tolo2 napisał: Najważniejszym argumentem wymiany obecnego silnika jest jego przewymiarowana moc,kiedyś nie liczono się ze zużyciem energii,dlatego tak duży silnik w tej tokarce.
Silnik dlatego zastosowano 16kW żeby zapewnić stosowny moment do wysokowydajnej obróbki zgrubnej dużych obiektów (40cm) przy niskich prędkościach (1100Nm) przy zmniejszonej liczbie stopni reduktora. Jak również wysoką wydajność obróbki przy wysokich prędkościach. Ilość kilowatów przekłada się na ilość kg materiału zdejmowanych w ciągu godziny. To tokarka do wydajnej produkcji, a nie strugania wiórkiem 0.5mm wałków w warunkach warsztatowych.
tolo2 napisał: nie liczono się ze zużyciem energii
Jak wyżej ilość kW = wydajność obróbki. Zasada zachowania energii silniki również obejmuje. Ilość energii zużytej do toczenia=ilości energii pobranej z sieci/sprawność silnika (napędu) = 80-90%. Poza tym w połowie zakresu prędkości ten silnik wydoli ~8kW.
Każda dzisiejsza tokarka uniwersalna o tej samej średnicy toczenia klasy przemysłowej to silnik 7.5-11kW w wersji w z wielostopniowym reduktorem. Było tak, jest i będzie. Zerknij na tokarki ZMM. Albo dzisiejsze CNC, 350mm toczenia, silnik 11kW/15kW chwilowo itp.
tolo2 napisał: kilkukrotnie robiłem modernizacje zastępując oryginalny silnik DC silnikiem AC 7.5KW 2800obr/min i falownikiem z tachoprądniczką na silniku lub enkoderem jako sprzężenie zwrotne w celu zapewnienia stabilności obrotów podczas obróbki.
Dwukrotna redukcja momentu przy lekkiej obróbce może zostać niezauważona i nie stanowić problemu
tolo2 napisał: tak naprawdę silnik o mocy 4KW też sobie świetnie radzi
4 krotna redukcja momentu to z 70Nm na wrzecionie przy dużych prędkościach robi się 15Nm... Przy małych z 1100Nm zostanie 275Nm. W porywach ze 400Nm jak falownik pozwoli wydusić ze 150% z silnika przy małej częstotliwości. Tym już sprężyn nie nawiniesz ani tralek na balkon nie poskręcasz itp. Ale gdy masz reduktor z 20 stopniami to nawet wystarczy silnik 1.5kW jak w TUE35 i masz w niej >500Nm jak potrzeba... SUI40 z silnikiem 4kW i pięcioma biegami to jest kolego 'kastracja' wysokiej klasy tokarki która faktycznie może się sprawdzać przy struganiu wałków. Porównać to można do zakupu Ferrari i wymiany silnika na 1.5GLI z Poloneza, po bułki pojedziesz, ale gdzie sens takiej modyfikacji przy cenie i przeznaczeniu tej klasy obrabiarki ?
rydzyk673 napisał: Wstawiłem silnik 4 KW 1450obr w trojkącie 400v i falownik podkreślam WEKTOROWY, aby zachować w miarę stały moment obrotowy przy niskich częstotliwościach. Przeniesienie napewdu z silnika na wrzeciona jest na paskach klinowych z redukcja 1:1.4
Oczywiście wraz ze spadkiem obrotów moc silnika spada (moc=moment x obroty)ale moment obr. pozostaje praktycznie nie zmienny.
Jak by ten niezmienny moment to była jakaś zaleta - kiedy to jest główna wada napędów 'elektronicznych'. 100 letni wielostopniowy reduktor to im mniejsze obroty tym większy moment. Zmniejszysz prędkość 10 razy, moment urośnie 10 razy... Który falownik taką magię zapewnia ? Znamionowy moment silnika 4kW 1440rpm to 26Nm, niech falownik WEKTOROWY sprawi że przy małych prędkościach wydoli 150-200%=40-53Nm, reduktor pomnoży to razy 1.4 i na wrzecionie masz do 75Nm... Takiej tokarki nie można nazwać mianem uniwersalnej bo obróbka na niej i różnorodność zadań które można wykonać jest bardzo limitowana. Jeżeli to wystarcza to dobrze, dla Ciebie ale niekoniecznie dla innych ludzi szukających inspiracji.
rydzyk673 napisał: mnie po tej przeróbce wszystko działą jak nalezy i wystarcza mocy/momentu do pracy.
Nie wszystko tylko lekka obróbka.
rydzyk673 napisał: W obrabiarce typu tokarka najważniejszy jest moment obrotowy
Dlatego nawet TUE 35 z silnikiem 1.5kW zapewnia >500Nm...
Wniosek jest z tego jest następujący.
Jeżeli falownik/napęd DC + mała ilość przełożeń = potrzeba dużego silnika aby tokarka miała dobre parametry przy małych prędkościach obróbki stąd 16kW w SUI40, TOS SV18RD i podobnych a nie z 'marnotrawstwa energii'.
Można zmniejszać moc dowolnie, ale trzeba się liczyć z upośledzeniem własności obrabiarki.