Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Seicento - Seicento 2005r/ 1,1 benzyna = dziwne objawy

30 Lip 2017 14:54 1587 5
  • Poziom 24  
    Seicento 2005r/ 1,1 benzyna z gazem lpg (MPI)
    Fiacik odpalał, jeździł. Pojawiła się drobna awaria. Mianowicie deska Fiacika przestała wskazywać szybkość, strzałka szybkościomierza przestała działać.
    Po nocy (następnego dnia rano)zszedłem na dół celem sprawdzenia tego szybkościomierza. Odpaliłem Fiacika, zgasiłem zabrałem się za rozebranie deski ze wskaźnikami. Odkręciłem obudowy kolumny kierowniczej, 3 śruby z łbami imbusowymi obudowy zegarów. Ponieważ źle stał na parkingu chciałem go przestawić w cień. Z rozpiętymi wtykami przy kolumnie kierowniczej (jeden po prawej - od wycieraczek,drugi po lewej) odpaliłem auto. Zapalił, pochodził, nawet jeszcze ruszyłem przestawiając się, nagle cofając zgasł. Kręcenie rozrusznikiem nie wiele dawało. Od tego momentu kapota z odpaleniem autka :(.
    Żeby sprawdzić czy dostaje paliwo zdjąłem filtr powietrza, nalałem w gardziel kieliszek benzyny. Z gazem do deski zakręciłem rozrusznikiem. Fiacik zapalił. Przytrzymując go na trochę wyższych obrotach rozgrzałem troszkę silnik. Po ok 30 sekundach Fiacik zdechł,przestał działać, operację z dolaniem paliwa do gardzieli przepustnicy powtórzyłem parokrotnie = to samo.
    Czy to może być pompa paliwa? Czy pompę paliwa powinno być słychać po przekręceniu stacyjki w pierwszą pozycję? (coś bzyka więc chyba słychać) Czy może być słychać pompę, a i tak nie będzie pompować paliwa? Od czego zacząć?

    Po 20 minutach poszedłem znowu spróbować go odpalić. Odpalił i chodzi na wolnych obrotach (tylko na bardzo wolnych)! Po dodaniu gazu się tak jakby dławi, krztusi. Nie da się dodać gazu! Najlepiej odpala i chodzi na wolnych jak jest zimny. Po ok. 3 minutach od uruchomienia pochodził na wolnych obrotach i już nie dało się odpalić. o co chodzi?
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 34  
    Sprawdź bezpiecznik od pompy paliwa . Może zrobiłeś jakieś zwarcie.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 24  
    jerry1960 napisał:
    Sprawdź bezpiecznik od pompy paliwa . Może zrobiłeś jakieś zwarcie.

    Który to jest z tych trzech (2 brązowych i niebieskiego), chodzi o te koło czerwonych przekaźników w komorze silnika?
  • Poziom 24  
    Nie rozumiem tego toczydła. Po 2 godzinkach poszedłem, odpaliłem z ciekawości , działa :)
    Silnik chodzi w każdym zakresie obrotów Zaczynam mięć dosyć cudów Fiacika :)
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Grzebałeś przy silniku ? Nie wiem co tam może być "złego" przy kolumnie kierownicy i liczniku, ale tam jak i przy silniku wystarczy obruszyć jedną wtyczkę, przewodzik, i sterownik straci połączenie z np bardzo ważnym czujnikiem, i nie wyłączy np "ssania" po rozgrzaniu silnika, a przy tych temperaturach ok 30C, 3min pracy silnika może być akuratne do takiego rozgrzania. Ze "ssaniem" ciężko pogazować przy możliwości zalewania silnika paliwem w ilości potrzebnej do pracy zimnego silnika, i potrzeb podczas odpalania.
    Lub na odwrót, bo brak "ssania" to słabe obroty po odpaleniu,
    piwos napisał:
    Żeby sprawdzić czy dostaje paliwo zdjąłem filtr powietrza, nalałem w gardziel kieliszek benzyny. Z gazem do deski zakręciłem rozrusznikiem. Fiacik zapalił. Przytrzymując go na trochę wyższych obrotach rozgrzałem troszkę silnik. Po ok 30 sekundach Fiacik zdechł,przestał działać, operację z dolaniem paliwa do gardzieli przepustnicy powtórzyłem parokrotnie = to samo.

    I jak pamiętam, bez tego "ssania" trzeba było osobiście gazować by nie zdechł...

    Pompy, immobilisery, bym wykluczał, silnik chce działać, działa dłużej niż wystarczy ten kieliszek benzyny, to zapytam o coś innego.
    Masz benzynę w zbiorniku ?
    Poziom wskazań na desce, ile jego jest, traktuję z przymrużeniem oka. Już się przekonałem że oszukuje, a może nie tyle co oszukuje, co jak stanąłem na krzywym, paliwo w zbiorniku się przelało na jedną stronę - nie tam gdzie pompa, a że mało go już było... to sam się oszukałem i odpalałem w podobny sposób... :(
    Mam lpg, to zaraz pojechałem na gazie zatankować brakującej benzyny i... to koniec tej mej historii :) Zaświeca rezerwa - melduję się na stacji paliw by nie mieć powtórki z wątpliwej rozrywki.
    Na "ssaniu" silnik pożera większą ilość paliwa, jak już w zbiorniku go brakuje, to go nie dostanie. Tak ?

    Prędkościomierz to być może inna usterka - jak sugeruję w innym temacie, ale gdybym się mylił, a jego przewody przypadkiem szły jedną i tą samą wtyczką co przewody od sterowania silnikiem, od czujników wszelakiej maści, to wystarczy rozpinająca się jedna taka wtyczka by sterownik głupiał wobec braku sygnałów z czujników.
    Przy odpalaniu może trochę szarpnąć silnikiem, wtyczki, przewody zakontaktować, do następnego razu gdy przestaną dobrze stykać. One się notorycznie trzęsą wraz z silnikiem.
    Także posprawdzaj dobrze wszystkie wtyczki, czy nie wyłażą, ich przewody, i może masy silnika.
    Licznik był podpięty ? Nie świecił kontrolką/ami silnika ?