Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zakup prostownika z rozruchem

21 Wrz 2017 00:23 2577 34
  • Poziom 5  
    Witam mam takie pytanie chciałbym kupić sobie prostownik z rozruchem mam na oku taki:
    http://allegro.pl/prostownik-z-rozruchem-clas...kable-i6785282986.html?fromVariant=6759271008

    tylko że tam jest napisane pojemność akumulatorów od 80Ah do 1000Ah a w 1 z samochodów mam akumulator 60Ah i czy można będzie użyć na takim akumulatorze takiego rozruchu czy go nie uszkodzi ? w poprzednim sezonie zimowym czasami miałem problem z odpaleniem jednego i drugiego samochodu i chciałbym właśnie taki rozruch sobie kupić w awaryjnej sytuacji aby użyć bo w 2 samochodzie mam akumulator powyżej 80Ah i i stąd takie pytanie czy taki prostownik z rozruchem nada sie do akumulatora 60Ah ??proszę o pomoc dziękuje i pozdrawiam
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 41  
    Na pewno nie zaszkodzi, chodzi tu o prąd ładowania i czas.
    Typowy prostownik 12V 10A przeznaczony jest do akumulatorów 40Ah/ 60Ah/ 100Ah.
  • Poziom 23  
    Skoro producent napisał 80-100Ah, to należy się tego trzymać. Dla mniejszych pojemności może być przekroczony prąd ładowania.
  • Poziom 5  
    mi głownie zależy aby rozruch był skuteczny jak bym nie używał prostownika to raczej nie przeładuje tylko sam rozruch?
  • Poziom 41  
    Wystarczy ten układ z rozruchem i prostownikiem do twoich potrzeb.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 5  
    czyli można nawet na tym mniejszym akumulatorze używać taki rozruch bez obaw?
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    Oczywiście że tak.
    Na działce do rozruchu po zimie mam traktorek kosiarka akumulator 55 Ah i rozruch z ładowarką fabryczny w zakresie 80-450A nie zauważyłem aby były problemy z akumulatorem.
  • TermopastyTermopasty
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    "Rozruch" w warunkach kiepskiego (lub o "zanikającej" pojemności) akumulatora, może bardzo szybko uszkodzić elektronikę w Twoim samochodzie!
    Bezpieczny jest tylko taki prostownik, który zapewni napiecie na instalacji samochodowej NIE WIĘKSZE, niż 14,5V - również w warunkach, gdy żaden odbiornik prądu nie jest włączony (w tym również autoalarm i immobilizer), a akumulator ma np. wewnętrzną przerwę i nie pobiera prądu do ładowania. Wówczas prostownik "rozruchowy" może spowodować na instalacji wymuszenie napięcia nawet powyżej 20V, co łatwo zniszczy elektronikę (np. "komputer pokładowy") nie przewidzianą na takie warunki zasilania.

    Prostowniki rozruchowe można było używać w dawniejszych samochodach, gdzie jedyną elektroniką było radio, którego też nie wolno było zostawić włączonego podczas takiego rozruchu.

    Chcesz wiedzieć, co ten prostownik zrobi w Twoim samochodzie? To podłacz do niego TYLKO kondensator 1000uF/35V i zmierz napięcie "na biegu luzem" - takie warunki są wtedy, gdy już podłączyłeś prostownik, a nie przekręciłeś kluczyka.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Jeżeli musiałbym mieć jakieś ustrojstwo do wspomagania rozruchu, to chyba drugi akumulator to najlepsze wyjście.
    Rozruch z prostownika nawet jak nie uszkodzi niczego to chyba niektóre auta rejestrują skoki napięcia i w przypadku awarii można się pożegnać z gwarancją?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Jawi_P napisał:
    ... drugi akumulator to najlepsze wyjście ...

    TAK!
    I nie jest cięższy, ani droższy od prostownika rozruchowego, który musi być zaprojektowany na moc oddawaną ok. 1kW (a dla diesli nawet więcej)
    Taki "dyżurny" akumulator rozruchowy może być cały czas ładowany buforowo z małego prostownika (do 13,8V), co jest prawidłową wartością napięcia pełnosprawnego naładowanego akumulatora.
  • Poziom 5  
    Rozumiem muszę jeszcze sobie to wszystko przemyśleć bo nie chciałbym sobie usmażyć elektroniki bardzo dziękuje wszystkim za wyjaśnienie i pomoc
  • Poziom 12  
    Ja sobie zrobiłem prostownik z rozruchem użyłem trafo z mikrofali 11 V za mostkiem Gretza skutecznego mi wyszło i na pewno nie uszkodzę żadnej elektroniki :) Jak odpalałem 1,8 turbo diesla z wycieńczonym akumulatorem ( 8 V ) to nie wydalał rozruch trzeba było poczekać ze 2 - 3 minuty . A reszta mniejsze pojemności od strzała .
  • Poziom 43  
    Napięcie skuteczne jest ważne, aby nie przepalić żarówki.
    Elektronikę niszczy napięcie szczytowe (dla sinusoidy jest o 40% wyższe, niż skuteczne).
  • Poziom 43  
    A jeśli - zgodnie z Normą - napięcie w sieci będzie o 10% wyższe od nominalnego ...
    Nie przewidujesz takiej możliwości?
  • Poziom 43  
    Marcus91 napisał:
    1 z samochodów mam akumulator 60Ah


    Kolego nie kupuj tego badziewia ale kup Boscha automat C7, rozruchy niszczą elektronikę a i tak z takiego g.... auta nie odpalisz od razu.
  • Poziom 43  
    Te 11V wartości skutecznej po prostowniku - to z obciążeniem (rozrusznikiem), czy bez obciążenia?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Rozruchu należy używać max przez 5 sek. po czym należy zrobić przerwę 30 sek.
    Ze względu na duży prąd rozruchu stosować max 5 cykli.

    Śmiać mi się chce 5 sekund można używać.

    I dalej .
    Znakomicie sprawdza się przy "odpalaniu" busów, ciągników rolniczych, ciągników siodłowych, dużych silników DIESLA. Bez problemu poradzi sobie w sytuacji krytycznej, nawet gdy akumulator jest całkowicie rozładowany!!!

    Za to ktoś powinien urwać jaja temu wypierdkowi.

    Spalenie Ecu w busie czy sterownika w ciągniku to ogromne pieniądze i czas na zakup i wymianę , a wyładowany całkowicie akumulator sprawia że napięcie wielokrotnie przekracza te 12 czy 24V.


    A temat niech zostanie jako przestrzegacz przed zakupem.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Kup sobie normalny prostownik z elektroniką. To co pokazałeś to samo zło zwłaszcza na rozruch.
  • Poziom 5  
    Rozumiem jednak przekonaliście mnie aby nie kupować dziękuje za pomoc :)
  • Poziom 12  
    Rzuuf napisał:
    Te 11V wartości skutecznej po prostowniku - to z obciążeniem (rozrusznikiem), czy bez obciążenia?

    Bez obciążenia.

    W sumie to racja , z samego akumulatora też nie wolno dłużej kręcić rozrusznikiem jak 5 s .
  • Poziom 29  
    Kup lepiej zwykły prostownik I zadbaj o akumulator, tak by był zawsze naładowany, szczególnie zimą przed dużymi mrozami.
  • Poziom 26  
    A zastanowiła kogoś watrość bezpiecznika 50A?
    Jak do tego ma się prąd ładowania 63A i rozruch 400A???
  • Poziom 12  
    Panowie to co zobaczyłem jest nie do uwierzenia. Otóż sprawdziłem dokładnie przyrządem napięcie skuteczne tego mojego prostownika z rozruchem wynosi 10,08 V a po dołożeniu kondensatora 10 000 uF wynosi 17.01 V ! Mało tego przy wyłączaniu z sieci pokazuje się 30 V, pewnie się indukuje mam nadzieję że ten pik akumulator przyjmie i zabezpieczy elektronikę .
  • Poziom 43  
    17V nie tylko potrafi uszkodzić elektronike, ale również i akumulator!
    Pewnie lubisz kosztowne eksperymenty, temat w sam raz ...
  • Moderator Samochody
    Prostownik z rozruchem to ZUOOO....!
    To coś z aukcji, wyprodukowane w Chinach, zawiera przecudnej urody transformator, zwojony aluminium, oraz mostek prostowniczy - podobny jak w budżetowych migomatach - oparty na diodach BYPxxxx lub podobnych - osiąga prąd 400A - oczywiście! Przez krótką chwilę - do momentu wyparowania bezpiecznika, w stanie zwarcia - napięcie wtórne potrafi osiągać nawet i 20V. Całość potwornie się grzeje, transformator ze spawanym rdzeniem działa jak grzałka już na biegu jałowym. Co do możliwości usmażenia elektroniki auta, to bym się za bardzo nie rozpędzał - akumulator skutecznie te napięcie sprowadza do bezpiecznej wartości - niestety przyjmując ogromny prąd sam ulega w szybkim czasie zniszczeniu - oczywiście nie od razu i nie po pierwszej próbie rozruchu. W końcu alternator też potrafi w rozładowaną baterię pompować prąd rzędu 30A i więcej.
    Nie dałbym w żadnym przypadku prawie 600zł za te coś. Za takie pieniądze idzie już kupić każdy akumulator i mieć kilka lat spokoju - i pewnego dawcę do rozruchu innego sprzętu z "lejcy".