Witam
Może ktoś doradzi co jest. Jak jest zimny pali bez problemu. Po przejechaniu kilku (max 30 km bo tyle mam do pracy) gaszę go i nie odpala (albo kontrolki się zapalają i tylko coś prztyknie albo wskaźniki wariują, zarzęzi chwilę i nic). Po jakiejś godzinie odpala znowu normalnie.
Wcześniej zdarzyło mi się to dwa razy w ciągu 3 miesięcy, raz odpaliłem z "górki" drugi raz na kable. Byłem w dwóch warsztatach niby posprawdzali i ogólna opinia że aku do wymiany (właśnie w jednym z tych warsztatów odpalili na kable).
Ostatnio z uwagi że miałem drugie auto Clio stało około miesiąca (w międzyczasie wymieniłem pasek rozrządu), około tydzień temu naładowałem akumulator (zgodnie zresztą z sugestiami warsztatów że niby ładowanie jest ok tylko może aku już nie trzyma) i niestety od tego czasu problem się nasilił. Już 3 raz w tygodniu dzieje się to samo czyli zimny pali , po przejechaniu 30 km i zgaszeniu trup, po godzinie od zgaszenia pali jak nowo narodzony. A skoro odpala jak ostygnie to chyba nie wina akumulatora. Dodatkowo dzisiaj w trakcie jazdy zapaliła się kontrolka z ABS na chwilkę choć nie wiem czy to z tym związane.
Może ktoś doradzi co jest. Jak jest zimny pali bez problemu. Po przejechaniu kilku (max 30 km bo tyle mam do pracy) gaszę go i nie odpala (albo kontrolki się zapalają i tylko coś prztyknie albo wskaźniki wariują, zarzęzi chwilę i nic). Po jakiejś godzinie odpala znowu normalnie.
Wcześniej zdarzyło mi się to dwa razy w ciągu 3 miesięcy, raz odpaliłem z "górki" drugi raz na kable. Byłem w dwóch warsztatach niby posprawdzali i ogólna opinia że aku do wymiany (właśnie w jednym z tych warsztatów odpalili na kable).
Ostatnio z uwagi że miałem drugie auto Clio stało około miesiąca (w międzyczasie wymieniłem pasek rozrządu), około tydzień temu naładowałem akumulator (zgodnie zresztą z sugestiami warsztatów że niby ładowanie jest ok tylko może aku już nie trzyma) i niestety od tego czasu problem się nasilił. Już 3 raz w tygodniu dzieje się to samo czyli zimny pali , po przejechaniu 30 km i zgaszeniu trup, po godzinie od zgaszenia pali jak nowo narodzony. A skoro odpala jak ostygnie to chyba nie wina akumulatora. Dodatkowo dzisiaj w trakcie jazdy zapaliła się kontrolka z ABS na chwilkę choć nie wiem czy to z tym związane.