Witam
Podczas podróży na wakacje do Chorwacji zapaliła mi się podczas jazdy żółta kontrolka check engine co po przeczytaniu w książce serwisowej oznacza uszkodzenie katalizatora i powinno się udać z tym do serwisu celem sprawdzenia. Auto to VW Passat 2.0 TDI z 2012 roku przejechane ma 236 000 km. Auto nie dymi, nie odczułem również spadku mocy , oprócz w/w zapalonej kontrolki nie było i nie ma żadnych innych komunikatów oraz pracy w trybie awaryjnym.
Moje pytanie brzmi czy muszę to naprawić w Chorwacji czy dam radę wrócić jeszcze do kraju i naprawić to u nas ?
Podczas podróży na wakacje do Chorwacji zapaliła mi się podczas jazdy żółta kontrolka check engine co po przeczytaniu w książce serwisowej oznacza uszkodzenie katalizatora i powinno się udać z tym do serwisu celem sprawdzenia. Auto to VW Passat 2.0 TDI z 2012 roku przejechane ma 236 000 km. Auto nie dymi, nie odczułem również spadku mocy , oprócz w/w zapalonej kontrolki nie było i nie ma żadnych innych komunikatów oraz pracy w trybie awaryjnym.
Moje pytanie brzmi czy muszę to naprawić w Chorwacji czy dam radę wrócić jeszcze do kraju i naprawić to u nas ?