Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

waran3 01 Sie 2017 22:24 2988 21
  • #1 01 Sie 2017 22:24
    waran3
    Poziom 11  

    Witam, :-)
    Uszkodzeniu uległa kolumna głośnikowa :
    Alesis M1 Active Mk2.
    Padł zasilacz. Uszkodzonych zostało wiele elementów ale są one do kupienia.
    W zasilaczu pracuje również ten transformator ( TDS - 1196 ).
    Mam podejrzenie, że może być uszkodzony, a z kupieniem jego będą kłopoty.
    ( transformator okazał się sprawny )

    Czy na podstawie schematu ( załączam ) ktoś potrafi oszacować
    jaką indukcyjność powinny mieć uzwojenia pierwotne ? Chciałbym go w ten sposób zdiagnozować.

    Niestety transformator to produkt firmy Alesis i nigdzie nie ma jego parametrów.
    Wysłałem wprawdzie zapytanie do producenta ale póki co bez odpowiedzi.

    Jeśli tak się nie da to mam drugą kolumnę sprawną... ;-) ale chciałbym uniknąć rozlutowywania jej :-)

    Drugie zasadnicze pytanie, czy można jakoś określić parametry tego transformatora tak żeby można było zastąpić go czymś innym ewentualnie wykonać samodzielnie?

    Dodam jeszcze, że uszkodzenie nastąpiło w momencie włączania kolumny.
    Wywaliło mi bezpiecznik w domu :-)

    W efekcie udało mi się zdiagnozować że poleciały tranzystory sterujące transformatorem : Q1 i Q2. Rezystor R15 jest cały czarny...a ponieważ siedzi w okolicy transformatora ten ostatni jest też osmalony. Po wylutowaniu transformatora okazało się że jeden przewód jest urwany ( przepalony ? ) tuż przy punkcie lutowania do nogi transformatora. Wszystkie Obwody transformatora przewodzą. Niestety nie potrafię określić czy osmalenie powstało na skutek spalenia rezystora czy paliło się również uzwojenie transformatora.
    Uszkodzone są również tranzystory sterujące Tranzystorem Q1 czyli Q3 i Q4. Poleciały oczywiście też diody z mostka Gretza ...D1 - D4

    Mam też jeszcze ogólne pytanie. Jak jest najczęstsza przyczyna tego typu uszkodzenia - przebicie tranzystorów mocy ? Czy po prostu pada tranzystor ogólnie rzecz biorąc ze starości ( zużycia) ?

    0 21
  • #2 01 Sie 2017 23:15
    SERVICE-AV
    Poziom 39  

    Tranzystory się nie zużywają :)
    Musiała być przyczyna zewnętrzna (przepięcie w sieci - najbardziej prawdopodobne jako przyczyna) lub usterka po części pierwotnej przetwornicy.

    0
  • Pomocny post
    #3 02 Sie 2017 09:44
    jarek_lnx
    Poziom 43  

    W chwilę po uszkodzeniu tranzystora w obwodzie płynie ogromny prąd, spalenie diod w mostku i rezystora-bocznika R15 jest typowe, po spaleniu R15 poprzez zwarty tranzystor Q1 napięcie uszkodziło bufor Q3 i Q4, czasami dochodzi do uszkodzenia kontrolera (UC3844) .

    Cytat:
    Po wylutowaniu transformatora okazało się że jeden przewód jest urwany ( przepalony ? ) tuż przy punkcie lutowania do nogi transformatora. Wszystkie Obwody transformatora przewodzą. Niestety nie potrafię określić czy osmalenie powstało na skutek spalenia rezystora czy paliło się również uzwojenie transformatora.
    Spalenie transformatora jest mało prawdopodobne, do tego potrzeba czasu, a prąd zwarcia w tym układzie płynie bardzo krótko i są w obwodzie elementy znacznie delikatniejsze, które szybciej ulegają uszkodzeniu przerywając dalszy przepływ prądu.
    Urwany przewód od przepalonego chyba odróżnisz, stopione końce wyglądają zupełnie inaczej.
    To normalne że transformator dla DC ma bardzo małą rezystancję, drutu jest w nim niewiele.

    0
  • #4 02 Sie 2017 12:03
    waran3
    Poziom 11  

    jarek_lnx napisał:
    Tranzystory się nie zużywają

    No wiem :-) ale miałem na myśli coś w rodzaju przegrzania czy czegoś takiego.

    Dodano po 5 [minuty]:

    waran3 napisał:
    Spalenie transformatora jest mało prawdopodobne

    Też tak pomyślałem ( to mi by pasowało ). :-) Przyszło mi jednak
    do głowy, że może to ten transformator jest przyczyną całego zajścia ( zwarcie miedzy zwojami - choć to też jest mało prawdopodobne chyba). Kabelek był dziwnie urwany więc mam jednak podejrzenia co do niego. No ale może
    urwałem go podczas demontażu...tego się trzymam póki co. :- )
    Jakaś przyczyna musi być...bo chyba elektrolity by tego nie spowodowały...już je wymieniłem.

    waran3 napisał:
    czasami dochodzi do uszkodzenia kontrolera (UC3844)

    Dzięki za tę uwagę. Kupię ten układ na wszelki wypadek bo teraz nie jestem w stanie go zdiagnozować.

    0
  • #5 03 Sie 2017 21:13
    waran3
    Poziom 11  

    Udało mi się zlokalizować wszystkie uszkodzone elementy...

    4 diody w mostku Gretza
    Układ U1 UC3844N

    Tranzystory:
    Q3 2N4401
    Q4 2N4403
    Q1 i Q2 - IRF840
    Rezystor R15 - 0,22Ohm

    Wymieniłem też elektrolity.
    C6, C7, C8, C35

    W efekcie udało mi się doprowadzić do stanu w którym zaświeciła się dioda sygnalizująca napięcie. Odpaliłem muzykę, kolumna zaczęła grać i zgrzyyyt. trzask i znowu wywaliło bezpiecznik w domu.

    Znaczy przyczyna nie została usunięta .
    Był bym wdzięczny za sugestie.

    0
  • Pomocny post
    #6 03 Sie 2017 22:36
    SERVICE-AV
    Poziom 39  

    Pomierz okolice odpowiedzialne za kontrolę napięcia wyjściowego - TL431 , transoptor i cała drobnica wokół nich.Kondensatory do tłumienia szpilek w bazach Q3/Q4. Dokładny pomiar całej drobnicy szczególnie po pierwotnej :)

    1
  • #7 05 Sie 2017 00:16
    waran3
    Poziom 11  

    Póki co ...zwalony cały mostek ale tranzystory Q1 i Q2 dały radę tym razem. :-)
    Tak samo Q3 i Q4 - sprawne.
    Chyba zdążył bezpiecznik się spalić wcześniej ( 5A )
    Nie wiem co z UC3844N ale obstawiam, że skoro te elementy dały radę to on nie miał powodu żeby się spalić.

    Okolice transoptora wydają się ok.

    Znalazłem natomiast przebitą diodę D14 ( dren Q2 ). Nie wiem, czy padła teraz czy wcześniej...bo to nowe odkrycie. Nie potrafię też określić czy mogła być przyczyną tego drugiego zwarcia. Przyznam, że nie wiem co dokładnie robi z tym kondensatorem C40 ...wygląda jak jakiś filtr :-)

    1
  • #8 05 Lis 2017 23:37
    waran3
    Poziom 11  

    Udało mi się naprawić zasilacz...:-)
    Wkrótce zamieszczę szczegółowy opis.

    No to tak...
    ponieważ naprawa pierwszej kolumny trwała dosyć długo ( uczyłem się zasilaczy impulsowych ) :-) to zdążyła paść
    też i druga. :-)

    W przypadku naprawy pierwszej spaliły się chyba wszystkie półprzewodniki jakie tylko pracują po stronie pierwotnej zasilacza oraz jeden
    po wtórnej. :-)
    Moja ogólna uwaga jest taka, że wystarczy jeden uszkodzony element, a cały zasilacz idzie z dymem dlatego wszystkim, którym pracuje jeszcze ten zestawy polecam zapobiegawczo wymianę elektrolitów :
    c6 i c7 - 390uF/200V - to one są chyba główną przyczyną awarii
    c35 - 1uF/50v
    c7 - 330uF/35V ( na schemacie 220uF ale oryginalnie był 330uF)
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    W necie ludzie sugerują wymianę również kondensatorów przeciwzakłóceniowych
    c1 i c2 - 0,22uF /275V
    Choć moim zdaniem wydaje się to zbyteczne ( u siebie je jednak wymieniłem ).
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Poniżej zaznaczone elementy, które uległy zniszczeniu w przypadku pierwszej kolumny.
    Zaznaczam jednak, że na niej uczyłem się i zwarcie robiłem wielokrotnie.
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Przy drugiej kolumnie poszło już lepiej ale zniszczenia były nie wiele mniejsze.
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2




    W przypadku drugiego Alesisa układ TL431 (u3) wymieniłem nie wnikając czy jest sprawny czy nie. W pierwszej kolumnie był
    na 100% uszkodzony tylko nie wiem, w którym momencie się to stało czy od razu czy później przy którejś próbie odpalenia zasilacza.

    Idąc po kolei.
    Po pierwszym zwarciu...wywaliło bezpiecznik w domu.
    Co najmniej jeszcze raz odpaliłem kolumnę...nie bardzo wiem na co licząc powodując ponowne zwarcie. :-)
    Piszę o tym bo w pierwszym Alesisie był spalony bezpiecznik , a w drugim ...NIE ! Bezpiecznik w domu był szybszy :-)
    O kondensatorach przeciwzakłóceniowych już pisałem ...wymieniłem je jedynie zapobiegawczo.
    Termistor RT1 po iluś zwarciach ( kolumna 1 ) przypalił się nieco, dlatego też go wymieniłem.
    Mostek D1-D4 w pierwszej kolumnie palił się kilkukrotnie, :-) w drugiej spaliły się jedynie diody D1 i D2.
    Niestety jak przebiciu ulega Q1 , palą się również Q3 i Q4 to samo dotyczy Q2 i Q5.
    Największym zaskoczeniem było dla mnie uszkodzenie dławika T2A i to w jednej jak i drugiej kolumnie. W pierwszej szedł w pewnym momencie z niego dym , a w drugiej zwoje były przypalone powodując jakieś zwarcia i w efekcie złą prace zasilacza. Pierwszy dławik przewinąłem powtórnie ( tymi samymi drutami ) ;-), a w drugim rozsunąłem nieco przewody w widocznym miejscu nadpalenia tak żeby się nie dotykały i zalałem je klejem.

    Kiedy pali się UC 3844N ( U1 ) tego nie wiem ale musiałem wymienić go w obu kolumnach choć w drugiej nie jestem pewien czy było to konieczne bo po jego wymianie zasilacz ciągle szwankował i dopiero naprawa T2A przyniosła oczekiwany skutek.

    Jest jeszcze rezystor R15 który w kolumnie pierwszej był po prostu czarny ...to chyba przez liczbę zwarć, które zamykały się przez niego. W drugiej był lekko pociemniały. Nie wiem czy w wyniku normalnej pracy czy też spowodowało to zwarcie. W każdym razie wlutowałem nowy rezystor o mocy 2W.

    Ponieważ zasilacz nie daje się naprawiać stopniowo bo albo się pali albo działa dobrze dobrym pomysłem jest podczas prób w miejsce bezpiecznika włączyć tradycyjną żarówkę 100W. Ogranicza ona znacząco prąd dzięki czemu nic się nie pali,a z drugiej strony cały układ pracuje prawie normalnie. Dodatkowo zachowanie się światła żarówki służy doskonale jako wskaźnik pracy zasilacza.
    Jeśli wszystko jest ok to żarówka zapali się na chwilę, a następnie całkowicie zgaśnie.
    Wtedy trzeba sprawdzić napięcie na wyjściu zasilacza.
    Dwa skrajne bolce gniazda J5 to napięcie powyżej 60V. Jeśli ono jest to na 99% zasilacz jest sprawny.
    Żarówka może się zapalić , zgasnąć, a potem zacząć mrugać ...coraz jaśniej . Jeśli nie wyłączymy zasilania na czas to w efekcie spali się tranzystor Q1 ( pomimo obecności żarówki ). W moim przypadku ( kolumna 1 ) okazał się uszkodzony układ UC3844N i tranzystory Q7 i Q6.
    W drugiej kolumnie żarówka zgasła ale nie było napięcia na wyjściu. Uszkodzony okazał się tranzystor Q5. Po jego wymianie napięcie się pojawiło ale żarówka delikatnie mrugała...i tu przyczyną okazał się nadpalany dławik T2A. Dodatkowo raz było dobrze raz źle i to spowodowało ,że bliżej przyjrzałem się temu dławikowi bo z początku zignorowałem to jego nadpalenie ( ono nie było takie oczywiste ). :-)

    Aktualnie obie kolumny pracują jak dawniej i cieszą moje uszy bardzo dobrym dźwiękiem. :-)
    I to chyba było by tyle :-)

    Załączam jeszcze klika zdjęć z naprawy i film :

    3
  • #9 08 Lis 2017 22:08
    waran3
    Poziom 11  

    Niestety kolumna pierwsza znowu spalona...czyli wygląda na to, że przyczyna ciągle nie wyeliminowana.
    Różnica polega jedynie na tym, że awaria nastąpiła już podczas pracy, a nie jak do tej pory podczas włączania.
    Spaleniu uległy elementy:
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Tranzystory Q1, Q3, Q4
    Diody D2 i D3
    Bezpiecznik

    Niestety coś jest jeszcze uszkodzone bo zasilacz nie działa...tzn działa ale jakby buja zasilaniem, dioda się zaświeca , przygasa i tak w kółko .
    W głośnikach trzeszczy.
    Wymieniłem na wszelki wypadek układ UC3844N i TL431 ale to nic nie spowodowało.
    Bardzo mocno grzeje się Q1 i nie wiem czy tak powinno być bo wcześniej tego nie kontrolowałem .
    Póki co myślę i proszę o jakieś sugestie :-)


    Dzisiaj wymieniłem wszystkie elektrolity po stronie wtórnej zasilacza.
    Niestety bez efektu.
    Zaobserwowałem dziwne zjawisko. W momencie wyłączenia wyłącznikiem słychać takie "pyk"
    i pojawia się na wyjściu na moment dobre napięcie.
    Przy którejś próbie zasilacz zaskoczył....tyle że słychać było właśnie takie pykanie ( co ok 1 sek) , które na moje ucho pochodziło z transformatora. Pykało, pykało i nagle przestało pykać , napięcie na wyjściu spadło, a radiator od Q1i Q2 zaczął się znowu bardzo mocno nagrzewać.

    0
  • #10 16 Lis 2017 17:57
    waran3
    Poziom 11  

    Znowu posiedziałem trochę nad zasilaczem ...i się okazało, że zrobiłem niezły numer .:-)
    W miejsce tranzystora Q3 wlutowałem układ TL431 ;-))...mają takie same obudowy .:-)
    Nic dziwnego, że zasilacz zachowywał się dziwacznie. :-)

    Po wlutowaniu już odpowiedniego tranzystora na wyjściu ( piny 1 i 6 - taki sobie zrobiłem punkt odniesienia dla poprawnie działającego zasilacza - ok 63v ) pojawiło się
    wyjątkowo wysokie napięcie ...powyżej 100V i przetwornica zamarła. Okazało się, że spaliły się tranzystory Q3 i Q4.
    Po wymianie tranzystorów przetwornica nie startuje bo napięcie zasilania na nóżce 7 układu UC3844 jest w granicach 12V.
    Teraz to już zgłupiałem ....Wymieniłem prawie wszystkie elementy , a zasilacz ciągle nie chce działać :-)
    Proszę o jakieś sugestie.
    Dodano po 1 [minuty]:
    W między czasie naniosłem napięcia zmierzone ( multimetr - nie mam aktualnie oscyloskopu...póki co ;-) ) w poprawnie działającym zasilaczu. Większość napięć zmierzona została względem masy.
    Miejsca gdzie było inaczej są oznaczone odpowiednio dwoma strzałkami.
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2
    Dodano po 19 [godziny] 32 [minuty]:
    Udało mi się dzisiaj uruchomić wreszcie zasilacz.
    W akcie desperacji wlutowałem podstawki pod elementy, które najtrudniej wylutowywać ( nawet tranzystory ).
    Zrobiłem tak ponieważ w kilku miejscach odparzyłem już ścieżki.
    Okazało się, że zaczęły się problemy z połączeniami , a to zwarcie, a to brak połączenia...
    płytka wygląda jak po wybuchu. ;-) Klika elementów zostawiłem po stronie druku żeby ich ponownie nie lutować.
    Suma summarum zasilacz zadziałał ...:-)
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Niestety to nie koniec kłopotów. Okazało się że jest zwarcie w układzie samego wzmacniacza. Uszkodzony jest układ LM3886T ( zwarcie na zasilaniu).
    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2
    To prawdopodobnie było przyczyną ponownego uszkodzenia kolumny ( zasilacza ).
    Tylko co teraz jest przyczyną uszkodzenia wzmacniacza ? :-)
    Póki co wymienię układ scalony....

    0
  • #11 18 Lis 2017 19:31
    waran3
    Poziom 11  

    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Dzisiaj ( sobota ) przyszły części...wow! TEM naprawdę daje radę. :-)
    Zamówiłem LM3886T i elektrolity , te które pracują z tym scalakiem...pomyślałem o elektrolitach bo z
    nimi po jakimś czasie zawsze są kłopoty, a nie wiem czemu kolumna padała ponownie po kilku dniach od naprawy zasilacza.

    W każdym razie wymieniłem tych klika kondensatorów.
    Co do scalaka to ...jak zwykle walnąłem gafę i zamiast LM3886TF zamówiłem LM3886T ...bez literki "F".

    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Naprawa zasilacza impulsowego w kolumnie Alesis M1 Active Mk2

    Różnica niby kosmetyczna , a kosztowała mnie bieganie po sklepach i szukanie podkładek termo przewodzących.:-)
    Ta wersja TF ma od razu zaizolowany radiator, a ta bez "F"nie.
    Po wymianie elementów, najpierw sprawdziłem dla pewności napięcia wyjściowe zasilacza...

    Napięcie V_LO to odpowiednio - 24 i + 21V, a V_HI to + 40V i - 35,5V .
    Wyższe napięcie było na pinie 6 ( + 40V ) i pinie 1 ( - 24v )
    Przyznam, że nie wiem skąd te różnice w symetrii, a właściwie w jej braku.

    W każdym razie przyjąłem, że jest ok i podłączyłem wzmacniacz...zadziałało ! :-)
    Póki co kolumna pracuje prawidłowo.

    1
  • #13 28 Lis 2017 20:01
    sypky
    Poziom 1  

    @waran3:

    Witam, wygląda na to, że spotkał mnie identyczny problem. Także wielokrotnie wymieniałem połowę zasilacza po stronie pierwotnej, po czym po dwóch/trzech dniach paliły się połprzewodniki :D
    Nie doszedłem jeszcze co jest u mnie nie tak, ale mając do dyspozycji opisany przez Ciebie przebieg naprawy będzie mi znacznie łatwiej.
    Ciekawym tropem jest dławik t2, chociaż u mnie nie wygląda on na uszkodzony, to chyba go przewine.
    Jako, że post jest dość świeży, chciałem podpytać czy kolumny nadal działaja? (trzymam kciuki aby tak było).

    Zastanawia mnie co tak naprawdę jest przyczyną awarii - w sieci ludzi zgłasza podobne problemy.

    0
  • #14 28 Lis 2017 21:30
    waran3
    Poziom 11  

    Kolumny działają...:-)
    Nie wiem dokładnie co było przyczyną powtórnej awarii pierwszej kolumny ale podejrzewam może TL431.
    Przez transoptor idzie informacja o napięciu wyjściowym...no ale to tylko takie gdybanie.
    Może walnął któryś z nowych elementów bo był np. wadliwy... nie wiem.
    Myślę, że poszło za wysokie napięcie na wzmacniacz dlatego kość wykazywała zwarcie na nóżkach zasilania.

    W ogóle prawdopodobną przyczyną uszkodzeń zasilacza są starzejące się elektrolity.
    To częsta przypadłość zasilaczy impulsowych....i nie tylko zasilaczy.
    Tym bardziej, że kolumny strzelają mniej więcej w tym samym czasie....tak było u mnie( odstęp mniej więcej 30 dni )
    Kondensatory wymienić moim zdaniem trzeba bezwzględnie...ale o tym już pisałem.
    W tej kolumnie, która strzeliła ponownie po jakimś czasie, wymieniłem również elektrolity po stronie wtórnej zasilacza i nawet
    te, które pracują razem ze wzmacniaczem w torze niskich częstotliwości.

    0
  • #16 04 Cze 2018 15:30
    strato
    Poziom 15  

    Właśnie spotkał mnie dokładnie ten sam problem-jedna z kolumn przestała działać tzn.nie włacza się...najlepsze jest to że nie widać absolutnie żadnych uszkodzeń ,nadpaleń itd. bezpiecznik dobry..pewną trudność będzie stanowiło wylutowywanie elementów w druku dwustronnym oraz zalane czymś.. -kondensatory elektrolityczne do wymiany w ciemno, u mnie przetwornica zbudowana klasycznie na 3842 ale...zainteresowało mnie ostateczne uszkodzenie końcówki..udało ci sie to stwierdzić przy podanych napięciach czy powiedzmy "omowo."..?...dzięki za znakomity opis twoich zmagań z tym zasilaczem bez koloryzowania oraz "nie-wstydzenia sie własnych błędów" które to każdy znas popełnia tylko nie każdy potrafi o tym publicznie powiedzieć-zatem szacun wielki :sm9: ,oraz bardzo dobrą dokumentację fotograficzną oraz czytelne schematy...

    0
  • #17 04 Cze 2018 16:46
    Justyniunia
    Poziom 29  

    Może nie pomogę, ale...
    Kilka lat temu kolega w swoim studio miał identyczne mecyje ze swoimi Alesisami. Zbudowaliśmy wtedy do nich zwykły zasilacz na transformatorze, prostowniku i kondensatorach i problem znikł. Stoi dodatkowy grat pod biurkiem - to fakt, ale odpukać wszystko śmiga już kupę czasu.
    Podobno teraz nawet brzmią lepiej ;)

    1
  • #18 04 Cze 2018 18:58
    waran3
    Poziom 11  

    strato napisał:
    Właśnie spotkał mnie dokładnie ten sam problem-jedna z kolumn przestała działać tzn.nie włacza się...najlepsze jest to że nie widać absolutnie żadnych uszkodzeń ,nadpaleń itd. bezpiecznik dobry..

    Jeżeli nie świeci się nawet dioda , a bezpiecznik jest cały to jest pewność że nie ma zwarcia ale jest jakaś przerwa.
    U mojego kolegi był uszkodzony dławik...chyba ten L4... ale leciał z niego dym bo tam był jakiś taki zimny lut.
    Ogólnie dławik nie przewodził albo raczej zachowywał się jak rezystor. :-)
    Trudno coś tak podpowiedzieć ale półprzewodniki w 99% podczas awarii robią zwarcie. No chyba, że zwarcie jest gdzieś poza głównym obwodem prądowym.
    Jeszcze warto by sprawdzić UC3844 bo on podobno też potrafi się popsuć tak sam z siebie. Zalecam nowy wsadzić w podstawkę. :-)

    Co do uszkodzenia końcówki mocy to z tego co pamiętam to zadziałało zabezpieczenie przeciw zwarciowe i zasilacz nie startował.
    Wystarczyło odłączyć kabelek, który łączy zasilacz ze wzmacniaczem i zasilacz ruszył.
    Potem był omomierz i znalezione zwarcie.

    0
  • #19 05 Cze 2018 11:46
    strato
    Poziom 15  

    no super -dzięki za sugestie...zobaczymy co sie wydarzyło..na razie z grubsza pomierzyłem różne przewodniki i inne elementy.Do wylutu z płytki obustronnej podchodzę jak do jeża..no ale ...:) elementy wyglądają ok-nawet płytka wygląda jak całkiem nowa-zero przypaleń...-pozdrawiam

    jak napisałem wcześniej wymieniłem kondensatory filtrujące za mostkiem mimo iż zmierzone pojemności nie wiele odbiegały od znamionowych ,oraz kondensator usprawniający pracę 3842-C35 1uf/50v oraz C8 330uF/35v -zwarta również okazała się mała "szybka" dioda D5 BAVP21-innych uszkodzeń nie znalazłem -po włączeniu najpierw przez żarówkę pojawiły się wszystkie napięcia na wyjściu-układ działa-pozdrawiam i dziękuję za wcześniejsze wpisy :D

    0
  • #20 03 Lis 2018 13:11
    waran3
    Poziom 11  

    Pierwsza kolumna znowu strzeliła...po prawie roku nienagannej pracy. Tak samo podczas włączania i tak samo wyskoczył bezpiecznik w domu.
    Ten w zasilaczu ani drgnął :-)
    Zjarany mostek ( 3 diody) i Q1...siedzę i dłubię. Nieco to irytujące...
    Spalone Q3 i Q4 i UC3844N - Boże dzięki Ci za podstawki ! :-)
    Kolumna gra!
    Pytanie dlaczego znowu się spaliła ?
    ktoś podpowiedział, że to może być zakłócenie z sieci elektrycznej.
    Przyjmuję tym razem to tłumaczenie. Lewa kolumna ma zasilenie przez listwę przeciwzakłóceniową , a prawa
    była podłączona bezpośrednio do gniazdka...więc może to rzeczywiście jakiś impuls. Choć przyznam, że to jakoś mnie nie przekonuje
    bo przecież zasilacz ma swoje elementy filtrujące.

    ****Tak mnie ta awaria zirytowała , że kupiłem nowe monitory :-) Fluid Audio FX8.

    0
  • #21 09 Lis 2018 00:12
    mmatwiejszyn
    Poziom 1  

    U mnie uszkodzeniu uległy: D1, D2, D4, U1, Q1, Q3, Q4, R15 i na koniec bezpiecznik F1
    Przyczynę znalazłem - C8, zamiast 220uF miał 105uF (85C) - zamieniłem na 330uF/50V 105C - wyczytałem też że powinien być dobry i lutować na długich nóżkach, aby był oddalony od R3,R4 i radiatora Q1 i Q2 to podziała może dłużej, 5+ lat. U1 w podstawkę. R15 polecam pozostawić mocy 1W, jak się spali to on a nie trafo. F1 - 5A, nie więcej.

    0
  • #22 02 Lut 2019 23:19
    waran3
    Poziom 11  

    Dodam jeszcze bardzo ważną rzecz. Problemy z naprawą mogą wynikać również z faktu, że na rynku jest bardzo dużo podróbek elementów.
    Nawet kupując w wydawać by się mogło pewnych sklepach nie dostajemy gwarancji oryginalności.
    To powoduje, że naprawa staje się prawdziwą nieprzewidywalną loterią.

    Justyniunia napisał:
    Może nie pomogę, ale...
    Kilka lat temu kolega w swoim studio miał identyczne mecyje ze swoimi Alesisami. Zbudowaliśmy wtedy do nich zwykły zasilacz na transformatorze, prostowniku i kondensatorach i problem znikł. Stoi dodatkowy grat pod biurkiem - to fakt, ale odpukać wszystko śmiga już kupę czasu.
    Podobno teraz nawet brzmią lepiej ;)

    Trafiłem na ten opis szukając wskazówek ale uparłem się żeby naprawić oryginalny zasilacz.
    Kosztowało to sporo czasu i pieniędzy ale teraz jestem niepokonany jeśli chodzi o zasilacze impulsowe :-)
    Co do zmiany brzmienia to mam sceptyczne podejście do tego typu ulepszeń :-)

    0