Wziąłem kajecik, ołówek, trochę narzędzi i zacząłem "tworzyć".
Wyszło coś, co jest poniżej
Po wydobyciu płytki okazało się, że uszkodzony jest triak i dwie diody w mostku prostowniczym.
Dioda która wygląda jak impulsowa po podpięciu pod multimetr nie daje przejścia w żadną stronę, a z racji tego, iż nie ma na niej żadnych oznaczeń, nawet kreski, kropki czy czegokolwiek co oznaczało by katodę, to nie mam pojęcia co to może być za dioda (fota poniżej)
Pudełeczko, które było zalane żywicą i posiadało cztery wyprowadzenia, z których na pinach 1 i 2 multimetr pokazywał ok 1 ohma, zaś na drugich dwóch pinach była przerwa.
Po "rozebraniu" okazało się jakimś trafo na rdzeniu ferromagnetycznym, od nóżki odlutował się drut nawojowy no i była przerwa. Obecnie na pinie 3 i 4 jest ok 0,3 ohma
Na płytkę podawane jest napięcie 230 V AC, a jej zadaniem jest regulacja prędkości obrotowej silnika w krajalnicy do chleba.
Teraz kolej na moje pytanie.
Czy ktoś z forumowiczów obeznany z zagadnieniem sterowania na triakach, mógłby rzucić okiem na zamieszczony schemat i powiedzieć co to może być za dioda, która wchodzi na bramkę triaka i ewentualnie jak powinna być spolaryzowana
Pozdrawiam