Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elmark
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarka samochodowa oparta o stabilizatory liniowe

hindoos 14 Lip 2017 21:43 3498 37
  • #31 14 Lip 2017 21:43
    pawelr98
    Poziom 36  

    Niezależnie od tego jaką metodę liniową wybierzesz zawsze masz do odprowadzenia tą samą ilość ciepła. (14.4V-5V)*2A=18.8W
    Taka ilość ciepła po prostu wymaga odpowiedniego radiatora i nie ma innej drogi.

    Jak ma być małe i kompaktowe a do tego się nie grzać to musi to być przetwornica impulsowa.
    Wtedy malutka ilość energii idzie na ciepło a sam układ nie zajmie dużo miejsca.

    Można też popróbować z ekranowaniem tych obecnych ładowarek.
    Folia aluminiowa i do boju.

    kris8888 napisał:

    Niektóre typy tych ładowarek Nokii (np. LCH-12, DC-4), dawały 5,7V na wyjściu, bo taki był kiedyś standard dla starszych telefonów Nokii, ale wystarczy dać diodę na wyjściu żeby obniżyć do 5V. No i trzeba sobie zmienić wtyczkę na miniUSB/microUSB w zależności od potrzeb.

    Te ładowarki produkowała firma Astec i naprawdę układowo i przeciwzakłóceniowo były bardzo dopracowane.

    Ja bym dał diodę o niższym spadku. Wynika to z prostego faktu iż standardowe kable microUSB mają znaczny spadek napięcia. Ładowarka mojego brata od telefonu Samsung GS5 wypluwała na wyjściu 5.4V dzięki czemu prąd mógł na spokojnie dojść do deklarowanych 2A.

  • Elmark
  • #32 14 Lip 2017 22:06
    E8600
    Poziom 35  

    pawelr98 napisał:
    Jak ma być małe i kompaktowe a do tego się nie grzać to musi to być przetwornica impulsowa.

    Najlepiej na układzie LM2596 (2A powinna wytrzymać bez radiatora a z radiatorem do 3A).
    Ładowarka samochodowa oparta o stabilizatory liniowe

    Ładowarka na stabilizatorach to nieporozumienie moim zdaniem.
    Co do zakłóceń to kolega doradził aby zawinąć w sreberka jak świstak - powinno pomóc. :)

  • #33 15 Lip 2017 01:26
    aaanteka
    Poziom 38  

    Akurat wskazany moduł na LM 2596, to jest źródło zakłóceń, w szczególności dla takiego podatnego radioodbiornika. Starsza wspomniana wersja LM2575( 47-62kHz) o wiele lepiej się spisuje niż te chińskie odpowiedniki pracujące na częstotliwości już 130-175kHz z dużą ilością harmonicznych .

    pawelr98 napisał:
    A nie prościej by było kupić stabilizator 7805 w obudowie TO-3 ?

    Z tych co pamiętam to TESLA MA7805 oraz CEMI UL7505. Koszt ok.2-3zł/szt + przesyłka. Masa na obudowie to można przykręcić do karoserii.

    Nic gorszego nie można doradzić jak te dwa wadliwe, podatne na uszkodzenia produkty z mienionej epoki i sytemu . Więcej z nimi było kłopotu niż pożytku, przeciętny markowy stabilizator 78xx, czy 78Sxx w obudowie To-220 spisywał się i spisuje o niebo lepiej. A masa również na radiatorze :D .

    Przykręcanie stabilizatora masą wprost do karoserii jest bardzo złym pomysłem mogącym tylko stworzyć pętlę mas, która może tylko wprowadzać dodatkowe zakłócenia sygnału użytecznego. Z innej strony takie połączenie, to potencjalne miejsce wzmożonej korozji.


    eurotips napisał:
    Przypomniałem sobie z dawnych czasów że stabilizatory 78S05 pięknie dawało się łączyć równolegle i wydajność prądowa podwajała się.

    Owszem ,ale należy dodatkowo dać rezystory wyrównujące w każdej z gałęzi , które dodatkowo się grzeją i mają gabaryty ( 3-5 W) .


    hindoos napisał:
    Myślałem o obudowie w stylu Z92U

    Te obudowy mają dość ograniczoną wytrzymałość termiczną i są łatwopalne . Przy mocy oddawanej 10-20 W wewnątrz są stanowczo niebezpieczne. Wystarczy zrobić eksperyment z taką objętością i rezystorem drutowym oddającym 20 W przy temperaturze otoczenia 25-30 °C , aby przekonać się że to nieodpowiednie rozwiązanie zabudowy stabilizatora liniowego .

  • Elmark
  • #34 15 Lip 2017 10:15
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Napięcie na akumulatorze samochodowym może być od 11V (poniżej tego nie należy go rozładowywać) do 15V (jeśli regulator alternatora jest prawidłowo nastawiony, to większego napięcia przy ładowaniu nie powinno być); z tego można ze 3V wytracić na kilku połączonych szeregowo diodach 1N5401, a pozostałą nadwyżkę 3-7V podzielić w miarę równo między dwa stabilizatory low-drop 3A (na zwykłym stabilizatorze tak się nie da, bo do prawidłowego działania musi mieć nadwyżkę napięcia ponad 3V, co oznacza, że 11V wystarczy "na styk" i przy 15V na wejściu trzeba tracić po 10W na każdym stabilizatorze).

    Tylko może taniej wyjdzie zrobić pierwszy stopień stabilizacji np. na 2 równolegle połączonych LM7808, a drugi na low-drop? Albo pierwszy na dwóch LM7809, a drugi na jakimś mocniejszym stabilizatorze, który z zapasem wytrzyma prąd 2A i moc traconą do 9W?

    Równoległe łączenie stabilizatorów 5V nie jest dobrym pomysłem: bez oporników charakterystyka prąd-napięcie będzie miała "schodek" (przy małym prądzie będzie stabilizował ten, który da wyższe napięcie, a przy dużym ten, który da niższe), a z opornikami napięcie będzie małało w miarę wzrostu prądu (jeśli przy 2A na opornikach ma być tracone w sumie 3W, to oznacza to 3.5V zamiast 5V). Natomiast stabilizatory, które robią wstępną stabilizację, można połączyć równolegle, można ich masy łączyć z karoserią - następny stopień to ustabilizuje.

    Jeszcze jeden pomysł: na wejściu ze 3 diody 1N5401 szeregowo (żeby uzyskać spadek napięcia ze 2V) i równolegle do nich tranzystor, który będzie je zwierał, jeśli napięcie wejściowe będzie poniżej 13V (można też bez tych diod podłączyć tranzystor tak, by dawał spadek napięcia ze 2V, kiedy napięcie wejściowe przekracza 13V, a robił zwarcie, kiedy jest niższe - np. PNP, emiter do +akumulatora, między kolektorem, a bazą 2 diody 1N4001 szeregowo, kolektor do wejścia stabilizatora, na bazę podajemy dodatkowy prąd, jeśli napięcie akumulatora jest poniżej 13V) - to zmniejszy zakres napięć wejściowych dla pierwszego stabilizatora do 2V i pozwoli zmniejszyć moc traconą w stabilizatorach (ale do tego trzeba jeszcze gdzieś włączyć nieco diod 1N5401, by wytracić część nadwyżki napięcia, jeśli użyje się stabilizatorów low-drop - to powinno pozwolić na zmniejszenie mocy poniżej 5W na stabilizator).

    Oczywiście, przy napięciu wejściowym 15V, wyjściowym 5V, i prądzie 2A 20W musi zamieniać się na ciepło - można tylko podzielić to ciepło między wiele elementów. No i obudowa musi pozwolić na jego odprowadzenie.

  • #35 15 Lip 2017 13:13
    aaanteka
    Poziom 38  

    Nie ma potrzeby nadmiernie komplikować rozwiązania, jak już zdecydujemy się na zastosowanie zasilacza liniowego, to należy zastosować uniwersalne układy do tego przeznaczone jak: µA723, L200, LM1084 ( adjustable lub 5V), LM1085 (adjustable lub 5V), LM350T, czy LM338.
    Rozwiązania takie są dość powszechne w wyrobach seryjnych zarówno krajowych, jak i zagranicznych producentów zasilaczy i zdają egzamin praktyczny.

    Powszechni stosowane reduktory napięcia 24V/12V RN16A, TIR-1-6, RV-16, RN20 wykonane w takiej właśnie technologii -na aplikacji µA723 i tranzystora 2N3055- może służyć jako wzór realizacji stabilizatora liniowego do zastosowań motoryzacyjnych.
    Ładowarka samochodowa oparta o stabilizatory liniowe Ładowarka samochodowa oparta o stabilizatory liniowe

    Oczywiście dobrze byłoby układ zaopatrzyć w zabezpieczenie termiczne, zabezpieczenie crowbar, a nawet może w wymuszony obieg powietrza.

  • #36 18 Lip 2017 13:56
    czareqpl
    Poziom 28  

    Ja mam pozytywne doświadczenia z modułem KIS3R33S . W sumie nie ma tam żadnych rewelacji ale układ sprawia wrażenie dobrze skompensowanego. Napięcie zasilania jest stabilne i testy w komorze EMC wskazują, że nie ma tragedii w paśmie radia FM. Trochę syfi w paśmie CB.

  • #37 19 Lip 2017 14:50
    aaanteka
    Poziom 38  

    Mogę potwierdzić również dobre wrażenia z eksploatacji przetwornic na MP2307. Dużo zależy od wykonania danego produktu finalnego.

  • #38 22 Lip 2017 22:19
    hindoos
    Poziom 21  

    Przekonaliście mnie do tego, żeby porzucić pomysł robienia ładowarki na stabilizatorach. Ryzyko i stopień skomplikowania, żeby to miało ręce i nogi, trochę mnie przerósł. Postanowiłem sprawdzić jeszcze raz jaki będzie efekt na innej, markowej ładowarce. Kupiłem Sony AN420. I - o dziwo - pomogło. Najwyraźniej porządnie ją zrobili. Ale bardzo dziękuję za ciekawą dyskusję - wiele mi ona uzmysłowiła i sporo się dowiedziałem. Ogromne dzięki dla wszystkich komentujących :)