Witam, mam problem ze swoim oplem. Mianowicie, jadąc nie wyrobiłem zakrętu, cos było z hamulcami, zarzuciło mnie lewym bokiem na krawężnik, na tyle mocno, że wszystkie 4 koła wylądowały za krawężnikiem. Pękło jedno koło, zostało wymienione na zapasowe, z niego później 2 felgi lewej strony, drgania nie ustały, okazało się, że prawe koła miały Tez wgniecione felgi, choć wyglądało to na przetarte w danych miejscach, do rzeczy, wymieniłem wszystkie 4 koła, ruszyłem, drgania kierownicy ustały, ale.. Przy 100 na godzinę drgania wracają, dosyć wyczuwalne, hamując samochód drga, bez względu na prędkość, chciałem wymienić drążki kierownicy, ale nie wiem czy to w nich tkwi problem, to jedno. Drugie-hamulce, stając na luzie Jak szybko nacisne hamulec słychać w rurze wydechowej takie "tyk tyk tyk" dodatkowo słychać takie "powietrze" przy naciskaniu hamulca, trzecim punktem jest fakt, że gdy włączam światła samochód zmienia obroty, nie jakoś bardzo, ale zmienia, dodam, że jak kolwiek jadę to dosyć często zapala się kontrolka check engine, po czym gaśnie, nie wiem od czego zacząć, od drążków kierownicy? Czy stworzni? I co z hamulcami, chce robić od najważniejszego, nie ukrywam, bogaty nie jestem..