Przejrzałem co oferują te aparaty i z tych trzech to na pewno
Canon S2. Mam S1 i już nie wyobrażam sobie aparatu bez ruchomego wyświetlacza, bardzo często się przydaje do różnych nietypowych ujęć dla których trzeba by się kłaść na ziemi albo wykonywać różne dziwne akrobacje. Nie ma porównania z Minoltami 'Z' które pod tym względem są poprostu niewygodne, nowoczesne z wyglądu ale w praktyce sprawdzają się średnio, znowu inne aparaty mają co prawda ruchomy wyświetlacz ale nie mają one takich możliwości obrotu.
Obudowę
S2 ma prawie taką samą jak S1 więc mogę powiedzieć że w dłoni trzyma się dobrze a przyciski są bardzo dobrze rozmieszczone (większość funkcji można obsłużyć jedną ręką, w Sony chyba układ klawiszy jest minimalnie gorszy i zmusza do większej niestabilności aparatu podczas obsługi jedną ręką a Panasonic to wygląda na beznadziejny pod tym względem), do tego w stosunku do S1 chyba uzbrojono
S2 w miejscu uchwytu w gumę co pewnie jeszcze poprawiło trzymanie się dłoni.
Troche opinii użytkowników jest tu:
http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe/6.665-canon_powershot_s2_is
ale mi jakoś specjalnie nie przeszkadzała spadająca klapka obiektywu, bateryjki rzeczywiście warto mieć zapasowe, niektórzy narzekają że są to aż 4 'paluszki' ale przynajmniej są standardowe i ogólnodostępne czego nie można powiedzieć o różnych dziwnych pakietach akumulatorów stosowanych w innych aparatach.
Oczywiście polecam zakup do niego tulejki/adaptera, jeśli chcesz fotografować robaczki

to soczewki makro najlepiej od razu +4, i filtrów polaryzacyjnych, ewentualnie pilota do zdalnego wyzwalania jeśli nie wystarczy ręczne ustawianie opóźnienia.
Zdjęcia robię bardzo amatorsko ale zawsze jestem zadowolony z możliwości robienia dość jasnych zdjęć podczas gdy w rzeczywistości jest mocny półmrok, porównywałem z innymi aparatami i S1 wypada bardzo dobrze więc
S2 pewnie jest jeszcze lepszy. Zdjęcia w pełni automatyczne wychodzą bardzo dobrze ale jeśli ktoś ma taką potrzebę to jest też mnóstwo innych możliwości ustawień, od częściowo ręcznych do takich że wszystko trzeba ustawić ręcznie. Dla mnie zaletą jest również używanie w nim kart CF bo czasem podłączam je do komputera do złącza twardego dysku (mają interfejs IDE i przez adapter mogą być używane jako zwykłe twarde dyski). Aha i często podłączam go do telewizora poprzez kabelek wideo, najczęściej jak chcę pokazać jakieś zdjęcia podczas wizyty u znajomych.
Co do lustrzanek cyfrowych Canona to na pewno są bardzo dobre jednak mnie, jako amatora, denerwowało by to że nie mogę w czasie ustawiania aparatu od razu obserwować podglądu na wyświetlaczu, tylko w nieruchomym wizjerze, a w lustrzankach zdaje się właśnie tak jest że wyświetlacz działa przy przeglądaniu już zrobionego zdjęcia a nie w trakcie.
Narazie tyle mi przyszło do głowy. Ogólnie to zazdroszczę bo po przeglądnięciu parametrów
S2 chętnie sam wymienił bym swój S1 na jego nowszą wersję, chyba że Canon wypuści jakiś model podobny do niego ale w czarnej obudowie. Aha a co do obudowy to raczej nie zgadzam się z opiniami że jest jakaś wyjątkowo nietrwała, w mojej S1 pojawiły się może ze dwie niewielkie rysy a srebrny lakier (za którym to kolorem nigdy nie przpadałem

)wytarł się trochę tylko w prawym dolnym rogu obudowy (ok 0.5 cm²), w miejscu w którym zazwyczaj opiera się o dłoń podczas robienia zdjęcia.
pozdrawiam
Kris