Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nie używaj Arduino w zastosowaniach profesjonalnych!

ghost666 10 Wrz 2017 15:17 7056 41
  • #31 10 Wrz 2017 15:17
    Jogesh
    Poziom 28  

    W roku 2021 bodajże wygasną prawa patentowe do rdzenia AVR i pewnie sporo klonów się pojawi. Tak jak teraz kilka firm produkuje procki 89C2051 z dodatkowymi opcjami, lepsze od oryginałów. Dlatego AVRy nie umrą szybko.

  • Fibaro
  • #32 10 Wrz 2017 17:22
    teofil111
    Poziom 12  

    Owszem Arduino do przemysłu się nie nadaje, ale do zastosowań pozaprzemysłowych jak najbardziej, oryginalna płytka jest dużo lepiej wykonana niż obecnie elektronika choćby w sprzętach AGD, które psują się masowo pod względem sprzętowym jak i programowym.

  • Fibaro
  • #33 10 Wrz 2017 17:57
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Microchip nie ma w zwyczaju wycofywać mikrokontrolerów z produkcji. Chyba tylko rodzinę PIC17 ubili, bo się okazała porażką, więc i układów AVR raczej nie zlikwidują...
    Przeciw Arduino mam dwa zarzuty: IDE jest do bani, a biblioteki potrafią być jeszcze gorsze. I nie widzę sensu w używaniu Arduino jeśli i tak projektuję płytkę z peryferiami do niego. Zamieniając moduł na goły mikrokontroler mam i redukcję kosztów, i redukcję rozmiaru. A i nie jestem ograniczony do konkretnej rodziny. Integrowanie gotowych modułów RF/GSM/Wi-Fi/Bluetooth ma sens ze względu choćby na regulacje FCC/CE i inne. Integrowanie Arduino razem ze wszystkimi jego wadami już nie za bardzo...

    Zaś tego, co zaprojektował ten idiotyczny, wrogi płytkom stykowym układ wyprowadzeń powinno się pękiem kabli sieciowym porządnie wybatożyć...

  • #34 12 Wrz 2017 07:49
    __Maciek__
    Poziom 19  

    W temacie jest wiele aspektów. Jakość sprzętu, jakość oprogramowania ( biblioteki, umiejętności programisty ).

    Jeśli chodzi o jakieś termometry,barometry, migacze .. urządzenia, które krzywdy użytkownikowi nie zrobi to OK. Użytkownik MUSI się liczyć z tym kto robi dane urządzenia i jak do tego podchodzi i ewentualnie z konsekwencjami jakie może wyrządzić awaria danego urządzenia.

    Problem wg. mnie pojawia się gdy Arduino jest używane w urządzeniach które mogą wyrządzić użytkownikowi mniejszą lub większą krzywdę.

    ( TAK widziałem, nie miałem okazji używać ale widziałem .. - PS> sprzęt używany przy paralotniarstwie - i nie jest to altimetr. )

    Nie będę pisał gdzie to znaleźć, kto to robi. ( nie wnikam jakie układ ma powierzone zadania - ale z opisu wynika że może funkcjonować "zdalnie". )

    Wiem zdaję sobie sprawę że w wielu przypadkach zdarza się ze używa się gorszego sprzętu .. ale wtedy zawsze nad nim czuwa człowiek i to człowiek jest bezpiecznikiem. Jednak używanie Arduino w takiej aplikacji to proszenie się o problemy. W przypadku prototypu - OK rozumiem .. można podejść jako proof of concept .. następnie pójść w elektronikę wyższej klasy. Przeraża mnie jednak wizja "zwiechy" programu, lub innego nieprzewidzianego zadziałania. Właściwie IMHO w takim wykonaniu widział bym nawet konieczność zastosowania elementów z certyfikacją SIL - a to już zupełnie inna półka sprzętu i oprogramowania.

    Właśnie tu widzę pozytywne cechy artykułu ... może ktoś po przeczytaniu takiego wątku 2 razy się zastanowi zanim komuś stanie się krzywda.

  • #35 12 Wrz 2017 14:36
    Gigantor
    Poziom 18  

    __Maciek__ napisał:
    [...]Problem wg. mnie pojawia się gdy Arduino jest używane w urządzeniach które mogą wyrządzić użytkownikowi mniejszą lub większą krzywdę.

    ( TAK widziałem, nie miałem okazji używać ale widziałem .. - PS> sprzęt używany przy paralotniarstwie - i nie jest to altimetr. )

    Nie będę pisał gdzie to znaleźć, kto to robi. ( nie wnikam jakie układ ma powierzone zadania - ale z opisu wynika że może funkcjonować "zdalnie". )

    [...] Jednak używanie Arduino w takiej aplikacji to proszenie się o problemy. W przypadku prototypu - OK rozumiem .. można podejść jako proof of concept .. następnie pójść w elektronikę wyższej klasy. Przeraża mnie jednak wizja "zwiechy" programu, lub innego nieprzewidzianego zadziałania.


    O przypadki, o których wspominasz, twórcy Arduino już zadbali:

    "Arduino LLC products are not authorized for use in safety-critical applications where a failure of the Arduino LLC product would reasonably be expected to cause severe personal injury or death. Safety-critical applications include, without limitation, life support devices and systems, equipment or systems for the operation of nuclear facilities and weapons systems. Arduino LLC products are neither designed nor intended for use in military or aerospace applications or environments, nor for automotive applications or the automotive environment. The Customer acknowledges and agrees that any such use of Arduino LLC products is solely at the Customer’s risk, and that the Customer is solely responsible for compliance with all legal and regulatory requirements in connection with such use."

    Ciekawy dokumencik, ciekawe czy fani Arduino o nim wiedzą :)
    Osobiście widziałem dom inteligenty z czujnikami dymu na Arduino, tak więc radosnym konstruktorom życzę powodzenia.

  • #36 12 Wrz 2017 15:32
    tronics
    Poziom 35  

    Gigantor napisał:
    Ciekawy dokumencik, ciekawe czy fani Arduino o nim wiedzą
    Osobiście widziałem dom inteligenty z czujnikami dymu na Arduino, tak więc radosnym konstruktorom życzę powodzenia.
    Czujnik dymu to wyposażenie uzupełniające i nie jest to absolutnie żadne safety-critical. Gdyby było to miałbyś przymus instalacji tego typu urządzeń w kotłowniach, a nie masz. Twoja sprawa, czy weźmiesz tani "krzykacz" na 3x AAA, czy sobie zrobisz własny zintegrowany z pseudo instalacją alarmową, być może wentylacją etc. Dodatkowo całe MySensors bazuje na Arduino, wiele urządzeń DIY na ESP8266 do OpenHAB czy Domoticz również arduino (w tym przypadku może być nawet "gotowiec" w formie ESPEasy). I to nawet działa bardzo przyzwoicie.
    A odnośnie produktów niby robionych profesjonalnie, a totalnie spieprzonymi... miałem zrobiony przez siebie prosty sterownik pompy instalacji solarnej. Działał na DS18B20 i nie było z nim większych problemów, aż padł mi LCD, a nie chciało mi się robić nowej płytki. Kupiłem gotowca. Pierwsza zima, -18°C i pompka się załącza, bo temperaturę pokazuje na dachu z d... (wiadomo czego). Ok... no trochę lipa. Zasilanie awaryjne z "modulowanym sinusem" czyli odkształcony przebieg, ale skoro działał mi bezproblemowo stary sterownik to "profesjonalny" tym bardziej powinien. I co? I nic, wiesza się i tyle. BoD pewnie nie załączony i w momencie przełączania z sieci na aku przysiad napięcia zawiesza procesor, bo powrót napięcia sieciowego nic już nie zmienia. Jakość wykonania nie powala, bo wykryłem przy okazji rozbiórki kilka zimnych lutów. Ale sraty taty certyfikaty są... jest tyle "profesjonalnej" tandety, że czepianie się arduino jest moim zdaniem niepotrzebne.

  • Fibaro
  • #37 12 Wrz 2017 15:35
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie

    A ja przewrotnie napiszę: Problemu nie ma.

    Nie ma, bowiem żaden profesjonalista nie użyje takiej platformy do wykonania profesjonalnych urządzeń.
    Jeśli natomiast użyje, to nie jest profesjonalistą, a tylko tak mu się wydaje :)

  • #38 12 Wrz 2017 16:02
    tronics
    Poziom 35  

    Cytat:
    bowiem żaden profesjonalista nie użyje takiej platformy do wykonania profesjonalnych urządzeń

    Nie wyobrażam sobie żeby szanujący się zakład składał urządzenia w produkcji wielkoseryjnej bazując na modułach arduino, albo na SBC pokroju Raspberry Pi. Ograniczenia Arduino IDE również je dyskwalifikują. Zatem nie ma się co martwić, że pojawią się wielkoseryjne produkty oparte o arduino (czy sprzętowo, czy programowo). Niemniej np. większość produktów sonoff może być wyposażona w custom firmware rozszerzający nieco możliwości (lub poprawiający zabezpieczenia), który to jest jakby nie było zbudowany w ekosystemie arduino. Co prawda Sonoff to też nie jakieś super hiper pro zastosowania, ale można powiedzieć, że w tego typu urządzeniach Arduino jako tako się sprawdzi.

  • #39 19 Wrz 2017 21:37
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    ghost666 napisał:
    Oprogramowanie to jest dystrybuowane na licencji GPL, oznacza to, że aby móc legalnie z niego korzystać trzeba cały tworzony kod publikować za darmo np. w sieci.


    Jest to tzw. "legenda miejska". "Zaraźliwa" licencja GPL bibliotek wymusza konieczność przekazania źródeł stworzonego oprogramowania wyłącznie klientom a nie każdemu w sieci. Co zazwyczaj nie przeszkadza w indywidualnych projektach gdzie inwestor nie jest zainteresowany dalszym ich rozpowszechnianiem.

  • #40 20 Wrz 2017 00:58
    drobok
    Poziom 24  

    William Bonawentura napisał:
    ghost666 napisał:
    Oprogramowanie to jest dystrybuowane na licencji GPL, oznacza to, że aby móc legalnie z niego korzystać trzeba cały tworzony kod publikować za darmo np. w sieci.


    Jest to tzw. "legenda miejska". "Zaraźliwa" licencja GPL bibliotek wymusza konieczność przekazania źródeł stworzonego oprogramowania wyłącznie klientom a nie każdemu w sieci. Co zazwyczaj nie przeszkadza w indywidualnych projektach gdzie inwestor nie jest zainteresowany dalszym ich rozpowszechnianiem.


    Ta legenda jest w faq gnu.org, powinieneś udostępnić treść kodu na licencji gpl każdemu kto o to poprosi (jeżeli program jest dostępny publicznie). Co nie zmienia faktu, że biblioteki arduino są na lgpl - które tego nie wymaga, a na gpl jest tylko java'owe środowisko do niego.

  • #41 20 Wrz 2017 14:21
    jamtex
    Poziom 23  

    A jaki to problem? Czyżby producenci komercyjni bali się o swoje dochody a raczej o ich spadek? Czy parę linijek kodu to aż taki geniusz, że ciężko się tym podzielić?

    Ludzie zawsze dzielą się na 3 grupy:
    - tych którzy we wszystkim widzą przeszkody,
    - tych którzy we wszystkim widzą szansę,
    - tych którzy wiedzą jak wykorzystać strach pierwszych i innowacje drugich.

    I znowu ta "spinka" o "profesjonalne"/"nieprofesjopnalne" - a świat idzie dalej, ludzie wymyślają nowe urządzenia, bo omijają takie "bolesne tematy" .
    Arduino to nic więcej jak wlutowany w płytkę AVR - rozumiem, że prawdziwi profesjonaliści nie używają gotowych rozwiązań, tylko sami trawią profesjonalnie płytki w akwarium, a zamiennikowy profesjonalny toner, profesjonalnie prasują profesjonalnym żelazkiem pożyczonym od perfekcyjnej żony.
    Tak powstaje produkt prawie profesjonalny. Prawie, bowiem prawdziwy profesjonalista, sam wykonuje procesor z garści piachu, a kod pisze tylko i wyłącznie za pomocą maszyny do pisania, kodując procesor za pomocą podawania odpowiednich impulsów kluczem Morse'a.
    Tak powstaje skończone profesjonalne urządzenie :)

    ps
    Jeden z twórców tego bloga to "I’m an embedded software engineer at iRobot where I work on the Roomba vacuuming robot and other robot"
    Ktoś z Was próbował odkurzać tym kiedykolwiek cokolwiek? :) Uczył Marcin Marcina :)

  • #42 22 Wrz 2017 19:18
    lemgo
    Poziom 11  

    ghost666 napisał:
    Język używany w środowisku Arduino to jedynie niewielki wycinek C++. Oznacza to, że nie możemy np. budować klas - środowisko mocno do tego zniechęca, a jest to najlepsza metoda na tworzenie testów jednostkowych kodu. Struktura projektu i poszczególnych plików źródłowych oraz zależności między nimi utrudniają utrzymywanie wielu wersji projektu. Można oczywiście umieścić nasz kod w bibliotece, jednakże oznacza to konieczność wielokrotnego przeładowywania IDE i utrzymywanie bardzo nietypowego środowiska kontroli wersji.


    C++ dla Arduino to jest pełne C++11, z dodatkami z C++14. To jest zwykłe gcc 4.9 (chyba 4.9.4)

    Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym przeładowaniem IDE...

    avr-gcc w pełni wspiera klasy, wirtualne interfejsy i wszystko co jest niezbędne do tworzenia testów jednostkowych i imitacji (mocki, stuby itp)

    A wystarczy wziąć do ręki darmowe narzędzia: Visual Studio Community + darmowy plugin od vMicro, albo Visual Studio Code (to nie jest Visual Studio) z dodatkami, albo Eclipse z dodatkami... jest tyle poradników, nawet po polsku, nawet wideo "jak ..." i system kontroli wersji, praca zespołowa, porządne kolorowanie składni, podpowiedzi identyfikatorów, i dziesiątki innych własności dobrego, profesjonalnego IDE są do dyspozycji za friko.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo