Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Instalacja FV off-grid do grzania CWU + vitocell + vitotronic

Tomekkoko 21 Lip 2017 11:30 1977 52
  • #1 21 Lip 2017 11:30
    Tomekkoko
    Poziom 15  

    Witam,
    Mój teść chciałby przygotować obecną instalacje elektryczna pod przyszłą instalacje PV. Założenia są takie, że ma być to instalacja off-grid do grzania CWU przez grzałkę 2-4kW w zasobniku (prawdopodobnie vitocell 150L lub 300L spięty z vitodens 200 i vitotronic 200). Możliwe, że w razie awarii zasilania będzie chciał podłączyć off-grid pod jakiś obwód domu, na przykład oświetlenie (LED 230V) i np. lodówkę.
    Instalacje paneli planuje na dachu. Do rozdzielni jest około 15m przewodami wentylacyjnymi (nie używanymi) w domu piętrowym z poddaszem. Z rozdzielni do kotłowni jakieś 5-6m.
    Przed tynkowaniem z rozdzielni do kotłowni planuje położyć szerokie korytko 120x40 lub szersze. (warunek musi się schować pod tynkiem).
    W rozdzielni zamontowany jest przełącznik modułowy „sieć-agregat” Od zewnątrz budynku do wyłącznika pociągnięty jest kabel YKYżo 3x2.5mm (moim zdaniem powinien być minimum 5x4mm).
    Czy, przy obecnych założeniach wystarczy regulator MPPT? Czy może lepiej inwerter 3f lub 1f?
    Konieczne są akumulatory? Jak sterować taką grzałką, vitotronic poradził by sobie z tym? Rozumiem, że sterownik wiedząc, że jest ciepła woda zasobniku, nie będzie jej podgrzewał gazem?

  • #2 21 Lip 2017 11:54
    Xantix
    Poziom 39  

    Tomekkoko napisał:
    Czy, przy obecnych założeniach wystarczy regulator MPPT? Czy może lepiej inwerter 3f lub 1f?

    Jak chcesz grzać tylko CWU to regulator MPPT odpowiednio dobrany IMHO wystarczy. Natomiast jak chcesz mieć PV jako awaryjne zasilanie 230 V to musisz dać inwerter choćby 1f. NO chyba, że dasz oświetlenie i sprzęt zasilany awaryjnie z np. 12 V - wtedy inwerter nie będzie konieczny.

    Tomekkoko napisał:
    Konieczne są akumulatory?

    Jak wyżej. Jeśli to ma być tylko do CWU to aku są niepotrzebne. Ale jeśli ma to być także zasilanie awaryjne z PV to akumulator buforowy musi być.

  • #3 21 Lip 2017 12:08
    Tomekkoko
    Poziom 15  

    Rozumiem, że inwerter i akumulatory dopieram się do mocy ogniw i pobieranej z systemu?
    Dla Grzałki 4kW jakiej mocy potrzeba ogniw (przypuszam 5-6kW), regulatora ładowania, inwertera?
    Docelowo instalacja ma zasilać tylko grzałkę. Obwody zasilane w razie awarii, będą przełączane za pomocą przełącznika modułowego, odłączając grzałkę.
    Czy vitotronic ogarnie PV, czy tylko solary?

  • #4 22 Lip 2017 10:49
    gaz4
    Poziom 24  

    Jeżeli docelowo ma to być off grid do grzałki to użycie MPPT jest najdroższą opcją. Tym bardziej, że ma być odłączana w razie awarii sieci by wykorzystać całą moc PV. Proste instalacje z PWM wystarczą, a nawet przełaczniki grzałek dadzą radę. IMHO przy odpowiednim doborze elementów nawet bezp. podłaczenie będzie niewiele mniej wydajne (średniorocznie ok. 70%) co full wypas z MPPT (>90%) ;)

    Na samym początku należy sobie odpowiedzieć na pytanie co ma być zasilane w razie awarii czyli dobór mocy oraz aku do instalacji off grid. Jeżeli tylko oświetlenie LED można użyć DC 12V/24V, jeśli pompa CO + lodówka bez dobrej przetwornicy się nie obejdzie. W takim wypadku optymalne będzie użycie 24V aku (mniejsze prądy niż przy 12V) oraz inwerter off grid dużej mocy chwilowej (niezbędna przy starcie sprężarki lodówki). Następnie regulator ładowania aku i tu można posłużyć się pewnym trickiem. Jeżeli zrobimy najprostszą instalację czyli bezpośrednie podłączenie do grzałki to od czasu do czasu wyjdzie ona poza punkt mocy PV. Przykładowo gdy instalacja ma Umpp=140V, a zaświeci ostre Słońce to napiecie wzrośnie do dajmy na to 160V co oznacza straty. Tak samo jest w pochmurne dni gdy moc z PV jest za mała i napiecia spada do dajmy na to 100V i mniej. I tu jest clou - większość zasilaczy impulsowych używanych w ładowarkach nominalnie pracuje na AC 230V ale w praktyce nawet na DC >100V. Gdyby udało sie dobrać startująca na w/w 140V to nie bedzie strat w razie dobrej pogody gdyż w takim wypadku uruchomi sie ładowarka o będzie doładowywała aku. Przy złej pogodzie ładowarka nie wystartuje i cała moc z PV pójdzie do bojlera. Gdy zabraknie prądu po prostu odłaczamy grzałkę i wtedy cała moc idzie do aku które dzieki okresowemu doładowywaniu zawsze powinny być pełne. To dosyć prymitywne rozwiązanie ale z pewnoscią skuteczne (swego czasu wypróbowałem u siebie).

    Zasilacze impulsowe mogą pracować równolegle z PWM itp regulatorami więc bez wzgledu na to jaki system zasilania grzałek w bojlerze zostanie wybrany pozostałe elementy zostają bez zmian. Osobiście radziłbym tak skonfigurować PV by uzyskać napiecie MPP w okolicy 150V co pozwala na wykorzystanie normalnych grzałek 230V oraz awaryjne podłączenie niemal każdego zasilacza impulsowego wprost do PV. Gdy zrobi sie instalację na 24V to konieczna jest wymana grzałek na inne, z niższą rezystancją, a do tego będą większe prady czyli trzeba grubych kabli. W moim temacie opisałem układ pionowego bojlera z dwiema grzałkami, jest tani w wykonaniu i od roku sprawuje się doskonale dając ciepłą wodę w każdych warunkach pogodowych (przy dużym zachmurzeniu pół bojlera). Jest tam sporo nt. doboru napiecia i mocy paneli do napiecia i mocy grzałek, radzę najpierw tam zajrzeć i ew. tu dopytać co i jak. Bez względu na szczegóły (napiecia zasilania, sposób podłaczenia grzałki) cały układ wyglada tak: PV z jedną gałęzią zasilajacą grzałkę i drugą do ładowarki akumulatorów - akumulatory - przetwornica off grid.

  • #5 22 Lip 2017 12:02
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Tomekkoko napisał:
    Witam,
    Mój teść chciałby przygotować obecną instalacje elektryczna pod przyszłą instalacje PV. Założenia są takie, że ma być to instalacja off-grid do grzania CWU przez grzałkę 2-4kW w zasobniku (prawdopodobnie vitocell 15


    Teść chce wybudować instalację za 6000-20000 zł żeby grzać wodę? Ile tej wody on potrzebuje i dlaczego głównie latem, a nie zimą?

    4kW paneli dadzą mu w optymalnej sytuacji w pracy on grid 4000 kWh energii wartej 2000*0,55=1100 zł. Gdyby tą energię zużył na grzanie wody to ma 300 litrów ciepłej wody codziennie przez CAŁY ROK.
    Jeżeli uprze się na off grid, to ciepłą wodę będzie miał tylko 7-8 miesięcy w roku. W zimie i tak będzie musiał grzać np. prądem.

    Bez sensu.

  • #6 22 Lip 2017 17:02
    Xantix
    Poziom 39  

    Tomekkoko napisał:
    Dla Grzałki 4kW jakiej mocy potrzeba ogniw (przypuszam 5-6kW), regulatora ładowania, inwertera?
    Docelowo instalacja ma zasilać tylko grzałkę.

    Może trzeba zacząć od innej strony. Możesz określić przybliżone (miesięczne) zapotrzebowanie na CWU? Wtedy można określić zużycie energii na grzanie i dobrać do tego moc instalacji PV. Chodzi o dobranie jak najekonomiczniejszego rozwiązania skoro ma być to off-grid.

    Jan_Werbinski napisał:
    Ile tej wody on potrzebuje i dlaczego głównie latem, a nie zimą?

    A od kiedy to pora roku determinuje zużycie CWU? Ciepła woda użytkowa jest zużywana raczej niezmiennie przez cały rok. U mnie latem to jej nawet więcej idzie niż zimą.

    Jan_Werbinski napisał:
    4000 kWh energii wartej 2000*0,55=1100 zł.

    Co to za rachunek?

    Jan_Werbinski napisał:
    W zimie i tak będzie musiał grzać np. prądem.

    Skoro ma vitotronica to raczej gazem.

  • #7 22 Lip 2017 19:40
    Tomekkoko
    Poziom 15  

    Plan jest taki: lato grzanie PV, zima gazem. Dlatego piec i sterownik viessmanna, choć nie wiem czy poradzi sobie z samą PV, bo do zasilania pompy ciepła na przykład da radę spiąć instalacje. I do tego zbiornik 150L lub większy na CWU. W zimie będzie grzała wężownica z pieca, w lecie grzałka.
    Dom jest nowy. wykańczany. Docelowo ma mieszkać tam 4-5 dorosłych osób.

    gaz4 - czyli rozumiem, że dwoma oddzielne obwody z ogniw? Jeden bezpośrednio do grzałki? drugi do regulatora ładowania>akumulatory24V>falownik>230V na światło (led ale w technologi 230V), lodówkę, piec i jego osprzęt?
    Dla mnie najprościej było by: PV>regulator>akumulatory24V>falownik>230V na grzałkę na stałe (może podłączyć piec i osprzęt ?), jeśli awaria to podłączam obwody światłą 230V i lodówkę plus piec i jego osprzęt.
    Dobrze to rozumiem? Wciąż się edukuje w tym zakresie, na pewno przeczytam twój wątek.
    Plus muszę coś poczytać o piecach, i sterownikach do nich.

  • Pomocny post
    #8 22 Lip 2017 20:32
    gaz4
    Poziom 24  

    Jan_Werbinski napisał:

    Teść chce wybudować instalację za 6000-20000 zł żeby grzać wodę? Ile tej wody on potrzebuje i dlaczego głównie latem, a nie zimą?

    4kW paneli dadzą mu w optymalnej sytuacji w pracy on grid 4000 kWh energii wartej 2000*0,55=1100 zł. Gdyby tą energię zużył na grzanie wody to ma 300 litrów ciepłej wody codziennie przez CAŁY ROK.
    Jeżeli uprze się na off grid, to ciepłą wodę będzie miał tylko 7-8 miesięcy w roku. W zimie i tak będzie musiał grzać np. prądem.

    Bez sensu.


    Jeżeli liczy się czas zwrotu instalacji gazowej to nie w/g ceny prądu z opustu lecz aktualnego kosztu pozyskania kWh. Dlatego zamiast 55 gr/kWh należałoby przyjąć 25 gr/kWh czyli koszt ciepła z gazu. Ogrzanie 300l wody o 40 stopni pochłania ok. 15 kWh czyli rocznie 5.5 tys kWh co kosztowałoby ok. 1400 zł. Skoro CWU ma być na bieżąco wspomagane gazem można zaprojektować instalację "na styk" czyli tak by 15 kWh uzyskać wyłacznie w słoneczne letnie dni. Gdy będzie pochmurno lub zimą gdy dni są krótkie niedobory energii uzupełni gaz. Po uwzglednieniu max nasłonecznienia 800W/m2 i sprawności PWM czy innego sterownika na poziomie 90% wychodzi ok. 2 kW mocy zainstalowanej. Bez kosztów off grid ktory ma inne zadania spokojnie można to zrobić za 6 tys zł. Taka instalacja przy 90% sprawności rocznie pozyska ok. 1800 kWh x 0.25 zł = 450 zł, czas zwrotu 6000/450=13.33 lat czyli porównywalny z opustami. A jak się dobrze poszuka to można się zmieścić w 2.5 tys/kW mocy zainstalowanej czyli calość za 5 tys zł, zwrot w ok 10 lat. Wspomaganie bojlerów gazowych przy pomocy PV jest bardzo wydajne bo każda kWh uzyskana z PV oznacza zużycie gazu mniejsze o kWh i nie trzeba do tego żadnych dodatkowych urządzeń.

    To ma sens, ważne aby nie przeinwestować kupując drogie urządzenia. Nie wiem jak często są tam wyłaczenia prądu, moja rodzina co mieszka na wsi za lasem ma je notorycznie. W takich przypadkach typowy on grid nie ma sensu bo nie dość, że w czasie awarii i tak nie będą mieli pradu (pomimo PV na dachu!), to na dodatek nie będą go także sprzedawali - podwójna strata. Rozwiązaniem tego problemu są specjalne inwertery hybrydowe które moga pracować jako on i off grid oraz... akumulatory. Gdy porówna się czas zwrotu takich instalacji znowu uzyskamy zbliżone wyniki, a zaletą "czystego" off grid jest brak ingerencji polityków oraz ZE w to z czego zrobimy instalację i jak ją użytkujemy. W on grid ciągle coś wyskakuje, a to energia bierna, a to bilansowanie międzyfazowe, a to ZE narzeka, że ludzie instalują 1f i trzeba tego zabronić... Swego czasu zbyt długo walczyłem z biurokracją by znowu wchodzić w to bagno więc doskonale rozumiem każdego kto jest gotów zapłacić więcej by mu urzędnicy w PV na ich dachach nie zaglądali: moja fotowoltaika moją twierdzą ;)

    Dodano po 34 [minuty]:





    Tomekkoko napisał:
    Plan jest taki: lato grzanie PV, zima gazem. Dlatego piec i sterownik viessmanna, choć nie wiem czy poradzi sobie z samą PV, bo do zasilania pompy ciepła na przykład da radę spiąć instalacje. I do tego zbiornik 150L lub większy na CWU. W zimie będzie grzała wężownica z pieca, w lecie grzałka.
    Dom jest nowy. wykańczany. Docelowo ma mieszkać tam 4-5 dorosłych osób.

    gaz4 - czyli rozumiem, że dwoma oddzielne obwody z ogniw? Jeden bezpośrednio do grzałki? drugi do regulatora ładowania>akumulatory24V>falownik>230V na światło (led ale w technologi 230V), lodówkę, piec i jego osprzęt?
    Dla mnie najprościej było by: PV>regulator>akumulatory24V>falownik>230V na grzałkę na stałe (może podłączyć piec i osprzęt ?), jeśli awaria to podłączam obwody światłą 230V i lodówkę plus piec i jego osprzęt.
    Dobrze to rozumiem? Wciąż się edukuje w tym zakresie, na pewno przeczytam twój wątek.
    Plus muszę coś poczytać o piecach, i sterownikach do nich.


    Jeżeli chodzi o współpracę bojlera z kotłem to poradzi sobie z nią sama fizyka. Sterownik pieca gazowego będzie na bieżąco badał temp. w bojlerze i gdy spadnie poniżej ustawionego poziomu włączy się. Bez wzgledu na to czy PV latem ogrzeje tak, że palnik właczy się zaledwie na kilka minut, czy też zimą energii z PV będzie mało i popracuje godzinami uzupełni wyłącznie różnicę. Inaczej mówiąc wszystko zrobi się samo bo zasada zachowania energii mówi, że skoro potrzebujemy X CWU, a z PV dostarczyliśmy Y<X to brakujące Z z gazu zawsze będzie równe Z=X-Y. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach czyli np. miejsca umieszczenia grzałek i czujników pieca itp ktore mogą spowodować okresowe przegrzanie wody lecz w ogólnym rozrachunku i tak chodzi o pobór wody z kranu o okreslonej temp. wiec te szczegóły nie wpłyną znacząco na współpracę PV z kotłem gazowym.

    Takie szeregowe połączenie przez aku będzie bardzo, ale to bardzo niewydajne. Wystarczy przeanalizować sytuację gdy przez cały dzień było pochmurno i zużyliśmy wodę z poprzedniego dnia. W takiej sytuacji energia do zasilania grzałki będzie pobierana z akumulatorów co je w błyskawicznym tempie wykończy (pomijam to, że będzie jej zbyt mało do rozsądnego ogrzania CWU). Odgałęzienie za PV tylko wygląda na skomplikowane ale w rzeczywistości jest dużo prostsze i tańsze. Wyobraźmy sobie kabel z PV 2 kW Umpp=160V który rozdzielamy na dwie linie. Pierwsza poprzez sterownik PWM (do kupienia za niecałe 500 zł) idzie do grzałki o rezystancji 15Ω (ok. 3.5kW) co pozwoli na uzyskanie ok. 15 kWh w słoneczne dni (300l ogrzane o ok. 40 stopni czyli do ponad 50 stopni). I to wszystko, jak wyżej napisałem w połączeniu z kotłem gazowym mamy samograj który zawsze da ciepłą wodę.

    Druga linia z tego samego PV biegnie do ładowarki akumulatorów, dalej aku 24V i na koniec przetwornica off grid 230V. Jeżeli do sterowania grzałki użyjemy PWM to będzie on utrzymywał napiecie na PV w okolicy w/w 160V czyli ładowarka przez cały dzień będzie podładowywała aku utrzymując je w pełnym naładowaniu. Gdyby zabrakło prądu to na dobrą sprawę nawet nie trzeba odłaczać grzałki bo PWM dostosuje moc jaką jej oddaje do tego ile zostało po zasileniu lodowki, osprzętu itp oraz doładowaniu akumulatorów. Znowu mamy samograj który będzie bilansowany przy pomocy fizyki ;)

  • #9 23 Lip 2017 11:32
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Jeżeli teść ma również przyłącze energetyczne, to inwestycja w 4kW paneli może mu pokryć koszt zużycia prądu. Dlatego liczę 55 groszy za kWh i stąd 1100 zł to typowa oszczędność roczna dla instalacji 4kW w idealnych warunkach.
    W tej sytuacji oddzielamy te dwa problemy. Osobno grzejemy gazem wodę cąły rok. Osobno produkujemy prąd dla upustu.
    Instalowanie 4kW solarów tylko dla CWU nie ma ekonomicznego sensu. Dlatego pytam o co chodzi?
    Może chodzi o lans? Wtedy trzeba zainstalować panele które są ładne. Najlepiej od frontu domu, nawet jeśli jest zwrócony na północ.

  • #10 23 Lip 2017 12:01
    Xantix
    Poziom 39  

    Jan_Werbinski napisał:
    Instalowanie 4kW solarów tylko dla CWU nie ma ekonomicznego sensu. Dlatego pytam o co chodzi?
    Może chodzi o lans? Wtedy trzeba zainstalować panele które są ładne. Najlepiej od frontu domu, nawet jeśli jest zwrócony na północ.

    A może zamiast bezsensownej szydery wziąłbyś pod uwagę, że autor planuje te 4 kW z czystej niewiedzy? Może się okazać, że zdarzają się użytkownicy posiadający "mniejszą" niż Ty wiedzę o PV. Zamiast z nich szydzić może warto sprostować sytuację proponując np. montaż mniejszej instalacji?

  • #11 23 Lip 2017 12:49
    hostii
    Poziom 21  

    Jeżeli koś ma w domu gaz i grzeje nią CWU to instalacje innego systemu do podgrzewania CWU kompletnie się NIE OPŁACA czas zwrotu będzie extremalnie długi. Chyba że w domu jest z 8 osób, albo woda ciepła leje się strumieniami, wtedy kolektory. A instalacja 4kW na on-grid

  • #12 23 Lip 2017 15:39
    Tomekkoko
    Poziom 15  

    Podałem 4kW, ale kompletnie nie wiem jakiej mocy potrzeba. Dlatego piszę tu na forum, by takiej wiedzy zasięgnąć. Myślę, że teść nie ma zamiaru się przed nikim lansować. A o FV myślał właśnie w kwestii CWU. Łatwiej jest je zamontować i obsługiwać niż instalacje solarną. Pięć dorosłych osób potrafi zużywać sporę ilości ciepłej wody, a zwłaszcza w lecie (w moim przypadku). Teraz gaz mamy za cenę w akceptowalnym poziomie, ale kto wie jak będzie w przyszłości.
    Instalacje on-grid odpadają ze względu właśnie na konieczność podpięcia się do sieci, montowania licznika i braku prądu kiedy nie ma zasilania ze złącza.
    Jak pisałem na początku, plan jest by przygotować instalacje. Możliwe, że pierwszy etap to będzie zasilanie tylko grzałki. w późniejszym etapie, dojdą może akumulatory i inwerter do zasilania awaryjnego.

    Rozumiem, że forum mamy nie "zaniżać poziomu". Ale nikt nie zna się na wszystkim. Dlatego zadajemy pytania.

  • #13 23 Lip 2017 18:01
    Erbit
    Poziom 27  

    gaz4 napisał:
    .... Nie wiem jak często są tam wyłączenia prądu...

    Ot właśnie - najpierw trzeba wiedzieć jakie są potrzeby by móc dobrze doradzić.

    Mój zamysł (moje potrzeby) jest taki aby uruchomić instalację on-grid, nadwyżką energii z PV grzać CWU, zaś niedobory CWU z gazu.

    Ponieważ u mnie wyłączenia się zdarzają musiałem zabezpieczyć się w UPS, który podtrzyma kocioł CO/CWU. Docelowo pojawią się jeszcze osobne UPS dla potrzeb:
    - oświetlenia (led)
    - lodówek/zamrażarek

    Sądzę, że bez pozostałych dużych odbiorników typu żelazko, czajnik, piecyk, kuchenka, mikrofala, pralka, zmywarka itp, itd jestem w stanie te kilka godzin wytrzymać i nie widzę sensu budowania instalacji off-grid gdzie koszty przechowania energii (straty) i koszty utrzymania magazynu energii (okresowa wymiana ogniw/ konserwacja) po prostu przerosną sens takiej inwestycji. Wolę pozostać on-grid (czytaj: wykorzystać ZE jako magazyn i odbierać 80% energii w dowolnym czasie - też zimą) niż budować nierentowną off-grid a "drobne potrzeby energetyczne" zaspokoić kilkoma UPS'ami.

    Być może moje przemyślenia posłużą autorowi do własnych przemyśleń.

    [edyta]
    Pamietaj też autorze, że mając off-grid nie jesteś w stanie zbudować tak dużych magazynów energii by nadwyżki produkcji z lata przechować aż do następnej wiosny. Twój magazyn energii być może da Tobie zabezpieczenie na dzień/dwa/trzy/tydzień. A co z okresem zimowym, w którym PV po prostu przestaną dostarczać prawie jakąkolwiek energię ? Dlatego przy 4kW instalacji lepszym będzie on-grid, gdzie nadwyżkę energii z lipca odbierzesz sobie nawet w lutym. W przypadku off-grid nadwyżkę energii z lata bezpowrotnie utracisz bo nie będziesz jej miał jak zmagazynować. Jak ktoś wyliczył taka moc to 300 litrów ciepłej wody dziennie - to bardzo dużo. Nagrzejesz wody, naładujesz akumulatory a reszta energii .... stracisz.

  • #14 23 Lip 2017 18:11
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Xantix napisał:

    A może zamiast bezsensownej szydery wziąłbyś pod uwagę, że autor planuje te 4 kW z czystej niewiedzy? Może się okazać, że zdarzają się użytkownicy posiadający "mniejszą" niż Ty wiedzę o PV. Zamiast z nich szydzić może warto sprostować sytuację proponując np. montaż mniejszej instalacji?

    Dlatego proponuję mu on grid. I wyliczam dlaczego. Myślę że to rozwiązuje kwestię niewiedzy.
    Co do formy mojej wypowiedzi to jest ona adekwatna do sytuacji gdzie ktoś zadaje kolejny raz to samo pytanie nie czytając choćby pierwszej strony wątków.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Tomekkoko napisał:
    .
    Instalacje on-grid odpadają ze względu właśnie na konieczność podpięcia się do sieci, montowania licznika i braku prądu kiedy nie ma zasilania ze złącza.
    Jak pisałem na początku, plan jest by przygotować instalacje. Możliwe, że pierwszy etap to będzie zasilanie tylko grzałki. w późniejszym etapie, dojdą może akumulatory i inwerter do zasilania.

    Gaz tanieje. Energia elektryczna tez.
    Nie trzeba montować żadnego licznika. Robi to ZE na swój koszt.
    Nie jest podpięty do sieci? To polecam się podpiąć! Prąd w domu to naprawdę fajna rzecz. Można wieczorem zapalić żarówki i mieć jasno bez świec.

    Zawsze on grid będzie bardziej opłacalny niż grzanie wody.
    Jedyne wyjątki: domek na działce, brak papierów, zostało trochę paneli po zamontowaniu 10 kW.

    On grid jest najlepszy, a potem długo nic...

  • #15 23 Lip 2017 19:37
    Erbit
    Poziom 27  

    Jan_Werbinski napisał:
    ...
    On grid jest najlepszy, a potem długo nic...


    Może warto dodać, że dzięki ustawie, która gwarantuje 80% odbioru energii. Niestety wiemy, że rząd zmienia sobie ustawy jak rękawiczki i.. nie wiadomo jak długo ta obecna będzie w takim kształcie.

  • #16 24 Lip 2017 09:29
    gaz4
    Poziom 24  

    Tomekkoko napisał:
    Podałem 4kW, ale kompletnie nie wiem jakiej mocy potrzeba. Dlatego piszę tu na forum, by takiej wiedzy zasięgnąć. Myślę, że teść nie ma zamiaru się przed nikim lansować. A o FV myślał właśnie w kwestii CWU. Łatwiej jest je zamontować i obsługiwać niż instalacje solarną. Pięć dorosłych osób potrafi zużywać sporę ilości ciepłej wody, a zwłaszcza w lecie (w moim przypadku). Teraz gaz mamy za cenę w akceptowalnym poziomie, ale kto wie jak będzie w przyszłości.
    Instalacje on-grid odpadają ze względu właśnie na konieczność podpięcia się do sieci, montowania licznika i braku prądu kiedy nie ma zasilania ze złącza.
    Jak pisałem na początku, plan jest by przygotować instalacje. Możliwe, że pierwszy etap to będzie zasilanie tylko grzałki. w późniejszym etapie, dojdą może akumulatory i inwerter do zasilania awaryjnego.


    Kładąc instalację elektryczną pod ew. off grid można pociągnąć jedną linię z inwertera do kuchni by wykorzystać nadmiar energii jaki pojawi się latem. Po prostu podłączamy do niej jakieś urządzenie zużywające stabilną i sporą ilość prądu (lodówka, zamrażarka) które jednocześnie nie obciąży zbyt mocno aku - latem dni są długie, a nocą jak nie otwiera się lodówki będzie się rzadko włączała. Osprzęt do kotła gazowego może chodzić na off grid cały rok więc instalacja przygotowana dla awaryjnego zasilania będzie się powoli amortyzowała. W dodatku praca pod niewielkim obciązeniem jest lepsza niż właczanie raz na rok, dłużej pożyje.

    Liczenie czasu zwrotu kryje wiele pułapek i w jedną z nich bardzo łatwo wpaść. Jeżeli przed zamontowaniem kolektorów i później PV do CWU używałem taryfy nocnej po 30 gr/kWh to gdybym przeszedł na opusty muszę używać własnie tej ceny. Oznacza to, że 2 tys kWh jakie zużywam na CWU amortyzują sie w/g stawki 30 gr/kWh gdy wykorzystam je bezpośrednio i 24 gr/kWh (30x0.8) gdy korzystam z opustu. To samo dot. energii zużywanej na ogrzewanie itp pochodzącej z II-giej taryfy, według stawek 70gr/56gr mogę liczyć tylko energię wcześniej zużywaną w I-szej taryfie. Gdy energia zużywana bezpośrednio oraz z opustu rozkłada się pół na pół można obliczyć średnią dla nocy - 27 gr/kWh i dla dnia 63 gr/kWh. Jeżeli w I-szej taryfie zużywam np. 1000 kWh, a na CWU 2000 kWh (zużycie typowe dla 2 osób) to mamy nastepujący koszt kWh:

    (1000*0.63+2000*0.27)/3000=0.39gr/kWh

    I te niecałe 40 gr jest kwotą jaką średnio oszczędzamy.

    Teraz można wrócić do porównania instalacji on grid + ew. UPS kontra CWU wspomagane gazem + ew. off grid. Pierwsza sprawa to koszt, fotowoltaika będzie taka sama ale do on grid trzeba dodać inwerter + osprzęt wymagany przez instalatorów oraz dysponować pełną dokumentacją bo inaczej ZE nam jej nie przyjmie. Z drugiej strony do CWU współpracującej z gazem najlepsze są regulatory PWM do nabycia za ok. 500 zł (wraz z niezbędnymi kondensatorami i kosztami dostawy) i to w zasadzie wszystko. Jak wyżej napisałem czas zwrotu powinno liczyć sie w/g stawek jakie były przed inwestycją, czyli w przypadku gazu ok. 25 gr/kWh kontra prąd ok. 24/30 gr/kWh (cena na II-giej taryfie). Różnica wynosi ok. 5 gr/kWh przy bezpośrednim zużyciu i ok. 0 gr/kWh gdy korzystamy z opustu. Czy bezposrednie zużycie przez grzałkę energii tworzonej przez PV jest na tyle duże aby 5 groszowe oszczedności pokryły różnicę w kosztach inwestycyjnych? Osobiście wątpię wiec instalacja on i off grid dla CWU zwraca się w zbliżonym czasie.

    Co do cen prądu to od wielu lat energetyczne lobby próbuje przepchnąć "rynek mocy". Idzie im to opornie lecz odpowiednia ustawa już jest procedowana i za 2-3 lata na rachunkach pojawi sie nowa pozycja. Wszystko wskazuje na to, że sposób jej naliczania oraz kwoty będą zbliżone do "opłaty przejściowej" czyli stała stawka płacona co miesiac. Prawdopodobnie będzie ona zbliżona do w/w opłaty czyli 7 zł/mc ale jak zaczniemy budować el. jądrową szybko może skoczyć do kilkunastu zł/mc! Takich opłat opusty nie obejmują więc obciąży ona właścicieli on grid jak i off grid (o ile ci nie odetną się od sieci, pierwsi odważni już są :)). W przypadku gazu wszystko zależy od intensywności "akcji antysmogowej" i związanego z nią zakazu używania paliw stałych. Jeżeli antysmogowi radykałowie przepchną swoje pomysły zużycie gazu w Polsce gwałtownie wzrośnie co będzie wymagało kosztownego przystosowania infrastruktury = wyższe opłaty abonamentowe, przesylowe oraz za sam gaz. Te drugie i tak wzrosną bo każdy wzrost zużycia gazu bedzie pokrywany importem, a więc udział b. taniego krajowego wydobycia bedzie coraz niższy. Np. jeżlei obecnie 1/4 gazu pochodzi z kraju i kosztuje np. 150$, a 3/4 z importu za 200$ mamy średnią 187.5$. Ale gdyby z importu pochodziło 7/8 gazu (bardzo prawdopodobne bo w budowie jest sporo el. gazowych) mamy średnią w wysokości 193.75$ - ceny krajowego i importowanego gazu na tym samym poziomie, a klient i tak zapłaci wiecej. Cena gazu jest mocno powiązana z ceną ropy, a jej eksporterzy robią wszystko by była wyższa niż obecny poziom 50$ (np. OPEC w porozumieniu z Rosją tnie wydobycie). Każdy zaoszczędzony m3 gazu oddala widmo podwyżek, a każda zaoszczędzona kWh prądu przybliża dzień upadku naszego oligopolu energetycznego ;)

  • #17 24 Lip 2017 09:51
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    gaz4 napisał:

    Liczenie czasu zwrotu kryje wiele pułapek i w jedną z nich bardzo łatwo wpaść. Jeeżeli przed zamontowaniem kolektorów i później PV do CWU uzywałem taryfy nocnej po 30 gr/kWh to gdybym przeszedł na opusty muszę uzywać własnie tej ceny. Oznacza to, że 2 tys kWh jakie zużywam amortyzują sie w/g stawki 30 gr/kWh gdy wykorzystam je nie oddając prądu do sieci i 24 gr/kWh (30x0.8) gdy korzystam z opustu. To samo dot. energii zużywanej na ogrzewanie itp z II-giej taryfy, wg/ stawek 70gr/56gr mogę liczyć tylko energię zużywaną w I-szej taryfie. Gdy energia zużywana bezposrednio oraz z opustu rozkłada sie pół na pół można obliczyć średnią dla nocy - 27 gr/kWh i dla dnia 63 gr/kWh. Jeżeli w I-szej taryfie zużywam np. 1000 kWh, a na CWU 2000 kWh (zużcie typowe dla 2 osób) to mamy nastepujący koszt kWh:

    U mnie jest G12 ale wyliczenia wyglądają zupełnie odwrotnie.
    PV pokrywa mi praktycznie całe zużycie w I taryfie w cenie 0,63 zł i dzięki temu amortyzuje się znacznie szybciej. Za II półrocze 2016 miałem kilkanaście kWh nadprodukcji w I. Za I półrocze 2017 niestety musiałem dopłacić w I taryfie z powodu gorszej od spodziewanej produkcji, ale to się już nie powtórzy.

    Tylko część produkcji przypada na II taryfę - około 1/4. Zapotrzebowanie na energię mam większe niż produkcja z fotowoltaiki, ale brakującą dokupuję w cenie 0,27 zł.

    Z tego powodu najszybciej zwróci się mała instalacja pokrywająca zużycie w I taryfie G12. Rentowność krańcowa dla instalacji pokrywającej zużycie w II taryfie jest bardzo niekorzystna, bo rzeczywiście oblicza się ją dla niskiej ceny energii.
    Za to rentowność całkowita takiej instalacji jest tylko niewiele niższa od tej w I taryfie, bo możemy ją liczyć wg rzeczywistych proporcji albo np. ceny energii w G11. Podobnie należałoby liczyć rentowność dla instalacji zbilansowanych, które pokrywają całe zużycie energii.

    Mam w Excelu wykres który po wpisaniu comiesięcznych odczytów liczników automatycznie oblicza zysk/oszczędności z instalacji PV, pozostałą do oddania/zapłaty energię w I półroczu i jej nadmiar do wykorzystania w II półroczu. Przyjąłem następujące założenia:
    - zużycie bezpośrednie liczę wg ceny 0,54 czyli G11 bo nie mam możliwości ustalenia w której taryfie nastąpiło,
    - energię oddaną w I taryfie wyceniam na 0,63x0,8,
    - energię oddaną w II taryfie wyceniam na 0,27x0,8.
    Wg. mnie jest to dość rzetelna metoda ustalenia zwrotu czy oszczędności.

    Dodano po 13 [minuty]:

    gaz4 napisał:
    rid trzeba dodać inwerter + osprzęt wymagany przez instalatorów oraz dysponować pełną dokumentacją bo inaczej ZE nam jej nie przyjmie. Z drugiej

    wszystko. Jak wyżej napisałem czas zwrotu powinno liczyć sie w/g stawek jakie były przed inwestycją, czyli w przypadku gazu ok. 25 gr/kWh kontra prąd ok. 24/30 gr/kWh (cena na II-giej taryfie). Różnica wynosi ok. 5 gr/kWh przy bezpośrednim zużyciu i ok. 0 gr/kWh gdy korzystamy z opustu. Cz

    Najtańszy inwerter jaki kupiłem na Allegro to nowy, pachnący, w kartonie Fronius 2,6kW za 1000 zł. Ma papiery i jest koszerny. Osprzęt w sytuacji autora wątku to grosze - kilka m kabla 3x4mm, bezpieczniki. Nie trzeba robić dodatkowej rozdzielni.
    Najdroższy to za 2000 zł SMA 2000HF. Też nowy w kartonie. Wychodzi mi 400 i 1000 zł za kW.

    Liczenie jak proponujesz jest błędem, bo zapominasz o tym że zamiast porównywać PV do ceny gazu można go odnieść do ceny energii. Zakładając że pomimo tego co pisze ma on jednak przyłączenie do sieci i jakąś energię zużywa płacąc po np. 55 groszy, to dlaczego liczysz rentowność wg 30 groszy? Powinien ją liczyć dla kosztu energii ze swojej faktury.

  • #18 24 Lip 2017 09:57
    gaz4
    Poziom 24  

    Jan_Werbinski napisał:

    Mam w Excelu wykres który po wpisaniu comiesięcznych odczytów liczników automatycznie oblicza zysk/oszczędności z instalacji PV, pozostałą do oddania/zapłaty energię w I półroczu i jej nadmiar do wykorzystania w II półroczu. Przyjąłem następujące założenia:
    - zużycie bezpośrednie liczę wg ceny 0,54 czyli G11 bo nie mam możliwości ustalenia w której taryfie nastąpiło,
    - energię oddaną w I taryfie wyceniam na 0,63x0,8,
    - energię oddaną w II taryfie wyceniam na 0,27x0,8.
    Wg. mnie jest to dość rzetelna metoda ustalenia zwrotu czy oszczędności.


    Metoda rzetelna chociaż mocno uśredniona. Gdyby odliczanie opustu zawsze następowało w ten sposób, ze najpierw rozlicza się I-szą taryfę, a nastepnie II-gą to przy instalacji skrojonej na zużycie pradu w I-szej to bezpośrednie zużycie też należałoby liczyć wyłacznie w/g stawki 63 gr/kWh. I rzeczywiścia taka instalacja zwróciłaby sie błyskawicznie, bez porownania szybciej niż tani off grid do CWU. Ale gdy zaczynamy wchodzić w II-ga taryfę to albo liczymy oddzielnie czyli każda kWh powyżej wcześniejszego zapotrzebowania na I-szą w/g stawki 27 gr/kWh albo zacznynamy uśredniać w/g proporcji I-sza oraz II-ga taryfa. Przy pół na pół uśredniona kwota wyniesie ok. 45 groszy/kWh, 54 gr/kWh przy założeniu, że w domu jest bojler uważam za kwotę nieco zawyżoną. Chociaż wszystko zależy od ilości domowników, wielkości instalacji PV i masy różnych czynników, całkowity błąd w/w prawdopodobnie nie przekracza kilkunastu procent.

    Zwrot z inwestycji to zaoszczędzone pieniadze. Jeżeli do CWU używaliśmy gazu to nawet gdy rok przed założeniem PV on grid odłaczamy się od tego medium licząc się z całkowitym przejściem na prąd to ciagle powinniśmy liczyć w/g cen gazu. Inwestycja de facto zastępuje gaz wiec koszt gazu czyli ok. 25 gr/kWh musi zostać użyty do obliczeń. Jeżeli przed PV CWU było grzane na II-giej taryfie oszczędzamy ok. 30 gr/kWh nawet jeśli dla wygody w międzyczasie przejdziemy na całodobową G11 z 60 gr/kWh. Inne liczenie byłoby formą "kreatywnej ksiegowości" na jakiej niejedna duża firma się przejechała, najpierw tworzą fikcyjne koszty by udowodnić opłacalność tej czy innej inwestycji. Jednak po jej wykonaniu często stają w punkcie wyjścia czyli mają taki sam jednostkowy koszt produkcji + kredyt jaki trzeba obsługiwać.

  • #19 24 Lip 2017 13:12
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Produkcja przecież jest w obu taryfach. ENEA rozlicza opust wg taryf. Nadwyżkę produkcji z I przepisuje na II zamiast przenieść na następny okres rozliczeniowy. Po co miałbym maksymalizować zużycie w I jeśli suma zużytej w roku energii przekracza produkcję?
    Twoje założenie pół na pół jest błędne, bo II taryfa jest tylko od 13.00 do 15.00 czyli bardzo krótko. Założyłem że w tym czasie jest to ok. 1/4 całej produkcji.
    Wkrótce zainstaluję dwutaryfowy dwukierunkowy Eastron SDM630 i może będę miał bardziej szczegółowe dane.

  • #20 24 Lip 2017 16:25
    gaz4
    Poziom 24  

    Nasza dyskusja zaczyna przypominać grę w trzy karty: rozdajacy czyli ustawodawca tak zamotał nimi przed nosem, że dostaliśmy oczopląsu ;)

    Warto wrócić do źródeł czyli definicji. CWU czyli ciepła woda użytkowa jak sama nazwa wskazuje dotyczy ciepła, a nie prądu czy gazu. Jeżeli wytwarzamy ją z użyciem akumulatora ciepła czyli bojlera moment wytworzenia nie ma znaczenia i można ją zdefiniować tak:

    CWU to ciepło (energia końcowa) wytworzone przy pomocy prądu, gazu lub węgla (energia pierwotna).

    Typowo koszt wytworzenia ciepła z węgla wynosi <20gr/kWh (latem może być >30 groszy, zwłaszcza gdy używa się kiepskich kotłów zasypowych), dla gazu 20-28gr/kWh (zależy od zużycia gazu oraz sprawności kotła), a dla prądu 27-33gr (zależy od wybranej taryfy z grupy G12) lub ok. 60 gr (taryfa całodobowa G11). Jeżeli zużywamy 2 tys kWh rocznie to mamy następujący (uśredniony) koszt pozyskania tej energii:

    Węgiel 400 zł
    Gaz 500 zł
    Prąd II-ga taryfa 600 zł

    Prąd tarfa całodobowa 1200 zł

    Wyobraźmy sobie, że mamy 3 rodziny które postanowiły ogrzewać CWU przy pomocy PV i wykonują identyczne instalacje on grid (dla uproszczenia na razie pominę opusty) które zwracają im 100% kosztów prądu (płaca jedynie stałe opłaty miesięczne). I tu pada zasadnicze pytanie: ile oszczędza rodzina co wcześniej używała węgla - 400 czy 1200 zł rocznie? Czy rodzina używająca gazu oszczędza 500 czy 1200 zł? A rodzina co używała taryfy G12 i płaciła 600 zł która w chwili zainstalowania PV przeszła na G11 (choćby dlatego, ża są tam trochę niższe opłaty stałe których opusty nie obejmują) zaczyna oszczędzać 1200 zł?

    Tym, co natychmiast rzuca sie w oczy jest możliwa kreatywna ksiegowość - wystarczy osobie co wcześniej ogrzewała wodę węglem wmówić, że oszczędza 1200 zł rocznie bo tyle kosztuje prąd wytwarzany przez PV i już mamy błyskawiczny zwrot z inwestycji. Niestety podobne manipulacje są powszechną praktyką polityczną - zamiatają jakiś wskaźnik pod dywan, a na wierzch wyciągają pochodzacy z innej parafii i już statystyki są doskonałe. Np. dawno dawno temu, jeszcze w latach 90-tych zanotowaliśmy jednoczesnie mocny spadek bezrobocia oraz mocny spadek zatrudnienia. Obecne "trzy karty" przy OZE to pikuś wobec podobnych cudów, takiej magii nawet David Copperfield by się nie powstydził :)

  • #21 24 Lip 2017 16:48
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Węgiel 400 zł + 365 rozpaleń po 5 zł za 0,33 roboczogodziny = 2200 zł rocznie.
    Amortyzacja roczna sprzętu 100 zł.
    Koszt początkowy 1000 zł za piec i 10000 za komin.

    Gaz 500 zł 0 za pracę.
    Koszt początkowy 6000 zł za przyłącze i bojler oraz 10000 za komin.
    Amortyzacja roczna 400.

    Prąd II taryfa 360 zł i 0 za pracę.
    Bojler 600 zł.
    Amortyzacja roczna 100 zł.

    Mi wychodzi najtaniej prąd. A Twoje wyliczenia są tendencyjne i niekompletne.

  • #22 24 Lip 2017 17:07
    gaz4
    Poziom 24  

    Robimy coraz większy OT i pewnie autor wątku zaraz nas pogoni. Nie trzeba za każdym razem budować nowej infrastruktury, w moim domu komin stoi już 100 lat i jak dobrze pójdzie postoi kolejną setkę - koszt 0 zł. Jeżeli węgla używa emeryt który i tak ma zbyt dużo wolnego czasu koszt robocizny wynosi 0 zł. Jeżeli gaz zakładano jeszcze za PRL to koszt początkowy = 0 zł...

    Nie wiem gdzie moje wyliczenia są tendencyjne (jesli w sprawie kosztów inwestycyjnych wyjaśnienie wyżej), a niekompletne zawsze będą bo uwględnienie wszystkiego jest niemal niemożliwe. Np. mam bojler z dwiema grzałkami sterowanymi przy pomocy prostego kontrolera co kosztuje 50, góra 100 zł. Tu nie ma co sie zepsuć, a nawet gdyby cos padło w sterowniku to albo przekaźnik (koszt <10 zł) albo US lub tranzystor (ok. 1 zł), całość można naprawić z zamkniętymi oczami. Z 99.9% prawdopodobieństwem w ciągu 30 lat na odtworzenie infrastruktury nie wydam więcej niż 100 zł, kilka zł rocznej amortyzacji (nie licząc bojlera). PWM prawdopodobnie wytrzyma tyle co inwerter on grid, a że jest conajmniej 2x tańszy dodatkowe koszty też będą niższe. Czy ktoś uwzględnia nieuniknione koszty wymiany inwerterów? Z dużym prawdopodobieństwem właściciel omawianej instalacji 3x wymieni kocioł gazowy na 2 wymiany PWM i 1 wymianę fotowoltaiki na dachu. Dopiero w chwili wymiany kosztownego osprzętu można uznać, że startujemy na "green field" czyli liczyć koszty instalacji jak zaproponowałeś wyżej. IMHO zawsze w takim momencie warto się zastanowić czy przejście na inne medium nie będzie bardziej opłacalne.

  • #23 24 Lip 2017 17:29
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Jeśli Twój komin stoi 100 lat, to nie nadaje się do gazu bez zamontowania kosztownego wkładu.
    Co mnie obchodzi wymiana inwerterow?

  • #24 26 Lip 2017 09:56
    idepopizze
    Poziom 31  

    Dorzucę Panowie jeszcze jeden "kominowy" aspekt do Waszych rozważań. Gdy używamy do grzania kondensata o niewielkiej mocy (nie pamiętam na pewno, ale zdaje się że do 18kW) to komin (zgodnie z przepisami) wcale nie musi być pionowy tylko może być poziomy wypuszczony na zewnętrznej ścianie budynku i wtedy on nie będzie kosztował tych 10000 za komin. Widuję takie rozwiązania.

  • #25 26 Lip 2017 18:24
    hostii
    Poziom 21  

    idepopizze napisał:
    Gdy używamy do grzania kondensata o niewielkiej mocy (nie pamiętam na pewno, ale zdaje się że do 18kW) to komin (zgodnie z przepisami) wcale nie musi być pionowy tylko może być poziomy wypuszczony na zewnętrznej ścianie budynku i wtedy on nie będzie kosztował tych 10000 za komin. Widuję takie rozwiązania.


    Ja mam kondesat 14kW i wkład kominowy mam plastikowy, przy piecu jest 2m rury metalowej

  • #27 27 Lip 2017 16:53
    idepopizze
    Poziom 31  

    @witekem

    A możesz dopisać jaka jest ta rozsądna cena bo nie bardzo da się tam tej informacji doszukać ?

  • #28 27 Lip 2017 22:12
    anaba255
    Poziom 17  

    Witam.
    Ja też uważam, że on-grid jest lepszym rozwiązaniem. Dalej grzejesz prądem, tylko wtyczka podpięta jest pod sieć, a nie bezpośrednio pod panele. Nic się nie marnuje, nadwyżki z jednego dnia wykorzystujesz w następnym pochmurnym. Inwertery nie są drogie, jedyna niedogodność, to dostarczenie dokumentacji do ZE.
    Jeśli zdecydujesz się na off-grida, proponuje taki zestaw.
    Bojler lepiej większy i lepiej, żeby miał miejsce na dwie grzałki, w pierwszej kolejności grzejesz górę, po osiągnięciu zadanej temperatury termostat przełącza na dolną grzałkę.
    Moc paneli 2kW na początek. Przy takiej mocy, dużym baniaku i regularnym używaniu ciepłej wody nic nie powinno się marnować, jak będzie brakowało mocy to zawsze możesz dołożyć paneli.
    Regulator MPPT, koszt regulatora, którego sam używam i polecam 590zł przy mocy 2,5kW, na wyjściu daje prąd przemienny, nie potrzebujesz dodatkowych rozłączników na DC, zwykły termostat. Wyprowadzasz z niego kabel, montujesz zwykłe gniazdka na 230V i wkładasz wtyczkę. Grzałka też na 230V, może być większej mocy niż panele, nawet lepiej, bo przy niższych temperaturach panele potrafią dać więcej prądu niż nominalnie. Według mnie MPPT to najlepsze rozwiązanie i nie jest wcale takie drogie. Regulator śledzi punkt mocy, podnosi napięcie przy niższej temperaturze, przy wysokiej obniża, po prostu wyciąga z paneli tyle prądu ile są w stanie dać.
    Panele łączysz tak, żeby napięcie było w okolicach 200V.
    W tym temacie opisałem swoją instalacje;
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3317504.html
    Jeśli chodzi o zasilanie awaryjne możesz je rozwiązać, przez UPSa. Z UPS jest jeden problem, gdy jest włączony pobiera prąd na podtrzymanie pracy, rozładowując tym samym akumulatory. Im większy tym szybciej, potrzebujesz większych/więcej akumulatorów. Do samego oświetlenia LED wystarczy mały UPS, kilka żarówek LED, ruter, jakieś ładowarki plus to co sam zużyje to max 200W. Jak takiego UPSa zepniesz z akumulatorem 12V 100Ah (kolejna zaleta małe działają na niższym napięciu, wystarczy jeden aku) prądu wystarczy na 5h. Potrzebujesz jeszcze regulatora ładowania pod PV. Tutaj jest problem jeśli zastosujesz instalacje PV na wysokie napięcie, większość regulatorów pracuje na niższym.
    Jak jest wyjście na agregat, tańszym rozwiązaniem będzie podpięcie UPSa pod samo oświetlenie. Jeśli przerwa w zasilaniu potrwa dłużej odpalenie agregatu, który przy okazji podładuje akumulator przez UPSa. Wszystko zależy jak często są u teścia przerwy w dostawie prądu i jak długo.

  • #29 28 Lip 2017 09:19
    gaz4
    Poziom 24  

    Jeżeli PV ma współpracować z kotłem gazowym dwie grzałki nie są potrzebne, brakująca energia i tak będzie uzupełniana gazem. Opłacalność on grid dla osób posiadajacych gaz IMHO jest bardzo dyskusyjna co napisałem wyżej. Przy fotowoltaice 2 kW i 4 osobach używajacych CWU nawet latem nie będzie żadnych nadwyżek więc nic się nie zmarnuje. Te mogą się pojawić dopiero powyżej 3 kW ale będa wyłacznie w słoneczne dni, dopiero >4 kW dałoby wyraźne nadwyżki uzasadniające ew. przejście na on grid. Każdy sposób na wykonanie taniej instalacji off grid do CWU jest na wagę złota, co to za regulator MPPT w cenie 590 zł? To bardzo tanio, porównywalnie z PWM który de facto spełnia tę samą rolę tylko w Także posiada funkcję śledzenia punktu mocy maksymalnej (czyli MPPT) ale zamiast przetwornicy regulującej napięcie wyjściowe ma układ regulacji szerokości impulsu (PWM). Z punktu widzenia rezystancyjnego obciążenia jakim jest grzałka to dokładnie to samo, także dla termostatów. Jedyna niedogodność jest taka, że PWM nie lubi długich kabli i obcięcie wtyczki jest koniecznością. Jeżeli za tę samą cenę da się kupić MPPT gdzie wkładamy kabel z wtyczką to warto się nim zainteresować. Jak się nazywa ten MPPT?

  • #30 28 Lip 2017 14:58
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Przy 2kW jest sens przejść na on grid. Zamiast marnować panele do grzania wody w celu oszczędzania gazu po 0,20 zł/kWh lepiej je zatrudnić do oszczędzania prądu po 0,55-0,64 zł/kWh a wodę grzać gazem.
    Mi wychodzi że tak jak napisałem, jest trzy razy korzystniej, a ci co mają inne zdanie po prostu nie umieją liczyć. ;-)

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo