Witam. Moje auto to Mercedes W202 C180 1997r. benzyna + lpg, automatyczna skrzynia biegów.
Opiszę krótko swój problem:
Wracam po kilku godzinach do samochodu i nie mogę otworzyć drzwi pilotem "rybką". Pomyślałem, że to wina baterii w pilocie. Wymieniłem, dalej żadnej reakcji centralnego zamka. Dodam, że mechanicznie nie mogłem otworzyć kluczykiem bo był uszkodzony zamek. Wspólnie z kolegą otworzyliśmy drzwi od zewnątrz przeciskając drut do środka samochodu i szarpiąc za klamkę. Po dostaniu się do pojazdu okazało się, że jest rozładowany akumulator (awarii uległ czujnik temperatury w układzie chłodzenia i wiatrak od chłodnicy cały czas pracował). Przepchnęlismy samochód na luzie aby mieć dostęp przez tylne drzwi do akumulatora w bagażniku i podłączyliśmy kable z kolegi auta. Kluczyk przekręciłem na zapłon i próbuję odpalić, zero reakcji rozrusznika. Przełożyliśmy jego akumulator do mnie i tutaj zaczęły się problemy. Stacyjka raz blokowała się, a raz dawała się przekręcić, jednak rozrusznik w ogóle nie kręcił. Kolega pojechał do domu, ja naładowałem swój akumulator i dzisiaj okazuję sie,że samochód nie reaguje na otwarcie kluczyka, ponadto stacyjka jest zablokowana na amen. Dodam, że poprzedni właściciel dokładał jakiś alarm do pojazdu i pilot od tego alarmu działa i powoduje zamknięcie centralnego zamka i uzbrojenie alarmu.
POMOCY! Zwracam się do was koledzy o radę co robić w tej sytuacji.
Opiszę krótko swój problem:
Wracam po kilku godzinach do samochodu i nie mogę otworzyć drzwi pilotem "rybką". Pomyślałem, że to wina baterii w pilocie. Wymieniłem, dalej żadnej reakcji centralnego zamka. Dodam, że mechanicznie nie mogłem otworzyć kluczykiem bo był uszkodzony zamek. Wspólnie z kolegą otworzyliśmy drzwi od zewnątrz przeciskając drut do środka samochodu i szarpiąc za klamkę. Po dostaniu się do pojazdu okazało się, że jest rozładowany akumulator (awarii uległ czujnik temperatury w układzie chłodzenia i wiatrak od chłodnicy cały czas pracował). Przepchnęlismy samochód na luzie aby mieć dostęp przez tylne drzwi do akumulatora w bagażniku i podłączyliśmy kable z kolegi auta. Kluczyk przekręciłem na zapłon i próbuję odpalić, zero reakcji rozrusznika. Przełożyliśmy jego akumulator do mnie i tutaj zaczęły się problemy. Stacyjka raz blokowała się, a raz dawała się przekręcić, jednak rozrusznik w ogóle nie kręcił. Kolega pojechał do domu, ja naładowałem swój akumulator i dzisiaj okazuję sie,że samochód nie reaguje na otwarcie kluczyka, ponadto stacyjka jest zablokowana na amen. Dodam, że poprzedni właściciel dokładał jakiś alarm do pojazdu i pilot od tego alarmu działa i powoduje zamknięcie centralnego zamka i uzbrojenie alarmu.
POMOCY! Zwracam się do was koledzy o radę co robić w tej sytuacji.