Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Volkswagen Golf 4 - czy dzisiaj warto doładowywać akumulator przed zimą?

Ciejkaa 02 Wrz 2017 16:35 7110 173
  • #1 02 Wrz 2017 16:35
    Ciejkaa
    Poziom 4  

    Witam!
    Mam pytanie jakie jest Wasze zdanie, czy przed okresem jesienno-zimowym, a szczególnie typowo zimowym przy niskich temperaturach, warto brać do domu akumulator w celu jego doładowania?

    Mam akumulator lekko słabszy niż przewiduje producent, ale markową Vartę Silver, sklepikarz polecał jakiś tam "Power-plus" ale z pojemnością i prądem takim jak ustalił producent.

    Z tym że akumulator chodzi dobrze, ale ma już rok i drugą zimę będzie teraz przeżywał. Jeżdzę trochę, chociaż więcej oczywiście w okresie letnim

    Pytanie akademickie - czy w dzisiejszych czasach warto brać do domu akumulator, tudzież go doładowywać?
    Czy to nic nie da? jak będzie słaby to padnie i tak prędzej czy później?
    Czy takie doładowanie trochę utrzyma go przy życiu?

    Tak dla orientacji moje auto to Golf 4 silnik 1,8T i producent podaje ok 60 Ah i 620A
    a ja mam zdaje się 54 Ah i 580A

    z tym że oprócz climatronika nie mam jakiegoś nad wyraz szerokiego wyposażenia.

    0 29
  • Katalog Megger
  • #3 02 Wrz 2017 16:54
    vodiczka
    Poziom 43  

    Padnie prędzej (bez doładowania) lub później (przy okresowym doładowaniu). Wszystko zależy od instalacji twojego samochodu i ewentualnego deficytu energii.
    Jeżeli zdecydujesz się podładowywać to rób to regularnie 2-3 razy w roku, małym prądem ok. 1,4-2A do napięcia 15,0 V.
    To będzie coś w rodzaju ładowania wyrównującego.

    Zmierz napięcie akumulatora po 24h od zgaszenia silnika i po 24h od doładowania. Przy sprawnej instalacji i braku deficytu energii, napięcia powinny być równe z dokładnością do 0,1V.
    U mnie w nowym akumulatorze to ok. 12,6V w czteroletnim ok. 12,3V w temp 20-23°C.

    0
  • #4 02 Wrz 2017 17:04
    kkknc
    Poziom 42  
  • #5 02 Wrz 2017 17:08
    vodiczka
    Poziom 43  

    psilos1 napisał:
    Samochod regularnie użytkowany
    to niezbyt precyzyjne pojęcie, można użytkować regularnie 7 razy w tygodniu i regularnie 1 raz w tygodniu.

    0
  • #6 02 Wrz 2017 18:17
    Ciejkaa
    Poziom 4  

    vodiczka napisał:
    Padnie prędzej (bez doładowania) lub później (przy okresowym doładowaniu).


    No właśnie ale jakie ramy czasowe? bo jak 4 lata 1 przypadek do 8 lat drugi to wolę drugą opcję :)


    Bardziej chodzi mi o to czy bez doładowywania np przed zimą bo wtedy temperatura niska i akumulator pracuje w gorszych warunkach, oleje gęste - silnik mega wyziębiony czy po takich dwóch zimach powoli nie będzie się nadawał do utylizacji?
    A tak go podładuje to wtedy przedłużę jego żywot czy niekoniecznie?

    Nie wiem, taki gość obok parkingu z garaży kiedyś mnie zaczepił i twierdził że "ja panie to zawsze przed zimą podładowuje akumulator i już miałem audi 80, stare mondeo i mi akumulatory trzymają po 7 lat a większość po 3 wymienia"...
    dlatego o to pytam.

    Z drugiej strony nie wiem czy ktoś zimą oprócz wyjazdów na narty i to nie takim autem, jeździ gdzieś po 200-300 km, osobiście wątpię.
    Do pracy raczej jeżdżę komunikacją ( nie opłaca się autem - paliwo + postój /opłaty)

    A pytam nie bez powodu bo zeszłej zimy, akumulator miał może 4 miesiące i po staniu tydzień największych mrozów, kręcił słabo ale tak że zapalił, ale czuć było że to już nie to, że słaby prąd dostaje rozrusznik? tak na chłopski rozum, że nie ma tej mocy jak latem w ciepłe dni.

    0
  • #7 02 Wrz 2017 18:35
    enhanced
    Poziom 38  

    Nie widzę sensu doładowywania przed zimą - a co to ma dać? Przecież to jest jednorazowe doładowanie które "pójdzie" w następne odpalanie i tyle będzie z tego śladu. Co to ma pomóc w żywotnośći akumulatora?

    Ujemne temperatury wpływają na pojemność akumulatora - wiec przy -20C zabranie go do domu na plusowe temperatury sporo daje przy odpaleniu niż by miał być zostawiony w samochodzie. Tylko to się stosuje przy oszczędzaniu bo nikt na dluższą metę nie będzie codziennie wyjmował akumulator i zanosił go ciepłego pomieszczenia. Lepiej kupić akumulator z większa pojemnością.

    A jak rzadko jeżdzony to się powinno ładować regularnie co tydzień/dwa tygodnie a nie raz na rok od święta.

    Garażowane auto to nie auto na świeżym powietrzu.

    0
  • #8 02 Wrz 2017 18:38
    vodiczka
    Poziom 43  

    Ciejkaa napisał:
    Ok, tylko bardziej chodzi mi o to czy bez doładowywania np przed zimą bo wtedy temperatura niska i akumulator pracuje w gorszych warunkach,
    OK ale większość alternatorów samoczynnie ustawia wyższe napięcie ładowania przy niskich temperaturach a raczej obniża je przy wysokich (latem) aby nie spowodować gazowania elektrolitu. Wyższe doładowanie zimą w pewnym stopniu kompensuje spadek pojemności akumulatora w niskich temperaturach. Dlatego napisałem, że dużo zależy od twojej instalacji.
    Ja dotychczas nie doładowywałem akumulatorów a raczej doładowywałem dwa czy trzy razy z konkretnego powodu np. pozostawione włączone światła lub długi postój auta. Oba akumulatory (Centra Futura 64Ah) wytrzymały mi ponad sześć lat. Pierwszy dostał zwarcia celi bez żadnych objawów wstępnych a drugi wymieniłem przed ostatnią zimą profilaktycznie bo obawiałem się, że może podzielić losy pierwszego. Po sprawdzeniu okazało się, że ma jeszcze ok. 30Ah pojemności.

    Reasumując, zacytuję kolegę:
    psilos1 napisał:
    Samochod regularnie użytkowany ze sprawnym alternatorem i akumulatorem nie potrzebuje doładowywania prostownikiem

    0
  • Katalog Megger
  • #9 02 Wrz 2017 19:11
    Ciejkaa
    Poziom 4  

    Ok tylko ja się tak do końca nie zgodzę.
    Czy sprawność akumulatora przy temp +20 w dzień i +14 nocą lato/wiosna jest taka sama jak 0 w dzień i -6 zimą? Wg mnie nie.
    Latem jak po stoi 3-4 dni nic się nie dzieje. Zimą jak jest konkretne uderzenie mrozu to kiepski akumulator już nie odpali, nawet jak te 3 dni temu auto przejechało 200 km.

    Teraz pytanie czy taki postój 2 dniowy przy mrozie nie skraca żywotności akumulatora?
    Ja to w tym sensie mówię, wg mnie doładowywanie latem jest bezsensu bo tej energii akumulator tak nie traci szybko. Poza tym auto, silnik, płyny, olej nie są tak gęste.

    Mnie tylko chodzi o to czy normalnie eksploatowane auto i sprawny układ instalacji pozwoli żeby akumulator trzymał te min 4-5 lat?
    I znowuż czy podładowanie przed okresem srogich mrozów nie utrzyma go w lepszej kondycji np na kolejny rok? czy bzdura?

    Bo wg mnie doładowanie latem co 2 tyg gdzie po godzinie jest już naładowany bo był w 95% naładowany jest bezsensu.

    0
  • #10 02 Wrz 2017 19:20
    andrzej20001
    Poziom 43  

    Ciejkaa napisał:
    Jeżdzę trochę,
    tzn. ile razy w tygodniu i jaki dystans?

    0
  • #11 02 Wrz 2017 19:22
    enhanced
    Poziom 38  

    Oczywiście że minusowe temperatury obniżają pojemność akumulatora - pisałem o tym. Tyle że dla sprawnego akumulatora nie może to mieć znaczenia a jak ma tzn. że nie jest sprawny. No chyba że kręcić trzeba bardzo długo to i sprawnemu mocy braknie.

    Latem to sensu nie ma no chyba że coś się stało i jest opcja że nie odpali bo coś go rozładowało lub świadomie go rozładowaliśmy.
    I taki sam sens jest ładowanie na zimę - pójdzie to ładowanie w pierwszy rozruch i tyle będzie z tego ładowania. Że to ma niby odświeżyć akumulator czy co? Dla mnie bzdura i szkoda czasu i zachodu - tym bardziej jakbym musiał go wypinać z auta bo obecnie jak mu załączam radio przykładowo jak coś robię w sobota z pół dnia to mu tak z nudów podłączam ctek mx5 ( w końcu się wydało kasę ) i zostawiam na noc ale nic nie wypinam.

    Jakbym miał odpinać to musiałbym faktycznie go wyładować tak żeby mógł nie odpalić - bo inaczej szkoda ruszania klem/kabli. Choć to i tak teraz mam nowy i zapasem (bo się mieści a oszczędzać 50zł nie ma sensu) to i tak by spokojnie odpalił gdzie stary po dwóch dniach -5C nie miał siły zakręcić no ale swoje +6 (a może i koło 10) lat miał.

    0
  • #12 02 Wrz 2017 20:02
    vodiczka
    Poziom 43  

    Ciejkaa napisał:
    Latem jak po stoi 3-4 dni nic się nie dzieje. Zimą jak jest konkretne uderzenie mrozu to kiepski akumulator już nie odpali, nawet jak te 3 dni temu auto przejechało 200 km.
    Klucz tkwi w słowie "kiepski".
    Ja odpalałem zimą przy -15°C w ciągu 1,5 s kręcenia rozrusznikiem, po tygodniowym postoju samochodu (benzyna).
    Ciejkaa napisał:
    Mnie tylko chodzi o to czy normalnie eksploatowane auto i sprawny układ instalacji pozwoli żeby akumulator trzymał te min 4-5 lat?
    Tak, opisałem to w poście #8
    Ciejkaa napisał:
    I znowuż czy podładowanie przed okresem srogich mrozów nie utrzyma go w lepszej kondycji np na kolejny rok?
    Gdy cele "nierówno pracują", te gdzie szybciej spada napięcie mogą ulec zasiarczeniu, wtedy pożądane jest ładowanie wyrównujące. Pisałem o tym w poście#3: Jeżeli zdecydujesz się podładowywać to rób to regularnie 2-3 razy w roku, małym prądem ok. 1,4-2A do napięcia 15,0 V. To będzie coś w rodzaju ładowania wyrównującego.

    enhanced napisał:
    Nie widzę sensu doładowywania przed zimą - a co to ma dać? Przecież to jest jednorazowe doładowanie które "pójdzie" w następne odpalanie i tyle będzie z tego śladu.
    Dokładnie tak a gdy nie odpalamy to przy dłuższym postoju pójdzie w elektronikę w stanie uśpienia.

    0
  • #13 02 Wrz 2017 20:11
    kkknc
    Poziom 42  

    vodiczka napisał:
    OK ale większość alternatorów samoczynnie ustawia wyższe napięcie ładowania przy niskich temperaturach a raczej obniża je przy wysokich (latem) aby nie spowodować gazowania elektrolitu. Wyższe doładowanie zimą w pewnym stopniu kompensuje spadek pojemności akumulatora w niskich temperaturach.

    Ciekawostka motoryzacyjni fizyczna. To który to alternator ustawia sam z siebie ładowanie zależnie od temperatury?
    Bo ja nie znam żadnego. Większościowo dziś wpływ na pracę alternatora ma ECU silnika. Rosyjskie konstrukcje miały na regulatorze śrubkę z opisem zimą/lato. Przez co zimą zwiększało się napięcie wyjściowe alternatora. Co wcale nie miało za zadania kompensowania spadku pojemności. Tylko fizycznie go rozgrzewało. Co miało kolosalne znaczenie przy mocno ujemnych temperaturach.

    Ciejkaa napisał:
    Ok tylko ja się tak do końca nie zgodzę.
    Czy sprawność akumulatora przy temp +20 w dzień i +14 nocą lato/wiosna jest taka sama jak 0 w dzień i -6 zimą? Wg mnie nie.
    Latem jak po stoi 3-4 dni nic się nie dzieje. Zimą jak jest konkretne uderzenie mrozu to kiepski akumulator już nie odpali, nawet jak te 3 dni temu auto przejechało 200 km.

    Teraz pytanie czy taki postój 2 dniowy przy mrozie nie skraca żywotności akumulatora?

    Sprawność akumulatora spada wraz że spadkiem temperatury. Jak się ociepli to się podniesie z powrotem.
    Na trwałość to nie wpływa. No chyba że przekroczysz punkt krytyczny i zamrozisz go.

    0
  • #14 02 Wrz 2017 20:44
    vodiczka
    Poziom 43  

    kkknc napisał:
    To który to alternator ustawia sam z siebie ładowanie zależnie od temperatury?
    Podejrzewam, że mój i kilka innych też, np. znaleziony w necie cytat:
    Doczytałem jeszcze, że alternator w MeganeII PhII ma regulację napięcia z kompensacją temperaturową,
    to znaczy zmienia napięcia ładowania w zależności od temperatury (której?), być może otoczenia.

    I tu: http://autokult.pl/623,alternator-budowa-usterki-sposob-dzialania
    Większość regulatorów wyposażona jest w układ kompensacji temperatury. Wynika to z konieczności wykorzystania nieco większych wartości napięcia do pełnego naładowania akumulatora, zwłaszcza w warunkach obniżonych temperatur. Ten czujnik pozwala na zwiększenie napięcia ładowania, jeżeli temperatura zewnętrzna jest zbyt niska

    0
  • #15 02 Wrz 2017 21:07
    Ciejkaa
    Poziom 4  

    andrzej20001 napisał:
    Ciejkaa napisał:
    Jeżdzę trochę,
    tzn. ile razy w tygodniu i jaki dystans?


    2-3 razy w tygodniu po ok 40 km, latem zdarzają się wyjazdy 400 km, no ale to nie co miesiąc. Zimą to jest max te 30-40 parę razy w tygodniu, chociaż są tygodnie co auto stoi nawet tydzień bo np..nie chciało się go ruszać, odśnieżać. Ale to nie tak że miesiąc :)

    Generalnie ja rozumiem o czym mówicie, ale dla mnie to dziwne, mam wrażenie że po prostu rozrusznik dużo gorzej kręci niż latem i może wtedy lepiej akumulator podładować, ale skoro nie? to ok nie ma co :)


    No ale to może inne pytanie takie na przekór trochę, to co w takim razie pozwoli utrzymać akumulator w długiej żywotności, żeby nie wymieniać po 2 latach np?
    No bo chyba nie jeżdżenie raz w miesiącu 400 km?

    0
  • #16 02 Wrz 2017 21:22
    vodiczka
    Poziom 43  

    Ciejkaa napisał:
    Generalnie ja rozumiem o czym mówicie, ale dla mnie to dziwne, mam wrażenie że po prostu rozrusznik dużo gorzej kręci niż latem i może wtedy lepiej akumulator podładować, ale skoro nie? to ok nie ma co
    Jeżeli zimą kręci wyraźnie dłużej i wolniej (pomijam ekstremalne poniżej -15°C) to pobiera z akumulatora więcej energii na rozruch ale to oznacza, że akumulator powoli kończy żywot. Ale i wtedy sprawna instalacja elektryczna doładuje akumulator na trasie powyżej 30 km.
    Ciejkaa napisał:
    No ale to może inne pytanie takie na przekór trochę, to co w takim razie pozwoli utrzymać akumulator w długiej żywotności, żeby nie wymieniać po 2 latach np?
    Jeżeli auto jest sprawne to nic poza kupnem akumulatora przynajmniej ze średniej półki i poza odrobiną szczęścia bo nawet akumulator z półki najwyższej może paść po 2 latach.

    0
  • #17 02 Wrz 2017 21:48
    kkknc
    Poziom 42  

    vodiczka napisał:
    kkknc napisał:
    To który to alternator ustawia sam z siebie ładowanie zależnie od temperatury?
    Podejrzewam, że mój i kilka innych też, np. znaleziony w necie cytat:
    Doczytałem jeszcze, że alternator w MeganeII PhII ma regulację napięcia z kompensacją temperaturową,
    to znaczy zmienia napięcia ładowania w zależności od temperatury (której?), być może otoczenia.

    Zamiast podejrzewać przejrzyj schematy. A niektóre auta mają czujniki przy akumulatorze. Ale nie idą one bezpośrednio do alternatora i to nie on decyduje o ładowaniu. A w twoim samochodzie nie ma żadnego czujnika.

    Dodano po 7 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    Jeżeli zimą kręci wyraźnie dłużej i wolniej (pomijam ekstremalne poniżej -15°C) to pobiera z akumulatora więcej energii na rozruch ale to oznacza, że akumulator powoli kończy żywot.

    A nie sądzisz że ma na to wpływ cały układ a nie tylko akumulator? Klemy, przewody, punkty styku, rozrusznik i stan silnika + jakiej lepkości olejem zalany.

    1
  • #18 02 Wrz 2017 21:55
    psilos1
    Poziom 31  

    vodiczka napisał:
    kkknc napisał:
    To który to alternator ustawia sam z siebie ładowanie zależnie od temperatury?
    Podejrzewam, że mój i kilka innych też, np. znaleziony w necie cytat:
    Doczytałem jeszcze, że alternator w MeganeII PhII ma regulację napięcia z kompensacją temperaturową,
    to znaczy zmienia napięcia ładowania w zależności od temperatury (której?), być może otoczenia.

    I tu: http://autokult.pl/623,alternator-budowa-usterki-sposob-dzialania
    Większość regulatorów wyposażona jest w układ kompensacji temperatury. Wynika to z konieczności wykorzystania nieco większych wartości napięcia do pełnego naładowania akumulatora, zwłaszcza w warunkach obniżonych temperatur. Ten czujnik pozwala na zwiększenie napięcia ładowania, jeżeli temperatura zewnętrzna jest zbyt niska

    0
  • #19 02 Wrz 2017 22:09
    kkknc
    Poziom 42  

    Wykresy pokazują ułomność tranzystorów. Im bardziej gorące złącze tym mniejszy prąd przepuszczają, by ochronić je przed zniszczeniem.
    Nie zastanowiłeś się dlaczego tak wysokie temperatury są na wykresie? I gdzie by one mogły wystąpić? Znasz termin SOAR czy też SOA?

    0
  • #20 02 Wrz 2017 22:44
    psilos1
    Poziom 31  

    kkknc napisał:
    Nie zastanowiłeś się dlaczego tak wysokie temperatury są na wykresie? I gdzie by one mogły wystąpić? Znasz termin SOAR czy też SOA?

    Temperatury rzędu 80 stopni to nic nadzwyczajnego w komorze silnika...termin SOA(SOAR)tranzystora to z tego co pamietam bezpieczny zakres pracy

    0
  • #21 02 Wrz 2017 22:58
    kkknc
    Poziom 42  

    Jeden wykres kończy się na 100 drugi na 110. I jak to się ma do temperatury akumulatora czy otoczenie która ma kompensować?
    Dokładnie SOA to bezpieczny zakres pracy tranzystora. Podany po to by nie ubić go temperaturą.

    0
  • #22 03 Wrz 2017 09:56
    andrzej20001
    Poziom 43  

    Bicie piany. Dobre aku stoi 3 tygodnie wchodzisz i pyk pali. Słabe po weekendzie padnie nie raz. Podstawa ładowanie pow. 14V w kazdej chwili pracy auta.

    2
  • #24 03 Wrz 2017 12:20
    andrzej20001
    Poziom 43  

    Nieprawda,nie raz nie dwa sprawdzane.

    0
  • #26 03 Wrz 2017 12:28
    andrzej20001
    Poziom 43  

    Pobór spoczynkowy dop. 0,05A x 24h x 21dni. Z praktyki aut "na placu" sprawne w 100% odpalają po 3 tyg.

    1
  • #27 03 Wrz 2017 13:06
    Adamcyn
    Poziom 34  

    andrzej20001 napisał:
    Pobór spoczynkowy dop. 0,05A x 24h x 21dni.

    25,2 Ah to tez sporo.
    andrzej20001 napisał:
    Z praktyki aut "na placu" sprawne w 100% odpalają po 3 tyg.

    Potwierdzam. Trochę powyżej przesadziłem.
    Nie raz stał mój samochód na lotnisku 2- 3 tygodnie.

    0
  • #28 03 Wrz 2017 13:28
    vodiczka
    Poziom 43  

    Adamcyn napisał:
    25,2 Ah to tez sporo.
    Przy dopuszczalnym prądzie spoczynkowym 50 mA. W wielu samochodach prąd spoczynkowy jest bliższy 20 mA.
    kkknc napisał:
    A nie sądzisz że ma na to wpływ cały układ a nie tylko akumulator? Klemy, przewody, punkty styku, rozrusznik i stan silnika + jakiej lepkości olejem zalany.
    Oczywiście, stan całego układu wpływa na pracę rozrusznika ale przy sprawnym całym układzie, różnica latem i zimą jest nieodczuwalna. Przy kończącym żywot akumulatorze, jego oporność wewnętrzna jest wyższa niż w nowym i różnica jest odczuwalna.
    kkknc napisał:
    A w twoim samochodzie nie ma żadnego czujnika.
    Co zatem powoduje, że "moje" napięcie ładowania jest zimą wyższe niż latem? Średnio o ok. 0,3V.

    1
  • #29 03 Wrz 2017 13:39
    Adamcyn
    Poziom 34  

    vodiczka napisał:
    W wielu samochodach prąd spoczynkowy jest bliższy 20 mA

    Masz rację.
    Właśnie się dzięki Wam doedukowałem. :)

    Poniżej test ADAC 25 aktualnych samochodów.
    Średni pobór 5 - 40 mA.

    https://www.adac.de/infotestrat/tests/autozubehoer-technik/ruhestrom/default.aspx

    0