Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sekwencyjne włączanie i wyłączanie po włączeniu / zaniku zasilania.

19 Sie 2017 17:54 483 14
  • Poziom 15  
    Tranzystory i układy czasowe to zupełnie nie moja dziedzina być może ktoś z kolegów pomoże lub naprowadzi mnie na odpowiednie tory.
    Mam dwa włączniki chwilowe (zawsze rozwarte) które obecnie muszę wciskać.
    Najpierw na około 1 sek [1: zwarcie punkt A-B] następnie po 2 sekundach na 1 sek. [2: zwarcie punkt C-D].
    (czasy określam w przybliżeniu, nie można ich po prostu wcisnąć równocześnie).
    By wyłączyć układ muszę wykonać to w odwrotnej kolejności.
    Cały układ jest niskonapięciowy 3,7-5V dostępne max 12V.

    Założenia:
    Zasilanie układu 5-12V
    Po pojawieniu się na wejściu napięcia sekwencja [1] + [2]
    Po zaniku napięcia sekwencja [2] + [1]
    Układ najchętniej zrobiony na tranzystorach bez użycia przekaźników ponieważ mam bardzo ograniczone miejsce montażu, dosłownie kilka cm2.

    Jakiekolwiek pomysły mile widziane :-)
  • Computer Controls
  • Poziom 33  
    Można to zrealizować na układach 555. (przerzutniki monostabilne odmierzające czas zależnie do dołączonego kondensatora. Pracują przy napięciach od 5 do 15V)
    Zależnie od tego jak są umieszczone obecnie ręczne przyciski , które miałyby być zastąpione układem automatyki, jaki prąd przewodzą, czy zwierają coś do masy czy włączone są szeregowo w układzie ich schemat połączeń byłby różny.
    Musiałbyś podać schemat tego urządzenia, aby zaprojektować optymalny układ.
  • Poziom 15  
    Niestety na schemat nie ma co liczyć nawet przerysowany ponieważ płytka jest zalana jakąś czarną twardą masą mającą ją chronić przed czynnikami zewnętrznymi, a jedynie do czego mam dostęp to 4 punkty lutownicze do których są podłączone te przyciski.
    Założyć należy, że zwarte musi być [A z B] i [C z D].
    Na początek skupmy się na sekwencji włączenia po pojawieniu się napięcia, czyli A i B po 2 sekundach C i D zastanawiałem się czy nie da się tego zrobić na kondensatorach, tranzystorach i rezystorach.
  • Poziom 33  
    Jeżeli nie jest znany schemat to nie można tam podłączać tranzystorów, które przecież wymagają konkretnych napięć na swych elektrodach aby pracowały poprawnie. Pozostaje jedynie zastosowanie 2 miniaturowych kontaktronów sterowanych przez 2 układy 555 + jakieś kondensatory i rezystory.
    Kontaktrony są też sprzedawane w typowych obudowach układów scalonych typu DIL16. Ale miniaturyzacja kosztuje drożej niż zwykłe.
  • Computer Controls
  • Poziom 15  
    No w sumie masz kolego rację, nie ma co ryzykować.
    Wyszperałem z "przyda się" kilka przekaźników i pudełko, zamiast się męczyć lepiej zrobić wygodnie :-)
    Także koncepcja sekwencyjnego włączania i wyłączania pozostaje z tym, że sterujemy 4 przekaźnikami.
  • Poziom 33  
    Nie potrzeba 4 przekaźników. Wystarczą 2 skoro mają zastąpić 2 przyciski:
    1- zwierający punkt A z punktem B
    2- zwierający punkt C z punktem D
    Przekaźniki powinny być jak najmniejszej mocy, aby gały się bezpośrednio wysterować z wyjścia układu np CMOS NE555 lub np. TTL UCY74123 (dwa przerzutniki monostabilne w jednym scalaku - wymaga jednak zasilania 5V)
  • Specjalista elektronik
    A jaki prąd ma tam płynąć, jakie są tam napięcia względem masy, jakie jest zasilanie?

    Jeśli prąd jest mały, zasilanie do kilkunastu V i napięcia w zakresie zasilania, to może klucz analogowy (jak np. CD4066)?

    Jeśli znak napięcia między każdą parą punktów jest określony (np. B jest dodatnie względem A), to można zastosować MOSFET-y do łączenia. Dla nieokreślonego znaku napięcia potrzebne są 2 MOSFET-y na jedno połączenie.

    Do generowania sekwencji może by użyć poczwórnego komparatora (np. LM339): jak pojawia się napięcie, to ładuje kondensator, kiedy jest na nim napięcie między U1 i U2, to komparatory 1 i 2 dają na wyjściach stan '1' i włączają połączenie A-B, kiedy jest między U3 i U4, to komparatory 3 i 4 włączają C-D; komparator 1 daje '1', gdy U>U1, komparator 2, gdy U<U2, i tak dalej; wyjścia komparatorów są OC, więc ich połączenie da '1' tylko kiedy oba dają '1'.
  • Poziom 15  
    Niestety nie wiem co jest przekazywane po zwarciu A i B lub C i D, wszystkie punkty zarówno w stosunku do (+) i (-) i względem siebie nie wykazują przejścia.
    Samo włączenie przekaźników ma być tylko chwilowe na góra 1s.
    Na początku mamy układ w stanie spoczynku, brak napięcia na wejściu, zasilanie układu 12V (jak najmniejszy prąd w stanie spoczynku bo w tym momencie zasilanie jest akumulatorowe układu).
    Pojawia się (+12V) na wejściu -> Przekaźnik [1] włącza się na około 1 sek -> 2 sekundy przerwy -> Przekaźnik [2] włącza się na około 1 sek.
    Zanik napięcia na wejściu -> Przekaźnik [2] włącza się na około 1 sek -> 2 sekundy przerwy -> Przekaźnik [1] włącza się na około 1 sek.
  • Specjalista elektronik
    Hm... czy to znaczy, że jak włączasz woltomierz między A i B, to pokazuje on 0? I tak samo, jeśli między A, albo B, i '+', albo '-' zasilania? A czy jak między A i B włączysz opornik 1k (albo i nieco większy), to układ zachowuje się tak samo, jak przy zrobieniu zwarcia, czy do zadziałania potrzbuje połączenia o mniejszej oporności?
  • Poziom 15  
    Na multimetrze brak rekcji przy wszystkich kombinacjach.
    Zwarcie musi być pełne, sprawdzałem na 330 ohm oporniku bo akurat mi wpadł w ręce i zero reakcji, po zwarciu działa normalnie.
  • Specjalista elektronik
    W takim razie klucze analogowe (CD4066 i podobne) raczej odpadają, pewnie trzeba użyć przekaźników (może kontaktronowych). Co najwyżej można by jeszcze spróbować zrobić jakiś układ z MOSFET-ami, ale jeśli nie da się ustalić, w jakim kierunku ma być włączony MOSFET, to potrzebne będą dwa.

    Dziwi mnie brak wskazań multimetru, a jednocześnie wykrywanie zwarcia przez ten układ. A może tam jest napięcie przemienne, a ty sprawdzałeś multimetrem tylko na zakresach napięć stałych? (to, że nie pokazuje nic przy włączeniu między A/B i masę/zasilanie, wskazuje na sprzężenie np. przez kondensator, albo transformator - tylko nie rozumiem, czemu ktoś, kto ten układ projektował, wymyślił coś tak dziwacznego) Przy pomiarze na zakresie napięć zmiennych najtańsze multimetry nie pokazują napięcia, jeśli szeregowo z nimi jest włączony kondensator - multimetr ma szeregowo włączoną diodę, kondensator się ładuje i prąd nie płynie.

    Można by spróbować, czy da się włączać MOSFET-em - tylko trzeba by jakiegoś mieć do testów; wskazana byłaby niewielka oporność włączenia, mają coś takiego w jakimś pobliskim sklepie? Bo ja nie wiem, co mogą mieć w sklepach z częściami elektronicznymi w Kaliszu. Ale może najpierw spróbować z opornikiem kilka omów?
  • Poziom 15  
    Jeżeli chodzi o sam układ to jak pisałem jest on zalany czarną masą i nie chce wnikać w jego budowę bo to czyste zgadywanie.
    Wolałbym się skupić na układzie sterującym opartym o przekaźniki, będzie on na pewno bardziej uniwersalny i podatny miejmy nadzieję na rozbudowę.
    Myślę nad wykorzystaniem NE555 i tranzystora sterującego przekaźnikiem by nie spalić układu bo tam zdaje się max na wyjściu to 200 mA.
    Nie wiem tylko czy nie błądzę po omacku.
  • Specjalista elektronik
    Gdzie to 200mA? Przez to połączenie, które trzeba zrobić, żeby spowodować włączenie układu? Czy do sterowania przekaźnikiem?
  • Poziom 15  
    200 mA z tego co wyczytałem to maksymalny prąd jaki może dać NE555 na wyjściu, dlatego nie chciałbym bezpośrednio sterować nim przekaźnika tylko poprzez tranzystor.
  • Specjalista elektronik
    Tranzystor małej mocy, jak np. BC547, ma podobny maksymalny prąd, jak NE555, a może nawet mniejszy. A ile potrzebuje taki przekaźnik, jaki masz?