Witam!
Posiadam samochód Hyundai Coupe, rocznik 2004 z silnikiem 2,0 o mocy 143km - benzyna + gaz (instalacja PRINSa).
2 miesiące temu pojawił się następujący problem: auto po odpaleniu falowało na obrotach i gasło (samochód zawsze odpalany jest na benzynie)- jedynie po dodaniu gazu przez ok. kilkanaście sekund udało się rozgrzać silnik na tyle, że chodził już normalnie, bo początkowo nie dało się jeździć - przerywał i gasł.
Na ciepłym silniku auto chodzi prawidłowo - zarówno na gazie jak i na benzynie.
Trafiło ono już do kilku mechaników - brak błędów w komputerze, wyczyszczono przepustnicę, sprawdzono silniczek krokowy, kolektor, sondę lambda, wymieniono świece i kable zapłonowe. Ponadto sprawdzono ciśnienie pompy - prawidłowe. Mechanik twierdzi też, że przepływomierz jest dobry, choć sugerował dalsze jego sprawdzenie, mówił też, że czujniki są dobre - aczkolwiek nie mam pewności czy je w jakikolwiek sposób sprawdził.
Obecnie wyłączono gaz, auto jeździ tylko na benzynie przez co: zapala i od razu gaśnie (już nie faluje tak drastycznie a minimalnie), czasem za którymś razem samo zaskoczy, lecz zazwyczaj trzeba dodać gazu i już pracuje równo. Zdarza się też, że zapali - wejdzie na wyższe obroty spadnie nisko dławiąc się i wskoczy na prawidłowe, ale to tylko gdy stało maksymalnie kilka godzin.
Sugerowano, że problemem może być sterownik silnika lub instalacja gazowa, że może w jakiś sposób zakłócać pracę na benzynie - stąd pomysł żeby jeździć tylko na benzynie przez jakiś czas, jednak po przejechaniu połowy baku efektów brak.
Czy macie jakikolwiek pomysł jak to naprawić? Co to może być?
Wszyscy mnie zbywają, bo przecież auto na gaz to do gazownika - ci nie chcą, bo na gazie auto pracuje równo (przełącza się dopiero po rozgrzaniu). Jedyne co wiem to to, że auto dostaje złą mieszankę paliwa na zimnym silniku.... ASO też umywa ręce i twierdzą, że co najwyżej mogą sprawdzić zawory...
Dostępu do sterownika silnika też nie mają żeby sprawdzić czy działa prawidłowo a mogą jedynie wgrać na nowo "ustawienia gazu" - nie jestem pewna czy ujęłam to w odpowiedni sposób....
Półtora miesiąca trwało już sprawdzanie samochodu, który nie ma żadnych innych problemów technicznych i mnóstwo pieniędzy dla ludzi, którzy nie wiedzą co robią.
Jesteście w stanie coś poradzić?
Posiadam samochód Hyundai Coupe, rocznik 2004 z silnikiem 2,0 o mocy 143km - benzyna + gaz (instalacja PRINSa).
2 miesiące temu pojawił się następujący problem: auto po odpaleniu falowało na obrotach i gasło (samochód zawsze odpalany jest na benzynie)- jedynie po dodaniu gazu przez ok. kilkanaście sekund udało się rozgrzać silnik na tyle, że chodził już normalnie, bo początkowo nie dało się jeździć - przerywał i gasł.
Na ciepłym silniku auto chodzi prawidłowo - zarówno na gazie jak i na benzynie.
Trafiło ono już do kilku mechaników - brak błędów w komputerze, wyczyszczono przepustnicę, sprawdzono silniczek krokowy, kolektor, sondę lambda, wymieniono świece i kable zapłonowe. Ponadto sprawdzono ciśnienie pompy - prawidłowe. Mechanik twierdzi też, że przepływomierz jest dobry, choć sugerował dalsze jego sprawdzenie, mówił też, że czujniki są dobre - aczkolwiek nie mam pewności czy je w jakikolwiek sposób sprawdził.
Obecnie wyłączono gaz, auto jeździ tylko na benzynie przez co: zapala i od razu gaśnie (już nie faluje tak drastycznie a minimalnie), czasem za którymś razem samo zaskoczy, lecz zazwyczaj trzeba dodać gazu i już pracuje równo. Zdarza się też, że zapali - wejdzie na wyższe obroty spadnie nisko dławiąc się i wskoczy na prawidłowe, ale to tylko gdy stało maksymalnie kilka godzin.
Sugerowano, że problemem może być sterownik silnika lub instalacja gazowa, że może w jakiś sposób zakłócać pracę na benzynie - stąd pomysł żeby jeździć tylko na benzynie przez jakiś czas, jednak po przejechaniu połowy baku efektów brak.
Czy macie jakikolwiek pomysł jak to naprawić? Co to może być?
Wszyscy mnie zbywają, bo przecież auto na gaz to do gazownika - ci nie chcą, bo na gazie auto pracuje równo (przełącza się dopiero po rozgrzaniu). Jedyne co wiem to to, że auto dostaje złą mieszankę paliwa na zimnym silniku.... ASO też umywa ręce i twierdzą, że co najwyżej mogą sprawdzić zawory...
Półtora miesiąca trwało już sprawdzanie samochodu, który nie ma żadnych innych problemów technicznych i mnóstwo pieniędzy dla ludzi, którzy nie wiedzą co robią.
Jesteście w stanie coś poradzić?