Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Co zrobić, aby po wypięciu zasilania (13-17V) zaczął pikać buzzer?

bobik89 24 Aug 2017 09:18 765 8
Optex
  • #1
    bobik89
    Level 9  
    witam, potrzebuję skonstruować układ w którym po wypięciu zasilania(13-17V) zaczął pikać buzzer. Układzik ten musi być mały i lekki i zasilany z baterii CR2032 lub ewentualnie jakiegoś kondensatora elektrolitycznego. 5min pracy buzzera to świat i ludzie na odnalezienie go. Ma to uchronić quadrocopter przed jego zaginięciem po wypięciu się pakietu zasilającego. Podeśle ktoś jakiś schemat, sugestie jak to wykonać?
  • Optex
  • #2
    Kaliber PC - Service

    Level 22  
    Witam.
    bobik89 wrote:
    potrzebuję skonstruować układ w którym po wypięciu zasilania(13-17V) zaczął pikać buzzer. Układzik ten musi być mały i lekki i zasilany z baterii CR2032 lub ewentualnie jakiegoś kondensatora elektrolitycznego.


    Czyli wynika z tego, że układ docelowo ma być zasilany napięciem 13-17V, a po zaniku tego zasilania ma zadziałać bateryjka, która włączy buzzer? Żaden problem - dam Ci pewien przykład takiego rozwiązania (który wymaga jeszcze drobnych modyfikacji dla Twojego przypadku - zastanów się nad tym) : Link . Jest to co prawda strona poświęcona mikrokontrolerom autora Dondu, ale Twój problem również można rozwiązać w taki (podobny) sposób.

    Daj znać czy coś takiego rozwieje Twoje wątpliwości.
  • #3
    bobik89
    Level 9  
    w sumie spoko. I wtedy w miejsce VCC dla mikrokontrolera wpinam się z buzzerem tak?
    a dałoby radę tutaj wykorzystać kondensator zamiast bateryjki? przy baterii jest też mały problem: trzeba pilnować jej napięcia... w przypadku zastosowania kondensatora - układ staje się układem bezobsługowym

    no i tutaj buzzer będzie zasilony cały czas, a chciałbym żeby pikał co kilka sekund...
  • Optex
  • #4
    Kaliber PC - Service

    Level 22  
    bobik89 wrote:
    w sumie spoko. I wtedy w miejsce VCC dla mikrokontrolera wpinam się z buzzerem tak?

    Nie, bo jeśli tak podłączysz to buzzer będzie pikał bez przerwy, niezależnie czy będzie to zasilanie główne czy bateryjka, zgadza się? :) Miałem na myśli raczej zastosowanie jeszcze jakiegoś małego przekaźnika, choćby jakiegoś SSR, który przełączał by Ci te zasilania w odpowiedni sposób, tzn. w zależności czy będzie to napięcie 13-17V czy ta bateria. Nad tym się możesz zastanowić, modyfikacja tego schematu będzie niewielka.

    bobik89 wrote:
    a dałoby radę tutaj wykorzystać kondensator zamiast bateryjki? przy baterii jest też mały problem: trzeba pilnować jej napięcia... w przypadku zastosowania kondensatora - układ staje się układem bezobsługowym

    Szczerze powiedziawszy nie zalecam - kondensator to... hmmm, też taka niby bateryjka, ale dość szybko się rozładowująca. :D Miałbyś jeden mały pik i do widzenia. Do tego jeszcze trzeba by było ten kondensator jakoś podładowywać za każdym razem... moim zdaniem zbędne komplikacje.

    bobik89 wrote:
    no i tutaj buzzer będzie zasilony cały czas, a chciałbym żeby pikał co kilka sekund...

    No i co znowu za problem? :) Eleganckie rozwiązanie bazuje na scalaku NE555, a prostsze - na generatorze (w zasadzie przerzutniku) zbudowanym na zwykłych tranzystorach. Schematy są powszechnie dostępne i na pewno znajdziesz na Googlach to, co Ci najbardziej podpasuje. :)
  • #5
    bobik89
    Level 9  
    JasnyKris wrote:
    Szczerze powiedziawszy nie zalecam - kondensator to... hmmm, też taka niby bateryjka, ale dość szybko się rozładowująca. :D Miałbyś jeden mały pik i do widzenia. Do tego jeszcze trzeba by było ten kondensator jakoś podładowywać za każdym razem... moim zdaniem zbędne komplikacje.


    a zobacz to: https://www.banggood.com/Eachine-Lost-Alarm-B...edium=rcgs&utm_campaign=new-Lost-Alarm-Buzzer

    tutaj jest tylko kondensator... o takie coś mi mniej więcej w sumie chodzi tylko żeby to było troszke mniejsze...

    Dodano po 10 [minuty]:


    JasnyKris wrote:
    No i co znowu za problem? :) Eleganckie rozwiązanie bazuje na scalaku NE555, a prostsze - na generatorze (w zasadzie przerzutniku) zbudowanym na zwykłych tranzystorach. Schematy są powszechnie dostępne i na pewno znajdziesz na Googlach to, co Ci najbardziej podpasuje. :)

    chodzi ci o takie coś?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic641700.html

    Dodano po 5 [minuty]:

    JasnyKris wrote:
    Nie, bo jeśli tak podłączysz to buzzer będzie pikał bez przerwy, niezależnie czy będzie to zasilanie główne czy bateryjka, zgadza się? :) Miałem na myśli raczej zastosowanie jeszcze jakiegoś małego przekaźnika, choćby jakiegoś SSR, który przełączał by Ci te zasilania w odpowiedni sposób, tzn. w zależności czy będzie to napięcie 13-17V czy ta bateria. Nad tym się możesz zastanowić, modyfikacja tego schematu będzie niewielka.


    mógłbyś podlinkować ten przekaźnik? wszystkie co widzę są mega duże
  • #6
    Kaliber PC - Service

    Level 22  
    Quote:
    tutaj jest tylko kondensator... o takie coś mi mniej więcej w sumie chodzi tylko żeby to było troszke mniejsze...

    Ten kondensator nie jest bezpośrednim elementem zasilającym. Jeśli wpiąłbyś taki kondensator pod jakikolwiek buzzer to, jak już mówiłem wcześniej, skończyłoby się na jednym piknięciu. W tym układzie (i w podobnych tego typu) pełni rolę filtracji. Swoją drogą - ciekawy zasilacz. ;)

    Quote:

    Dobrze idziesz, ale jeśli tak teraz myślę o tym... to szczerze powiedziawszy, bardziej polecam rozwiązanie na NE555, bo ten układ można bardzo prosto regulować i bardzo prosto buduje się na nim schematy. Polecam ten artykuł : Link .

    Quote:
    mógłbyś podlinkować ten przekaźnik? wszystkie co widzę są mega duże

    (oczywiście bez robienia reklam)
    Link

    Link

    A tutaj jakiś pierwszy z brzegu przykładowy : Link .

    Tylko, że nie wiem jaki to do Ciebie "duży". :D Dla mnie "duże" to są styczniki, natomiast miniaturowe to dla mnie "małe", a SSR (te np. w obudowach DIP) są dla mnie "maleństwami". ;)

    Daj znać czy coś dobrego znalazłeś.
  • #7
    Zbigniew 400
    Level 38  
    1. Kupujesz mały buzzer i baterię. Sprawdzasz czy działa.
    2. Sprawdzasz czy działa poprzez załączenie tranzystorem.
    3. Budujesz multiwibrator na tranzystorach. W obwodzie kolektora dajesz buzzer.
    4. Blokujesz działanie multiwibratora przez zwarcie baza emiter tranzystorem wysterowanym z monitorowanego zasilania.
    Wszystko powinieneś zmieścić w połówce pudełka zapałek.
  • #8
    Kaliber PC - Service

    Level 22  
    Zbigniew 400 wrote:
    1. Kupujesz mały buzzer i baterię. Sprawdzasz czy działa.
    2. Sprawdzasz czy działa poprzez załączenie tranzystorem.
    3. Budujesz multiwibrator na tranzystorach. W obwodzie kolektora dajesz buzzer.
    4. Blokujesz działanie multiwibratora przez zwarcie baza emiter tranzystorem wysterowanym z monitorowanego zasilania.

    Czyli rozwiązanie bazujące na tym, co Autor kilka postów temu wysyłał - rzecz jasna też dobre, chociaż prościej (albo przynajmniej wygodniej) jest to nadal zrobić na NE555. No ale to Autor jest "głową" tego tematu, więc niech sam wybierze najlepsze dla niego opcje. :)

    Zbigniew 400 wrote:
    Wszystko powinieneś zmieścić w połówce pudełka zapałek.

    Chyba zbyt optymistycznie. ;)
  • #9
    _jta_
    Electronics specialist
    Przekaźniki są dość prądożerne, więc odradzam ich stosowania tam, gdzie ma być zasilanie z baterii. NE555 też ma spore zużycie prądu, może - jeśli już coś takiego - użyć wersji CMOS? Ale naprawdę oszczędne układy daje się zrobić na tranzystorach - kiedyś zrobiłem metronom, który dawał głośny dźwięk, a pobierał poniżej 40uA - około pół roku ciągłej pracy z baterii 6F22. Układ prosty, bazujący na generatorze z dwóch tranzystorów o przeciwnej polaryzacji, kolektor pierwszego do bazy drugiego, baza pierwszego zasilana przez opornik, kondensator między bazą pierwszego, a kolektorem drugiego, w kolektorze drugiego głośnik. Do tego doszły jakieś oporniki, żeby ograniczyć prądy, i kondensator przyśpieszający. Tyle, że metronom z założenia miał dawać stuknięcia, a tu potrzebne są piknięcia - impulsy muszą być dłuższe i pobierany prąd będzie większy.

    Do takiego układu trzeba by dodać coś, co pozwoli mu działać dopiero wtedy, gdy nie będzie napięcia głównego zasilania - na przykład podłączyć tranzystor tak, by jego emiter był połączony z baterią zasilania alarmu, baza przez opornik do głównego zasilania, i też przez opornik do masy, dioda między emiterem i masą (ma przewodzić w przeciwną stronę, niż złącze tranzystora), a kolektor zasilał np. opornik zasilania bazy w generatorze impulsów. Kiedy jest główne zasilanie - tranzystor jest odcięty, a prąd opornika doładowuje akumulator zasilania alarmu; kiedy zaniknie główne zasilanie, tranzystor się włącza. A może wystarczą na wszystko dwa tranzystory, może pierwszy tranzystor generatora impulsów mógłby pełnić obie funkcje? Jeśli zasilanie ma być napięciem dodatnim, masa na minusie, to pierwszy tranzystor PNP, drugi NPN, do układu generatora wystarczy dodać opornik i diodę.

    I jeszcze sprawa buzera: pewnie buzer z generatorem, nie sama blaszka; niestety nie pamiętam, czy lepsze są na niskie napięcia, czy na wyższe - chyba było coś takiego, że takie na wyższe napięcie działały i przy niższym, dawały równie dobry dźwięk, jak te na niższe, ale zużywały mniej prądu. Trzeba z tym poeksperymentować, jakbym nawet dobrze pamiętał, to mogłoby to być mało użyteczne, bo ja to wypróbowałem ze 20 lat temu i wtedy buzery mogły być trochę inne. I ważna jest obudowa, żeby rezonans wzmacniał dźwięk - może trzeba będzie poeksperymentować, bo głośność dużo zależy od tego, do czego i ja przyczepi się buzzer.