Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki samochód kupić do 40 tys? -

QualityTM 22 Wrz 2017 10:13 19203 90
  • #31
    Eidems
    Poziom 29  
    leonov napisał:
    Wszystko ładnie, niektórzy proponują benzynowe silniki 2 / 3 litry i na LPG, tylko nikt nie poruszył kosztów ubezpieczenia OC, które zależne jest od pojemności i teraz różnica pomiędzy 2500 ccm kontra "kosiarka" 1200 ccm :-)
    Sam kupując auto posłuchałem "znawców", którzy mówili "kupuj diesla przebiegi po 40 tys robią bez niczego" no i kupiłem C-max 2,0 CDTI 179 tys. przebiegu, a do pracy miałem 2 km, raz w roku na wczasy i kilka razy w roku na wieś 280km, po roku miałem dość EGR'a DPF itp.
    Teraz poszedłem inną drogą , tylko benzyna, no i kupiłem lekko puknięty Peugeot 2008 1.2 benzynka, roczny ale nowy bez przebiegu (uszkodzenie w fabryce) koszty po naprawie ok 40 tys. w tym roku trasa nad polskie morze i ... idzie jak burza "mistrz lewego pasa", a ubezpieczenia płacę połowę tego co za poprzedni.

    Następnym aspektem jest to, że gdy auto ma małą pojemność to i mało spali nam PB przed przełączeniem na LPG, tego też jakoś nikt nie zauważa.
  • Fabryka Prądu
  • #32
    E8600
    Poziom 37  
    leonov napisał:
    Teraz poszedłem inną drogą , tylko benzyna, no i kupiłem lekko puknięty Peugeot 2008 1.2 benzynka, roczny ale nowy bez przebiegu (uszkodzenie w fabryce) koszty po naprawie ok 40 tys. w tym roku trasa nad polskie morze i ... idzie jak burza "mistrz lewego pasa", a ubezpieczenia płacę połowę tego co za poprzedn

    To jest dowód na to, że lepsza kosiarka niż kombajn u mechanika. :)
  • #33
    eurotips
    Poziom 36  
    Ehhh małe są fajne ale pamiętajcie o rzeczy najważniejszej, o bezpieczeństwie.
    Dałem auto dla syna, przy 120 łapnął pobocze i ...wyszedł z tego bo to było auto z ABS i DSTC i utrzymał tor. Teraz kupiłem Volvo i nikt nigdy w życiu nie namówi mnie na auto które ma mało palić. Auto ma być komfortowe i bezpieczne i koniec kropka. A duża fura to tylko diesel.
  • #34
    pawlik118
    Poziom 26  
    LPG dołącza się gdy silnik osiągnie 40stC, u mnie to w lecie 1km z górki, w zimie 2km. Bezpośredni wtrysk benzyny to dobra rzecz, ale utrudnia montaż instalacji gazu (w praktyce auto spala i benzynę i gaz jednocześnie).
  • Fabryka Prądu
  • #35
    leonov
    Poziom 41  
    eurotips napisał:
    małe są fajne ale pamiętajcie o rzeczy najważniejszej, o bezpieczeństwie
    Małe w sensie auta czy silniki, to że mam mały silnik nie znaczy że auto tez małe taki Peugeot 2008 do małych nie należy, i to nie znaczy że małe nowe nie mają tych systemów, właśnie teraz to już prawie standard, ja tam mam ABS, ESP i co tam jeszcze nie wiem ;-) + poduszki kurtyny itp. itd.
  • #36
    eurotips
    Poziom 36  
    Małe w sensie wielkości budy, bo tam musi być coś co przejmie tą energię przy zderzeniu,
    szczególnie ludzie starsi powinni mieć to na uwadze którym nawet najmniejsze obrażenie nie zagoi się jak na psie. Potem w 1000 razy przepłacisz to co ugrałeś na paliwie. No ale to tylko moje zdanie.
  • #37
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Duze silniki zabija oc
  • #38
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Ale co to sa duże silniki 2.0 2.8 3,6 czy 5.0?
  • #40
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Chodzi o to że jak zrobisz szkodę to w następnym roku ubezpieczenia w buty nie spasujesz. Wisisz w systemie jako szkodnik i stawki z d....
  • #41
    Eidems
    Poziom 29  
    eurotips napisał:
    Ehhh małe są fajne ale pamiętajcie o rzeczy najważniejszej, o bezpieczeństwie.
    Dałem auto dla syna, przy 120 łapnął pobocze i ...wyszedł z tego bo to było auto z ABS i DSTC i utrzymał tor. Teraz kupiłem Volvo i nikt nigdy w życiu nie namówi mnie na auto które ma mało palić. Auto ma być komfortowe i bezpieczne i koniec kropka. A duża fura to tylko diesel.

    To że twój syn nie potrafi jeździć a na pewno było jakieś ograniczenie prędkości i trzeba jeździć z głową auto za Ciebie nie będzie myśleć. Jak ktoś mieszka w lesie to faktycznie małe auta są do niczego, najlepiej to po ulicy jeździć np. land roverem defenderem bo jak tir w Ciebie wjedzie to jakoś z tego wyjdziesz....
    Nasz naród jest ciemny, na zachodzie ludzie nie chcą już aut z silnikami diesla, wchodzą auta elektryczne, hybrydy popularniejsze są auta z LPG. Za to u Nas cały czas diesel i diesel. Kocham ten płacz właścicieli aut, którzy jeżdżą dieslami, cykają wtryskiwacze, buda się trzęsie (ale koła dwumasowego nie wymieni, bo za drogo, może zregeneruje albo kupi jakiś zestaw z valeo z jednomasem). A potem się chwali bo ma diesla i pali 4l/100km a serwis takiego auta po kilku latach w ogóle nie jest opłacalny.
  • #42
    eurotips
    Poziom 36  
    ->Eidems
    Co za bzdury wypisujesz.
    Syn uciekał po TIR mu na trzeciego wyszedł na czołówkę, wiem Ty wybrałbyś pewno czołówkę...
    W dużym mieście też diesel sprawdza się doskonale od dobrych kilku lat od czasu kiedy nabudowano dróg szybkiego ruchu i skrzyżowań bezkolizyjnych nic nie zastąpi mocnego silnika przy bezpiecznym włączaniu się do ruchu z łącznicy.
    A samochody elektryczne ? ile takich widziałeś, może być na obrazku bo przecież nie na mieście bo tam nie ma póki co żadnego.
    A hybrydy? wszyscy kto nie kupił sprzedawał już po pół roku, musiał te 6 miesięcy walczyć z usterkami co nawet serwis nie wiedział o co chodzi aby podatku przy odsprzedaży nie płacić. Za dużo Onetu kolego czytasz, zejdź na ziemię. Już widzę te TIRy z napędem elektrycznym, chyba że jako dawne trolejbusy powrócą i tyczką w prąd będą się zaopatrywać to wtedy może tak.
    40 tys na samochód to już jest o czym dyskutować, tu już można wybierać z używanych, na nowy to ciągle za mało, nawet na najtańszy.
  • #43
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Bez przesady znajomy ma lexa h i po 8 latach kupił drugiego. Oddał starego i lata nowym inneg auta nie chce tylko cena...
  • #44
    eurotips
    Poziom 36  
    Ale on tego lexa miał z salonu, ile takich hybryd jeździ co od nowego ?
    większość to Priuski, no i fakt że z roku na rok dopracowują je, jeździłem Mondeo z tego rocznika normalnie wół pod górkę i co mnie rozbawiło to oprócz baterii normalny akumulator w bagażniku.
  • #45
    Tomekkoko
    Poziom 15  
    Mazdad 6 GH 2.2 - tylko najlepiej po akcji wymiany łańcuszka, lub samemu się zgłosić.
    Szukaj wersji SPORT, są najlepiej wyposażone. Jeśli masz VIN łatwo sprawdzić do jakiego przebiegu było serwisowane i potem potwierdzić przebieg.
  • #46
    tzok
    Moderator Samochody
    Swego czasu byłem bardzo "na nie" dla turbodiesli, a teraz "zajeżdżam" Grande Punto z silnikiem 1.3MJ 90HP i nie zamieniłbym go nic innego. Ostatnio "przymierzałem się" do Aurisa 1.6, jeździłem Octavią 1.8T i te auta... nie jadą. Elastyczność turbodiesli jest nie do przecenienia. Niemniej na krótkie dystanse się nie nadają, jeśli masz przejechać mniej niż 10km to szkoda diesla odpalać. Ale Ty masz 3-4x w tygodniu trasę >50km, więc TDI miałoby sens. Jeśli jeździsz sam to moim typem była by Focus 1.6TDCi (choć i Fiesta by wystarczyła). Odnośnie bezpieczeństwa - lekki samochód ma mniejszą bezwładność i łatwiej wykonać nim gwałtowny manewr wymijający bez ryzyka dachowania - jak w ten sposób rozumiem bezpieczeństwo: mała masa, dobre zawieszenie i elastyczny silnik. Szczególnie wszelkie SUVy i crossovery to na tym polu dramat. Do tego samochód segmentu B o wiele łatwiej zaparkować na zatłoczonym parkingu, bo wciśnie się w miejsce, które właściciele większych aut odpuszczą, a nawet jak wjadą to nie wysiądą albo pół auta będzie wystawać na drogę.
  • #47
    E8600
    Poziom 37  
    tzok napisał:
    Swego czasu byłem bardzo "na nie" dla turbodiesli, a teraz "zajeżdżam" Grande Punto z silnikiem 1.3MJ 90HP

    To jest całkiem inna klasa diesla niż znane 1,9 TDI WV. O silnikach fiata słyszałem dobre opinie a jak jest z osprzętem/elektroniką, jak z rdzą? Jaka tam jest skrzynia z tym podnoszonym pierścieniem do wstecznego? Pytam bo tego nie lubię podobnie jak zmiany świateł w dźwigni kierunkowskazów. Grande Punto jest dowodem fiata, że potrafi zrobić równie dobre auto jak kiedyś wv tylko, że rozwiązania fiata są znacznie nowocześniejsze natomiast wv ma to to samo co 20 lat temu z lekką modyfikacją.
  • #48
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Powiem że vw 1.6tdi mimo 105km też naprawdę jedzie i do codziennej normalnej jazdy starcza spokojnie.
  • #49
    sebap
    Poziom 40  
    Przypominam, że autor tematu szuka wśród skarbonek typu premium.
  • #50
    E8600
    Poziom 37  
    sebap napisał:
    skarbonek typu premium

    Dobrze powiedziane kupi za 40 dołoży 10 a sprzeda za 35 po roku (no chyba, że sam jest mechanikiem/handlarzem ale wówczas nie zakładał by tego tematu. :)
    Ja przy tej kwocie celował bym albo jakiś prawie nowy lub stary zadbany jakiś youngtimer, który rośnie tylko w cenę.
  • #52
    E8600
    Poziom 37  
    leonov napisał:
    Ciekawe jak wypalisz DPF w tych warunkach ?

    Bardziej rozwinięte kraje rezygnują już z diesli o czymś to świadczy. Osobiście brał bym tylko benzynę z dobrą instalacją LPG. Silnik spalinowy kojarzy mi się wyłącznie z benzyną diesel jest dobry może ale w ciężki teren np. do offroadu. Osobiście ciekaw jestem hybryd i jak jest z pracą na samym elektryku doładowując akumulatory z sieci? Ludzie boją się hybryd ze względu na koszt akumulatorów ale czytałem, że za granicą popularne są serwisy regenerujące gdzie koszt regeneracja zależy od zużycia akumulatora. Pewnie podobnie podmieniają zużyte ogniwa jak w akumulatorach z laptopów czy wkrętarek lub kasują tylko licznik cykli ładowania.
    Co do diesli to tylko czekać jak UE wprowadzi specjalny podatek od czystości spalin i się skończy. Piszę tak bo już się do tego przymierzali wiec obecnie chyba najlepiej będzie kupić jakiegoś youngtimera i zrobić go na żółte zabytkowe blachy.
  • #53
    tzok
    Moderator Samochody
    E8600 napisał:
    Bardziej rozwinięte kraje rezygnują już z diesli o czymś to świadczy.
    Mam poważne obawy co do "czystości"ich intencji... czy uwzględniają koszt energetyczny i ekologiczny produkcji paliwa ON w stosunku do benzyny?
    E8600 napisał:
    Osobiście ciekaw jestem hybryd i jak jest z pracą na samym elektryku doładowując akumulatory z sieci?
    Przy obecnej technologii produkcji akumulatorów hybrydy to koszmar ekologii. Metale potrzebne do produkcji ogniw Li-Ion i silników elektrycznych są pozyskiwane w jeden z najbardziej dewastujących środowisko sposobów, zaś późniejsza utylizacja zużytych ogniw może być porównywana tylko z utylizacją odpadów jądrowych... Także po prostu cud techniki. Do tego im większa masa tym więcej energii trzeba zużyć na rozpędzenie pojazdu, a pod względem masy akumulatory w stosunku do energii jaką magazynują są daleko za olejem napędowym, czy nawet etanolem.
    leonov napisał:
    Ciekawe jak wypalisz DPF w tych warunkach ?
    Na obwodnicy - bez problemu.
    E8600 napisał:
    Jaka tam jest skrzynia z tym podnoszonym pierścieniem do wstecznego?
    Oplowska M32, czyli z pierścieniem - to jedno z wygodniejszych rozwiązań jakie znam. Dużo wygodniejsze od wciskania/wyciągania całego drążka - mocując się z blokadą ciężko "trafić" w bieg.
    E8600 napisał:
    O silnikach fiata słyszałem dobre opinie a jak jest z osprzętem/elektroniką, jak z rdzą?
    Fiaty "czystej krwi" (czyli produkowane w UE, a zwłaszcza we Włoszech) nie miały problemów z korozją... złą opinię zyskały gównie dzięki produkcji za czasów PRL i współczesnej w Argentynie, Brazylii, Turcji (Siena, Palio) i Serbii (Punto Classic). Osprzęt jest BOSCHa.

    Z Typów Autora to mój głos dostaje Mondeo ale jeśli nie potrzebuje tak wielkiego auta, to ponawiam propozycję Focusa (może kombi). Silnik TDCi w Focusie wystarczy 1.6. Większość diesli w Mondeo mk.4 to silniki HDI grupy PSA (Peugeot). Mały diesel nie będzie tak "cierpiał" w mieście, bo się szybciej nagrzewa.
  • #54
    Kantylena
    Poziom 15  
    Za 40 tys to lepiej szukać jakieś A4 B7 1,8 turbo i ewentualnie założyć sobie gaz.
    Diesel nie dość że się dłużej nagrzewa to jeszcze osprzęt leci na łeb na szyję.
    Może być też Honda Accord VII, Renault Laguna III 2,0T, Saab 9-3, BMW E90, Lexus is 250
  • #55
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Autor ani razu się nie ustosunkował do propozycji i nie zabrał więcej głosu, a Wy znów się "produkujecie" przedstawiając swój punkt widzenia.
  • #56
    E8600
    Poziom 37  
    tzok napisał:
    Mam poważne obawy co do "czystości"ich intencji... czy uwzględniają koszt energetyczny i ekologiczny produkcji paliwa ON w stosunku do benzyny?

    Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi. hehe Chcą nas zmusić do ekologi w ich rozumieniu tego słowa czyli podatki, zakazy, podwyżki OC i co tam jeszcze wymyślą. Oraz zakup drogiego osprzętu w postaci filtrów, katalizatorów i innych wynalazków produkowanych na zachodzie aby ich rynek się rozwijał.
    Autor olał temat chyba był przekonany, że jak kupi auto za 40 tys. to nie będzie się ono psuło a tankować będzie raz w roku. Ludzie się nie nauczą nie ważne czy za auto zapłacisz 5 czy 50 tys. to samochód będzie wymagał kosztów eksploatacyjnych mówię tutaj o używanych autach gdyż na nowe mamy jakąś gwarancję. Mentalność Polaków nie oszukamy im droższym autem pojedziesz do mechanika tym więcej zapłacisz no chyba, że sam jesteś mechanikiem lub masz kogoś w rodzinie.
    Powiem tak prestiżowe marki kupują biedni ludzie natomiast bogaci kupują tanie marki ale częściej zmieniają samochód z tą różnicą, że bogaty zrobi rocznie 50tys. km natomiast biedny 5 ale co sobotę będzie go mył i glancował. Samochód ma być bezpieczny a nie szybki tyle - co Ci z szybkiego bmw jak się zawiniesz nim na drzewie. Starsze modele wolvo właśnie były takimi czołgami znajomy w jednym zasnął wracając w nocy kilkukrotne dachowanie samochód zmasakrowany a on miał tylko kilka siniaków kupił drugie identyczne niestety modelu nie pamiętam.
  • #57
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    Mając 40 tysi to tylko nówka (przecież można trochę dopożyczyć, wziąć w leasing itp). To trochę pieniędzy i żal kupować stare próchno ponieważ ma znaczek.
    Przypomina mi się taka sytuacja - koleżka do koleżki
    - ty wiesz ja posuwam B. Wander
    - przecież to stare próchno
    - ale kiedyś jaka to była lacha
    tu zdjęcia https://www.google.pl/search?q=wander+bogumi%...7k1j0i131k1j35i39k1j0i7i10i30k1.0.lH9g1GbG0TM

    No i te stwierdzenia że duży to bezpieczny, od razu widać że tu sami "fahofcy"
    https://www.youtube.com/watch?v=qBDyeWofcLY

    I na koniec te porady odnośnie LPG , BMW z LPG przecież to profanacja.
  • #58
    eurotips
    Poziom 36  
    Aleksander_01 napisał:

    No i te stwierdzenia że duży to bezpieczny, od razu widać że tu sami "fahofcy"

    Fajny filmik, zderzenie 35-letniego zgniłego Volvo z kilkuletnim Renault.
    A mogło być gorzej bo mógł już się rozpaść przy holowaniu na sznurku bez żadnego zderzenia w takim wieku. Ot mi porównanie, efekt był założony już z góry nie ma co do tego nawet cienia wątpliwości.
    Niezawodność nowych samochodów to tragedia a gwarancja to już hucpa ale o tym wie tylko ten co już miał nowy i teraz szuka 10-letniego bo nowych już się najadł. Na okrasę: od dwóch lat wszelkie diagnozowania większości znanych marek tylko w ASO przez internet, żaden kabelek nie wchodzi w grę.
    A co do tego: Kup nowy będzie taniej hahahaha frajerstwo!!
    A gwarancja to tak wygląda: ruchome to nie, gumowe w ogóle nie, plastikowe też nie. A to zużycie eksploatacyjne a tamto z Pana winy.
    Nie korzystałeś z gwarancji to nie pisz bzdur że to coś daje, nie byłoby czegoś takiego jak ubezpieczenie od napraw przy zakupie nowego auta a bez takiego ubezpieczenia i obowiązkowego AC ze stawkami z butów wziętymi żadnego auta nikt ci w leasing niczego nie da.
  • #59
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    BMW z LPG przecież to profanacja.


    Profanacja to kupno samochodu w jako takim stanie i codzienne upadlanie go do takiego stanu że nie jeździ i późniejsze jego wskrzeszanie na forach internetowych.
  • #60
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    Do eurotips - większość moich samochodów którymi jeżdziłem to nówki z salonu, miałem też kilka używek. Ostatnio moją ulubioną marką jest KIA, w 2013 kupiłem RIO z silnikiem 1,4 a w tym roku w czerwcu odebrałem OPTIMĘ model 2017 z silnikiem 2,0 (zamówiłem sedana a przyszedł kombi ). Co do gwarancji to w ogóle z niej nie korzystam (RIO przebieg 97 tysi i tylko przepalona żarówka), oleje i filtry wymieniam co 10 tysi (producent zaleca co 30 tysi), aha, ostatnio wymieniłem tylne klocki hamulcowe (przednie mają około 60 % zużycia). Zgadzam się z Tobą całkowicie że niektórzy daelerzy starają się (przerzucają) winę na użytkownika i nie chcą uznać gwarancji. Jak dotąd mnie osobiście taka przygoda się nie przytrafiła. Mój pierwszy samochód z salonu to maluch za dolary kupiony w 1989. Na drugi dzień po kupnie był wymieniany gaźnik, autko miało 17 napraw w okresie gwarancyjnym. Potem w 91' nówka faworitka (jak na tamte czasy to super samochodzik, do końca był bezawaryjny).

    Zrozum jedno - świat idzie z postępem, samochody robią coraz lepsze i bezpieczniejsze. Jeszcze nie tak dawno przebieg 100-150 tysięcy uchodził za wyczyn (duży fiat, maluch, łada, skoda i zachodnie z tamtego okresu, choć te zawsze były lepsze ). A dziś Polacy kupują zgniłe truchła z zachodu z przebiegami często powyżej 400 tysięcy (na liczniku oczywiście 165 tysi, wiadomo Niemiec oszczędzał dla Polaka) i myślą że są wielkimi cwaniakami, a Niemcy to frajery ponieważ kupują nówki sztuki.

    Mogłem trochę poczekać i wziąć Stingera a tak to ze trzy lata przyjdzie poczekać, na razie mam zamówioną jazdę próbną (2,0 GTI turbo, 255 km, 6,0 s do setki, 240 km/h max, przecież to musi iść jak przecinak :D )
    O takie cusik - https://www.facebook.com/kiapatecki/photos/pc...957573229315/1501955369896202/?type=3&theater