Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Ford Mondeo mk3 tddi 2003r. - Mondeo mk3 tddi gaśnie w trakcie jazdy

23 Sie 2017 16:54 6411 30
  • Poziom 4  
    Witam serdecznie.

    Jestem nowy, proszę o wyrozumiałość.
    Problem dotyczy Forda Mondeo mk3 2003r. 90km 2litrowy silnik. Otóż mam go 3 dzień i już 5-6 razy zgasł mi podczas jazdy, z czego raz na postoju. Pomimo licznych znanych i mniej znanych błędów na komputerze u znajomego mechanika i oczyszczenia masy i klem od rana jest ok chwilowo. Pytanie jak długo i czy to faktycznie było powodem gaśnięcia auta? Jest popołudnie i chwilowo od rana ok. Ale niepewność pozostaje i zmartwienie bo nie wiem czy aby nie wtryski, pompa, czy coś innego może było przyczyną. Podczas gaśnięcia zawsze towarzyszyła kontrolka od świec żarowych. Co dziwne za ułamek sekundy odpala odrazu bez problemu i jedzie dalej. Jedynie raz zdarzyło się, że zgasł raz za razem. Proszę o jakaś pomóc w tym temacie, bo mechanicy po kolei co innego i każdy twierdzi że trzeba dłubać po kolei i sprawdzać. Musiał bym w ten sposób rozebrać chyba pół auta....
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    pompa wtryski regulator cisnienia do sprawdzenia .
  • Poziom 33  
    Jaki regulator ciśnienia w tddi?
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    Silniki TDDi maja problemy z pompą wtryskową, która zaczyna padać po ok. 200 tys. km przebiegu.Jaki przebieg jest u Ciebie?
  • Poziom 4  
    Hej, dzięki za sugestie. Niby dobija do 172k km, ale kto wie jak jest naprawdę... tym bardziej że swoje lata już ma.

    Dodano po 2 [godziny] 53 [minuty]:

    Aaaa co jeszcze mi się przypomniało to to, że na wyświetlaczu przejechanych km, podczas gaśnięcia były na moment kreseczki wyświetlane zamiast stanu licznika przejechanych km. Może faktycznie prąd urywało chwilowo..?
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Hunter3012 napisał:
    podczas gaśnięcia były na moment kreseczki wyświetlane zamiast stanu licznika

    Problem z PCM bądź ICM (HEC).
  • Poziom 4  
    A tak z polskiego na nasz? Co te skróty oznaczają?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Problem powrócił niestety. Raczej dzieje się tak niby na spokojnie, w tyłek też dostawał i nic się nie działo. Nie ma jakiejś zależności konkretnej, bynajmniej ja nie zauważyłem. Jeden mechanik odpowiadał, że może to jakiś zawór do wyczyszczenia... nie wiem, tak czy inaczej na kompie pokazuje kilka błędów. Ford Mondeo mk3 tddi 2003r. - Mondeo mk3 tddi gaśnie w trakcie jazdy Ford Mondeo mk3 tddi 2003r. - Mondeo mk3 tddi gaśnie w trakcie jazdy

    Dodano po 5 [minuty]:

    Żeby było ciekawiej rano padł dwa razy i do tej pory spokój. Próbowałem na spokojnie, nic, na ostro podusić też nic. Cały sęk w tym, że objeździłem wszystkich pobliskich mechaników, a było ich wielu i u każdego zajęte, kolejki, różne teorie i nikt nie ma czasu się tym zająć. Załamać się można. Orłem w mechanice samochodowej niestety nie jestem...

    Dodano po 3 [godziny] 33 [minuty]:

    Hmmm, a co z zapowietrzaniem?? Bo podobnie miałem w innym nieco starszym dieslu. Tylko wtedy to nie odpalal od strzała od razu po gaśnięciu i różnie to bywało..
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Hunter3012 napisał:
    A tak z polskiego na nasz? Co te skróty oznaczają?
    ..

    Te skróty oznaczają, że te wszystkie fejsy (nawet autocom) są za tanie, i byle łajza bez wiedzy to kupuje.
    Pierwsze okienko, masz błąd czujnika wału korbowego? Teraz powiedz, co to za sygnał? Jaki on jest?
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Kiedyś w TDDI miałem identyczny przypadek. Ludzie na rożnych forach opisywali swoje wydatki od kilkuset do 15000 zł w poszukiwaniu usterki bez skutku. U mnie winny okazał się przekaźnik, chyba od pompy. Pamiętam, że zamieniłem go z tym od ogrzewania tylnej szyby, bo był taki sam.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Nie doczytałem o tych kreseczkach na wyświetlaczu- czegoś takiego nie pamiętam, choć to nie znaczy, że tego nie było.
  • Poziom 4  
    Nie bardzo rozumiem jaki sygnał masz na myśli...?
    Pewien "niby" spec od diesli, choć wiem, nie neguję że się zna, obstawia ten czujnik z wału, ale nie wyklucza że coś z pompą. Z kolei słyszałem iż w tym modelu komp nie pokazuje wadliwego wtrysku - co najwyżej wtrysk wymagający regulacji. Jaka jest prawda?
    Byłem już na trzech kompach wszędzie pokazuje to samo. Powtórzę się, a co z zapowietrzaniem? Możliwe?
    I która to kostka z którą żeby sprawdzić? Mówisz podobny przypadek..hmmm? Identycznie się działo? Miałeś taki sam model?

    Dodano po 12 [godziny] 41 [minuty]:

    Co mogę powiedzieć jeszcze... Obrotomierz wydaje się ok, jedynie zegar od prędkości km/h jakby stoi w miejscu podczas zmiany biegów. Kostki, tj. przekaźnik z tylnej wycieraczki zamieniłem, i wycieraczka chodzi normalnie nadal, i gaśnięcie nadal występuje... masakra. Dziś praktycznie stał cały dzień, rano tylko lot na góra 5km i ok, potem stał, 3metry do garażu i z powrotem i stał, potem kurs na miasto w odległości około 8km i powrót i zdechł. Jedyne co zauważam to że jak dłużej postoi w spoczynku to jak odpalę i wyruszę to turbo ma lepiej, większy kop i bardziej odczuwalne. Poza tym już nie mam pojęcia. Próbowałem zlokalizować czujnik wału, niestety na szybko i bez skutku. O zgrozo weekend, nie dość, że na tygodniu nikt nie ma czasu i umiejętności tego ogarnąć to jeszcze ta niepewność ciągła. Po niedzieli jadę na standardowe wymienianie filtrów i olejów. Trzeba chyba zacząć od podstaw, kolejne 10k km stuknęło po poprzednim właścicielu tak, że może małymi kroczkami jakoś coś się może uda wskurać. Dzięki za wszelkie sugestie i komentarze.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Hunter3012 napisał:
    Nie bardzo rozumiem jaki sygnał masz na myśli...?
    sugestie i komentarze.

    Krokowiec czysty? EGR zaślepiony?
  • Poziom 4  
    Nic nie zaślepiane. Jak już mówiłem w tych tematach znawcą nie jestem...

    Dodano po 2 [godziny] 2 [minuty]:

    Możliwe że takie gaśnięcie powodowane jest czujnikiem prędkości? Bo tu o ile się nie mylę mam wersję przed liftem, czyli czujnik prędkości jest oddzielny, a nie z absu. Czy to ma jakikolwiek związek?
    A co do przekaźnikòw to wedle schematów od pompy jest ich jakby kilka. Z perspektywy kilku dni jeśli miałbym przychylić się w którymś kierunku to znikomo, lecz odrobinę bardziej wydaje mi się, że usterka gaśnięcia występuje na chłodniejszych silniku. Zgłupieć można...

    Dodano po 4 [godziny] 31 [minuty]:

    Znów to samo. Z trzy KM przejechane i padł. Odpalił i znów ok na kolejnych kilometrach. Co dziwne (może przypadek) klima coś przestała dawać, po kilku odpaleniach auta i ślepą zabawą przyciskami zaczęła w końcu działać. Prócz tego odczuwałam jakby turbo trochę spało, i może mi się wydaje albo podczas zmiany biegów zamulał, tracił móc. Grubo ponad 2tys. obrotów dopiero czuć przypływ siły. Jak już mówiłem specem nie jestem i całą ta sytuacja zaczyna mnie strasznie niepokoić.
  • Poziom 4  
    Wszystkim jeszcze raz dzięki za sugestie i chęć pomocy. Winowajcą okazał się czujnik położenia wału. Mało tego z dużą ilością opiłkòw, więc niestety powoli trzeba się szykować na dwumas...
    Zamykam temat.
  • Poziom 4  
    Witam ponownie.
    Niestety problem powrócił po kilku dniach (nie pisałem ze względu problemów osobistych i braku czasu zwyczajnie).
    Otóż, czujnik położenia wału pomógł na jeden dzień zaledwie. Pompa została sprawdzona, nastawnik zrobiony, część kabli wymieniona. Kolega sprawdzał wszelkie przewody, wtyczki. Błędy na kompie w dalszym ciągu.
    Twierdzi że wszystkie wskazują na wiązkę która łączy że sobą poszczególne elementy. Mi osobiście już brak sił do tego auta. Systematycznie jest znów coraz to gorzej i częściej gaśnie. Po ogarnięciu nastawnika auto hulalo dwa tygodnie bez problemu. Potem problem powrócił ten sam. Na wybudowanym teście zegarów znów jest błąd dtc 262, i pojawił się kolejny nowy 200.
    Dziwi mnie że po nastawniku 2 tygodnie było ok.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Dodam jeszcze, że wspomniane wcześniej kreseczki na liczniku, teraz nie zawsze występują, choć często. Nadal jednak nie ma konkretnego punktu odniesienia, czegokolwiek. Jedyne co mi się wydaje choć nie jestem pewien na sto procent, wszystko zaczyna się jakby gdy auto zbliża się temperatura bliżej ~45st. Ale tego pewien nie jestem. Wczoraj z ciekawości na postoju męczyłem go z godzinę, bawiąc się gazem, sprzęgłem, hamulcem itd. Nie zgasł ani razu w tym czasie. Jedyne co przypadkiem zauważyłem to jakiś jeden dziwny skok a raczej może zanik prądu/napięcia. Przez ułamek sekundy, naprawdę cudem zauważalne! Wszystko na zegarach znikło i wróciło. Błyskawicznie, zauważyłem całkowicie przypadkiem. Silnik jednak nie zgasł w tym czasie. Znów w dalszym ciągu ma jakieś skoki/faluje czasem na jałowym. Raz pracuje równo, raz "skoczy" praca silnika. Cuda wianki, zgłupieć można już.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Co jeszcze, warunki pogodowe też mają się nijak. Czy jest na minusie, czy jak dziś +10st na zewnątrz. Bez różnicy. Próbowałem nawet inne paliwa, nic to nie zmienia. Uszlachetniacze do paliwa również nic nie wniosły.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 4  
    @Transit 2
    Dzięki za sugestie. Co do aku to raczej odpada, na spoczynku ma ponad 12, a mondek pali od strzała elegancko i zawsze, nawet przy mrozie. Zamieniłem dwa siwe przekaźniki przy skrzynce obok aku. Było parę godzin spokoju, problem wrócił. Pewien mechanik poradził bym jeszcze potraktował skrzynkę bezpieczników preparatem specjalnym by oczyścić styki. Przeróżne przewody były poruszane, dotykane, i nie gaśnie przy tym.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Kolega jeszcze z nim walczy?
    Jeżeli zauważyłeś to 3 dni po kupnie, to zwrot z tytułu wady ukrytej, teraz już po ptakach.

    Kreseczki na liczniku wskazują na uszkodzenie sterownika PCM lub jego instalacji. Dlatego wali Ci różnymi błędami urządzeń zależnych od PCM i nie wskazuje przebiegu.
  • Poziom 4  
    Walczy...walczy.. nie długo będzie pół roku..
    To generalnie co? Jakieś kable jeszcze do wymiany.?
    Teraz jest nieco zimniej, to jak wpadam do auta to po przekreceniu kluczyka, bądź odpaleniu, kreseczki są od razu i tak sobie chodzi auto zwyczajnie. Ostatnio jedynie zauważyłem, że pojeżdżę pół h i się zaczyna wszystko znów gdy tylko troszkę się silnik zagrzeje. Ale to może moje błędne wnioski.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 4  
    Tylko pytanie czy przy winnych zegarach auto może gasnąć w takim przypadku? I czemu nie ma żadnego punktu zaczepienia przy tym gasnieciu. Loteria. Na święta ruszyłem spod domu i po około 3-5km zdechł, odpaliłem i przejechalem 60 następnych bez problemu, potem postał parę h do następnego popołudnia i bez kłopotu wróciłem ponad 50km... następnego dnia pół godziny jazdy i powtórka atrakcji.

    Dodano po 4 [minuty]:

    I nieistotne czy na postoju, czy w trakcie jazdy, czy płynnie bądź ostrzej, brak reguły jakiejkolwiek. Troszkę mroźno się zrobiło i same kreseczki występują znacznie częściej jak poprzednio wspominałem. Wskazówka obrotów raptownie spada do końca i błyskawicznie gaśnie silnik. Oczywiście kochana sprężynka towarzyszy jak zawsze.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Do tego ciągle silnik nie ma ładnej kultury pracy, ma dziwne skoki że tak to ujmę, pracuje i nagle za jakiś czas takie jakby inne obroty silnika.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 4  
    Po remoncie nastawnika przez dwa tyg nie gasł, ale to przypadek, było mało jeżdżone i tyle. Koniec końców prawie mam odkryta usterkę. Winowajcą są zegary lub wtyczka z kablami do nich biegnąca. Kolega potraktował specjalnym preparatem i jest poprawa, ponoć ktoś dłubał nieumiejętnie przy zegarach i coś jest uszkodzone lub wilgoć albo zimne luty może.. kilka dni nie zgasł po psikaniu preparatem, zdarza się że zapali się abs lub tak jak dziś pojawiły się kreseczki, ale auto póki co nie zgasło ani razu. Kolega przy mnie bawił się zegarami i faktycznie kontrolki kreski wskazówka i pyk auto gasło. Obecnie jest błąd e200 od stanu licznika, innych brak. Zamówiłem zegary , oby pasowały. Po wymianie się okaże czy zegary czy kable do nich. Poprzednio kolega tylko zdejmował zegary by kable sprawdzić za kierownicą, może coś zruszył i auto przypadkowo nie gasło zbiegiem okoliczności po naprawie nastawnika. Czas pokaże, zobaczymy jak dojadą zegary bo już mi nerwów naszarpał zdrowo. Póki co dzięki wielkie wszystkim za zainteresowanie tematem.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Przy awarii licznika auto nie powinno gasnąć. Stąd moje przypuszczenia odnośnie PCM lub jego instalacji.
  • Poziom 4  
    Tylko, że nie mam na myśli samego licznika jako tako, a ogólnie płytkę zegarów, jest tam trochę elektroniki tak jak i w kompie ukrytym przy kole z przodu. A w fordach to podobno masakra z elektryka ładu dojść... tym bardziej że poza kompem przy kole, podobno jest drugi na tej płytce zegarów. Teraz się jeszcze zastanawiam czy zegary zagrają bo o identycznych symbolach niestety nie udało mi się znaleźć.
  • Poziom 4  
    Ech... zegary nie dojechały, będą jutro. Sęk w tym, że od momentu potraktowania płytki zegarów specjalnym preparatem auto nie gasło, były kontrolki abs od czasu do czasu, raz pojawiły się kreseczki kochane, ale auto nie zgasło przez te 3-5 dni ani razu, jednak z co dziwniejszych rzeczy rano, po delikatnym przymrozku (od pory czyszczenia zegarów) autko przy odpalaniu nie dawało rady jak przy minus 20st, raz i nic, drugi, trzeci i poszło dopiero. Dzis 23 stycz 2018r. wychodzę z zakupów z marketu...i kolejne cyrki..otworzyć nie mogę, ani z pilota, centralka z klucza też coś niezbyt reakcja...po kilku próbach udało się otworzyć jedne drzwi i potem w miarę kolejne. Wsiadam, a tu mało prądu, po chwili zero totalnie, ani odrobiny, nawet kontrolek odrobinę, niiiiic! Dosłownie nic a nic! Kolega przyjechał, kable w ruch i...przy okazji jemu rozwaliło aku całkiem.., Na szczęście miał zapasowy aku jakiś mocny w bagażniku, i tak na kablach z aku drugiego oddzielnego odpalił elegancko i tak pali do tej pory, błędów na kompie nie ma nadal znów. Jak nowy! Pół biedy, że na parkingu... Już nie mam siły do tego samochodu, naprawdę.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    A jakie jest napięcie akumulatora?
  • Poziom 4  
    Nic nie wiem teraz, zaraz dotrą zamówione zegary. Rano molestowanie zegarów z wtyczką jedynie było i auto gasło, więc problem pewnie w zegarach lub kablach do nich... Słyszałem jeszcze, o ile to prawda, że są przypadki, nieliczne lecz bywały takie, że zdarzały się wadliwe akumulatory ludziom i też podobno cuda wianki się działy. Nie wiem, Dziwna sprawa, że wczoraj po wyjściu ze sklepu, a byłem tam około pół godzinki i był taki zanik prądu, i że z drugiego auta na kablach też tak zjadło momentalnie... Po całych tych atrakcjach palił elegancko jak gdyby nigdy nic. Strach normalnie, będę nawet wymianie zegarów mieć obawy, a nóż za kilkanaście dni usterka da o sobie znać i auto padnie nagle gdzie i kiedy zechce. Czysty obłęd.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 4  
    Witam ponownie. Tak jak wspominałem poprzednio, oczekiwałem na drugie zegary. Zegary wmontował przy mnie kolega mechanik i zatrzymał auto na parę dni na obserwację. Z tego co mówił przegonił mondeo do Warszawy i parę razy do Zamościa. Stuknął jakieś 1200 kilometrów! Auto żyleta! Dodam, że aku pozostało stare, nowe dopiero kupię dla świętego spokoju. Ja osobiście nie miałem okazji jeszcze zbytnio pojeździć bo dopiero co nie dawno wieczorkiem autko odebrałem. Wygląda jednak na to, że winę ponosiły zegary. Obecnie siedzą z modelu tdci z 2006r. troszkę się różnią, ale auto hula. Mam nadzieję, że problem został już faktycznie zakończony i ten temat (nie daj Boże!) się komuś przyda. Póki co nie zamykam tematu jeszcze. Odczekam, pojeżdzę i zobaczymy jak jest faktycznie bo nadal mnie ciarki przechodzą na samą myśl... Dzięki wszystkim za pomocne wpisy!
  • Pomocny post
    Poziom 1  
    Witam, miałem identyczne obiawy pare lat temu, u mnie okazało się (jak napisane kikla wpisów wyżej) przerwa w wiazce elekrtycznej niedzy potencjometr a pompa, przy samej pompie jest kostaka, kable wychodzą z grubej izolacji i pojedynczo idą (nie osłonięte ) do kostki, przełamały się dwa kable w miejscu gdzie konczy się ilolacja całej wiązki, rzecz działa sie zimą co też może miało swój wpływ na kable, wiazka zlutowana i po kłopocie