Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota rav 4 - migające światła awaryjne, Toyota rav 4

08 Wrz 2017 22:29 1218 9
  • Poziom 5  
    Witam. Mamy taki problem, od jakiegoś czasu przy zgaszonym aucie po zamknięciu włączają się i mrugają światła awaryjne w Toyocie rav 4. Czy miał ktoś podobnie?
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 31  
    Zgaduję. Alarm? Napisz coś o wyposażeniu, o sposobie zamykania, o tym, czy migają zawsze, czy czasami, po jakim czasie od zamknięcia, jak długo migają czy same przestają czy trzeba podjąć jakieś czynności.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 5  
    Alarmu nie mamy: ) jest antywłam na kod. Zamyka się na pilot. A z tymi światłami to po zamknięciu poprzez pilot migały póki się go nie zapaliło. Ale mąż naładował dziś w nocy akumulator i póki co jest wszystko ok. Czy to może być wina słabego akumulatora?
  • Poziom 31  
    Może tak być. O ile dobrze kojarzę w którejś Toyocie Avensis tak właśnie było. Ale w normalnie użytkowanym aucie nie ma potrzeby doładowywania akumulatora. Może ten po prostu kończy swój żywot. Na czas ładowania akumulator został wyjęty/odłączony od instalacji samochodu?
  • Poziom 5  
    Właśnie mąż mówi że już starszy ten akumulator i trzeba pewnie wymienić. Tak został odłączony na czas ładowania.
  • Poziom 31  
    Skoro został odłączony to ciężko jednoznacznie stwierdzić co to było bo samo odłączenie mogło spowodować jakiś "reset" dzięki któremu problem ustąpił. Sugeruję jeździć i obserwować. Ewentualnie jeśli jest na to czas to celowo rozładować trochę akumulator (np zostawić auto na światłach na 15-30 minut) i zobaczyć, czy problem powróci. Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że można po tej próbie nie odpalić auta więc trzeba ją przeprowadzić w wolnej chwili, kiedy auto nie będzie potrzebne do czasu naładowania akumulatora. Kolejną opcją jest pojechanie "na komputer" i odczytanie błędów ale moim zdaniem szkoda kasy.
  • Poziom 9  
    Trochę czasu minęło ale ten dziś w samochodzie żony zaobserwowałem to samo:
    Zawiozłem dziecko na zajęcia i po 5 minutach wróciłem do auta.
    - silnik rozgrzany
    - auto jechało 30 min
    - postój 5min

    Objawy:
    - nie uruchamia się
    - radio/nadmuch się włącza
    - przy wciśnięciu START gasną kontrolki - tak jak przy rozładowanym akumulatorze nie uruchamia się silnik
    - po próbie uruchomienia włączają się światła awaryjne ale migają z małą częstotliwością, wciśnięcie przycisku awaryjnych przyspiesza miganie

    Rozwiązanie problemu:
    - kable do innego auta nie pomogły - nadal to samo - zauważyłem brak iskrzenia na klemach czyli akumulator sprawny bo trzyma napięcie
    - następna czynność to odłączenie klemy + na minutę czyli RESET komputera

    Po resecie wszystko działa jakby problem nie miał miejsca...

    Teraz w aucie jeździ klucz nr 10 i żona została przeszkolona jak zrobić reset komputera :-)

    Rafał
  • Poziom 31  
    Tak z ciekawości, który to rocznik auta? W tak zwanym międzyczasie miałem trochę styczności z Rav 4 z 2014r i muszę uczciwie stwierdzić, że pod kątem elektroniki jest to dość kapryśne auto. Wspomnianym autem nie jeżdżę, ale mam je pod swoją "opieką" w kryzysowych sytuacjach. Właścicielka zakupiła auto w salonie, bardzo mało jeździ. W związku z tym problemy z uruchomieniem samochodu są na porządku dziennym. Mam na prawdę porządne kable rozruchowe wykonane z przewodu 25mm². Wielokrotnie zdarzyło się, że mimo połączenia akumulatora problematycznej Toyoty z akumulatorem innego auta z pracującym silnikiem nie udawało się uruchomić silnika. Tzn. wciśnięcie przycisku "START" nie dawało żadnych efektów. Dopiero właśnie odłączenie akumulatora, podłączenie ponownie dawało rezultat.
    Ogólnie rzecz biorąc potwierdza się to, co zawsze powtarzałem: im więcej w samochodzie elektroniki tym więcej kłopotów. Gdyby była normalna stacyjka to od razu byłoby wiadomo: elektromagnes rozrusznika działa/nie działa, rozrusznik kręci/nie kręci/za wolno kręci, światła przygasają czy nie itp. zjawiska pozwalające na ocenę sytuacji. A tu tym czasem nic nie wiadomo dlaczego auto nie daje się uruchomić. Ponadto przy rozładowaniu akumulatora robią się cyrki z centralnym zamkiem oraz elektrycznie składanymi lusterkami.
    Nie zamierzam się nad tym jednak rozwodzić. Zaleciłem jeździć w miarę regularnie, zakupiłem nowy akumulator (co ciekawe Duracell-nie wiedziałem, że produkują akumulatory ołowiowe). Oczywiście koszt wymiany stanowił 1/3 ceny podanej przez autoryzowany serwis. Od tej pory jest wszystko mniej więcej w normie.
  • Poziom 9  
    Witam,
    Samochód jest z 2007 roku czyli inna generacja ale być może ten sam błąd komputera 😀
    Rafał
  • Poziom 31  
    Rozumiem. Na tym etapie chyba się poddaję. Do w miarę współczesnych samochodów trzeba informatyka. Ja się wychowałem na maluchach i polonezach. Nie zgłębiam tajników współczesnych aut bo mi to do życia nie potrzebne. Zarabiam na czym innym. Zdaje się, że coraz częściej upodabniam się w materii motoryzacyjnej do Melchiora Wańkowicza, który zdaje się zwykł mawiać, że jego nie interesuje, czy pod maską samochodu nie siedzi czasem diabeł, któremu za pomocą pedału gazu naciska się na ogon.