Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

- Pompa w przydomowej przepompowni ścieków nie wyłącza się automatycznie

wafellek 20 Jul 2017 20:04 6573 33
IGE-XAO
  • #1
    wafellek
    Level 10  
    Witam, mam problem z przydomową przepompownią ścieków. Co jakiś czas pompa się nie wyłącza. Pierwsze moje działania polegały na czyszczeniu wyłączników pływakowych, nie pomogło. Wezwałem pracowników z przedsiębiorstwo kanalizacyjnego, wymienili stycznik, powiedzieli, że jak nie pomoże, trzeba będzie wymienić pływak.
    Problem powrócił po półtorej miesiąca, wymieniłem pływak (MAC 3 produkcji włoskiej). Niestety wygląda na to, że to nie to. Po wymianie robiłem testy i gdy powoli zmieniałem pozycję pływaka, to zdarzało się, że pompa się nie wyłączała (na nowym pływaku).
    Nie mam schematu elektrycznego przepompowni, ale wygląda na to, że jest to coś w rodzaju sterowania stycznikiem przyciskami włącz i wyłącz, gdzie funkcje przycisków pełnią pływaki (zarówno pływak zamontowany wyżej w studzience jak i ten niżej mogą załączać i wyłączać pompę - czy nie powinno być tak, że ten wyżej załącza a ten niżej wyłącza?).

    Może ktoś z forumowiczów ma pomysł, co może być przyczyną usterki? Może ktoś dysponuje przykładowym schematem elektrycznym sterowania takim układem?
  • IGE-XAO
  • Helpful post
    #2
    mczapski
    Level 39  
    Trochę amatorsko kolega to opisuje. A dlaczego instalację elektryczną naprawiają pracownicy przedsiębiorstwa kanalizacyjnego? Prawdopodobnie masz tam dwa mikrowyłączniki uruchamiane pływakami i to one coś tam buntują się. I chyba nie jest tak (albo nie może), że oba pływaki obsługują fukcje włącz/wyłącz. Inaczej wyłącznik pływaka niskiego ma przerywać obwód zasilania cewki stycznika. Co do szczegułów to już konieczna wizja lokalna.
  • #3
    kajron
    Level 29  
    Quote:
    czy nie powinno być tak, że ten wyżej załącza a ten niżej wyłącza?).
    może być takie rozwiązanie lub dolny zapobiegać ma pracy na sucho

    Quote:
    Po wymianie robiłem testy i gdy powoli zmieniałem pozycję pływaka, to zdarzało się, że pompa się nie wyłączała (na nowym pływaku).
    no niestety te pływaki mogą mieć bezwładność .Lepszym rozwiązaniem jest sonda pojemnościowa lub nawet zwykłe sondy przewodnościowe https://static.elektroda.pl/attach/czujnik_poziomu_cieczy_7913.jpg bardzo dobrym sonda hydrostatyczna np . http://aplisens.pl/ choć cenowo jest różnica.

    Link + sygnalizator do nastaw poziomu
  • #4
    wafellek
    Level 10  
    mczapski wrote:
    A dlaczego instalację elektryczną naprawiają pracownicy przedsiębiorstwa kanalizacyjnego? Prawdopodobnie masz tam dwa mikrowyłączniki uruchamiane pływakami i to one coś tam buntują się. I chyba nie jest tak (albo nie może), że oba pływaki obsługują fukcje włącz/wyłącz. Inaczej wyłącznik pływaka niskiego ma przerywać obwód zasilania cewki stycznika. Co do szczegułów to już konieczna wizja lokalna.


    W ekipie przedsiębiorstwa mają również elektryków.
    Mnie też dziwi, że obydwa pływaki mogą załączać i wyłączać, wg mnie, ten niski powinien być tylko zabezpieczeniem, przed usterką górnego, co by pompa nie pracowała na sucho w razie jego usterki. Efekt jest taki, że w tej chwili całą "robotę" wykonuje tylko ten dolny.
    Z tego, co widziałem, to przewody z obydwu wyłączników pływakowych są podpięte równolegle do stycznika, nie widziałem nic "po drodze". Jaki jest typ stycznika i jak to jest dokładnie połączone trudno mi stwierdzić bez rozłączania układu.

    kajron wrote:
    no niestety te pływaki mogą mieć bezwładność.


    Ja rozumiem bezwładność, ale w momencie gdy wisi pionowo, to moim zdaniem powinien zewrzeć odpowiednie styki? Bardziej pytam niż stwierdzam, bo nie wiem jak mechanicznie rozwiązana jest praca pływaków, nie rozbierałem ich. Rozwiązanie z sondą odpada ze względu na koszty.
  • #5
    mczapski
    Level 39  
    Problem w tym, że rozwiązań może być sporo i nie wiemy jakie zastosowano a kolega niechętnie się w to zagłębia. Ale cudów nie będzie i okaże się, że stycznik pracuje z powodu iż wyłącznik pływakowy a dokładniej jego styki tak sterują stycznikiem. Jest wprawdzie jeszcze możliwość zawilgocenia instalacji ale to też należy stwierdzić. I teraz tak: ktoś tą instalację wytworzył i potrafi obsłużyć, gdzieś w okolicy znajdzie się elektryk - automatyk albo kumaty monter. Generalnie ktoś musi stwierdzić i ustalić miejsce niesprawności. Dalsze wnioski w zależności od diagnozy. My nawet nie wiemy z jakimi elementami masz do czynienia.
  • #6
    wafellek
    Level 10  
    Kto montował, nie wiem, bo dom kupiłem z już istniejącą instalacją. Myślałem, że może istnieje kilka standardowych rozwiązań, dlatego napisałem z nadzieją, że ktoś na podstawie mojego opisu przedstawi przykładowy schemat elektryczny. Jeśli znacie dobrego montera w okolicy Błonia, to proszę o kontakt. Fachowcy u mnie byli, stwierdzili to samo co ja, poprawa tymczasowa, a nie chciałbym mnożyć kosztów, jeśli nie byłoby efektu.
    Zawilgocenie instalacji też brałem pod uwagę, bo przewody od pływaków do skrzynki ze stycznikiem są gdzieś łączone po drodze, nie wiem na ile fachowo. Jeśli nikt nie podrzuci innego pomysłu, nie pozostanie nic innego tylko spróbować dostać się do łączenia. Wolałbym tego uniknąć, bo wiąże się to z koniecznością uszkodzenia elewacji budynku.
  • IGE-XAO
  • #7
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    wafellek wrote:
    Z tego, co widziałem, to przewody z obydwu wyłączników pływakowych są podpięte równolegle do stycznika,

    Czyli nawzajem się wykluczają. Dlatego zapewne mimo wyłączenia jednego pływaka drugi swoim stykiem blokuje możliwość wyłączenia.
  • Helpful post
    #8
    kajron
    Level 29  
    Quote:
    Z tego, co widziałem, to przewody z obydwu wyłączników pływakowych są podpięte równolegle do stycznika,
    jeśli tak jest i styki (te same np zwierne w momencie osiągnięcia poziomu ) z jednego i drugiego pływaka to totalnie bzdurne podłączenie gdyż jeśli na jednym pływaku poziom spada to drugi może jeszcze podtrzymywać stycznik .Górny pływak powinien dawać styk zwierny i załączyć pompę i rozwierać gdy poziom spadnie do określonej wartości natomiast dolny pływak daje styk normalnie zwarty szeregowo spięty z stykiem pierwszego pływaka .
  • #9
    wafellek
    Level 10  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Czyli nawzajem się wykluczają. Dlatego zapewne mimo wyłączenia jednego pływaka drugi swoim stykiem blokuje możliwość wyłączenia.

    Raczej nie, bo wtedy niski pływak nie miałby możliwości załączenia pompy, dopóki wysoki nie byłby co najmniej w pozycji poziomej i pompa wyłączałaby się po obniżeniu stanu poniżej poziomu wysokiego. W momencie spadku poziomu poniżej niskiego pływaka, obydwa pływaki powinny dawać sygnał na wyłącz. Wg moich obserwacji w momencie gdy pompa nie wyłączyła się, gdy pływak uzyskał pozycję na wyłącz, pomagało ustawienie go w pozycji na załącz i znowu na wyłącz. Nie wiem jak może być to rozwiązane elektrycznie.
    Gdy się pogoda poprawi to spróbuję rozsupłać te przewody, odtworzyć sposób okablowania układu, sprawdzić typ stycznika zamontowanego u mnie, może wtedy się coś wyjaśni.

    mczapski wrote:
    kolega niechętnie się w to zagłębia

    Być może uwaga, że problem opisuję amatorsko była celna, ale nie wiem czemu twierdzisz, że niechętnie się w to zagłębiam? Czy dlatego, że wolę najpierw zdobyć informacje o sposobie działania automatyki zanim zabiorę się do dłubania w niej? Nigdzie na forum nie znalazłem info o przepompowni działającej w taki sposób jak u mnie, nie zakładałbym niepotrzebnie tematu, gdybym znalazł rozwiązanie swojego problemu wcześniej.

    EDIT
    kajron wrote:
    Górny pływak powinien dawać styk zwierny i załączyć pompę i rozwierać gdy poziom spadnie do określonej wartości natomiast dolny pływak daje styk normalnie zwarty szeregowo spięty z stykiem pierwszego pływaka .

    Też tak mi się wydawało po lekturze internetu, ale z racji, że wcześniej nie miałem styczności z przepompownią ścieków wolę spytać kogoś doświadczonego zanim zacznę cokolwiek zmieniać w układzie.
  • #10
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    wafellek wrote:
    W momencie spadku poziomu poniżej niskiego pływaka, obydwa pływaki powinny dawać sygnał na wyłącz.

    A skąd kolega wie że tak jest , to są wyłączniki zamknięte tylko pomiar da prawdę.
  • #11
    wafellek
    Level 10  
    Krzysztof Reszka wrote:
    A skąd kolega wie że tak jest , to są wyłączniki zamknięte tylko pomiar da prawdę.


    Same wyłączniki sposób działania mają prosty, wyprowadzone są 3 przewody, 1 wspólny, 1 który jest zwarty ze wspólnym w pozycji gdy pływak zwisa swobodnie na kablu i 1 który jest zwarty, gdy pływak jest odwrócony "do góry nogami". Tak wynika z opisu działania wyłącznika pływakowego i z moich pomiarów multimetrem, zanim zamontowałem nowy pływak. Nie wiem jak z niezawodnością działania tych wyłączników, bo nie wiem jak one dokładnie działają, a nie chcę ich niszczyć (jak go rozbiorę, to raczej utracą IP68), żeby się dowiedzieć.
    A największym aktualnie i od początku moim pytaniem jest jak dokładnie działa cały układ. Miałem nadzieję, że jest to jakieś standardowe rozwiązanie, z którym ktoś miał już do czynienia i poratuje jakimś schematem, który pomoże mi zrozumieć sposób sterowania mojej pompy.
  • #12
    mczapski
    Level 39  
    Trochę młócimy powietrze. Okazuje się, że kolega wie coś o wyłączniku pływakowym a nawet ma jego dokumrntację. Czy my możemy się o tym dowiedzieć?
  • #13
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    wafellek wrote:
    Same wyłączniki sposób działania mają prosty, wyprowadzone są 3 przewody, 1 wspólny, 1 który jest zwarty ze wspólnym w pozycji gdy pływak zwisa swobodnie na kablu i 1 który jest zwarty, gdy pływak jest odwrócony "do góry nogami". Tak wynika z opisu działania wyłącznika pływakowego i z moich pomiarów multimetrem, zanim zamontowałem

    To wiemy, tylko czy są tak zsynchronizowane. W tym wyłączniku lekkie odwrócenie powoduje zmianę pozycji styków. Mam nie odparte wrażenie że bez kumatego elektryka się nie obejdzie .
  • #14
    wafellek
    Level 10  
    mczapski wrote:
    Trochę młócimy powietrze. Okazuje się, że kolega wie coś o wyłączniku pływakowym a nawet ma jego dokumrntację. Czy my możemy się o tym dowiedzieć?

    Kolega wybaczy, ale chyba nie rozumiem intencji tego postu. Charakterystyka wyłącznika dostępna jest chociażby na stronach sklepów internetowych sprzedających produkt. Wynika z niej m.in. że kąt przełączania wynosi +20°/-45° i że jest odporny na zafalowania powierzchni cieczy do 35% jej poziomu. Czyli nawet zakładając naginanie rzeczywistości przez producenta, lekkie wychylenie nie powinno zmienić pozycji styków.
    Kumatego elektryka chętnie zaproszę do siebie, tylko powiedzcie gdzie takiego znaleźć i jak go odróżnić od kogoś kto montował tylko gniazdka elektryczne w domach. Bo wymieniać po kolei elementy układu mogę sam nie płacąc za robociznę jak miało to miejsce dotychczas.
  • #15
    Adam-T
    Level 39  
    wafellek wrote:
    Z tego, co widziałem, to przewody z obydwu wyłączników pływakowych są podpięte równolegle do stycznika, nie widziałem nic "po drodze".

    Odłącz na próbę pływak górny i zobacz czy nadal będą problemy z wyłączaniem się pompy.
    Pisałeś, że wymieniony został pływak dolny a zarazem, że przewody pływaków są gdzieś w elewacji łączone? Gdzie zatem Ty łączyłeś przewód pływaka, którego wymieniłeś? Pytam o to pod kątem zawilgocenia tych połączeń.
    Przy okazji jak zamontowany masz ten pływak - domyślam się, że z ciężarkiem? Jak blisko jest ciężarek pływaka, czy nie ma możliwości jakiegoś podparcia pływaka przy obniżającym się poziomie ścieków?
  • #16
    wafellek
    Level 10  
    Dzięki za podsunięcie kolejnego pomysłu.
    Dziś nie udało mi się pogrzebać przy przepompowni.
    Pływak lutowałem w studzience, połączenie jest tuż pod pokrywą. Ono nie jest przyczyną, bo nawet zakładając, że niedostatecznie zabezpieczyłem miejsce łączenia, to próby robiłem zaraz po wymianie.
    Gdzie są łączone przewody nie wiem, podejrzewam, że w pobliżu studzienki. Odległość od studzienki do skrzynki ze sterowaniem to ok. 20m, a cena wyłącznika pływakowego z długim przewodem neoprenowym jest dużo wyższa niż z krótkim przewodem + 3-żyłowy przewód ziemny. W elewacji ukryte jest koryto kablowe, bez jego otwarcia nie widzę możliwości wyciągnięcia przewodów.
    Ciężarek zawieszony jest ok. 20-30 cm od pływaka, on raczej nie jest przyczyną, ostatnio udawało mi się "zawieszać" pracę pompy trzymając pływak w ręku w pozycji pionowej.
    W tej chwili wydaje mi się najbardziej prawdopodobne zawilgocone/skorodowane łączenie kabli wykonane przez instalatorów przepompowni. Tym bardziej, że problem nie występuje stale. Do studzienki przewody wprowadzone są arotem ale nie wiem, czy nie jest on uszkodzony i czy nie zbiera się w nim woda (teren u mnie podmokły). Raczej zdziwiłbym się, gdyby było w nim sucho. Mam tylko nadzieję, że przewody są poprowadzone arotem w całej długości, bo jeśli nie, to zlokalizowanie łączenia będzie niemożliwe. W każdym razie to będzie kolejna rzecz, którą sprawdzę, muszę tylko zorganizować sobie pomoc do tego, bo samodzielne wyciąganie przewodu i wkładanie pilota w drugim końcu nie należy do łatwych :)
  • #17
    Adam-T
    Level 39  
    Jeżeli przewód będzie "szedł" w miarę gładko można z jednego końca przywiązać sznurek, który pozwoli Ci wciągnąć nowy przewód. Możesz też dla próby podłączyć pływak przewodem puszczonym obok, po ziemi, na około aby nie wypruwać tego z elewacji.
    Odłączałeś drugi pływak?
  • #18
    wafellek
    Level 10  
    W korycie przewód luźno nie pójdzie, mam nadzieję że problemem jest koryto a nie to że przewód jest zakopany w ziemi. Patent ze sznurkiem jako pilotem znam :)
    Pływaka nie odłączalem, bo praca mnie niespodziewanie wezwała wczoraj i dziś i weekend przeleciał. Gdy coś nowego ustalę to pochwalę się efektem. Dziś pompa wyłączyła się sama automatycznie po wypompowaniu.

    Edit 24.07:
    Dziś nie udało mi się zasymulować blokady pompy, więc zmiany w konfiguracji sterowania nie miały sensu. Myślę, że wadliwy styk jest najbardziej prawdopodobny. Ale temat traktowałbym jako ciągle otwarty. Dopóki problem znów się nie nasili nie będę próbował dostać się do łączenia ukrytego gdzieś w ziemi.
    Jeśli znajdę przyczynę to podzielę się na forum, może się przyda dla potomnych.
  • #19
    wafellek
    Level 10  
    Wybaczcie post pod postem, ale mam nowe informacje odnośnie usterki, być może komuś się to przyda. Sporo czasu minęło, ale dopiero dziś udało mi się zorganizować pomoc przy przeciąganiu kabla.
    Po pierwsze kable od pływaków były łączone po drodze, łączenie wyglądało tak, że przewody skręcono ze sobą i zakręcono izolacją. Arot napełnił się wodą, przewód sobie w niej pływał i było zwarcie. Całe szczęście, że przynajmniej rura była puszczona po całej długości, więc udało się go wymienić bez kopania.

    Wybebeszyłem przewody w skrzynce, by rozgryźć jak to wszystko działa. Sterowanie pompy odbywa się przez pływak górny lub dolny (stan z pozycji "do góry nogami" jest zmostkowany) bądź poprzez przycisk ręczne załączenie. Górny pływak dodatkowo wysterowuje przekaźnik załączający lampkę sygnalizującą awarię. Na fazie sterującej stycznik jest jeszcze zabezpieczenie Eaton XTOM.

    Niestety sama wymiana przewodu nie wystarczyła, stycznik (Dilem - 10), ten który został wymieniony przez monterów, tylko czasem się wyłącza, mimo braku napięcia na cewce (skleja się?). Może ktoś ma pomysł jak go reanimować? Czy tylko wymiana wchodzi w grę? I co mogło spowodować jego usterkę? W końcu został wymieniony w czerwcu.
  • #20
    kajron
    Level 29  
    Reanimacja najczęściej polega na wyszlifowaniu styków i wymyciu ruchomych elementów z kurzu , usterka mogła powstać podczas nieprawidłowego częstego zał i wył stycznika .
  • #21
    wafellek
    Level 10  
    Dzięki za odpowiedź. Chyba jedyny (szybki) sposób na zmniejszenie częstotliwości załączania się to zwiększenie odległości między pływakiem a ciężarkiem. Wymienię stycznik na nowy i zobaczę. Jakiej marki styczniki są w teorii najbardziej trwałe? Aktualnie wszystkie zamontowane elementy są EATON.
  • #22
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    kajron wrote:
    najczęściej polega na wyszlifowaniu styków

    Kolego styków się nie szlifuje, je się wymienia . A w dobie dzisiejszych styczników kompaktowych wymienia się cały stycznik.
  • #23
    wafellek
    Level 10  
    Trochę mi nie dawała spokoju myśl, że stycznik mógł się uszkodzić tak szybko od wymiany i dziś pokombinowałem jeszcze przy skrzynce. Okazuje się, że gdy stycznik jest załączony i pracuje pompa a pływaki nie zamykają obwodu, to pojawia się na cewce stycznika napięcie rzędu 150v (wg multimetru za 20zł). Wczoraj zrzucałem to na miernik, ale dziś mam pewność, że miernik pokazuje (w miarę) poprawnie.
    Czyli na cewce brak napięcia, gdy stycznik wyłączony, napięcie 230v gdy stycznik jest "prawidłowo" załączony i ok. 150 gdy obwód cewki nie zamyka się przez załączone wyłączniki pływakowe ale stycznik jest załączony i pompa pracuje.
    Wygląda, że podłączenie równolegle w obwód cewki oporności (w moim przypadku żarówki 40W) powoduje, że pompa wyłącza się prawidłowo.

    Faza na obwód cewki podawana jest na stałe (za bezpiecznikiem), załączenie odbywa się poprzez podanie "bieguna N" przez pływaki, co może być powodem występowania na niej napięcia, mimo braku zamknięcia obwodu przez pływaki? Zrzucałbym winę na zawilgocone przewody do pływaków i zamykanie obwodu ziemią, ale jeden z nich wczoraj wymieniłem a pompa nie wyłącza się nawet, gdy podłączony jest tylko jeden z pływaków. Poza tym, gdy stycznik jest wyłączony napięcie nie występuje.

    Czy podłączenie na stałe w obwód cewki oporności (np żarówki) miałoby Waszym zdaniem jakieś negatywne konsekwencje?
  • #24
    kajron
    Level 29  
    Quote:
    Kolego styków się nie szlifuje, je się wymienia . A w dobie dzisiejszych styczników kompaktowych wymienia się cały stycznik.

    Kolego jeśli niema na wymianę w sytuacji kryzysowej lub jeśli styk jest słusznych wymiarów z srebra i po czyszczeniu w myjce lub chemicznie płaszczyzna styku jest nierówna to się wyrównuje .Dilem - 10 nie jest stycznikiem hermetycznym i jakość jego styków jest mierna , wydać koło 50zł na nowy to też szkoda jeśli w ten sposób można zregenerować , 10 A maximum na styk to troszkę na styk można by dać większy zapas ,choć nie zauważyłem nic na temat mocy silnika (może przeoczyłem).

    Quote:
    150 gdy obwód cewki nie zamyka się przez załączone wyłączniki pływakowe ale stycznik jest załączony i pompa pracuje.


    Quote:
    podanie "bieguna N" przez pływaki, co może być powodem występowania na niej napięcia, mimo braku zamknięcia obwodu przez pływaki? Zrzucałbym winę na zawilgocone przewody do pływaków i zamykanie obwodu ziemią,



    niewątpliwie może to być przyczyną .
    Proponował bym by sterowanie wykonać na napięciu 24v pływaki sterowały by przekaźnikiem i dopiero on sterował by stycznikiem ,na pewno bezpieczniej a z opisu wynika ze miejsce się znajdzie .
  • #25
    wafellek
    Level 10  
    Nie wiem jaka pompa jest zainstalowana, ale wg monterów, którzy byli u mnie w czerwcu ma moc 1kW, także chyba niedużo jak na silnik trójfazowy.

    kajron wrote:
    niewątpliwie może to być przyczyną

    Tylko jeśli przyczyną jest zamykanie obwodu przez ziemię, to dlaczego napięcie na cewce rzędu 150V jest tylko gdy stycznik jest załączony? Myślę, że powinno być cały czas. Gdy stycznik jest wyłączony, miernik pokazuje napięcie kilkanaście volt, co równie dobrze może wynikać z jakości miernika. Jeśli przyczyna tkwi gdzie indziej, to zmiana sterowania na 24V może nie rozwiązać problemu.
    Myślę, że podłącze oporność w obwód cewki (np. lampkę sygnalizującą pracę pompy), nie rozwiąże może to problemu, ale powinno spowodować prawidłową pracę pompy. Chyba, że ktoś mnie przekona, że to zły pomysł.
  • #26
    Marcin85K
    Level 2  
    Zastanów się nad zakupem sondy hydrostatycznej. Moim zdaniem jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie. Polecam Ci firmę Peltron. Zamawiałem u nich jakiś czas temu sondę do studni głębinowej i spisuje się rewelacyjnie.
  • #27
    wafellek
    Level 10  
    Nie wydaje mi się żeby sonda za tysiąc złotych była rozwiązaniem problemu.
  • #28
    kajron
    Level 29  
    Raczej rozwiąże ciągły pomiar poziomu w przetworniku określasz progi zał i wył odzwierciedlające poziom ,praktycznie wyeliminowana zostaje bezwładność pływaków .Wersja zrób sam to rura z tworzywa na której zamocowane 2 kontaktrony zalane w jakiejś obudowie klejem epoksydowym ,przewody od kontaktronów w rurce pcv dla ochrony przed wilgocią w środku rury kulka z tworzywa z magnesem i sterowanie gotowe .
  • #29
    mczapski
    Level 39  
    Niestety należy dokładnie podejść do tej instalacji. Niby niezbyt skomlikowana ale okazuje się, że płata figle. Prawdopodobnie masz w tej instalacji problem z połączeniami przewodu N lub/oraz doziemianiem przewodów niezamierzonym. W określonej sytuacji może to także być wadliwe połączenie przwodu fazowego. Ale czasu dałeś sobie już sporo. Wydaje się, że schemat instalacji już znasz więc o wnioski łatwiej. Chyba wiesz z jakich punktów jest pobierane zasilanie cewki stycznika?
    Doczytałem wpis # 23 i znów czegoś nie rozumiem. Skoro zasilenie cewki z bezpiecznika a terowanie N przez pływak to gdzie i w stosunku do czego występuje napięcie 150 V AC? Bowiem jeśli dotyczy to pomieru na zaciskach cewki to chyba jasne, ,ze sytuację mogą tworzyć pływaki i za nie trza się wziąć. Mierzysz napięcie więc mierz oporności. Jakaś możliwość upływu na pompie a ta sąsiaduje z pływakami (chociaż mają być odizolowane).
  • #30
    Adam-T
    Level 39  
    wafellek wrote:
    Myślę, że podłącze oporność w obwód cewki (np. lampkę sygnalizującą pracę pompy), nie rozwiąże może to problemu, ale powinno spowodować prawidłową pracę pompy.

    To byłby najprostszy sposób...
    wafellek wrote:
    Chyba, że ktoś mnie przekona, że to zły pomysł.

    Spróbuję ;)
    Kolega wyżej proponował przerobienie sterowania na 24V i to będzie najlepsze rozwiązanie. Wystarczą dwa przekaźniki z cewką na 24V i mały transformator 230V/24V.
    A dlaczego lampka (żarówka) to zły pomysł? Spójrz na kartę katalogową pływaka MAC-3. Max parametry w obwodach iskrobezpiecznych napięcie 60V, max obciążenie 1A/5W.