Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

- Układ rozłączający remote poniżej 11,8V

beniu1212 14 Wrz 2017 00:13 498 8
  • #1 14 Wrz 2017 00:13
    beniu1212
    Poziom 12  

    Witam

    Był może poruszany problem zabezpieczenia aku przed rozładowaniem, ale przy progu 11,8v ? (dokładność ~0.05 najlepiej)
    Chodzi mi o układ który po tym progu rozłączy przekaźnik tak chyba będzie najprościej. Tylko jak dobrać diody zenera (jesli takowe miały by być) żeby osiągnąć równe 11,8V progu ? Albo może inny układ ?

  • #2 14 Wrz 2017 02:26
    rb401
    Poziom 30  

    beniu1212 napisał:
    ale przy progu 11,8v ? (dokładność ~0.05 najlepiej)
    beniu1212 napisał:
    Tylko jak dobrać diody zenera (jesli takowe miały by być) żeby osiągnąć równe 11,8V progu ?


    O prostym czymś na diodzie zenera to raczej zapomnij jeśli chcesz uzyskać taką dokładność, szczególnie w zastosowaniu gdy temperatury otoczenia zmienia się w dużych granicach.
    Moim zdaniem najprościej i najtaniej było by zrealizować to na TL431 (bo posiada równocześnie skompensowane źródło odniesienia i komparator) i tranzystorze (np. mosfet) sterującym przekaźnikiem.
    W dokumentacji TL431 jest zresztą taki tryb pracy opisany (open loop) z którego można skorzystać:

    - Układ rozłączający remote poniżej 11,8V

    Na wejście potrzebny byłby tylko dzielnik napięcia połączony do akumulatora, z możliwością dokładnego ustawienia potencjometrem na zadany próg. Warto też dać na wejściu kondensator by układ nie był czuły na impulsowe spadki napięcia.
    A wyjście, w miejscu gdzie łączą się R1 i R2, podłączyć do bramki mosfeta typu N (np. pospolity IRFZ44) sterującego przekaźnikiem.
    No i oczywiście dioda na cewce przekaźnika, standard.

    Jedyny minus użycia taniego i łatwo dostępnego IRFZ44 (lub innego mosfeta typu N) to będzie taki że trzeba użyć przekaźnika ze stykami NC. To znaczy w tej wersji jeśli napięcie jest ok to przekaźnik jest wyłączony a jeśli spadnie poniżej 11,8V to przekaźnik jest włączony (i styk NC będzie rozwarty).
    Jeśli takie działanie akurat będzie w jakimś stopniu niepożądane, to też nie problem, bo łatwo można przerobić ten układ stosując mosfet P do sterowania przekaźnikiem (modyfikując fragment układu gdzie są R1 i R2). Wtedy przekaźnik będzie wysterowany jeśli napięcie będzie wyższe niż 11,8V a puści jak napięcie spadnie poniżej tego progu.


    Osobiście sugerował bym dodanie histerezy do działania tego układu (poprzez dodanie opornika dużej wartości z drenu mosfeta na wejście układu).
    Tak że były by dwa progi napięcia, jeden dla opadającego napięcia(czyli to Twoje 11,8V) a drugi dla narastającego, odpowiednio wyższy niż 11,8V (ale osobiście nie mam pojęcia ile, to już musisz określić sam).
    Bo podejrzewam że bez tej histerezy, w sytuacji gdy napięcie akumulatora zejdzie poniżej progu, układ wyłączy obciążenie, wtedy napięcie na nieobciążonym akumulatorze pójdzie lekko w górę, przekaźnik się załączy itd. w koło Macieju.
    Ale to już nie cecha układu jako takiego, tylko całości instalacji. Odpowiednio dobrana histereza powinna temu zaradzić.

    Jakbyś się akurat zdecydował na to rozwiązanie a były by problemy ze zrozumieniem mojej koncepcji, to mogę narysować schemat.

  • #4 14 Wrz 2017 10:01
    MietekFighter
    Poziom 17  

    Wtedy przy wyłączonym silniku nie będzie grać.

  • #5 14 Wrz 2017 16:32
    sosarek
    Poziom 43  

    Może inaczej - wskaźnik napięcia akumulatora na diodach LED, pod diodę odpowiadającą za założony próg napięcia przekaźnik sterujący sygnałem REMOTE wzmacniacza.

  • #6 14 Wrz 2017 19:46
    beniu1212
    Poziom 12  

    podoba mi się ten układ kolegi w poście #2 mógłbyś podać schemat z opcją histerezy (powiedzmy 13V)?

  • #7 14 Wrz 2017 23:48
    rb401
    Poziom 30  

    beniu1212 napisał:
    podoba mi się ten układ kolegi w poście #2 mógłbyś podać schemat z opcją histerezy (powiedzmy 13V)?


    Na razie tu taka moja propozycja na szybko:

    - Układ rozłączający remote poniżej 11,8V

    co do jakiś konkretnych wartości oporników to podam później bo to trzeba trochę pokombinować i policzyć.

    Jeszcze taka kwestia. Nie wiem czym sterujesz, czy kluczujesz wysokoprądowe zasilanie czy tylko jakiś sygnał. Jeśli to tylko ma małoprądowo sterować sygnałem (np. jako przywarcie czegoś do plusa czy masy) to można pozbyć się przekaźnika i dać zamiast niego opornik a sygnał przywierać tym mosfetem (w razie potrzeby modyfikując ten układ do N-mosfeta). Albo bardziej elegancko, dać transoptor. Ale to już Twoja działka. Widziałem tu na elektrodzie że jesteś zaawansowany w swoich konstrukcjach to pewnie sam to czujesz.

  • #8 14 Wrz 2017 23:55
    beniu1212
    Poziom 12  

    Wiem o co chodzi, ale wydaje mi się że przekaźnik jest tutaj najprostszy. Można zrobić to poprzez rezystor ale nie wiadomo jak zachowa się wzmak przy tym. Założenie jest takie że ma dostać na to remote 12V, i nie wiem czy odczytuje np po wartości rezystancji (W co wątpie). Ale transoptor w sumie dobry pomysł.

  • #9 15 Wrz 2017 06:59
    rb401
    Poziom 30  

    Tu masz przykładowe wartości dla progów 11,8V i 13,4V:
    R1 - 1kΩ,
    R2 - 43kΩ,
    R3 - pot. 2,2kΩ,
    R4 - 10kΩ,
    R5 - 330kΩ,
    R6 - 1kΩ.

    Ale tu masz link do narzędzia gdzie możesz podpatrzeć jak ten układ działa i ewentualnie sprawdzić jak będzie działać przy innych wartościach elementów:

    Układ rozłączający remote poniżej 11,8V

    na początek poruszaj suwakiem "Voltage" po prawej to będziesz widział jak się układ przełącza (drobne zmiany nastawy - najlepiej najechać na suwak myszką i kręcić kółkiem).
    Ten drugi suwak jest od potencjometru, którym ustawia się progi. W tej chwili jest ustawiony na progi 11,8V i 13,4V. Te 13,4V akurat wynika z tego że usiłowałem utrafić z wszystkimi opornikami w wartości z szeregu E24. A ten R5 wychodził mi gdzieś pomiędzy 330 a 360kΩ.
    Ale i tak na tym etapie nie ma sensu ustawiać tych wartości w symulacji tak dokładnie bo w rzeczywistym układzie dojdzie rozrzut wszystkich elementów i napięcia odniesienia TL431 i wyjdzie jak wyjdzie.
    Ponieważ same progi (a właściwie to jeden) ustawia się potencjometrem R3, to od tej strony nie ma problemu. Jedynie może być problem z szerokością histerezy, która głównie zależy od wartości R5 (ale też w mniejszym stopniu od oporników w dzielniku). Niestety zmiana wartości R5 wpływa również na progi. Tak że nie da się tu regulować niezależnie każdego progu z osobna.
    O ile byś ten układ robił, to sugerowałbym już na złożonym układzie, dać przykładowy R5, ustawić przybliżony próg (np. dolny) i sprawdzić ile ma górny. Czyli sprawdzić jaka jest szerokość tej histerezy. Jeśli za mała, to zmniejszyć R5. Jeśli za duża to zwiększyć. I po zmianie R5 ponownie skorygować dolny próg i zbadać tą histerezę itd. . Ewentualnie można też zmienić R5 na opornik szeregowo z potencjometrem ale procedura strojenia i tak będzie iteracyjna.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME