Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenie śrub przed samoczynnym odkręcaniem.

Bambek 14 Wrz 2017 22:58 3630 33
  • #1 14 Wrz 2017 22:58
    Bambek
    Poziom 13  

    Witam.
    Proszę o poradę w sprawie zabezpieczenia gwintów śrub przed samoczynnym odkręcaniem.

    Sprawa dotyczy chińskiej pilarki spalinowej o nazwie handlowej "powermat" takiej malutkiej gałęziówki do jednej ręki.
    W wyniku drgań wszystkie 4 śrubki M5 mocujące korpus silniczka do obudowy pilarki i 2 śrubki M4 mocujące pompkę oleju do korpusu silniczka powykręcały się lub pościnały a otwory w aluminiowym korpusie mają pozrywane lub zagniecione gwinty.
    Dziś rozebrałem to badziewie na części pierwsze no i jeszcze da się to uratować, śrubki M4 przerobię na M5 a M5 na M6.

    Tylko kombinuję w ten sposób, że zamiast śrubek będę wkręcał w korpus aluminiowy szpilki zrobione ze śrub imbusowych wytrzymałości 8.8 a z drugiej strony nakrętki z plastikową wkładką żeby się same nie odkręcały.
    Z uwagi jednak na to, że długości gwintów w korpusie aluminiowym są około 8-11mm szpilki muszą porządnie trzymać na całości i nie mogą się samoczynnie wykręcać gdyż za chwilę efekt będzie jak wyżej a rozwiercenie na kolejną średnicę już nie wchodzi w grę bo zwyczajnie nie będzie "mięsa" i z czego rozwiercać.
    Materiał korpusu silnika to dość miękki jakiś stop aluminiowy.
    Dlatego połączenie gwintowe stalowej szpilki z tym aluminiowym korpusem trzeba czymś dodatkowo skleić, nie skleić nie wiem... zabezpieczyć tak aby się nie odkręcało.

    Teraz pytanie na co to skręcić, czego uzyć, farba, hermetyk, jakiś klej, silikon wysokotemperaturowy? Proszę wziąć pod uwagę, że korpus silnika nagrzewa się od cylindra.

    Znalazłem w internecie środek jakiś cudowny amerykański środek zapobiegający samoczynnemu luzowaniu się gwintów o nazwie "pro seal thread lock" ale nigdy czegoś takiego ani podobnych preparatów nie używałem. Miał ktoś z tym doświadczenie?

    0 29
  • #6 15 Wrz 2017 07:43
    Bambek
    Poziom 13  

    misiek1111 napisał:
    Zastosuj Nord-Locka:

    https://youtu.be/IKwWu2w1gGk
    https://www.youtube.com/watch?v=cDlmbMV9ICU

    śruba musi pasować do tej podkładki (podcięcie przy łepku). Przy prawidłowej śrubie, nie ma możliwości jej odkręcenia (podczas wibracji, bo kluczem śrubę można oczywiście odkręcić).


    No to już jest w zasięgu portfela.

    Dalej jednak kwestia zabezpieczenia (unieruchomienia) gwintu szpilka-korpus silnika przed luzowaniem. Patrząc na pilarkę stojącą na stole dwie śrubki trzymają pionowo od strony stołu a dwie pionowo od strony sufitu. Plastikowa obudowa ma pod śrubkami mocującymi wtopione metalowe blachy. Wystarczy, że szpilka zacznie się luzować w korpusie i już wykręci się cała z nakrętką i tą podkładką nord-lock. Dlatego wg. mnie tylko
    zabezpieczony gwint plus nordc-lock daje gwarancję trwałego utrzymania połączenia.

    Co myślicie o użyciu pasty do uszczelniania tłumików samochodowych czy da radę ona skutecznie unieruchomić gwint?

    0
  • Pomocny post
    #9 15 Wrz 2017 10:35
    ^ToM^
    Poziom 32  

    Z technologii bezpłatnych to można po dokręceniu nakrętki zapunktować ją punktakiem na styku ze śrubą. Trzeba przyłożyć dobry punktak do nakrętki, tuż przy gwincie i raz porządnie uderzyć. Krawędź nakrętki się lekko zdeformuje. Z pewnością się już nie odkręci, ale gdy będziesz chciał sam ją odkręcić to będzie to także możliwe, ale trzeba będzie użyć nieco większej siły. Mam tak zapunktowane koła w starej kosiarce i powiem, że od wielu lat już się nie odkręcają.
    Pozdrawiam!

    0
  • Pomocny post
    #10 15 Wrz 2017 11:37
    kpodstawa
    Poziom 31  

    Podzielę się moimi wątpliwościami, chociaż mogę nie mieć racji. "Przegwintowanie" o 1 mm na średnicy może pogorszyć wytrzymałość połączenia, a nie polepszyć. Bruzdy gwintu mogą wyjść tak pokawałkowanie, że wibracje i zjawisko karbu rozsypią to na pofalowaną rurkę. Jeżeli i tak planujesz zastosować nakrętki, to może lepiej zrobić otwory "gładkie" i zastosować "klasykę" - śruby z podkładkami płaskimi pod łbami i nakrętkami oraz zabezpieczenia w postaci dodatkowych podkładek sprężystych śrubowych. Niech się wypowiedzą specjaliści od mechaniki warsztatowej na moje myślenie. Krzysztof Podstawa

    0
  • #11 15 Wrz 2017 13:57
    Bambek
    Poziom 13  

    Panie Krzysztofie Pana wątpliwości są całkiem słuszne ale tam nie ma możliwości żeby to zrobić na M8 bo wypustki z korpusu w które wkręca się śruby będą miały grubości ścianki jak nie wiem do czego porównać ale niech będzie jak obudowa od długopisu.
    Gdyby tak można było to bym to zrobił.
    Po prostu korpus jest tak wykonany oszczędnie i jednocześnie tandetnie, że trzeba by to zobaczyć na własne oczy, no po prostu jednorazówka. Sam materiał korpusu w swoich właściwościach mechanicznych nie przypomina np. aluminium chociażby silnika od starej motorynki, jest po prostu miękki.
    Ta naprawa jeśli się uda to będzie dobrze a jeśli za jakiś czas znów szpilki "wyjdą" z korpusu to już będzie tylko utylizacja.

    Rozważałem przeróbkę na gwint M7 ale to wszystko nietypowe. Trzeba przez internet kupować, (w sklepach co byłem akurat nie mieli ani gwintownika, ani narzynki, ani śrub, ani nakrętek). Teraz kupić to wszystko zrobi się kosztów 100zł za same pierdoły. Nowa chińska pilarka kosztuje około 300zł (tak na marginesie nigdy już więcej czegoś takiego nie kupię) A do M6 mam wszystko w garażu pod ręką także dałem spokój. Spróbuję co będzie...
    Ale dzięki Pana sugestii zrobię próbę w jakimś kawałku aluminium przeróbki gwintu z M5 na M6 zobaczę jak wychodzi gwint.

    0
  • #12 15 Wrz 2017 14:23
    szkieletor11111
    Poziom 20  

    Kup najprostszy Silikon i posmaruj gwint śruby zanim nakręcisz nakrętkę.

    0
  • #13 15 Wrz 2017 14:31
    Bambek
    Poziom 13  

    Teraz jeszcze znajomy podpowiedział mi, żeby szpilkę w korpus wkręcić na poxipol. Też jest to jakiś sposób tylko musze poczytać ulotkę jak z wytrzymałością kleju na temperaturę.
    Edit. Już doczytałem, poxipol wytrzymuje do 120 stopni.

    To już klej, który zakupiłem ma wytrzymałość do 150 stopni.

    Nakrętka też pójdzie na klej dodatkowo ją zapunktuję.

    0
  • #14 15 Wrz 2017 14:42
    szkieletor11111
    Poziom 20  

    Dokładnie tak można zrobić. Co na stałe- klejem, a co z możliwością wykręcania-silikonem.

    0
  • Pomocny post
    #15 15 Wrz 2017 14:53
    drobok
    Poziom 27  

    A nie lepiej dłuższą śrubę, przewiercić i drutem związać za nakrętką (ew przez nią) ?

    0
  • #16 15 Wrz 2017 15:06
    jack63
    Poziom 41  

    szkieletor11111 napisał:
    Kup najprostszy Silikon i posmaruj gwint śruby zanim nakręcisz nakrętkę.

    Najgłupsza i do tego szkodliwa rada.
    Bambek napisał:
    Nakrętka też pójdzie na klej dodatkowo ją zapunktuję.

    Żadnego punktowania!!!! Toż to nawet dla stali przy tych średnicach jest ryzykowne.
    Klej anaerobowy wystarczy. Stosowałem przy naprawach motocykli wielokrotnie.
    Pamiętaj tylko aby jak najlepiej odtłuścić łączone elementy, co dla gwintu wewnętrznego będzie trudne. Dobry rozpuszczalnik od lakierników + sprężone powietrze zrobią swoje.

    0
  • #17 15 Wrz 2017 15:33
    szkieletor11111
    Poziom 20  

    jack63 napisał:
    szkieletor11111 napisał:
    Kup najprostszy Silikon i posmaruj gwint śruby zanim nakręcisz nakrętkę.

    Najgłupsza i do tego szkodliwa rada.
    Bambek napisał:
    Nakrętka też pójdzie na klej dodatkowo ją zapunktuję.

    Żadnego punktowania!!!! Toż to nawet dla stali przy tych średnicach jest ryzykowne.
    Klej anaerobowy wystarczy. Stosowałem przy naprawach motocykli wielokrotnie.
    Pamiętaj tylko aby jak najlepiej odtłuścić łączone elementy, co dla gwintu wewnętrznego będzie trudne. Dobry rozpuszczalnik od lakierników + sprężone powietrze zrobią swoje.


    Masz prawo tak uważać, ale kolega zrobi i tak jak będzie uważał za stosowne.

    0
  • #18 15 Wrz 2017 17:37
    Bambek
    Poziom 13  

    jack63 napisał:
    Żadnego punktowania!!!! Toż to nawet dla stali przy tych średnicach jest ryzykowne.
    Klej anaerobowy wystarczy. Stosowałem przy naprawach motocykli wielokrotnie.
    Pamiętaj tylko aby jak najlepiej odtłuścić łączone elementy, co dla gwintu wewnętrznego będzie trudne. Dobry rozpuszczalnik od lakierników + sprężone powietrze zrobią swoje.


    Co do odtłuszczenia oczywiście mam bardzo dobry odtłuszczacz do hamulców w sprayu (nie taki z lidla ten jest dużo słabszy) bierze wszystko.
    Ostatecznie zdecydowałem, że wszystko pójdzie na klej do gwintów, nakrętka też a dodatkowo po wierzchu zamaluję to farbą.
    Faktycznie punktowaniem mkżna tylko zniszczyć tą zabawkę.

    0
  • Pomocny post
    #19 15 Wrz 2017 17:46
    jack63
    Poziom 41  

    Kleje do gwintów są też z reguły są....anaeorobowe.
    Tylko są dwa rodzaje. Te ktore tylko zabezpieczają przed obrotem i takie które normalnie kleją. Ponieważ szpilek nie będziesz odkręcał a gwinty są już uszkodzone i dodatkowo pocięte przez gwintowanie na większą średnicę (inne skoki) to lepiej zakleić na stałe. Zwiększy to wytrzymałość połączeń.

    0
  • #20 15 Wrz 2017 19:33
    wojtek1234321
    Poziom 29  

    Tak teoretycznie to otwór pod gwint na rozmiar śruby M 6 to minimalna średnica otworu (a jednocześnie wiertła) powinna być 4,917 mm, a maksymalna to 5,153, a tak praktycznie przyjmuje się że otwór (wiertło) pod gwint M 6 to jest fi 5 mm. Czyli jeżeli tam były wkręcane śruby M 5 to wszystko się zgadza, gwinty powinny wyjść w miarę dobre (nie licząc oczywiście jak te otwory pod śruby M 5 są w tej chwili wyrobione). Jeżeli tam były wkręcane śruby M 5 to akurat Jeżeli otwory ze "starym gwintem" nie są zbyt wyrobione to wybraniu starego gwintu wiertłem fi 4,9 mm w celu dobrego nagwintowania powinien zostać akurat otwór na "pełny gwint" M 6, czyli jak ktoś wyżej pisał "samo mięso" pod gwint M 6.

    0
  • #22 15 Wrz 2017 20:16
    wojtek1234321
    Poziom 29  

    No tego to już tak bardzo nie wiem, ale np. otwór (średnica wiertła) pod gwint M 6x0,75, tolerancja 6H, to jest podawana minimalna 5,188 mm, maksymalna 5,378 mm, nominalna 5,2. Pod gwint M 6 M 6x1 to średnica wiertła jest podawana w granicach 5 - 5,1 mm, więc również wszystko równe ze średnią "byłej śruby" (gdzie średnica jest mierzona na śrubie po "zewnętrznej krawędzi gwintu) i wynosi ona 5 mm, czyli wszystko się mieści w granicach tolerancji z tymi otworami. Jestem w tych sprawach laikiem, ale nominalny otwór pod gwint M 5 to średnica 4,2 mm i po przegwintowaniu gwintownikiem to ta średnica samego otworu to raczej się nie zmienia. Tak przykładowo na gwincie M5, to czy otwór "z gwintem", czy otwór wywiercony pod gwint to nie wsuniemy do niego pręta dużo większego niż 4,2 mm, czyli tyle , ile rdzeń gwintu śruby M5, przecież ten gwint jest po wewnętrznych krawędziach wywierconego otworu. A rzeczywista średnica otworu z gwintem jest tylko o średnicy rdzenia gwintu na śrubie. Nie wiem czy dobrze myślę czy nie. Jeżeli nie, to proszę o jakieś proste wyjaśnienie.

    0
  • Pomocny post
    #23 15 Wrz 2017 20:58
    jack63
    Poziom 41  

    Nie ptrafię znaleźć zwązku Twojego wywodu ani z tematem ani z tym co ja napisałem. O co Ci chodzi?
    Autor tematu musi naprawić zniszczone gwinty domowym sposobem. Zaplanował sobie, że przerobi gwint M5 na M6 i pewnie M4 na M5.
    Poniważ gwinty są w stosunkowo miękkim materiale, więc wercenie mało, że nie jest potrzebne, to byłoby wrecz szkodliwe!
    Niestety skoki gwintu zepsutego i gwintu nowotworzonego są różne a otwory gwintwane "rozbite", więc gwintowanie, pomimo przyrostu średnicy, nie zapewni pełnej wysokości nowego gwintu. Częsć zewnętrzna będzie OK, ale część bliżej środka otworu będzie poszatkownym przez gwintwnik o skoku 1.0 mm gwintem o skoku 0,7.
    Dlatego lepiej zasosować szpilki i na stałe je wkleić.

    0
  • #24 15 Wrz 2017 22:27
    Bambek
    Poziom 13  

    Panowie spokojnie. Prosta metoda warsztatowa dla wykonywania gwintów to średnica gwintu razy 0.8 i mamy średnicę wiertła w mm. Dla M6 więc 6x0.8=4.8 mamy wiertło 4.8mm. Nie szukajmy pasowań w klasach tolerancji i na 3 miejscu po przecinku to nie jest gwint na śrubie mikrometru (mikromierza).
    Na potrzeby tego zadania poradników warsztatowych nie otwierajmy;)

    Tak więc uporałem się z tym badziewiem. I tak pod M6 zgarnąłem to co zostało wiertłem 4.8 a pod M5 wiertłem 4 mm. Gwinty idealnie nie wyszły. Po wiertle było widać w otworze dosłownie cień starego skoku Tu pan Krzysztof miał rację.
    Przekalibrować otwory wiertłem była niestety koneiczność bo bez tego po 3-4 obrotach kleszczyło gwintownik.

    W szkolnej skali 1-6 ocenił bym to na 4+ albo 5- jak kto woli. Jeden tylko najbardziej rozbity co miał owal to taka naciągana 3+. Przy tym te M5 wyszły super a ten jeden M6 z owalem no na 3+. Szpilki zrobiłem z imbusowych śrub ulepszanych 8.8, da się je swobodnie wkręcać. Złożyłem to na klej ten co przytoczyłem w poście #8. Skręciło się to wszystko bardzo sztywno, żaden gwint nie puścił. Nakrętki szpilek dałem te z plastikową wkładką, do tego podkładka sprężynowa i też nakręciłem na klej. Po wierzchu nakrętkę "pomaziałem" hermetykiem i teraz to stygnie.
    Korpus silnika w obudowie pilarki ani dygnie.
    Czekam jeszcze na przesyłkę pompki oleju bo oczywiście jak się to wszystko rozkręciło to dostało przekosu i (ślimak) tj. napęd pompki też szlag trafił przy okazji wycinając nieco kółko zębate pompki.

    P.S. Żeby jednak nie wszystko było za łatwo to zaczął przeciekać korek gumowy przez który przechodzi wężyk paliwa ze zbiorniczka do gaźnika, poruszyłem go jak rozpinałem wężyki paliwowe.
    Normalnie k&%/#a mać same atrakcje...!

    0
  • #25 16 Wrz 2017 00:46
    Michał_74
    Poziom 16  

    Zwykłą farbę nitro na gwint nałożyć i zakręcić - stara szkoła i sprawdzona.
    A wężyki cieknące ? Odtłuścić otworki i nowe wężyki o 1mm większe. W chińskiej kosie też to przerabiałem od czasu zastosowania spokój. Fakt że te wężyki akurat u mnie były płatne na cm i to jeszcze strasznie drogie.

    Pozdrawiam.

    0
  • #26 16 Wrz 2017 08:25
    Bambek
    Poziom 13  

    Michał_74 napisał:
    Zwykłą farbę nitro na gwint nałożyć i zakręcić - stara szkoła i sprawdzona.
    A wężyki cieknące ? Odtłuścić otworki i nowe wężyki o 1mm większe. W chińskiej kosie też to przerabiałem od czasu zastosowania spokój. Fakt że te wężyki akurat u mnie były płatne na cm i to jeszcze strasznie drogie.

    Pozdrawiam.


    Nie cieknie na wężykach tylko na obwodzie między korkiem a obudową pilarki - zbiornikiem. Do wymiany korek trzeba dobrać jakiś ciaśniejszy o 1 -2 mm.

    0
  • #27 16 Wrz 2017 09:53
    kkknc
    Poziom 42  

    Co do gwintów, to zawsze można dać wkładki helicoil. Oczywiście są też drobnozwojne.
    Co do klejów to ich trzymanie mocno spada wraz z temperaturą. A jak masz niewyważone elementy które mocno drgają to nic nie pomoże. Jak przestaną się odkręcać to zaczną pękać i tak dookoła.
    Więc czasem kombinowanie niewiele daje. Na początek daj wkładkę do gwintu. I zwykła farbę lepiej nie trzeba. Bo nic więcej nie uzyskasz.

    0
  • #28 16 Wrz 2017 18:59
    E8600
    Poziom 34  

    Temat się rozwinął. :)
    Wracając do problemu to jeśli nowe otwory zostały nagwintowane wykańczakiem ( gwintowniki dzielimy na: zdzierak, pośredni i wykańczak). To niewiele można już zrobić. Kleje anaerobowe nie pomogą nawet te najdroższe bo gwint będzie zbyt luźny. Ja praktykowałem 2 rodzaje w takim wypadku jak ma autor. 1 - wkręcanie śrub bez gwintowania (chiński aluminium jest na tyle miękkie, że się samo gwintuje od śruby (odradzam tę metodę w miejscach gdzie może pęknąć bo jest mało materiału). 2 - metoda to gwintowanie tylko zdzierakiem aby śruba ciasno siedziała. Starym sposobem na gwinty odkręcane od drgań jest farba ale wymaga ona wyschnięcia. Ja w swojej pilarce wkręciłem śruby, które gubiłem na pokost i na razie siedzą. Podobnie zrobiłem z podkładką wydechu, która puszczała bo była z papieru to wyciąłem nową z azbeztu nasączyłem w pokoście i skończyły się problemy z poceniem się cylindra od wydechu.
    Jeszcze ze starych czasów przypomniał mi się hermetic do silników.

    0
  • #29 16 Wrz 2017 20:00
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    A z jeszcze starszych czasów, to nawet zegarmistrze stosowali przy wyrwanych gwintach i to nawet bez powtórnego przegwintowywania, to na śrubę (nawet cieniutkie) nawija się kilka włosów pakuł lnianych i na pokost wkręcone - wytrzymuje sporo drgań i wibracji. Mam tak w tokarkę wkręcone kilkanaście śrub M4 - M6 w korpus aluminiwy (więcej węgla i piachu niż aluminium), i trzyma całą przekładnię, i osłony od ponad 25 lat - a tam wibracje są bardzo duże.
    A połączenie hermetyka i pakuł to już totalny kosmos :D aby to rozkręcić to trzeba śrubę rozgrzać do ponad 450°C. Pokost mięknie i puszcza przy ponad 200°C

    0
  • #30 17 Wrz 2017 11:43
    Michał_74
    Poziom 16  

    Witam.
    No co do pakuł. Miałem kiedyś traktorek SAM, przekładnia Dzik 21 rama samoróbka a silnik Maluch 600cm3. Zerwały mi się gwinty świec zapłonowych w głowicy a z racji nie chęci naprawy wkręciłem świece od FSO 1500 na pakułach. Fakt inne ciepłoty i cała reszta inna między innymi długość gwintu ale trzymało ponad 4 lata prac ogrodowych.
    Wiec poczciwa natura zwyciężyła nam technikę.

    0