Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

10 popularnych dowcipów o inżynierach

bestler 26 Sep 2017 06:57 29481 36
lampy.pl
  • #31
    DiZMar
    Level 43  
    Niekoniecznie inżyniera żona w podeszłym wieku wysyła męża też starego z zanikami pamięci do sklepu i mówi:
    -Kup chleb i masło. Tylko nie zapomnij. Pamietaj stary sklerotyku 2 rzeczy, chleb i masło, 2 rzeczy! Jasne?
    -Jasne
    Chłop poszedł kupił na dzień dobry piwo, wypił, pogadał a po godzinie wraca i niesie wiaderko z farbą.
    Żona krzyczy:
    -Ty stary sklerotyku! Mówiłam Ci przecież, żebyś lepiej zapamiętał - 2 rzeczy! A pędzel gdzie?
  • lampy.pl
  • #32
    E8600
    Level 40  
    Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił. Zmierzył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze niżej i krzyknął do niej:
    - Przepraszam, czy może mi pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że dolecę do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem.
    Kobieta odpowiedziała:
    - Jest pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około nad ziemią. Znajduje się pan między czterdziestym, a czterdziestym pierwszym stopniem północnej szerokości geograficznej oraz między pięćdziesiątym dziewiątym, a sześćdziesiątym stopniem długości zachodniej.
    - Pani jest inżynierem? Rzekł mężczyzna z balonu.
    - Tak - odpowiedziała kobieta - a skąd pan wie?
    - No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to co pani powiedziała jest z merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w dalszym ciągu nie mam bladego pojęcia co zrobić z tymi wszystkimi informacjami, a fakty są takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc, w ogóle pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet przez panią jestem jeszcze bardziej spóźniony.
    - A pan jest na pewno dyrektorem departamentu! - odpowiedziała kobieta.
    - Niesamowite. Faktycznie jestem dyrektorem departamentu. Skąd pani wie?
    - No cóż - nie wie pan, gdzie pan jest. Nie wie pan dokąd pan zmierza. Osiągnął pan tę pozycję zużywając dużo powietrza, złożył pan obietnicę, której nie jest pan w stanie dotrzymać. Oczekuje pan od ludzi, którzy znajdują się niżej, że rozwiążą za pana pańskie problemy. Poza tym,
    fakty są takie, że jest pan nadal dokładnie w tej samej sytuacji, w jaką Pan sam się wprowadził, ale uważa pan, że to moja wina...


    Rosja. Inżynier zaniepokojony małymi dostawami żelaza idzie na granicę z Europą, a tam tory kolejowe. Patrzy, spodobało mu się. Więc idzie do Cara:
    - W Europie mają tory kolejowe! To jest luksus! No ale na granicy z nami tory się urywają! Może byśmy i my zrobili takie tory? - mówi inżynier.
    - Dobrze, zrób tory kolejowe, skoro tak uważasz. - odpowiedział Car.
    - A jakie mam zrobić? Szersze? Czy może takie same? - spytał inżynier.
    - A na ch*j szersze!?
    No i tak jak Car powiedział, inżynier zrobił tory, o piętnaście centymetrów szersze niż w Europie.

    Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, silnik gaśnie, auto staje.
    - To coś z silnikiem - mówi mechanik.
    - Myślę, że paliwo jest złej jakości - stwierdza chemik.
    - Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.
  • lampy.pl
  • #33
    CMS
    Administrator of HydePark
    rellikoidaR wrote:
    TEORIA-wszyscy wiedzą jak ma działać a nic nie działa.
    PRAKTYKA-wszystko działa a nikt nie wie dla czego działa.


    Ja znam inaczej.

    TEORIA - jest wtedy kiedy wszystko wiemy, a nic nie działa.
    PRAKTYKA - jest wtedy gdy, wszystko działa, ale nikt nie wie dlaczego.
    W TYM POMIESZCZENIU ŁĄCZYMY TEORIĘ Z PRAKTYKĄ - nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.
  • #34
    jack63
    Level 43  
    bestler wrote:
    To może jakiś dowcip?

    A to w poście #28 jest dowcipem?
    No chyba, że obstrakcyjnym, jak drzewiej określano zdania bez logicznego sensu. Np.
    Jadą dwa inżynierskie tramwaje. Jeden jest zielony, a drugi skręca w prawo.
  • #35
    CMS
    Administrator of HydePark
    jack63 wrote:
    No chyba, że obstrakcyjnym, jak drzewiej określano zdania bez logicznego sensu. Np.
    Jadą dwa inżynierskie tramwaje. Jeden jest zielony, a drugi skręca w prawo.


    Dowcipy abstrakcyjne tez mogą być zabawne.
    Ot, np. nieśmiertelny:
    Czy krokodyl jest bardzie długi czy bardziej zielony?
    Oczywiście że bardziej zielony. Bo, długi jest tylko od pyska do ogona, a zielony także po bokach :)
  • #37
    User removed account
    User removed account