Witam. Odrazu napisze ze jestem świeży na forum. Ale przejdę odrazu do mojego problemu. Kilka miesięcy temu spalił mi się przełącznik wycieraczek gdzie wymieniłem na nowy i było super, do czasu. Później zaczęło robić problemy z prawym światłem pozycyjnym i przepalac bezpiecznik 7,5A w końcu założyłem 10A i wszystko ok. Myślałem że to wszystko jakiś zbieg okoliczności ale jednak teraz może coś być na rzeczy. Ale przejdę do problemu. Jakiś czas temu kierunek prawy z rana nie działał, ale jak wszystko się ociepliło zaczął działać. Az do tego czasu wogóle kierunek prawy nie działa ( jedynie słychać na przekaźniku brzeczenie o blaszkę szybko, lewy działa poprawnie a chodzi na tej samej blaszce ). Na początku myślałem ze wina przekaźnika, jednak kiedy kupiłem na szrocie problem był taki sam. W przekaźniku są 3 kable jeden to masa ( i dwa kiedy dotknę prubówka to wariuje przekaźnik. ) odłączyłem również kostkę przy przełączniku kierunków ( i tam kabel numer 8 daje zwarcie na przekaźnik)
Ktoś miał może problem podobny i wie gdzie szukać problemu? ?? Myślałem również nad obejściem tego wszystkiego i podłączeniu na krótko ale do tego fajnie by było mieć schemat instalacji, a nigdzie nie mogę znaleźć.
Za każdą pomoc bardzo dziękuję, liczę ze wspólnymi siłami uda się naprawić.
Pozdrawiam
Ktoś miał może problem podobny i wie gdzie szukać problemu? ?? Myślałem również nad obejściem tego wszystkiego i podłączeniu na krótko ale do tego fajnie by było mieć schemat instalacji, a nigdzie nie mogę znaleźć.
Za każdą pomoc bardzo dziękuję, liczę ze wspólnymi siłami uda się naprawić.
Pozdrawiam