Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Problem z doborem kondensatora elektrolitycznego

rafalu20 19 Sep 2017 01:05 2772 17
  • #1
    rafalu20
    Level 11  
    Witam
    Na początek powiem ze jestem zielony.
    Mam w układzie kondensator elektrolityczny 220uF/50V 105* C1024 PW(M).
    Nie mogę znaleźć kondensatora o dokładnie takim samym symbolu. Co oznacza PW(M) i czy to ma znaczenie.
    Jaki zamiennik zastosować?
  • Helpful post
    #3
    aksakal
    Tube devices specialist
    220uF - pojemność kondensatora, 50V - maksymalne robocze napięcie, 105 - maksymalna temperatura użycia kondensatora, reszta - jak napisał kolega powyżej. Przy zamianie orientuj się na te 3 parametry. Robocze napięcie powinno być nie mniejsze wskazanego, a maksymalne napięcie ograniczone tylko gabarytami kondensatora.
  • #4
    rafalu20
    Level 11  
    Dzięki wielkie.
    Zastanowiło mnie to, ponieważ wszystkie kondensatory w tym układzie nie mają tego oznaczenia a tylko 2 mają to oznaczenie. Gdzieś wyczytałem, że oznacza to tyle, że jest to kondensator do pracy impulsowej i wtedy zgłupiałem bo tylko w jednym miejscu w necie o tym znalazłem.
    A jeszcze jedno. Czy to ma być kondensator "zwykły" czy ma być (lepiej żeby był) kondensator niskoimpedancyjny? - bo są takie po 50gr i nawet po 8 zł o tych samych parametrach.
    Czy jest znacząca różnica mniędzy nimi oprócz ceny.
    Jakie marki polecacie żeby wytrzymały dłużej.
  • Helpful post
    #5
    jdubowski
    Tube devices specialist
    rafalu20 wrote:
    A jeszcze jedno. Czy to ma być kondensator "zwykły" czy ma być (lepiej żeby był) kondensator niskoimpedancyjny? - bo są takie po 50gr i nawet po 8 zł o tych samych parametrach.


    A to zależy od układu - jeśli to zasilacz impulsowy to sugeruję niskoimpedancyjny (low ESR). w każdym razie założenie "low ESR" nigdy nie zaszkodzi, natomiast założenie "zwykłego" zamiast low ESR może sie czasem zemścić...
  • #6
    rafalu20
    Level 11  
    Jeszcze jedno.
    Jeżeli dobrze rozumiem to, na kondensatorze powinno być jakieś oznaczenie jeżeli jest on niskoimpedancyjny. Jeżeli nie ma to jest "zwykły".
    Czy będzie jakaś różnica dla działania układu jeżeli włożę kondensator o wyższym napięciu niż oryginalnie np. zamiast kondensatora na 35V włożę na 50V.
  • Helpful post
    #7
    ElDesign
    Level 13  
    Możesz dać kondensator na wyższe napięcie z tym, że przeważnie będzie od rozmiarowo większy. Kondensatory na wyższe napięcie mają też z reguły niższy ESR (rezystancję szeregową) i są trwalsze. Powinien się też mniej grzać jeżeli będzie pracował w przetwornicy.
    Polecam firmy (od najlepszych): Nichicon, Nippon-Semicon, Jamicon, BC Components, Panasonic, Elna, Samsung, Samwa. Nie polecam CapXon, TaiCon, Leloon i innych dziwnie brzmiących firm z krzakami na obudowie. Kondensatory Lo-Esr mają z reguly brązowy lub zielony kolor, złoty lub srebrny pasek oznaczający minus, są na 105 stopni, ale dokładny typ i czy jest to LoEsr sprawdzisz w internecie wpisując typ kondensatora z obudowy do google i podając firmę.
  • #8
    rafalu20
    Level 11  
    Rozmiary w tym przypadku nie są tak bardzo istotne ponieważ mam trochę miejsca. Zamówiłem Jamicon niskoimpedancyjne bo akurat takie znalazłem.
    A skoro już jesteśmy w temacie to proszę jeszcze napisać mi jak rozpoznać/odczytać datę produkcji kondensatora bo podejrzewam, że przy elektrolitycznych ma to znaczenie.
    Boję się o to czy przypadkiem nie będą zleżałe bo akurat na te była wyprzedaż i kupowałem po ok. 50gr/szt.
  • Helpful post
    #9
    ManJak
    Level 12  
    Jeśli to kondensator Jamicona, to na pewno będzie na nim napisane xxxC0, xxxC2 lub xxxK2. xxx - koduje datę. np 508C0 - to 2015 rok. 08 - to pierwsze osiem tygodni 2015 roku. 516C0 - to 2015r. i tydzień między 9 a 16 tygodniem 2015r. Teraz dalsza część kodu: C0 - fabryka w Shenzhen (Hong Kong), C1 fabryka w Suzhou (Szanghaj) K1- Kellung na Tajwanie. Czasami trafiają się kondensatory z fabryki w Malezji. W Twoim przypadku będzie litera C -produkcja w Chinach. K - produkcja na Tajwanie, ale tam akurat nie produkują Low ESR, tylko snapy i kondensatory w wyprowadzeniami śrubowymi.

    Dodano po 6 [minuty]:

    ElDesign wrote:
    Kondensatory Lo-Esr mają z reguly brązowy lub zielony kolor, złoty lub srebrny pasek

    To chyba jakaś stara przypadłość, żeby były brązowe lub zielone i dodatkowo miały pozłacany pasek. Spotykam bardzo dużo czarnych z białym napisem lub żółtych z czarnym napisem. Nigdy nie kieruję się kolorem kondensatora i paska a wyłącznie producentem i serią. Czasem producent wypuszcza kondensator z tej samej serii w czarnej zamiast żółtej koszulce, bo akurat klient tak sobie życzy i nie zmienia to przecież jego parametrów.
  • #10
    rafalu20
    Level 11  
    Według tego wychodzi mi, że kupiłem kondensatory z połowy 2014 roku. To mają już 3 lata. Czy to ma wpływ na ich jakość i trwałość i przede wszystkim trzymanie parametrów? Czy nie są za stare?
  • Helpful post
    #11
    jdubowski
    Tube devices specialist
    rafalu20 wrote:
    Czy to ma wpływ na ich jakość i trwałość i przede wszystkim trzymanie parametrów?



    A do czego ty ich potrzebujesz?
    Podłącz na parę dni pod napięcie równe 90% maksymelnego, to się uformują (jeśli się rozformowały).
  • #12
    rafalu20
    Level 11  
    Kondensatory zostały wymienione w płycie głównej pieca gazowego CO. Padło sterowanie od podłogówki.
    O dziwo po ich wymianie naprawa nie przyniosła prawie żadnego rezultatu. Piec chwilę pracował prawidłowo po czym znów wyłączał podłogówkę i tak przez około pół godziny po czym wydaje się, że zaczął normalnie funkcjonować. Czy jest to możliwe aby tak się stało, że kondensatory po zamontowaniu potrzebowały czasu do prawidłowego działania?
  • #13
    ElDesign
    Level 13  
    Mogły się długo formować - po kilku latach magazynowania bez napięcia mogły stracić pojemność albo mógł wzrosnąć upływ. Pod napięciem się uformowały, tętnienia zasilania zmalały i układ zaczął pracować poprawnie.

    Co do kolorów to ja pisałem generalnie - z mojej praktyki najczęściej właśnie takie kolory oznaczały Lo-esr - ale spotkałem (w mniejszym stopniu) kondensatory firmy Lelon - np niebieskie albo czarne Samxon i Leaguer - też niby były według katalogu Lo-Esr, a na pomiar były czymś pośrednim :D

    Tak naprawdę to sam fakt ze napisali coś w katalogu - przy obecnej ilości podróbek i odpadów, które gdzieś trafiają na rynek zamiast być wyrzucone - jeszcze nic nie znaczy.
    Najlepszą metodą sprawdzenia kondensatora przed zamontowaniem w naprawianym sprzęcie- szczególnie który będzie pracował w przetwornicy na częstotliwości kilkadziesiąt - sto kiloherców jest sprawdzenie ESR jakimś przyzwoitym przyrządem, który mierzy ESR na zbliżonej częstotliwości, a jeszcze lepiej przy serwisie jakiś ważnych albo drogich urządzeń - wsadzenie go w przetwornicę testową albo układ generatora mocy który można sobie samemu zbudować i obserwować na oscyloskopie jak wygląda filtracja oraz badać temperaturę kondensatora.

    Wiele razy miałem tak, że wstawiłem niby nowy element, a urządzenie nie działo poprawnie lub jeszcze gorzej niż przed naprawą. Teraz sprawdzam już wszystko, formuje kondensatory, mierzę ESR, sprawdzam nowe tranzystory czy są na pewno tym czym powinny (czasami wymaga to np kupienia kilku sztuk i testu młotkiem jaka jest struktura w środku obudowy) - tak jest pewniej, szybciej i przeważnie taniej :-)
  • Helpful post
    #14
    EuroGenio
    Level 18  
    W kondensatorach (elektrolitycznych aluminiowych) które poleżały trochę za dużo bez dostarczania napięcia do ich końcówek, może wzrosnąć pojemność (a nie maleć) kosztem napięcia roboczego. Dlatego podłączanie takiego egzemplarza pod określone napięcie (formowanie) ma odpowiedni skutek (dlaczego - wiki).
    Ja bym formował od nie więcej niż 50% V max, ale to zależy od czasu przez jaki ten kondensator leżakował.
  • #15
    rafalu20
    Level 11  
    A już myślałem, że będzie wszystko dobrze i okazało się, że piec nadal nie działa tak jak trzeba tj. część sterownika odpowiedzialna za podłogówkę nie działa.
    Zauważyłem pewną zależność i zastanawiam się czy to wina tego kondensatora czy problem tkwi gdzie indziej>
    Mam nadzieję, że ktoś pomoże.
    Wygląda to tak:
    Ponieważ po puknięciu w sterownik pieca zaczynał działać przez jakiś czas prawidłowo pomyślałem, że wina tkwi w zimnych lutach. Zacząłem lutownicą poprawiać luty aż trafiłem na kondensator 220uF 50V i podczas poprawiania lutu piec zaskoczył ale po chwili przestał działać (szczęśliwy myślałem że trafiłem na uszkodzony kondensator). Wymieniłem ten kondensator na nowy (jak się okazało 3 letni) i dalej jest to samo ALE: i to dziwne dla mnie jak zewrę nóżki kondensatora drewnianym ołówkiem (nie rysikiem tylko tym drewnem) to piec zaczyna działać prawidłowo ok. minutę albo i dłużej po czym znów wyłącza podłogówkę. Podobnie było na starym kondensatorze.
    Co może być ???
  • #16
    EuroGenio
    Level 18  
    Czy dobrze rozumiem, że przelutowywałeś spoiny na działającym piecu (podłączonym elektrycznie układzie)?
  • #17
    Freddy
    Level 43  
    PW oznacza (Nichicon)- "Miniature Sized, Low lmpedance, High Reliability For Switching Power Supplies"
    Nie jest to więc bez znaczenia, jeśli więc był taki, to taki zastosuj.
  • #18
    rafalu20
    Level 11  
    Kondensator został wymieniony na niskoimpedancyny z tym, że innej marki. Wymiana kondensatora i poprawianie lutów oczywiście było przy wyłączonym zasilaniu. Jedynie po tym jak zauważyłem dziwne zachowanie z ołówkiem o którym wcześniej pisałem lutownicą odgrzewałem nóżkę kondensatora bo podobno w ten sposób można sprawdzić czy kondensator jest uszkodzony. I faktycznie przy podgrzaniu nóżki kondensatora piec zaczynał przez jakiś czas działać prawidłowo tj załączała się podłogówka.