Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Renault Megane Scenic I phI - Jakie objawy kończącej się maglownicy?

18 Sie 2017 14:51 3729 23
  • Poziom 8  
    Witajcie. Od kilku miesięcy borykam się ze stukami w zawieszeniu przednim. Dzięki temu wymieniłem całe i zdaniem diagnosty jest jak dzwon. Niestety, wczoraj byłem na stacji diagnostycznej w związku z utrzymującymi się trzaskami i pukaniem i diagnosta stwierdził , że stuka mi z lewego drążka kierowniczego, zasugerował maglownicę. Faktycznie, drążek ma bicie, lecz jednocześnie nie ma na nim w ogóle luzu. Chciałbym zapytać, jakie są objawy początków końca maglownicy? Opiszę moje:

    1. Trzaski w zawieszeniu przednim podczas jazdy po głębokich dziurach przy niewielkich prędkościach
    2. Pukanie w zawieszeniu podczas jazdy 70-80 km/h nawet na prostej drodze, jakby jakaś tam część wpadała w rezonans, nagle takie szybkie bububububu.
    3. Pukanie, gdy podjeżdżam pod górkę przy lekko skręconych kołach, najbardziej na 2 i 3 biegu
    4. Stuki przy szybkim kręceniu kierownicą lewa-prawa. Na lewym drążku czuć "bicie"
    5. Lewy drążek podczas niewielkich ruchów kierownicą pracuje (odchyla się) delikatnie lewa-prawa, bardziej niż prawy.

    Objawy, których nie mam:

    1. Brak luzu w układzie kierowniczym, koła reagują natychmiast po ruszeniu kierownicą
    2. Nic nie zgrzyta ani nic nie przeskakuje
    3. Autka nie ściąga, zbieżność kół poprawna, opony zużywają się równomiernie
    4. Brak wycieków z maglownicy, okolice drążków, osłon, suche
    5. Zupełny brak ubytku płynu do wspomagania
    6. Brak stuków podczas pełnego obrotu kierownicą z maksymalnego lewego skrętu do maksymalnego prawego i z powrotem, kierownica kręci się płynnie, nic nie stawia oporów.
    7. Wspomaganie pracuje dość lekko, standardowo chyba
    8. Pompa wspomagania nie hałasuje

    Z góry dziękuję za pomoc.
  • Poziom 10  
    90% uszkodzona kolumna kierownicy badz krzyzak lub jedno i drugie
  • Poziom 8  
    Których objawów mi brakuje do stwierdzenia najczarniejszego scenariusza - maglownicy?
  • Poziom 10  
    nie rozumiem co oznacza najczarniejszego...
    żeby sprawdzić czy to maglownica to jedź do mechanika z prawdziwego zdarzenia na diagnostyke i będziesz wiedział czy jest luz na listwie czy nie
  • Poziom 8  
    No więc mam niewielki luz na listwie. Mam jeszcze pytanie, czy ten luz na listwie, poza tym, że tłucze na nierównościach, może objawiać się głuchym pukaniem, gdy auto jest obciążone na lekko skręconych kołach? Np. zjazd z ronda pod wzniesienie , czy to już inna historia?

    Co do luzu na listwie, to mechanik stwierdził, żeby obserwować, czy się nie powiększa i czy nie zaczyna ubywać płynu ze wspomagania. W tym czasie oszczędzać na naprawę/wymianę. Póki co wszystko suche.
  • Poziom 12  
    Zużycie maglownicy to luz + przecieki na uszczelniaczach. Uszczelniacze uszkadzają się w wyniku korozji listwy- jak jest kiepski płyn hydrauliczny listwa koroduje i uszkadza uszczelniacze. Nie wiem jak masz rozwiązane w megane ale w renault master jest nakrętka kasująca luz. Od strony zębatki są teflonowe ślizgi (i tu jest nakrętka kasująca), natomiast z drugiej strony jest tulejka z żeliwa. wiec ona się raczej nie wyrabia.

    Strzelanie przy skręconych kołach to raczej już co innego. I wiesz posprawdzaj wszystko sworznie, drążki, elementy gumowe wahaczy i poduszki amortyzatorów, bo tłuczenie może być spowodowane zużyciem z każdego z tych elementów a nie maglownicy. Baa nawet któryś przegub może strzelać przy skręconych kołach.
  • Poziom 8  
    W związku z tym, że walczę z tym pukaniem, trochę elementów zawieszenia już wymieniłem. Są założone na obu wahaczach nowe tulejki, z lewej strony (stąd dochodzą stuki) nowy sworzeń. W lewym kole było rozwalone łożysko, więc założyłem całą używaną zwrotnicę (wyglądała na sprawną, nie miała luzu, nic nie wyje). Założyłem też McPersony, też używki, ale sprawność po 70% mają, są niemal bez korozji. One w sumie mogą pukać...

    To raczej nie przegub. To głuche pukanie, dźwięk identyczny jaki słyszy się pukając końcem palca wskazującego w czoło :) A jak dodam konkretniej gazu na zakręcie pod górkę, to zamienia się to w walenie. Przy ruszaniu na max. skręconych kołach nawet pod górę nic nie strzela, gumy na przegubach całe. Mechanicy rozkładają ręce, diagności też. Objaw nasilił się po remoncie zawieszenia, gdy te się usztywniło.
  • Poziom 12  
    A poduszki amortyzatorów były sprawdzane? Bo właśnie one maja takie głuche pukanie.

    A co do sprawności amortyzatorów.... Miałem samochód po wypadku, i amortyzatory były krzywe (jeden się nawet zacierał, wiec to nie było delikatne skrzywienie), czego nie wiedziałem. Pojechałem z tym na stacje diagnostyczną aby zrobić przegląd do rejestracji i wyszło że są sprawne! haha Dopiero zorientowałem się przy ustawieniu geometrii zawieszenia, kiedy nie szło ustawić kątów. Więc z tą sprawnością to jest różnie. Dodatkowo widziałem amortyzatory z których lał się olej, a i tak wychodziło że maja np 50% sprawności.

    A sprawdzałeś jeszcze czy czasami drążek przegubu nie jest czasem krzywy?

    Dodano po 13 [minuty]:

    A może w cale to nie winna zawieszenia, tylko poduszek silnika.
  • Poziom 8  
    Jak stanę na próg i zacznę łapiąc za dach bujać samochodem, to nic nie puka. Same amortyzatory też trzymają, co widać choćby podczas jazdy po dziurach. Co do reszty, z czego składa się McPerson, to nie wiem. Jak były wyjęte, to wszystko wyglądało dobrze. Łożyska też są ok, sprężyny nie strzelają, sprężyny były całe.

    Generalnie najgorzej jest podczas każdego powrotu do domu. Jadę pod sporą górkę i muszę zjechać - również pod górkę - z drogi głównej na podporządkowaną o 90 stopni w prawo. Wówczas słyszę wchodząc delikatnie to puk puk puk, a jak depnę mocniej chcąc zacząć przyspieszać, zaczyna walić. Nagrałem ten dźwięk:

    http://host1gb.net.pl/download.php?file=b08df5df96e9daa4ed7d1cb45ebe35e7

    Od 12-13 sekundy bije. Spokojnie, to zwykły plik wav, do pobrania bez żadnych subskrypcji. Podobnie w mieście, jak czasami trzeba się gdzieś wbić i mocniej depnąć. Mechanicy wiadomo - wróżki. Dwie stacje diagnostyczne nic nie znalazły, przednie zawieszenie pozbawione jest jakichkolwiek luzów.
  • Poziom 23  
    jaszek7777 napisał:
    Spokojnie, to zwykły plik wav, do pobrania bez żadnych subskrypcji.
    Tylko żaden antywirus go nie "puści".
  • Poziom 8  
    To pomóżcie, gdzie można umieścić taki plik do odsłuchania w playerze. Wrzucę.
  • Poziom 18  
    Zasadnicze pytanie bo się pogubiłem
    Czy podczas postoju i kręceniu kierownicą lewo/prawo do oporu słychać "trzaski,stukanie,przeskakiwanie" ?
  • Poziom 8  
    Absolutnie nie. Na postoju, zarówno przy odpalonym jak i zgaszonym silniku, wszystko jest w najlepszym prządku. Nic nie hałasuje ani nie przeskakuje. To wali wyłącznie w czasie jazdy na zakrętach, na biegach 1-3 (na wyższych objaw znika) i tylko, gdy obciążę auto (np. jazda pod spore wzniesienie lub dodanie mocno gazu na zakręcie.
  • Poziom 23  
    Ty sobie przeguby przeglądnij, podporę półosi, i łącznik półosi ze skrzynią.
  • Poziom 8  
    Nie mam chyba podpory półosi prawej (dłuższej). Jak powinna wyglądać ta podpora? Może ktoś kiedyś coś wyjął? Co do łaczenia półoś prawa-skrzynia, to właśnie tam mi hałasuje, jak wrzucę bieg i ruszam w powietrzu kołami, właśnie z tego łączenia. Tylko ja nie mam pojęcia co tam się może popsuć, tam jest przecież zwykły wielowypust, prawda?
    W czasie jazdy nic mi tam nie przeskakuje i nie czuję, abym choć na chwilę tracił napęd. Przeguby zewnętrzne sprawdzone i dołożony smar, gumy całe. Wewnętrzny lewy niby ok, niedawno wymieniałem uszczelnienie skrzyni przy półosi lewej (tripod wewnątrz skrzyni). Do prawego wewnętrznego też dodałem odpowiedniego smaru. Półosie nie wyglądają na krzywe, a na pewno nie w takim stopniu, żeby cało się to zauważyć gołym okiem.

    Dopada mnie bezradność.
  • Poziom 12  
    Z tego co widać to ty w zadzie nic nie robisz konkretnie tylko analizujesz nie mając zbytniego rozeznania w temacie... Na oko jest dobre, rozebrałem nasmarowałem... Bicie nie ocenia się na oko tylko przyrządem zegarowym. W przegubach masz łożysko z krzyżakami jak są gdzieś luzy czy ubytki w bieżni to nic Ci smarowanie nie da, takie rzeczy się wymienia. Tak samo z oceną stanu wybicia elementów zawieszenia, tego nie ocenia się bujając auto na boki, tylko wchodząc pod auto z breszką i przyciskając co trzeba z konkretną siłą.

    Podpora jest wtedy jak przegub masz dzielony na pół. Wygoogluj sobie jak wyglądają przeguby do mastera to zobaczysz czy masz podobne u Ciebie.

    Tak można do usranej śmierci. Któraś z tych rzeczy która została wymieniona wyżej w temacie jest uszkodzona. Tylko sobie wmawiasz że nie. Trzeba po kolei z głową sprawdzać wszystko.

    Gdy słychać to bicie, to czujesz że przenosi Ci na kierownice?
  • Poziom 8  
    Nie możesz analizując tylko moje wpisy oceniać tego, co konkretnie robię, a czego nie. Lewa półoś była cała wyjmowana pod kątem sprawdzenia choćby tripoda, skoro walenie najbardziej słyszę skręcając w prawo, to chyba zrozumiałe, że prawej jeszcze nie ruszałem, a dopiero zamierzam. Nie nasmarowałem przegubów po to, żeby wyleczyć syfa pudrem(!), tylko po to, bo dbam o samochody, a skoro na osłonie widzę znaczek Renault, to znaczy, że nikt tam nie zaglądał od czasu, gdy samochód zjechał z taśmy. Przegub zewnętrzny lewy został sprawdzony pod kątem choćby luzów jak był wyjęty. Amortyzatory zostały sprawdzone przed montażem. Aby sprawdzić sprawność poduszki amortyzatora w tym samochodzie (zresztą na dziurach mi to nie stuka), nie trzeba być wybitnym specjalistą. Tak, całe zawieszenie sprawdzałem też łomem. Również zawieszenie silnika (podnosząc łomem całość), jak i mocowanie sanek.

    Przyrządem zegarowym? Skąd miałbym to wziąć? Nie spotkałem warsztatu w okolicy, który dysponowałby takim sprzętem. Nie mieszkam w Warszawie, czy w Poznaniu, tylko na wygwizdowie północnego-wschodu Polski. Pewnie do takiego przyrządu musiałbym jechać ze 100 km. Poza tym na zdrowy rozsądek znając prawa fizyki krzywa półoś przy znacznych prędkościach powodowałaby drgania całego samochodu, czyż nie?

    Nie, nie czuję nic na kierownicy ani na tyłku. Żona czuje jednak delikatnie na podłodze po stronie pasażera. Na zewnątrz tego nie słychać w ogóle. Nawet jak wywołam to na tyle mocno, że wewnątrz wali jak szlag, na zewnątrz słychać tylko silnik.

    Nie jestem tu dlatego, żeby marudzić. Sprawa jest naprawdę dość skomplikowana i samochód naprawdę oglądali mechanicy mający naprawdę dobrą reputację w okolicy. Na razie kazali jeździć i czekać co się wydarzy. Rozumiesz? Tak powiedzieli owi specjaliści. To na kim mam polegać poza sobą samym? Ja wożę na co dzień żonę z trójką naszych dzieci i nie będę czekał aż coś się wykrzaczy na jakimś zakręcie.

    Poza tym najważniejsze - kupiłem samochód z tym pukaniem. Więc moje części nie mają z tym wiele wspólnego poza tym, że po usztywnieniu zawieszenia jest to nieco bardziej odczuwalne.

    P.S. Nie, nie mam podpory półosi.
  • Poziom 23  
    Jeszcze kolega poda jaki silnik w tym scenicu jest. Z tego co widzę to wszystkie silniki w scenicach mają podpory prawej półosi.
  • Moderator Samochody
    marek49ae napisał:
    Jeszcze kolega poda jaki silnik w tym scenicu jest

    A co to ma za znaczenie, skoro układ jezdny wszystkie mają taki sam? Puka - to trzeba jechać na diagnostykę, gdzie na szarpakach usterka się znajdzie. Na pewno nie jest to sama maglownica. Albo wysypały się igiełki z przegubu wewnętrznego, albo to silnik tłucze na podporach.
  • Poziom 8  
    Byłem na szarpakach na dwóch różnych stacjach diagnostycznych. A silnik to 1,6 8V.
    Dodano po 34 [minuty]:
    robokop napisał:
    (...) Albo wysypały się igiełki z przegubu wewnętrznego(...)


    Lewa półoś była wyjmowana, tripod wyglądał na kompletny, w spuszczonym ze skrzyni oleju tez nie było żadnych igiełek. Zresztą czy w takim przypadku przejechałbym ze 3000 km? :) Skrzynia wytrzymałaby mielenie tego? W takim przypadku ten nieszczęsny krzyżak (bo trzeba było być kretynem, żeby umieścić go wewnątrz skrzyni) powinien ogólnie hałasować niby - stukać, terkotać, cykać, powinien dostać jakiegoś luzu...

    Na pewno napiszę co to było, dla potomnych. Znalazłem w sieci jeden identyczny przypadek, ale nikt nie pomógł a i sam autor niestety nie napisał.

    Na poważnie zaczynam podejrzewać któryś amortyzator (wymieniłem stare na używane), rzecz w tym, że jak nie dodaję gazu, to nic nie wali, nawet jak niezwykle mocno wejdę w zakręt, że aż koła zapiszczą.

    Tak wygląda u mnie półoś prawa (dłuższa):
    Renault Megane Scenic I phI - Jakie objawy kończącej się maglownicy?
  • Poziom 23  
    robokop napisał:
    A co to ma za znaczenie
    Chciałem sprawdzić w serwisówce czy aby na pewno podpora prawej półosi występuje.
    jaszek7777 napisał:
    Nie, nie mam podpory półosi
    Podpora półosi występuje.
  • Poziom 8  
    Podporę półosi rozumiem tak, jak i podporę np. wału napędowego. Czyli jakieś łożysko na niej i wszystko przymocowane do karoserii(?).

    Coś takiego np:
    Renault Megane Scenic I phI - Jakie objawy kończącej się maglownicy?

    Ja mam jednak półoś jak na zdjęciu w poście numer 21. Jak wpisuję w wyszukiwarki internetowe "Półoś prawa Scenic I phI" to wyskakują takie same. Na używanych nie ma żadnego łożyska, podpory, nawet nie widać miejsca na nie
  • Poziom 8  
    W sobotę wyjąłem lewą półoś. Przegub wewnętrzny - krzyżak - jest ok. Bieżnie na swoim miejscu, podobnie jak igiełki. Zresztą jak obejrzałem tripod, bez igiełek w łożysku bieżnie nie miałyby prawa się trzymać na miejscu. Oczywiście trzymałyby się siedząc w skrzyni, ale miałoby to luz i z pewnością nie obyłoby się bez drgań w czasie jazdy, również na wprost.