Witam
Mam problem z Toyota Rav4 z 98 r. Zapaliła się lampka ABS, w innym temacie na forum znalazłem opis jak postępować w tym przypadku. W gnieździe diagnostycznym w komorze silnika wyjmujemy "zawleczkę" i zwieramy Tc+E1, po włączeniu stacyjki trzeba liczyć mrugnięcia. Zależnie od źródła niektórzy piszą że będzie mrugać ABS inni EngineCheck. Powinna być ilość szybkich mrugnięć, przerwa, szybkie mrugnięcia, dłuższa przerwa, powtórzenie sygnalizowania błędów. U mnie jest całkowicie inaczej. Po przekręceniu stacyjki pali się tylko lampka od pasów przez 8s a potem zaczyna mrugać jednostajnie, doliczyłem do 40 mrugnięć i wyłączyłem stacyjkę. Tablica kodów jaka jest dostępna we wspominanym wyżej wątku nie zawiera takiej ilości mrugnięć.
Ja coś robię źle czy samochód zwariował kompletnie ?
Dodam, że oprócz świecącej lampki ABS (braku abs) samochód jest sprawny.
Pozdrawiam.
Maciej
Mam problem z Toyota Rav4 z 98 r. Zapaliła się lampka ABS, w innym temacie na forum znalazłem opis jak postępować w tym przypadku. W gnieździe diagnostycznym w komorze silnika wyjmujemy "zawleczkę" i zwieramy Tc+E1, po włączeniu stacyjki trzeba liczyć mrugnięcia. Zależnie od źródła niektórzy piszą że będzie mrugać ABS inni EngineCheck. Powinna być ilość szybkich mrugnięć, przerwa, szybkie mrugnięcia, dłuższa przerwa, powtórzenie sygnalizowania błędów. U mnie jest całkowicie inaczej. Po przekręceniu stacyjki pali się tylko lampka od pasów przez 8s a potem zaczyna mrugać jednostajnie, doliczyłem do 40 mrugnięć i wyłączyłem stacyjkę. Tablica kodów jaka jest dostępna we wspominanym wyżej wątku nie zawiera takiej ilości mrugnięć.
Ja coś robię źle czy samochód zwariował kompletnie ?
Dodam, że oprócz świecącej lampki ABS (braku abs) samochód jest sprawny.
Pozdrawiam.
Maciej