Pomimo ogromnego entuzjazmu sektora telekomunikacyjnego jak i potencjalnych konsumentów, wydatki na stacje bazowe i ich modernizacje w najbliższych latach będą spadać. Jak wynika z raportu opracowanego przez Dell'Oro Group spadki i stagnacja trwać będą jeszcze około trzech lat - wzrost spodziewany jest dopiero w roku 2021.
Wyniki zaprezentowane w raporcie Dell'Oro pokrywają się z opracowaniem, jaki gigant infrastruktury telekomunikacyjnej, firma Ericsson, opublikował wraz z swoimi wynikami finansowymi za ostatni kwartał. Dell'Oro przewiduje spadek sprzedaży stacji bazowych na poziomie kilku procent rocznie w tym roku, a następnie dwa lata spadków na poziomie 1..3%. Ericsson spodziewa się, że już około 2019 roku rynek wyjdzie na prostą i sprzedaż przestanie spadać.
Te informacje są bardzo znaczące dla rynku telekomunikacyjnego i dostawców usług. Wielu z nich inwestuje niemałe sumy w technologie 5G oraz nawiguje w kierunku finiszu implementacji sieci 4G.
"Ten zastój ma wpływ na wszystkie firmy z sektora, wszystkich trzech głównych dostawców, aczkolwiek póki co Huawei radzi sobie najlepiej z spadkami sprzedaży w porównaniu do Ericssona i Nokii", komentował Stefan Pongratz, analityk z Dell'Oro. "Widzimy pewne znaki, wskazujące że w Ameryce Północnej rynek będzie się trzymał nieźle, ale w Chinach czy Europie w najbliższym czasie spodziewać trzeba się spadków".
W zgodzie z wszystkimi przewidywaniami Ericsson raportował w drugim kwartale tego roku stratę na poziomie 145,3 miliona dolarów głównie z uwagi na sprzedaż i margines zysku istotnie poniżej przewidywań. Jak donosi agencja Reutersa w związku z tym firma planuje dokonać cięć na kwotę około miliarda dolarów w najbliższym czasie.
Szybki wzrost udziału LTE w rynku, szczególnie w Chinach, doprowadził w roku 2014 do sporego wzrostu sprzedaży, która w szczytowym momencie wyniosła aż 33 miliardy dolarów. Od tego czasu rynek skurczył się o około 4 miliardy dolarów, a do 2021 roku łączny spadek wynieść może nawet i 6 miliardów dolarów. Jak mówi Pongratz, zatrzymanie spadku w roku 2021 wynikać będzie z rosnących sprzedaży stacji 5G i mikrostacji LTE.
"Sumaryczne przychody systemów dostępu bezprzewodowego za lata 2017-21 mają być najniższe od momentu gdy zaczęliśmy śledzić ten temat w roku 2000" komentuje Pongratz. "W najbliższym czasie można spodziewać się modernizacji sieci do LTE Advanced i Advanced Pro, ale takie ruchu zazwyczaj nie generują jako-takiego wzrostu sprzedaży na całym rynku, a jedynie powodują kompensację spadku sprzedaży w sektorze makro stacji bazowych" dodaje.
Początkowo implementacja 5G obejmować ma instalację urządzeń działających w zakresie poniżej 3 GHz i poniżej 6 GHz. Następnie w środowisku miejskim pojawiać zaczną się mikro-stacje 5G. Stacje bazowe działające w pasmie milimetrowym, do 2021 roku, składać się będą na 5% tych firm, które w ogóle inwestują w technologie 5G.
Jakkolwiek przychody z tytułu sprzedaży mikro-stacji bazowych od 2017 do 2021 wzrosną czterokrotnie, to większość tych stacji działać będzie jeszcze w technologii LTE. Poza tym, tradycyjne stacje bazowe nadal stanowić będą 95% rynku, jak informuje Pongratz.
Implementacja technologii 5G powodowana jest głównie chęcią zwiększenia szybkości przesyłu danych dla użytkowników smartfonów. "Bez dwóch zdań, to jest to co napędza sektor i będzie tak przez najbliższe kilka lat" mówi analityk. Technologia 5G ma jednak i inne zastosowania. Jednym z nich jest możliwość masowego zastosowania systemów Internetu Rzeczy, wykorzystujących łączność komórkową do przesyłania i odbierania danych. Inną aplikacją, jest wykorzystanie sieci 5G do przesyłu danych z ultra-niskimi opóźnieniami. Problemem jest jednakże to, że "nie wiadomo jaki wpływ te nowe aplikacje będą miały na operatorów, sieć i sam rynek" komentuje Pongratz.
Źródło: http://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1332031
Wyniki zaprezentowane w raporcie Dell'Oro pokrywają się z opracowaniem, jaki gigant infrastruktury telekomunikacyjnej, firma Ericsson, opublikował wraz z swoimi wynikami finansowymi za ostatni kwartał. Dell'Oro przewiduje spadek sprzedaży stacji bazowych na poziomie kilku procent rocznie w tym roku, a następnie dwa lata spadków na poziomie 1..3%. Ericsson spodziewa się, że już około 2019 roku rynek wyjdzie na prostą i sprzedaż przestanie spadać.
Te informacje są bardzo znaczące dla rynku telekomunikacyjnego i dostawców usług. Wielu z nich inwestuje niemałe sumy w technologie 5G oraz nawiguje w kierunku finiszu implementacji sieci 4G.
"Ten zastój ma wpływ na wszystkie firmy z sektora, wszystkich trzech głównych dostawców, aczkolwiek póki co Huawei radzi sobie najlepiej z spadkami sprzedaży w porównaniu do Ericssona i Nokii", komentował Stefan Pongratz, analityk z Dell'Oro. "Widzimy pewne znaki, wskazujące że w Ameryce Północnej rynek będzie się trzymał nieźle, ale w Chinach czy Europie w najbliższym czasie spodziewać trzeba się spadków".
W zgodzie z wszystkimi przewidywaniami Ericsson raportował w drugim kwartale tego roku stratę na poziomie 145,3 miliona dolarów głównie z uwagi na sprzedaż i margines zysku istotnie poniżej przewidywań. Jak donosi agencja Reutersa w związku z tym firma planuje dokonać cięć na kwotę około miliarda dolarów w najbliższym czasie.
Szybki wzrost udziału LTE w rynku, szczególnie w Chinach, doprowadził w roku 2014 do sporego wzrostu sprzedaży, która w szczytowym momencie wyniosła aż 33 miliardy dolarów. Od tego czasu rynek skurczył się o około 4 miliardy dolarów, a do 2021 roku łączny spadek wynieść może nawet i 6 miliardów dolarów. Jak mówi Pongratz, zatrzymanie spadku w roku 2021 wynikać będzie z rosnących sprzedaży stacji 5G i mikrostacji LTE.
"Sumaryczne przychody systemów dostępu bezprzewodowego za lata 2017-21 mają być najniższe od momentu gdy zaczęliśmy śledzić ten temat w roku 2000" komentuje Pongratz. "W najbliższym czasie można spodziewać się modernizacji sieci do LTE Advanced i Advanced Pro, ale takie ruchu zazwyczaj nie generują jako-takiego wzrostu sprzedaży na całym rynku, a jedynie powodują kompensację spadku sprzedaży w sektorze makro stacji bazowych" dodaje.
Początkowo implementacja 5G obejmować ma instalację urządzeń działających w zakresie poniżej 3 GHz i poniżej 6 GHz. Następnie w środowisku miejskim pojawiać zaczną się mikro-stacje 5G. Stacje bazowe działające w pasmie milimetrowym, do 2021 roku, składać się będą na 5% tych firm, które w ogóle inwestują w technologie 5G.
Jakkolwiek przychody z tytułu sprzedaży mikro-stacji bazowych od 2017 do 2021 wzrosną czterokrotnie, to większość tych stacji działać będzie jeszcze w technologii LTE. Poza tym, tradycyjne stacje bazowe nadal stanowić będą 95% rynku, jak informuje Pongratz.
Implementacja technologii 5G powodowana jest głównie chęcią zwiększenia szybkości przesyłu danych dla użytkowników smartfonów. "Bez dwóch zdań, to jest to co napędza sektor i będzie tak przez najbliższe kilka lat" mówi analityk. Technologia 5G ma jednak i inne zastosowania. Jednym z nich jest możliwość masowego zastosowania systemów Internetu Rzeczy, wykorzystujących łączność komórkową do przesyłania i odbierania danych. Inną aplikacją, jest wykorzystanie sieci 5G do przesyłu danych z ultra-niskimi opóźnieniami. Problemem jest jednakże to, że "nie wiadomo jaki wpływ te nowe aplikacje będą miały na operatorów, sieć i sam rynek" komentuje Pongratz.
Źródło: http://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1332031
Fajne? Ranking DIY
