Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Solidna spawarka transformatorowa dla majsterkowicza

30 Lip 2017 16:45 2856 25
  • Poziom 4  
    Witam.
    Od pewnego czasu szukam prostej spawarki transformatorowej z minimalną ilością elektroniki do przydomowego warsztatu. Niestety chyba nie umiem szukać, bo wszystko, co znajduje, to typowy marketowy "szajs" albo inwertery.
    Na znanym portalu aukcyjnym mnóstwo jest ofert spawarek KD820. Niektórzy sprzedający chwalą się, że transformator jest nawinięty miedziany drutem, ale waga (około 25kg) w stosunku do deklarowanych parametrów (prąd 70-330A) budzi wątpliwości. Dodatkowo autor tego tematu, twierdzi, że coś, co wygląda jak brat bliźniak przytoczonego przez mnie modelu, ma uzwojenie jak najbardziej aluminiowe:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1119693.html
    Czy możecie zatem polecić coś, co nie będzie wymagało godzinnej przerwy po pół minuty spawania?

    Założenia są następujące:
    * zasilanie: 400V
    * grubość spawanych blach: 1÷10mm
    * elektrody: Ø2÷5mm
    * prąd: 40÷220A
    * spawanie MMA elektrodami otulinowymi
    Nie ma to służyć do codziennego spawania czołgów, a okazyjnego pospawania zawiasów do furtki lub kątownika do skrzynki.
    Cena oczywiście jak najniższa, ale zdaję sobie sprawę, że za 300zł, to jedynie marketowy sprzęt dla cierpliwych.
  • TermopastyTermopasty
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 4  
    banda.amatorów napisał:
    Chcesz porządny transformator z regulacją korbą to dozbieraj kasy i szukaj np. BESTER STA. Chociaż w dobie IGBT i mobilności nie widzę większego sensu.
    Problem w tym, że te spawarki nie są już chyba obecnie produkowane, więc mam do wyboru kupno używanego kota w worku i transport kurierem lub jeżdżenie po Polsce i oglądanie kotów w worku (bo przecież nie będę testował z właścicielem czy rzeczywiście działa).

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    W 21 wieku kupować transformatorówkę, i z takim ciężkim grzmotem się wozić :crazyeyes: :?:
    Znajomy naprawiacz (bram i sprzętu rolniczego) - złota rączka, kupił "SPAWARKA INWERTOROWA MACALLISTER" od dwóch lat bardzo sobie ją chwali, a główne kryterium dla jego to było: 3 lata gwarancji. W marketach jest sporo tańszych i też z trzy letnią gwarancją, i w necie mają dobrą opinię, choćby NUTOOL, INWERA
    Czas gwarancji co-nieco świadczy o jakości wykonania.

    Przy inwertorowych prąd jest prawie stały i ma wyższą częstotliwość, nie potrzeba tak dużego prądu, i grubych elektrod, aby grube elementy pospawać.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 4  
    Właśnie chodzi o to, że nie trzeba go będzie wozić. Ewentualnie z piwnicy do warsztatu. :)
    Sporo się naczytałem i nasłuchałem o inwerterach. Niestety głównie tekstów niezbyt pozytywnych. I to nie tylko o marketowych, ale także o takich za kilka tysięcy złotych. Nie jestem jakimś fetyszystą spawarek transformatorowych i wiem, że mają sporo minusów, ale (moim zdaniem) mają jeden znaczący plus - jak są dobrze wykonane, to praktycznie nie ma co się tam zepsuć. I to nie tylko przez okres gwarancji, ale także później.
    Pewnie jakbym chciał wydać 5000PLN, to mógłbym kupić coś w miarę niezawodnego, ale taki wydatek dla kilku spawów w miesiącu jest bez sensu, dlatego myślałem o transformatorówce z półki wyższej niż nawijane aluminium badziewie.
  • Poziom 23  
    Kolego poszukaj w swojej okolicy jakiejś używanej spawarki. Dużo tego ludzie sprzedają bo czasy się zmieniły. Stare sprzęty są dużo lepsze niż teraźniejsze. Nie wyobrażam sobie zakupu używanego sprzętu bez sprawdzenia przy właścicielu.
  • Poziom 4  
    Akurat w najbliższej okolicy ofert sprawnych spawarek brak. Naprawdę nikt nie produkuje już porządnych spawarek? Pozostaje tylko aluminiowy szajs z Chin?
  • Poziom 23  
    AKrenc napisał:
    Akurat w najbliższej okolicy ofert sprawnych spawarek brak. Naprawdę nikt nie produkuje już porządnych spawarek? Pozostaje tylko aluminiowy szajs z Chin?
    A gdzie kolega mieszka? Są produkowane dobre spawarki, ale cena powala. Poza tym już odchodzi się od spawarek transformatorowych na rzecz inwertorowych i migomatów. Ze 2 miesiące temu sprzedałem Ukraińcom migomat 420A, z możliwością spawania elektrodami, dobrej, włoskiej produkcji, w wieku ok. 8-9 lat za 3 tys. Sam posiadam podobny, włoski 480A, kolba chłodzona cieczą, z wyjściami na elektrody. Pracowałem na nim od nowości, około 4 lat, przywiozłem do Polski, za 6 lat nie wyspawał jeszcze 15-to kilogramowej rolki drutu.
  • Poziom 39  
    Mam chińczyka nutol'a inwerter od 4 lat i nie wyobrażam sobie używania transformatorowej. Na pewno za ten budżet ( 600-800 zł) nic sensownego nie kupisz. Dlaczego odrzucasz inwertery?
  • Poziom 4  
    Tak, jak napisałem wcześniej - o inwerterach ze średniej i niskiej półki nasłuchałem się i naczytałem wiele złego, dlatego podchodzę do nich sceptycznie. Nigdzie nie pisałem, że chcę na to przeznaczyć 600-800PLN, pisałem tylko, że 5000PLN za sprzęt używany okazjonalnie jest grubą przesadą. Nie potrzebuję TIG-ów, automatów z podajnikiem drutu, nie będę też raczej używał gazu. Szukam prostej i solidnej spawarki. Najlepiej z 2-3-letnią gwarancją, aczkolwiek nie psującą się miesiąc po jej wygaśnięciu. :)

    Nie przekreślam sprzętów używanych, ale obawiam się, że brak mi wiedzy, żeby oddzielić takie rzeczywiście działające od takich, które tylko na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie sprawnych. Nie przekreślam też całkowicie inwerterów, ale bez Waszej pomocy na pewno nie znajdę nic solidnego, nadającego się do moich potrzeb.

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Inwentery to ciągły postęp technologiczny, i nie czytaj głupot o starociach.
    W tej technologi to nowy chińczyk jest lepszy od rocznego sprzętu z wyższej półki. a dwa lata, to różnica kosmiczna.
  • Poziom 36  
    AKrenc napisał:
    Tak, jak napisałem wcześniej - o inwerterach ze średniej i niskiej półki nasłuchałem się i naczytałem wiele złego, dlatego podchodzę do nich sceptycznie. Nigdzie nie pisałem, że chcę na to przeznaczyć 600-800PLN, pisałem tylko, że 5000PLN za sprzęt używany okazjonalnie jest grubą przesadą. Nie potrzebuję TIG-ów, automatów z podajnikiem drutu, nie będę też raczej używał gazu. Szukam prostej i solidnej spawarki. Najlepiej z 2-3-letnią gwarancją, aczkolwiek nie psującą się miesiąc po jej wygaśnięciu.

    Jeśli transformator to jakiś Bester z rodziny 225, jeśli inwerter to używany z wyższej półki. Kwestia tego ile chcesz wydać.
    wada napisał:
    Inwentery to ciągły postęp technologiczny, i nie czytaj głupot o starociach.
    W tej technologi to nowy chińczyk jest lepszy od rocznego sprzętu z wyższej półki. a dwa lata, to różnica kosmiczna.

    Już widzę jak nowy chińczyk "kraf&dele MADE IN GERMANY" jest lepszy od 3 letniej spawarki Kemppi :roll: Poczytam więcej :)

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    bearq napisał:

    wada napisał:
    Inwentery to ciągły postęp technologiczny, i nie czytaj głupot o starociach.
    W tej technologi to nowy chińczyk jest lepszy od rocznego sprzętu z wyższej półki. a dwa lata, to różnica kosmiczna.

    Już widzę jak nowy chińczyk "kraf&dele MADE IN GERMANY" jest lepszy od 3 letniej spawarki Kemppi :roll: Poczytam więcej :)

    Nie piszemy tu o TIGu, MIGu - ale o prostym MMA
  • Poziom 25  
    Za te pieniądze kupisz kemppi minarc 150, esab origo arc 150 (ta mi bardziej pasuje do mma kemppi raczej do tiga) nowego magnum snake 200, a używanych transformatorówek jest opór, wystarczy olx otworzyć.
  • Poziom 36  
    wada napisał:
    bearq napisał:

    wada napisał:
    Inwentery to ciągły postęp technologiczny, i nie czytaj głupot o starociach.
    W tej technologi to nowy chińczyk jest lepszy od rocznego sprzętu z wyższej półki. a dwa lata, to różnica kosmiczna.

    Już widzę jak nowy chińczyk "kraf&dele MADE IN GERMANY" jest lepszy od 3 letniej spawarki Kemppi :roll: Poczytam więcej :)

    Nie piszemy tu o TIGu, MIGu - ale o prostym MMA

    Zapomnij o tym, jakoś wykonania pomiędzy chińczykiem a firmówką to przepaść, szkoda nawet porównywać.

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A co powiesz o MIGATRONICu - półtora miesiąca temu kupiliśmy do firmy TIGa i MIGa półautomaty, modele zeszłoroczne, spawanie tym jest bajeranckie - cena też.
    Jakość wykonania i dopieszczenie szczegółów na wysokim poziomie - i wszystko dzięki tym małym żółtym rączką które to wykonały i ich myśli technicznej :D
  • Poziom 25  
    wada napisał:
    Inwentery to ciągły postęp technologiczny, i nie czytaj głupot o starociach.
    W tej technologi to nowy chińczyk jest lepszy od rocznego sprzętu z wyższej półki. a dwa lata, to różnica kosmiczna.
    Daj jakiś przykład.
  • Poziom 4  
    Prosiłbym jednak wrócić na ziemię. Jak pisałem w pierwszym poście - nie zamierzam spawać codziennie czołgów. Ma to być spawarka do domowego użytku w niewielkim obejściu gospodarczym.

    stasiekb100 napisał:
    Za te pieniądze kupisz kemppi minarc 150, esab origo arc 150 (ta mi bardziej pasuje do mma kemppi raczej do tiga) nowego magnum snake 200
    Przejrzałem te trzy modele i niestety już na pierwszych stronach Google'a, pojawiają się tematy z uszkodzeniami tych modeli:
    Minarc 150:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3083978.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3025729.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2223274.html
    Esab ARC 150:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1444324.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2386130.html
    Magnum Snake 200:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2492877.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2478508.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2251791.html

    Zdaję sobie sprawę, że każdy sprzęt może się po jakimś czasie zepsuć, ale jak oddzielić takie, które zepsują się tuż po gwarancji od takich, które mogą posłużyć kilka lat?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Rozumiem, że dobór elektrod w stosunku do prądu spawania w inwerterach jest taki sam, jak w przypadku spawarek transformatorowych?

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    AKrenc napisał:

    Rozumiem, że dobór elektrod w stosunku do prądu spawania w inwerterach jest taki sam, jak w przypadku spawarek transformatorowych?

    Troszkę podobnie - ale szybko się nauczysz i nigdy więcej nie będziesz chciał spawać transformatorówką. Do inwenterów zalecane są elektrody do DC (stałego napięcia)

    A uszkodzenia bardzo rzadko same się robią, 75% to wilgoć i zalanie wodą, 20% to upadek, wstrząs, a zaledwie 5% to z przegrzania czy inne samoistne.

    A już wcześniej pisałem
    wada napisał:

    Czas gwarancji co-nieco świadczy o jakości wykonania.
  • Poziom 36  
    Wszystko jedno i to samo tylko w innych obudowach, żenujący cykl pracy (który i tak jest "podkręcony") przy maksymalnym prądzie.
    Licz na jako takie spawanie elektrodami 1,5, nic więcej.
  • Poziom 9  
    wada napisał:
    W 21 wieku kupować transformatorówkę, i z takim ciężkim grzmotem się wozić :crazyeyes: :?:
    Znajomy naprawiacz (bram i sprzętu rolniczego) - złota rączka, kupił "SPAWARKA INWERTOROWA MACALLISTER" od dwóch lat bardzo sobie ją chwali, a główne kryterium dla jego to było: 3 lata gwarancji. W marketach jest sporo tańszych i też z trzy letnią gwarancją, i w necie mają dobrą opinię, choćby NUTOOL, INWERA
    Czas gwarancji co-nieco świadczy o jakości wykonania.

    Przy inwertorowych prąd jest prawie stały i ma wyższą częstotliwość, nie potrzeba tak dużego prądu, i grubych elektrod, aby grube elementy pospawać.


    Wlasnie, Macallister MSMW200A MIG/MMA/TIG pilnie poszukuję instrukcji obsługi, wiecie może gdzie ją znajdę ?
  • Poziom 22  
    bearq napisał:
    Cytat:
    Wszystko jedno i to samo tylko w innych obudowach, żenujący cykl pracy (który i tak jest "podkręcony") przy maksymalnym prądzie.
    Licz na jako takie spawanie elektrodami 1,5, nic więcej.


    Z pierwszym stwierdzeniem się w pełni zgadzam, lecz z drugiej strony chyba nie jest aż tak źle. Przy amatorskim spawaniu jakiś zawiasów, regałów itp. raczej i takiego chinola się nie przegrzeje. Mam w domu Telwina, też z żenującym cyklem i jeszcze ani razu nie udało mi się go przegrzać, choć raz próbowałem. Raczej nikt nie kupuje takich spawareczek żeby kłaść metry spoin.
  • Poziom 4  
    Jak zwykle zdania są podzielone, bo z jednej strony:
    wada napisał:
    Inwentery to ciągły postęp technologiczny, i nie czytaj głupot o starociach.
    W tej technologi to nowy chińczyk jest lepszy od rocznego sprzętu z wyższej półki. a dwa lata, to różnica kosmiczna.

    A z drugiej:
    bearq napisał:
    Wszystko jedno i to samo tylko w innych obudowach, żenujący cykl pracy (który i tak jest "podkręcony") przy maksymalnym prądzie.
    Licz na jako takie spawanie elektrodami 1,5, nic więcej.

    I bądź tu mądry domowy majsterkowiczu. :(
  • Poziom 25  
    Nowy magnum mig 330 nie jest lepszy 30 -sto letniego kempomiga 350.