Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dopuszczalna odległość licznik- zabezpieczenie przedlicznikowe w świetle prawa

14 Wrz 2017 09:40 2751 33
  • Poziom 5  
    Jak w temacie, czy istnieje aktualna norma lub przepis regulujący odległość miedzy licznikiem a zabezpieczeniem przedlicznikowym. Dalej czy jest jakiś zapis regulujący położenie zabezpieczenia przedlicznikowego, w sensie że np. Musi być w miejscu dostępnym, na danej wysokości etc. (Analogicznie do układu pomiarowego).
  • Admin grupy komputery
    Exulnox napisał:
    czy istnieje aktualna norma lub przepis regulujący odległość miedzy licznikiem a zabezpieczeniem przedlicznikowym.

    Exulnox napisał:
    czy jest jakiś zapis regulujący położenie zabezpieczenia przedlicznikowego
    Jeśli to są pytania, to odpowiedź jest "tak".
  • Poziom 43  
    Exulnox napisał:
    w temacie, czy istnieje aktualna norma lub przepis regulujący odległość miedzy licznikiem a zabezpieczeniem przedlicznikowym.



    A co tam robisz że masz taki problem, zwykle ZE pisze gdzie to ma się znajdować.
  • Poziom 5  
    DriverMSG napisał:
    Exulnox napisał:
    czy istnieje aktualna norma lub przepis regulujący odległość miedzy licznikiem a zabezpieczeniem przedlicznikowym.

    Exulnox napisał:
    czy jest jakiś zapis regulujący położenie zabezpieczenia przedlicznikowego
    Jeśli to są pytania, to odpowiedź jest "tak".



    Która norma ? Który paragraf w prawie energetycznym ? Raczej interesuje mnie źródło niż odpowiedz potwierdzająca. Jeśli ktoś sie spotkał z takim zapisem to liczę bardziej na pokierowanie gdzie szukać, dokładniej.


    Na innym forum prowadzono podobną dyskusję:
    http://ise.pl/forum/normy-przepisy-prawo/zabezpieczenie-przedlicznikowe-jakie-normy-12778


    W ZE nie potrafili mi wyjaśnić.
  • Moderator - Elektryka
    Czy na wszystko muszą być normy, przepisy i paragrafy? Czy już nie potrafimy posługiwać się zdrowym rozsądkiem?

    Napisz dokładniej jaki masz problem. Czy dotyczy zabezpieczenia istniejącego czy projektowanego? Jaka jest lokalizacja? Ktoś to kwestionuje, czy pytasz tak sobie?
    Zamieść fotki, łatwiej się rozmawia widząc obiekt.
  • Poziom 5  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Exulnox napisał:
    W ZE nie potrafili mi wyjaśnić.


    Bo nie sformułowałeś logicznego zapytania , proste.

    WIęc jakie masz pytanie?



    Stary dom jednorodzinny. Złącze kablowe wewnętrzne typu Z322. Zabezpieczenie przedlicznikowe w poddaszu w tzw gołębniku. Licznik na parterze. Wymiana WLZ do zabezpieczeń przedlicznikowych i przeniesie układu pomiarowego w bardziej dostępne miejsce wewnątrz. Technik odmawia zaplombowania bo ma byc zabezpieczenie przedlicznikowe przy liczniku.


    Odpowiedz ZE : jeżeli nie było nic na piśmie to znaczy że wszystko dobrze. Gdy zapytałem o wewnętrzne wytyczne nie uzyskałem odpowiedzi. Kazali poczekać. Mija drugi miesiąc, brak plomb.
    Wizyta w ZE rozmowa z kierownikiem, sugeruje przeniesienie zabezpieczenia niżej lub wyniesienie układu pomiarowego na zewnątrz. Wyniesienie zrozumiałe i jasno opisane w przepisach ale co w przypadku gdy licznik pozostaje wewnątrz, co wtedy z zabezpieczeniami. Przepisy mówią jasno o układzie pomiarowym ale milczą na temat zabezpieczeń. Przynajmniej nie doszukałem sie takiego paragrafu.

    Nie chodzi o walkę z ZE ale o prawidłowe rozwiązanie

    Pomijamy fakt funkcjonalności lokalizacji takiego zabezpieczenia. Docelowo wszystko zostanie i tak wyniesione na zewnątrz w przyszłości.
  • Moderator - Elektryka
    Exulnox napisał:
    Zabezpieczenie przedlicznikowe w poddaszu w tzw gołębniku.

    I zależy Ci na tym, by tam pozostało?
    Dlaczego? Masz tresowane gołębie, które wyłączą zabezpieczenie w razie zagrożenia, albo załączą (wymienią wkładkę) po zadziałaniu?

    Wybacz sarkazm, ale to w Twoim interesie jest by owo urządzenie było łatwo dostępne. Zdrowy rozsądek się kłania ponownie.
    Co w razie pożaru? Lepiej jest wspinać się do gołębnika, czy z poziomu ziemi w kilka sekund pozbawić obiekt napięcia?

    Ale skoro szukasz §, to poszukaj wymagań odnośnie obiektów użyteczności publicznej.
    Co prawda Twój dom nie jest takim obiektem i prawo nie nakłada takich restrykcji, to jednak warto zastanowić się czym zdrowie i życie własne i domowników różni się od zdrowia i życia petentów i pracowników w obiektach publicznych... :|
  • Poziom 43  
    WIesz problem jest taki że zrobiłęś trochę lipe i jest jak jest.
    To teraz zmostkuj przewody w gołębniku i zamaskuj bo ZE krzywo patrzy na przeciętą WLZ, i przenieś bezpieczniki do licznika.
  • Moderator - Elektryka
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    To teraz zmostkuj przewody w gołębniku i zamaskuj bo ZE krzywo patrzy

    Bzdura. Nic nie mostkować i nie maskować.
    Zrobić zgodnie ze sztuką i rozsądkiem.
    Exulnox napisał:
    Docelowo wszystko zostanie i tak wyniesione na zewnątrz w przyszłości.

    Zatem już teraz trzeba o tym pomyśleć.
  • Poziom 35  
    Polak to jednak jest przekorny, zdrowy rozsądek nie wystarczy, musi być na wszystko przepis.
    Wymień jakie według ciebie zalety ma rozwiązanie ze złączem kablowym, licznikiem na parterze i zabezpieczeniem na poddaszu.
    Według mnie same wady: o wiele więcej przewodu, zły dostęp do zabezpieczeń, umiejscowienie na poddaszu urządzenia które może spowodować pożar. Pewnie jest jeszcze więcej.
  • Poziom 5  
    stomat napisał:
    Polak to jednak jest przekorny, zdrowy rozsądek nie wystarczy, musi być na wszystko przepis.
    Wymień jakie według ciebie zalety ma rozwiązanie ze złączem kablowym, licznikiem na parterze i zabezpieczeniem na poddaszu.
    Według mnie same wady: o wiele więcej przewodu, zły dostęp do zabezpieczeń, umiejscowienie na poddaszu urządzenia które może spowodować pożar. Pewnie jest jeszcze więcej.


    Sorry kolego ale nie na temat.

    Popełniłem błąd to fakt.
    To że jest lipa to wiadomo, zabezpieczenia i tak musze przenieść by ZE odebrało.

    Mnie nadal nurtuje jednak czy sa jakies regulacje w kwestii odległości. Bo tak naprawdę mam teraz dwie opcje albo:

    1. Mufa kablowa i wpinam sie bezpośrednio w izolatory, zabezpieczenie wędruje pod licznik, + pomiar izolacji (ZE pewnie by mógł zakwestionować)
    2. Nowy odcinek od izolatorów do obniżonego ale pozostawionego na pietrze zabezpieczenia przedlicznikowego. (Wspomniany wczesniej kierownik z ZE nie zakwestionował takiego rozwiązania)

    Przychylam sie ku rozwiązaniu nr 2, jednocześnie starając sie dogłębnie zbadać prawna stronę tego rozwiązania. (Dlatego ten temat )


    Koledzy i bez tekstów o zdrowy rozsądek to jest rozwiazanie tymczasowe. 30 lat było podobnie to jeszcze rok dwa wytrzyma nim układ pomiarowy wyniosę w granice działki pozbywając sie lini napowietrznej. Bo na zdrowy rozsądek to by sie zbijak ppoż zamontowało przy wejściu, klapy dymne, oświetlenie ewakuacyjne i inne systemy stosowane w jednostkach publicznych żeby było bezpiecznie, ale nie przesadzajmy.
  • Moderator - Elektryka
    Exulnox napisał:
    Mnie nadal nurtuje jednak czy sa jakies regulacje w kwestii odległości. Bo tak naprawdę mam teraz dwie opcje

    Żadne opcje.
    Skoro docelowo przyłącze ma pójść pod ziemię a pomiar do ZKP w granicy, to nie ma co kombinować, tylko działać już pod tym kątem.
    Zatem:
    Warunki z ZE już masz?
    I co na to wszystko Twoj elektryk? Bo jak sądzę to radosna twórczość "bohatera domu".
    Kumaty elektryk temat ogarnie nawet gdybyś chciał chałupę rozebrać doszczętnie razem z fundamentami i zasilić tymczasowo przez RB-tkę.
    A ty się pocisz przy takich drobiazgach... :|
  • Poziom 31  
    Mimo wszystko podpowiem...
    Tak jak wcześniej napisałem, są standardy techniczne, które dotyczą nowych i przebudowywanych zestawów złączowo-pomiarowych. W Twoim przypadku to przebudowa a nie remont, a jeśli przebudowa to nowe wytyczne. Powinieneś poprowadzić przewód od konstrukcji wsporczej ze stosownym zapasem i doprowadzić go do złącza pomiarowego usytuowanego na zewnątrz budynku (w miejscu ogólnie dostępnym, wysokość samego układu pomiarowego zabudowuje się na wysokości 140-160 cm od podłoża). Nie ważne też co powiedział kierownik, a co inny pracownik ZE. Jedno jest pewne, zrobisz zgodnie ze standardami, będziesz miał święty spokój. A długość przewodu o którą pytasz to kwestia drugorzędna, tutaj można "manipulować" samą lokalizacją złącza.
  • Poziom 35  
    Exulnox napisał:
    Mnie nadal nurtuje jednak czy sa jakies regulacje w kwestii odległości.

    A nie wystarczy zdrowy rozsądek? Dodam że nie ma też regulacji mówiących że wyłącznik światła w pokoju nie może być zamontowany np. w piwnicy, ale mimo wszystko nikt go tam nie montuje. Zrób jak chcesz, w końcu to ty będziesz latał z latarką na poddasze gdy zabezpieczenie zadziała. Niech będzie tak jak dziadek zakładał 50 lat temu.
  • Pomocny post

    VIP Zasłużony dla elektroda
    We Wrocławiu w okolicach Radwanic jest dużo takich przypadków, i standardowo zamiast zabezpieczeń na strychu, elektrycy montują puszkę z możliwością zaplombowania, a zabezpieczenie przedlicznikowe trafia do szafki z licznikiem,
    Tauron plombuje wówczas licznik jak i te złącze na strychu od linii napowietrznej.

    I nie trzeba żadnych dodatkowych kabli i przeróbek.
    I wilk syty i owca cała i przepisy też się mają dobrze.
  • Moderator Elektrotechnika
    wada napisał:
    We Wrocławiu w okolicach Radwanic jest dużo takich przypadków, i standardowo zamiast zabezpieczeń na strychu, elektrycy montują puszkę z możliwością zaplombowania, a zabezpieczenie przedlicznikowe trafia do szafki z licznikiem,
    Tauron plombuje wówczas licznik jak i te złącze na strychu od linii napowietrzn.

    Wszystko niby ok ale puszka z listwą może być źródłem problemów a do niej dostępu brak .Tam jest listwa zaciskowa a więc powinna być możliwość skontrolowania stanu zacisków i w razie potrzeby usunięcie potencjalnego zagrożenia.Lepiej to wykonać tak jak koledzy pisali i do minimum ograniczyć miejsca wystąpienia awarii.

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Z drugiej strony ściany masz na zewnątrz izolatory i linie napowietrzną do niej podpięte są około metrowe druty które przechodzą przez ścianę do tej skrzynki ze starymi zabezpieczeniami, ktoś by musiał być co wdrapie się po drabinie na te 8 - 10 metrów i podpinał kable pod tę linię, wyłączyć to niezbyt możliwe, bo kilkaset chałup jest tak zasilane, podnośnikiem nie wjedziesz bo dookoła same ogrody działkowe z masą drzew.
    A mieszkańcom od 20 lat jest obiecywane przyłącze podziemne od strony drogi, a nie od poniemieckich słupów stojących na działkach.

    Wątpię aby ktoś też kiedykolwiek sprawdzał te sztukacizny na słupach jak i przy izolatorach przy budynkach, z powodu braku dostępu.
    A puszkę plombowaną można kupić z szybką i podgląd jest - choć raczej przy dobrze wykonanej złączce to jest to zbyteczne - bo może kiedyś w końcu mieszkańcy dostaną prąd podziemny, ale to problem bo to tereny wodonośne i na głębokości 50cm jest już woda :D

    Zakładający temat podejrzewam że pochodzi z tamtych rejonów poniemieckiego Wrocławia.
  • Moderator Elektrotechnika
    Dla elektryka (posiadającego odpowiednia wiedzę i sprzęt ) jest to normalna sytuacja i nie ma potrzeby wyłączania pół wsi czy dzielnicy, a wykonać trzeba raz a dobrze by później nie było problemów. Pójście na skróty dobre jest na chwile ale później powoduje to niepotrzebne problemy i dodatkowe koszty, które na pewno przekroczą koszty związane z prawidłowym wykonaniem teraz .
  • Moderator - Elektryka
    Mam wrażenie, że autorowi wcale nie zależy na tym, aby to zrobić bezpiecznie i funkcjonalnie, tylko aby koniecznie ta skrzynka na poddaszu została tam gdzie jest.
    Z "jakichś" przyczyn...
    A kolega @wada jeszcze w tym wtóruje.
    Zapewniam, że gdy będzie trzeba to dostęp się znajdzie. Tylko późniejsze koszty mogą być dużo większe niż kilka metrów przewodu i wykonanie transparentnej instalacj przedlicznikowej.
  • Poziom 1  
  • Poziom 42  
    zbich70 napisał:
    Mam wrażenie, że autorowi wcale nie zależy na tym, aby to zrobić bezpiecznie i funkcjonalnie, tylko aby koniecznie ta skrzynka na poddaszu została tam gdzie jest.
    Z "jakichś" przyczyn...
    Przyczyną jest brak wyobraźni. Ani autor, ani wtórujący mu koledzy nie potrafią bowiem wyobrazić sobie skutków zwarcia w tym przewodzie, gdy zabezpieczenie w stacji ma wartość np: 200A.
    A przewód ułożony na drewnie, przez zakamarki opatulony pajęczyną i otoczony różnymi rupieciami.
    Trochę wyobraźni panowie.
    Trochę wyobraźni.

    A to właśnie dlatego przy zasilaniu napowietrznym ograniczono odległość od zacisków do zabezpieczenia.
  • Poziom 1  
  • Poziom 42  
    Napisałem "na przykład".
    I dopiszę: przekrój w.l.z. np: 4mm2 Al a jej długość np: 10 do 15mb o niewiadomej rezystancji bo nikt jej nigdy nie mierzył.
    Propagowanie umieszczenia zabezpieczenia przedlicznikowego na końcu tej w.l.z. nosi znamiona, sorry ale debilizmu zawodowego.
  • Poziom 41  
    Exulnox napisał:
    Dopuszczalna odległość licznik- zabezpieczenie przedlicznikowe w świetle prawa
    To "prawo" dyktuje dostawca, czy to będzie 1 m czy 1 km to i tak Ty nie masz prawa ingerować samowolnie w zaplombowane zabezpieczenie "przedlicznikowe".
  • Admin Elektroenergetyka
    Gdyby przyłącza napowietrzne, szczególnie te stare, były zabezpieczane na słupie w miejscu odgałęzienia, nie byłoby problemu.
    Autor najwyraźniej chce zrobić tak jak mu wygodniej. Cóż jego sprawa. Na razie jest na etapie "przecież działało 30 lat i nic się nie stało".
    Człowiek też żyje długo, wszystkie badania ma dobre, a jednak przez miesiąc coś się rozwinie i potrafi odejść. A przecież przez całe życie był zdrowy...

    Kiedyś w moim rodzinnym ZE, jeszcze za czasów STOEN, mało który inspektor odebrał robotę jeśli zabezpieczenie było oddalone dalej niż 120cm - chodziło o długość przewodu. Wyjątkiem były duże zespoły rozdzielnic. Nie wiem z czego, bądź jakiego przepisu to wynikało ale na pewno było rozsądne - być może gdzieś w dawnym jakimś zeszycie PBUE była o tym wzmianka ale nie jestem pewny.

    gumisie napisał:
    To "prawo" dyktuje dostawca, czy to będzie 1 m czy 1 km to i tak Ty nie masz prawa ingerować samowolnie w zaplombowane zabezpieczenie "przedlicznikowe".

    To nie jest prawo, tylko raczej lokalny standard i czasem dobra praktyka monterska.
    Nikt tu nie pisze o samowolnym ingerowaniu w zabezpieczenia.
  • Poziom 41  
    Łukasz-O napisał:
    Gdyby przyłącza napowietrzne, szczególnie te stare, były zabezpieczane na słupie w miejscu odgałęzienia, nie byłoby problemu.
    Niestety nie są, i ja jako statystyczny Polak mam płacić tak wysoką opłatę za 1kWh ponieważ:
    Łukasz-O napisał:
    Autor najwyraźniej chce zrobić tak jak mu wygodniej
    Łukasz-O napisał:
    Cóż jego sprawa. Na razie jest na etapie
    Czego?.

    Samobójstwa, oby nie kradzieży.

    Kolego jeszcze raz zmienisz zasadniczo treść postu otrzymasz ostatnie 5 ostrzeżenie.
    Moderator Krzysztof Reszka.
  • Admin Elektroenergetyka
    gumisie napisał:
    I ja jako statystyczny Polak mam płacić tak wysoką opłatę za 1kWh ponieważ

    I tak płacisz, my wszyscy płacimy za wszystko i płacić będziemy, a jakość usług spada.
    Jednak nie o tym jest ten wątek.
  • Poziom 41  
    zbich70 napisał:
    Mam wrażenie, że autorowi wcale nie zależy na tym, aby to zrobić bezpiecznie i funkcjonalnie, tylko aby koniecznie ta skrzynka na poddaszu została tam gdzie jest.
    Z "jakichś" przyczyn...
    Odniosłem również takie wrażenie.
    Exulnox napisał:
    paragraf w prawie energetycznym
    K.k. art. 278. § x .