pod napięciem.
    Reasumując nie udzielaj rad kolego w tematach o których masz niewielkie pojęcie.

    0
  • #20 20 Lip 2017 00:48
    theo33
    Poziom 12  

    @ Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika  

    Pisałem już że odnosiłem się do propozycji z postu #7 zasilania inwerterów z dwóch różnych faz kablem 3x4 co uważam za niedopuszczalne.

    więc napisałem:
    Co do kabla 3x4 to żyły napewno ma oznaczone odpowiednim kolorem i żyła ż-zielona jak i niebieska nie może być pod napięciem to wbrew przepisom i sztuce.

    Po krytyce ze strony kolegi odpisałem:
    Tu żadnego przepisu nie potrzeba, są normy z kolorystyką, żyła ż-zielona przewodu czy też kabla to PE i w stanach nieawaryjnych nigdy na nim nie powinno pojawić się napięcie niebezpieczne, podobnie jest z żyłą niebieską N.

    I kolejna totalna już krytyka z wklejonymi, niepełnymi moimi cytatami z powycinanymi istotnymi wyrazami z tych cytatów jak również zamiana słowa „niebezpieczne napięcie na prąd w obwodzie L i PE.”


    Krzysztof Reszka napisał:
    theo33 napisał:
    Tu żadnego przepisu nie potrzeba,

    theo33 napisał:
    i niebieska nie może być pod napięciem to wbrew przepisom

    To są czy nie ma , nie pisać kolego bzdur tylko tyle wystarczy.
    theo33 napisał:
    są normy z kolorystyką, żyła ż-zielona przewodu czy też kabla to PE i w stanach nieawaryjnych nigdy na nim nie powinno pojawić się napięcie
    .
    Kolejna bzdura, kiedy w nieawaryjnym stanie jak to nazwałeś pojawia się prąd w obwodzie pomiędzy L i PE nazywamy upływnością. A przepisy kolorystyki przewodów nic do tego nie mają.
    theo33 napisał:
    podobnie jest z żyłą niebieską N

    Kolejna bzdura, weź wskaźnik i zmierz jakie jest napięcie pomiędzy przewodami L i N w obwodzie będący pod napięciem.
    Reasumując nie udzielaj rad kolego w tematach o których masz niewielkie pojęcie.


    Więc kol. @ Krzysztof Reszka uważa że można podłączyć dwa inwertery na dwóch różnych fazach za pomocą jednego kabla 3x4mm2 jak proponowano w poście 7 ?

    Dodano po 2 [minuty]:

    A udzielenie rady przez kol. Krzysztof Reszka

    Krzysztof Reszka napisał:
    o-w-c-a napisał:
    Być może będzie to 4,5kW

    o-w-c-a napisał:
    Oczywiście dodatkowe zabezpieczenie nadprądowe do oświetlenia wiaty z panelami czy instalacji altany będzie w tej rozdzielni.

    Czyli 5 lub więcej kilowat.
    Kolega sobie wpisze te wartości długość 100m i sprawdzi.
    https://www.prs.pl/dzialalnosc-badawczo-rozwo...dek-napiecia-prad-przemienny-jednofazowy.html


    To jest poprawna rada?
    skoro autor tematu podał 52m a kol. proponuje 100m a wzór na obliczenie spadku napięcia z podanego linku uwzględnia już 2 żył?

    Może rochę wyrozumiałości dla tych mających niewielkie pojęcie jak się samemu popełnia podstawowe błędy.

    0
  • #21 20 Lip 2017 16:41
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika

    theo33 napisał:
    skoro autor tematu podał 52m a kol. proponuje 100m a wzór na obliczenie spadku napięcia z podanego linku uwzględnia już 2 żył?

    o-w-c-a napisał:
    Rezystancję o ile dobrze pamiętam połączonych dwóch żył (test ciągłości przewodów) miałem ok 0,8 Ohma (czyli na dystansie 106m).

    Stąd to wziąłem więc nie z głowy. A że autorowi zrobiło się 52 metry kilka postów dalej to już nie moja wina.
    theo33 napisał:
    Więc kol. @ Krzysztof Reszka uważa że można podłączyć dwa inwertery na dwóch różnych fazach za pomocą jednego kabla 3x4mm2 jak proponowano w poście 7 ?

    Niczego nie proponuję, tylko zwracam uwagę na błędy.
    W przewodzie PE może płynąć prąd niewielki . Nie ma idealnej bez upływowej sieci . Po to stosujemy wyłączniki różnicowoprądowe by ograniczyć go do niezbędnego minimum.
    Pomiędzy przewodem będącym pod napięciem N i L zawsze będzie występować różnica potencjałów czyli będzie występować napięcie.
    Pozdrawiam.

    1