logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

WSK 125 1985 - ciągłe awarie mimo regeneracji i nowych części, co robić?

Felek 125 12 Wrz 2017 20:16 9318 26
REKLAMA
  • #1 16695849
    Felek 125
    Poziom 7  
    Posty: 10
    Część
    Mam taki problem a może pecha. Nie wiem już sam jak to sobie tłumaczyć. Odnośnie mojej WSK 125 1985 rok, nie mam już do niej sił, h**j mnie strzela, co chwila się coś sypie.
    Gaźnik.
    Zapłon.
    Wał.
    Cylinder zatarty co za tym idzie tłok.
    I teraz skrzynia.
    WSK jest bardzo zadbana.
    Wał po regeneracji, na korbie duells.
    Cylinder po szlifie.
    Tłok alien r4.
    Pierścienie prima.
    Nowe łożyska.
    Cewki.
    Kondensator, itp.
    I tu moje pytanie, czy to normalne, bo ja już nie wytrzymam z tym klamotem. Jest jakiś czynnik który na to wpływa? Jeżdżę pomału, spokojnie, te motory może tak mają, NIE WIEM, więc was się pytam o zdanie.
  • REKLAMA
  • #2 16695855
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27479
    Pomógł: 1404
    Ocena: 6402
    No co założyłęś nowe to pojeździsz, oczywiście mieszanka bogatsza dla dotarcia i firmowy olej.
  • #3 16695929
    Felek 125
    Poziom 7  
    Posty: 10
    No o to chodzi że 2 miesiące temu silnik przeszedł remont i teraz znowu się rozleciała skrzynia, one tak "chyba mają".
  • #4 16695979
    bearq
    Poziom 39  
    Posty: 4882
    Pomógł: 414
    Ocena: 1607
    Normalne, zachodnie motocykle z tamtych lat to przepaść porównując do WSK. Jeździć to jeździ podobnie jak serie motocykli Romet ale grzebać trzeba co chwilę, regulować gaźnik, zapłon, czyścić platynki itp... Jeśli chcesz czymś pojeździć bez stresowo przez cały sezon to szukaj czegoś innego.
  • #5 16696009
    Felek 125
    Poziom 7  
    Posty: 10
    Ale o to chodzi ze ja niechce nic innego bo zawsze cos czulem do wsk
  • REKLAMA
  • #6 16696018
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6358
    Felek 125 napisał:

    Ale o to chodzi ze ja niechce nic innego bo zawsze cos czulem do wsk

    Ale WSK nie czuje nic do Ciebie. Trudno to pojąć? Albo masz zbyt małą wiedzę, albo usiłujesz "stuntować" i masz tego efekty. Mój sąsiad ma od 35 lat WSK i sobie co i rusz jedzie nią na ryby - bez ciągłych remontów.
  • #7 16696027
    Felek 125
    Poziom 7  
    Posty: 10
    robokop napisał:
    Felek 125 napisał:

    Ale o to chodzi ze ja niechce nic innego bo zawsze cos czulem do wsk

    Ale WSK nie czuje nic do Ciebie. Trudno to pojąć? Albo masz zbyt małą wiedzę, albo usiłujesz "stuntować" i masz tego efekty. Mój sąsiad ma od 35 lat WSK i sobie co i rusz jedzie nią na ryby - bez ciągłych remontów.

    A broń Boże stuntowc nigdy nie prubowalem nawet
  • REKLAMA
  • #8 16721446
    pitron
    Poziom 24  
    Posty: 811
    Pomógł: 51
    Ocena: 99
    Miałem w latach 90 dwie WSKi jeździłem nimi od 11 roku życia po lasach w okolicach domu rodziców.
    Praktycznie cały czas musiałem przy nich grzebać prawie nigdy obie nie były sprawne w tym samym czasie.
    Taki urok tych sprzętów, MZtki już lepsze ale też bym nie wrócił do nich chyba że jako sprzęt muzealny na niedzielną przejażdżkę.
    Jak chcesz jeździć i za dużo nie grzebać to kup np. Yamahę xj600 za 2tys. PLN. ;-)
  • #9 16721559
    carrot
    Moderator Samochody
    Posty: 8438
    Pomógł: 1311
    Ocena: 3575
    WSK-ę należy odrestaurować i postawić, niech cieszy oko, do tego się świetnie nadaje, do jeżdżenia już niezbyt
  • REKLAMA
  • #10 16721667
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27479
    Pomógł: 1404
    Ocena: 6402
    Jak ma proste ramo i silnik w dobrym stanie to nawet nieźle się jeździ.
  • #11 16721724
    rafal o
    Poziom 17  
    Posty: 125
    Pomógł: 18
    Ocena: 29
    Na pierwszej wsce z lat 70-tych zrobiłem około 80 tyś. km. na ostatniej z lat 80tych jakieś 8 tys. km. Jeśli narzekasz na wsk to dam Ci radę- kup "mińska-romet" a zaczniesz za nią tęsknić.
  • #12 16721805
    mikke2
    Poziom 15  
    Posty: 100
    Pomógł: 11
    Ocena: 60
    Wszystkie produkowane obecnie części do tego motocykla są bardzo marnej jakości.
  • #13 16721818
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27479
    Pomógł: 1404
    Ocena: 6402
    Wiesz każdą maszynę trzeba umieć naprawiać i użytkować.

    Ale poziom jednego i drugiego drastycznie spadł.
  • #14 16721826
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8921
    Pomógł: 529
    Ocena: 2493
    Felek 125 napisał:
    No o to chodzi że 2 miesiące temu silnik przeszedł remont i teraz znowu się rozleciała skrzynia, one tak "chyba mają".

    Nowe części nie znaczy lepsze. Ja mając WSK 3 miałem problemy z tłokiem, który puchł. Oczywiście był to nowoczesny tłok zrobiony z gówna. Jak zmieliłem jeden z trybów to nie kupiłem nowego bo wiedziałem co się stanie tylko załatwiłem od kolegi za piwo - oczywiście ten co dostałem miał już trochę wypracowane zęby ale był oryginalną częścią z tamtych lat. Przykładem tego co było kiedyś a dziś w zamienniku są zębatki. Zmieniając napęd miałem z tyłu nową zębatkę z lat 80 i nową na przodzie - ta z tyłu była tak twarda, że aby powiększyć otwory mocujące do zabieraka/piasty koła 3 wiertła się skończyły natomiast ta nowa skończyła zanim ta tylna zdążyła się dotrzeć.
    Nie mówię, że stare części były dużo lepiej wykonane bo nie zdążały się niedoróbki natomiast materiał był znacznie lepszy niż obecna zamienniki z plasteliny. Co do wsk 125 to była bardzo udana konstrukcja jak na tamte lata. Znam osobiście osobę która w młodych latach w kilka osób pojechała na tych maszynach do Rzymu i z powrotem (oczywiście z zapasem części ale wrócili bez poważniejszych usterek) wymieniali linki, ustawiali zapłony, zmieniali kondensatory z poważniejszych to wymiana sprzęgła.
  • #15 16721839
    pitron
    Poziom 24  
    Posty: 811
    Pomógł: 51
    Ocena: 99
    E8600 napisał:
    Felek 125 napisał:
    No o to chodzi że 2 miesiące temu silnik przeszedł remont i teraz znowu się rozleciała skrzynia, one tak "chyba mają".

    Co do wsk 125 to była bardzo udana konstrukcja jak na tamte lata.

    Jeżeli chodzi o start produkcji lata 60 to pewnie tak, ale po 80 roku to już na pewno nie.
    Silnik przez cały czas bez większych zmian.
  • #16 16722656
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6358
    rafal o napisał:
    Na pierwszej wsce z lat 70-tych zrobiłem około 80 tyś. km. na ostatniej z lat 80tych jakieś 8 tys. km.

    To drugie stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe, natomiast z tym pierwszym to fora pomyliłeś - te motocykle z trudem dożywały przebiegów rzędu 30 tys, przy spokojnej jeździe, wliczając w międzyczasie prawidłowo przeprowadzoną naprawę średnią. Tak naprawdę to pierwsze wersje sygnowane WFM, potem WSK jakąś tam bliżej nieokreśloną jakość trzymały, natomiast z logo "PZL" to już był złom - nawet aluminium karterów sprawiało wrażenie chińszczyzny - mięciutkie, kruchutkie, wybijające się otwory pod łożyska, samowychodzące gwinty. Rozsypujące się modernizowane wały korbowe, z trzema rzędami króciutkich igiełek, odpadające "blachy" z przeciwwag wałów, tryby i wąłki skrzyni biegów z marchewki, niszczący piastę zabierak zębatki tylnego koła i długo by tu wyliczać ułomności tego motocykla. Podobnie 4-biegowa siostra WSK 175 - silniczek konstrukcyjnie piękny, podkwadratowy, bardzo dynamiczny jak na tamte czasy - tyle że cóż, trwałość podobna współczesnej chińskiej. Puchnące tłoki to albo "Almot" albo wytwórnia rzemieślnicza z Solca Kujawskiego - zdarzało się że nawet wymiarów nie trzymały.
    No i osobliwość na skalę międzynarodową - jedyny spotykany już w tych czasach gaźnik systemu "amal" - to do bardziej zorientowanych technicznie użytkowników.
  • #17 16722753
    pitron
    Poziom 24  
    Posty: 811
    Pomógł: 51
    Ocena: 99
    O ile dobrze pamiętam moja to WSK 79 i WFM 81.
    Wszystko w WSK był trwalsze i solidniejsze nawet w pierwszym kontakcie WFM była kiczowata.
  • #18 16722775
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6358
    pitron napisał:
    Silnik przez cały czas bez większych zmian.

    Ależ były zmiany, tyle że na gorsze.
  • #19 16723071
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8921
    Pomógł: 529
    Ocena: 2493
    Jak WSK to tylko z tym silnikiem hehe. Gratka dla znawców.



  • #20 16723713
    rafal o
    Poziom 17  
    Posty: 125
    Pomógł: 18
    Ocena: 29
    Kol. "Robokop" nic nie pomyliłem, pierwszą wsk kupiłem na samym początku lat 70-tych używaną 5000 przebiegu, silnik przeżył trzy ramy, był kilkakrotnie remontowany resztę tak jak napisałem. Nie zamierzam udowadniać,że nie jestem wielbłądem.
  • #21 16723717
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6358
    rafal o napisał:
    Nie zamierzam udowadniać,że nie jestem wielbłądem

    Nie wielbłądem, tylko bajkopisarzem. Nie ma w tym silniku elementu, który byłby w stanie taki przebieg przeżyć. Tak że poopowiadać możesz.
  • #22 16724621
    vogelek1
    Poziom 21  
    Posty: 332
    Pomógł: 35
    Ocena: 113
    E8600 napisał:
    Felek 125 napisał:
    No o to chodzi że 2 miesiące temu silnik przeszedł remont i teraz znowu się rozleciała skrzynia, one tak "chyba mają".

    Nowe części nie znaczy lepsze. Ja mając WSK 3 miałem problemy z tłokiem, który puchł. Oczywiście był to nowoczesny tłok zrobiony z gówna. Jak zmieliłem jeden z trybów to nie kupiłem nowego bo wiedziałem co się stanie tylko załatwiłem od kolegi za piwo - oczywiście ten co dostałem miał już trochę wypracowane zęby ale był oryginalną częścią z tamtych lat. Przykładem tego co było kiedyś a dziś w zamienniku są zębatki. Zmieniając napęd miałem z tyłu nową zębatkę z lat 80 i nową na przodzie - ta z tyłu była tak twarda, że aby powiększyć otwory mocujące do zabieraka/piasty koła 3 wiertła się skończyły natomiast ta nowa skończyła zanim ta tylna zdążyła się dotrzeć.
    Nie mówię, że stare części były dużo lepiej wykonane bo nie zdążały się niedoróbki natomiast materiał był znacznie lepszy niż obecna zamienniki z plasteliny. Co do wsk 125 to była bardzo udana konstrukcja jak na tamte lata. Znam osobiście osobę która w młodych latach w kilka osób pojechała na tych maszynach do Rzymu i z powrotem (oczywiście z zapasem części ale wrócili bez poważniejszych usterek) wymieniali linki, ustawiali zapłony, zmieniali kondensatory z poważniejszych to wymiana sprzęgła.


    Idealnie to ujołeś i chcę dodać też, że według mnie w tych sprawach bardzo ważną rzeczą jest też wyważenie elementów ponieważ to tylko metal i zawsze można go odkształcić :-)
  • #23 16724697
    rafal o
    Poziom 17  
    Posty: 125
    Pomógł: 18
    Ocena: 29
    robokop napisał

    Nie wielbłądem, tylko bajkopisarzem. Nie ma w tym silniku elementu, który byłby w stanie taki przebieg przeżyć. Tak że poopowiadać możesz.



    Jeśli moderator dokonuje takich wpisów to albo jasnowidz albo taki z niego serwisant. Sam zajeździłem kilka ws-ek objeżdżając w sumie klkakrotnie Ziemię sam je naprawiając. "Elektroda" to profesjonalny portal niegdyś, teraz dryfuje w tym kierunku co "Nasza klasa".
  • #24 16724892
    pitron
    Poziom 24  
    Posty: 811
    Pomógł: 51
    Ocena: 99
    rafal o napisał:
    robokop napisał
    Jeśli moderator dokonuje takich wpisów to albo jasnowidz albo taki z niego serwisant. Sam zajeździłem kilka ws-ek objeżdżając w sumie klkakrotnie Ziemię sam je naprawiając. "Elektroda" to profesjonalny portal niegdyś, teraz dryfuje w tym kierunku co "Nasza klasa".


    WSKa oryginalna z fabryki mogła przejechać 30-40 tys. km po takim przebiegu w silniku padną łożyska wału, sam wał będzie wymagał regeneracji i cylinder do szlifu. Jeżeli dokonywałeś takich napraw to mogłeś objechać glob wzdłuż i wszerz.
  • #25 16725380
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6358
    pitron napisał:
    WSKa oryginalna z fabryki mogła przejechać 30-40 tys. km po takim przebiegu w silniku padną łożyska wału

    Łożyska wału wytrzymywały 15-20 tys, do momentu pojawienia się wręcz patologicznego luzu - sam wał najcześciej wytrzymywał niewiele więcej, często dochodziło albo do rozsypania łożyska igiełkowego korbowodu, albo obrócenia czopu wału przez ciężkie koło zamachowe, zdarzało się że odpadały boczne blachy z niego, albo wręcz połówki dostawały luzu na sworzniu względem siebie. Bardzo szybko pojawiało się gorsze zjawisko - rozbicie otworów w karterach, wał korbowy przesuwał się na boki. Sam układ tłok/cylinder również nie grzeszył trwałością - cylindry z lichego żeliwa, często wadliwe (bąble powietrza i inne wady odlewu) co dyskwalifikowało naprawę przez przewidziane roztaczanie na wymiar naprawczy. Podobnie przeniesienie napędu na sprzęgło - szybko zużywające się mięciutkie zębatki i łańcuch. Nie ma się co oszukiwać - sprzęt z PRL produkowany był na szybko, z tego co było pod ręką i byle więcej. Podobnie było z gloryfikowanym dzisiaj Junakiem - cudem techniki on nigdy nie był, z przedwojennymi rozwiązaniami technicznymi. A 30 -40 tys.km do pierwszego remontu to robiły znacznie nowocześniejsze Jawy z lat 80/90. Z motocyklami MZ było nieco lepiej (lepsze chłodzenie cylindra, brak problemów ze skrzyniami biegów i mechanizmem przełączania)
  • #26 16725571
    pitron
    Poziom 24  
    Posty: 811
    Pomógł: 51
    Ocena: 99
    Masz rację trudno żeby małe i najbardziej standardowe łożysko w PRL (6203) wytrzymało jakiś kosmiczny przebieg :-).
  • #27 16730616
    Felek 125
    Poziom 7  
    Posty: 10
    E szkoda gadać może nie mam szczęścia tera złożyłem silnik zobaczymy co dalej będzie...

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik ma problemy z motocyklem WSK 125 z 1985 roku, który mimo regeneracji i wymiany części (wał, cylinder, tłok, łożyska) ciągle ulega awariom. W dyskusji podkreślono, że WSK, podobnie jak inne motocykle z tamtych lat, wymaga częstych napraw i regulacji, co może być frustrujące dla właścicieli. Wiele osób zauważyło, że jakość nowych części jest często gorsza niż oryginalnych, co wpływa na trwałość motocykla. Wskazano również, że WSK nie jest motocyklem do codziennego użytku bez problemów, a dla osób szukających niezawodności lepszym wyborem mogą być inne marki, takie jak Yamaha.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA