Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zawór 4d odcina naczynie wyrównawcze w układzie otwartym.

16 Wrz 2017 01:48 3945 16
  • Poziom 11  
    Witam;

    Jestem na kilka dni przed instalacją nowego kotła w starym domu. Instalacja to duże średnice z lat 70'tych stal, dom piętrowy.
    Nowy kocioł także na paliwo stałe.
    Sytuację komplikuje chęć założenia zaworu 4d z siłownikiem.
    Problem w tym, że nie istnieje dodatkowa rura do naczynia wyrównawczego, a wygląda na to, że naczynie jest podłączone gdzieś na piętrze do powrotu grzejnika i wraca z niego tylko rura przelewu.

    Instalacja (oczywiście z pominięciem zaworu 4d i wspólną pompą C.O. i C.W.U) wygląda teraz następująco:
    Zawór 4d odcina naczynie wyrównawcze w układzie otwartym.

    Teraz sytuacja z zaworem 4d: tryb lato (albo awaria zaworu lub sterowania, a nawet priorytet dla CWU) i zawór 4d odcina obieg grzejników a układ staje się zamknięty gotowy do eksplozji.
    Jak temu zapobiec?
    Przeróbka przez dodanie rury do naczynia jest niemożliwa.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 42  
    A jak jest obecnie realizowane odpowietrzanie kotła i grzejników?
  • Poziom 11  
    Na pietrze mam wszystkie grzejniki aluminiowe nowego typu z odpowietrznikiem, na parterze zostały tylko 2 stalowe starego typu z których jak i z kotła podejrzewam powietrze wypychane jest przez naczynie przelewowe i grzejniki na piętrze.
  • Poziom 42  
    Borek_PL napisał:
    na parterze zostały tylko 2 stalowe starego typu z których jak i z kotła podejrzewam powietrze wypychane jest przez naczynie przelewowe i grzejniki na piętrze.
    Nie jest możliwe odpowietrzanie w układzie, gdy naczynie wzbiorcze jest umiejscowione na powrocie. Chyba, że niewłaściwie, błędnie narysowałeś.
    Dodatkowo takie wyprowadzenie wody ciepłej z kotła ->zawór różnicowy + obejście pompowe i jeszcze nad tym zawór, który może być przypadkowo zamknięty.
    Powietrze wydzielające się z wody w trakcie mocniejszego podgrzewania, czy para wodna powinna mieć łatwe ujście , nie poprzez pompę.
  • Poziom 32  
    Rozwiązanie twojego problemu jest proste Jeśli nie możesz dołożyć nowej rury do naczynia to przenieś naczynie do kotłowni. Zastosuj wymiennik.
    Można też inaczej. Zawór 3d temperaturowy na powrót do kotła i pompa na powrocie. Na grzejniki termostaty. Naczynia nie dotykasz ( jedynie podpinasz z zasilania a nie z powrotu),ochronę temp. powrotu kotła masz zabezpieczoną i nieprzegrzane pomieszczenia.
  • Poziom 11  
    @ stanislaw1954

    Teraz instalacja wygląda dokładnie tak:
    Zawór 4d odcina naczynie wyrównawcze w układzie otwartym.
    Przy napełnianiu woda podnosi się rurą powrotną i zasilającą przez zawór kulowy, powietrze wydostaje się przez odpowietrzniki i naczynie wyrównawcze, to działa więc jest możliwe.
    Zgoda, że zawory mogą być przypadkowo zamknięte i można piorunem zagotować wodę, ale wszystko można zepsuć jeśli się postarać, obsługuję tylko ja. Bypass z zaworu kulowego pozwala na łatwiejsze ujście impulsowych nadwyżek i odciąża pompę (takie moje rozumowanie)

    @gersik
    Pierwszego rozwiązanie wydaje się być chyba skomplikowane, drogie i wymiennik z pewnością obniża sprawność układu.
    Natomiast drugie - przyznam, że podoba mi się ten kierunek, tylko przyłącze z kaloryfera do naczynia mam w łazience pod płytkami, więc tutaj przeróbka to kosmos. Poza tym, zależało mi na wyższej temperaturze C.W.O. - gdyby jednak to odpuścić i trzymać na wyzszych temperaturach całość... - dom nie jest ocieplony i wyższa temperatura w instalacji wydaje mi się, będzie ją bardziej schładzała ze względu na większą różnicę temperatur ściana - rura.
    Oczywiście moje myślenie i przekonanie jest klasyczne, że wyższa temperatura w instalacji to wyższe straty. Argumenty o żywotności kotła na wyższych temperaturach powrotu mnie nie przekonują, miałem do tej pory pleszewskiego miałowego kopciucha który pracował na zasilaniu 46 do 54 stopni i żyje od 15 lat do tej pory, problemem było tylko kiszenie opału i warstwa smoły w kotle i kominie.

    Termostaty są jak najbardziej ujęte w planach przeróbki.

    Da się to jeszcze jakoś ugryźć bo rozwiązanie wydaje się być blisko?
  • Poziom 32  
    A zasilanie do naczynia z innego miejsca np. z drugiego pionu?
  • Poziom 42  
    Borek_PL napisał:
    Bypass z zaworu kulowego pozwala na łatwiejsze ujście impulsowych nadwyżek i odciąża pompę (takie moje rozumowanie)
    To trochę nie tak-- bypass, działa w ten sposób, że gdy pompa nie pracuje całość idzie przez zawór kulowy prosto do góry, ale gdy pompę włączymy, to zawór się samoczynnie zamyka(różnicowy -różnica ciśnień przed i za zaworem).
    Pomimo, że to wszystko działa( może działać), ale odpowietrzenie kotła przez pompę, to niestety najczęstsza przyczyna uszkodzenia pomp- zatarcie łożyska ślizgowego pracującego na sucho.
  • Poziom 11  
    @gersik

    Na drugi pion nie ma szans, ale coś wymyśliłem...

    Zawór 4d odcina naczynie wyrównawcze w układzie otwartym.

    Gdyby dać zawór zwrotny, to ewentualne większe ciśnienie w kotle rozładuje w pion do wyrównawczego, niebezpieczeństwem jest, że woda zamknie się w obwodzie jak narysowałem zieloną strzałką, bo temperatura po mieszaczu (A) będzie wyższa niż w gałęzi powrotu (B)
    Ma to szanse zadziałać?
    Tak czy inaczej stabilny rozpływ strumieni zachwiany i wbrew zasadzie, że żadnych elementów po drodze na rurze bezpieczeństwa, może pokombinować średnicami, powrót ma 1.5 cala, gdyby ten łącznik zrobić 1/2 cala i wpiąć się w drugi powrót w kotle, który będzie niewykorzystany. Chyba woda wybierze wtedy kierunek ku gorze kotła zamiast błądzić po rurach.
  • Poziom 32  
    Przekombinowane. Jak zawór 4d to rura bezpieczeństwa bezpośrednio z kotła.
  • Poziom 12  
    Rzeźbisz, a co gorsza - to nie tylko jest niebezpieczne, ale i nie ma najmniejszego sensu. Jeszcze najlepszy jest malunek z pierwszego postu, tyle że MUSISZ przenieść naczynie wzbiorcze w nitkę która bezpośrednio wychodzi z kotła. Jeśli na to nie masz szans to jakiekolwiek późniejsze kombinacje są bez sensu, bo nie masz zachowanej najważniejszej funkcji - wzbiorcze to bezpiecznik przed zagotowaniem wody w instalacji, zaś jako zbiorniczek na wodę by instalacja miała jej dość do poprawnej pracy to funkcja druga (którą możesz zrealizować np poprzez codzienną kontrolę i dolewanie manualnie). Cokolwiek byś nie zrobił - bez wzbiorczego BEZPOŚREDNIO na wyjściu z kotła instalacja nie będzie bezpieczna.
  • Poziom 32  
    aniołek napisał:
    - wzbiorcze to bezpiecznik przed zagotowaniem wody w instalacji

    Coś Ci się pomyliło.
  • Poziom 11  
    Instalacja uruchomiona dwa tygodnie temu i funkcjonuje;
    Zawór 4d (1,5 cala) zbocznikowałem rurą 1/2 cala (zielona linia na rysunku) do króćca upuszczania wody - z punktu widzenia kotła jest to bezpośrednie połączenie za pośrednictwem rury powrotu do naczynia wyrównawczego (pole przekroju bocznika to około 1/10 zaworu 4d). Manometr ciśnienia wskazuje stałą wartość, rura czasami bywa ciepła co potwierdza poprawną pracę tego rozwiązania.
    Z drugiej strony regulacja temperatury powrotu też działa bardzo dobrze, być może zachwiana jest nieco charakterystyka kąta przymknięcia do zmian przepływności przy dużym przymknięciu, ale ostatecznie ma to działać na siłowniku, który będzie sterowany temperaturą.
    Podsumowując - może i "rzeźba" niezgodna z przepisami, ale rozwiązuje problem, który potencjalnie może wystąpić w momencie całkowitego przymknięcia zaworu.

    @aniołek
    Nie jestem ekspertem w tej branży, ale na logikę i jak sama nazwa wskazuje - naczynie wyrównawcze (automatycznie :-) ) uzupełnia ubytki wody w instalacji a jego najważniejszą funkcją w takim układzie jest zapobieganie wzrostowi ciśnienia pod wpływem wzrostu objętości ogrzewanej wody (buforowanie zmian), a do zapobiegania zagotowaniu wody służy sterownik kotła - przynajmniej tak jest u mnie :-)

    Zawór 4d odcina naczynie wyrównawcze w układzie otwartym.
  • Poziom 12  
    Automatyka faktycznie ma chronić przed zagotowaniem, ale naczynie ma być przede wszystkim zabezpieczeniem w razie W. Gdyby miało służyć tylko uzupełnianiu wody i zmian objętości przy podgrzaniu - na drodze między kotłem a zbiornikiem można by dawać różne zawory, 157 kolanek, czy ostatecznie - dać rurkę 1/4, bo ile tej wody się straci w codziennym użytkowaniu?.. Ale przepisy (i np ubezpieczyciel) patrzą na sprawę inaczej - jak najmniej kolanek, jak najłagodniejsze kąty, żadnych pomp czy zaworów, i średnica taka jaką kocioł ma na wyjściu.
    Mnie osobiście nie interesi jak wy zrobicie, ale (czego wam nie życzę) przekonacie się sami w razie jakiejś poważnej awarii - a ubezpieczyciel tylko się ucieszy że nie musi wypłacać kasy..
  • Poziom 32  
    Borek_PL napisał:
    a do zapobiegania zagotowaniu wody służy sterownik kotła - przynajmniej tak jest u mnie

    Jak wiadomo nie od dziś "automatyka" kiedyś może zawieść i doprowadzić do nieszczęścia w najmniej spodziewanym czasie, dlatego ktoś kiedyś wymyślił bardzo prosty sposób zabezpieczenia instalacji. Po to jest rura bezpieczeństwa aby para nagromadzona wskutek zagotowania wody miała swobodną drogę ujścia poza instalację. U Ciebie jest ni pies ni wydra. Ani to rura bezpieczeństw ani rura wzbiorcza.
    To jest Twój dom i twoja instalacja więc rób jak chcesz. Szkoda więcej się rozpisywać bo Ty wiesz najlepiej.
  • Poziom 34  
    Naczynie wzbiorcze jest podłączone nieprawidłowo. Jak coś się stanie to nie dostaniesz grosza z ubezpieczenia.
  • Poziom 42  
    Naczynie wzbiorcze może być montowane na powrocie, ale w tym przypadku problemem jest wypuszczenie pary wodnej, która może się wytworzyć w kotle, w przypadku wzrostu temperatury.