Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Łączenie wężownic w zasobniku CWU

marcin_marcepan 26 Lip 2017 19:01 402 4
  • #1 26 Lip 2017 19:01
    marcin_marcepan
    Poziom 18  

    Witam serdecznie
    Nadszedł czas żeby pozbyć się dotychczasowych standarowych leżących bojlerów (120 i 80l) z racji tego że i tak czeka mnie konkretny remont jak i fakt że mają już prawie 14lat i tylko patrzeć kiedy zaczną się problemy.
    Wybór padł na wymiennik pionowy 300l z 2 wężownicami.
    2 wężownice bo w planach po dobudowaniu garażu pojawią się solary ale to kwestia co najmniej 2 lat.
    Do tej pory zimą nie było większego problemu z ciepłą wodą ale problem pojawia się latem.
    Posiadam piec z podajnikiem 20kW (dom 180m2 5 osób 2 łazienki).
    Latem paląc drewnem na górnym ruszcie strasznie szybko wzrastała temperatura i bojlery nie nadążały odbierać ciepła z pieca. Dodam że mam 2 obiegi z osobnymi pompami co i cwu. Co prawda sterownik nawet w rybie lato posiada opcję załączenia pompy co po przekroczeniu temperatury 85st ale i tak trzeba było go pilnować bo 2 razy już wodę zagotowałem.
    Przechodząc do sedna sprawy, dopóki nie będzie solarów pojawił się pomysł automatycznego łączenia szeregowego wężownic po przekroczeniu zadanej temperatury.
    Funkcję to miałby pełnić termostatyczny zawór trójdrożny rozdzielający zasilany z powrotu pierwszej wężownicy (17kW).
    po osiągnięciu temperatury np 50st zawór miałby zasilić dodatkowo drugą wężownicę (24kW).
    Poniżej odręczny rysunek jak to sobie wyobrażam i proszę o Wasze opinie.

    Łączenie wężownic w zasobniku CWU

    0 4
  • #2 26 Lip 2017 22:43
    Sstalone
    Poziom 23  

    marcin_marcepan napisał:
    Witam serdecznie
    Nadszedł czas żeby pozbyć się dotychczasowych standarowych leżących bojlerów (120 i 80l) z racji tego że i tak czeka mnie konkretny remont jak i fakt że mają już prawie 14lat i tylko patrzeć kiedy zaczną się problemy.
    Wybór padł na wymiennik pionowy 300l z 2 wężownicami.
    2 wężownice bo w planach po dobudowaniu garażu pojawią się solary ale to kwestia co najmniej 2 lat.
    Do tej pory zimą nie było większego problemu z ciepłą wodą ale problem pojawia się latem.
    Posiadam piec z podajnikiem 20kW (dom 180m2 5 osób 2 łazienki).
    Latem paląc drewnem na górnym ruszcie strasznie szybko wzrastała temperatura i bojlery nie nadążały odbierać ciepła z pieca. Dodam że mam 2 obiegi z osobnymi pompami co i cwu. Co prawda sterownik nawet w rybie lato posiada opcję załączenia pompy co po przekroczeniu temperatury 85st ale i tak trzeba było go pilnować bo 2 razy już wodę zagotowałem.
    Przechodząc do sedna sprawy, dopóki nie będzie solarów pojawił się pomysł automatycznego łączenia szeregowego wężownic po przekroczeniu zadanej temperatury.
    Funkcję to miałby pełnić termostatyczny zawór trójdrożny rozdzielający zasilany z powrotu pierwszej wężownicy (17kW).
    po osiągnięciu temperatury np 50st zawór miałby zasilić dodatkowo drugą wężownicę (24kW).
    Poniżej odręczny rysunek jak to sobie wyobrażam i proszę o Wasze opinie.

    Łączenie wężownic w zasobniku CWU


    Sam pomysł szeregowego łączenia wężownic aby zwiększyć moc odbieraną ze źródła ciepła jest ok. Zastanawia mnie, czy jest sens montowania zaworu trójdrożnego, który będzie otwierany przy 50 stopniach. No bo kiedy będzie uruchamiany kocioł aby ogrzać bojler? Aż woda osiągnie u jego góry jaką temperaturę? Ja tak obstawiam, że to będzie 35 stopni. Czyli górna połówka będzie wtedy dogrzewana od 35-30 stopni do 50 stopni. Podgrzanie 150 l o 15 stopni wymaga 2,6 kWh, czyli ile to będzie trwać przy takiej mocy kotła? W zasadzie więc przy takim ustawieniu temperatury zaworu byłby otwarty na dolną wężownicę.

    Zabezpieczeniem przed niebezpiecznym wzrostem temperatury w kotle w lecie powinno być dobranie odpowiedniej dawki paliwa do podgrzania potrzebnej ilości wody do odpowiedniej temperatury. 1 kg drewna to 4 kWh, jak przyjmiemy 50-60% sprawność jego spalania, to można przyjąć że wystarczy na ogrzanie 100l wody o 20 stopni. Każdy musi sobie dobrać odpowiednią porcję i nie będzie miał problemów z przegrzaniem.

    Jeżeli dawka paliwa nie będzie odpowiednio dobierana, to moim zdaniem połączenie tych wężownic nie ochroni przed przegrzaniem kotła, i trzeba zastosować jeszcze inne rozwiązanie.

    0
  • #3 27 Lip 2017 07:29
    marcin_marcepan
    Poziom 18  

    Właśnie dlatego zawór zasilany jest z powrotu pierwszej wężownicy.
    W normalnym trybie (palenie ekogroszkiem) dolna wężownica będzie zamknięta.
    W moim piecu palenie drewnem możliwe jest tylko na dodatkowym ruszcie i przy uchylonych dolnych dzwiczkach. Trzeba wtedy bardzo uważać i po trochu dokładać drewna bo temperatura bardzo szybko rośnie. Kolejna sprawa to samo drewno bo są to np. odpady z palet, drewno kominkowe czy najzwyklejsze gałęzie z ogrodu.
    Łączenie wężownic ma po części zabezpieczyć (opóźnić) możliwość zagotowania wody. Jak pisałem wcześniej przy temperaturze 85stopni sterownik włącza pompę CO czyli mamy drugie zabezpieczenie a trzecim będzie włączenie elektrozaworu przy nagrzewnicy wodnej w warsztacie.

    0
  • #4 27 Lip 2017 09:57
    Sstalone
    Poziom 23  

    marcin_marcepan napisał:
    Właśnie dlatego zawór zasilany jest z powrotu pierwszej wężownicy.
    W normalnym trybie (palenie ekogroszkiem) dolna wężownica będzie zamknięta.
    W moim piecu palenie drewnem możliwe jest tylko na dodatkowym ruszcie i przy uchylonych dolnych dzwiczkach. Trzeba wtedy bardzo uważać i po trochu dokładać drewna bo temperatura bardzo szybko rośnie. Kolejna sprawa to samo drewno bo są to np. odpady z palet, drewno kominkowe czy najzwyklejsze gałęzie z ogrodu.
    Łączenie wężownic ma po części zabezpieczyć (opóźnić) możliwość zagotowania wody. Jak pisałem wcześniej przy temperaturze 85stopni sterownik włącza pompę CO czyli mamy drugie zabezpieczenie a trzecim będzie włączenie elektrozaworu przy nagrzewnicy wodnej w warsztacie.


    Nie bardzo rozumiem. Oczywiście rozwiązanie z włączaniem drugiej wężownicy jako zabezpieczenie przed zagotowaniem częściowo może być skuteczne, ale tylko pod warunkiem, że dół zasobnika będzie zimniejszy. A więc trzeba by częściej rozpalać w piecu w lato. Według mnie to nie jest korzystne, bo dąży się w takim przypadku do zmniejszenia pracochłonności, czyli nagrzanie zbiornika do "pełna" aby wystarczył na 3 dni. "Kiszenie" w lato kotła do podgrzewania ciągłego cwu, gdy jego moc wynosi 20 kW nie jest racjonalne.

    0
  • #5 27 Lip 2017 10:16
    marcin_marcepan
    Poziom 18  

    Chodzi tylko o dogrzewanie wody latem.
    Wiadomo nie będe rozpalał kotła kiedy w zasobniku woda będzie ciepła i tak samo nie mam zamiaru całe lato mieć odpalony kocioł zasypany groszkiem.
    Pomysł z łączeniem wężownic ma głównie na celu wykorzystanie nadmiaru ciepła z kotła przy paleniu (właściwie przepalaniu) drewnem zamiast je wypuszczać w obieg CO.

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo