Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Szkolenia SEP
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zapomnij o używaniu baterii słonecznych przy braku prądu z sieci energetycznej

gulson 23 Wrz 2017 13:43 11727 52
  • #1 23 Wrz 2017 13:43
    gulson
    Administrator Systemowy

    Zapomnij o używaniu baterii słonecznych przy braku prądu z sieci energetycznej
    Nie tak dawno Florydę dotknął huragan Irma. Obyło się bez ogromnych strat, jednak najbardziej dokuczliwe stosunki w postaci braku energii elektrycznej trwają po dziś dzień. W słonecznym stanie, bo tak nazywana jest Floryda, sporo domów posiada baterie słoneczne, które z powodzeniem mogłyby stanowić źródło prądu dla gospodarstwa domowego. Wprost idealne rozwiązanie, aby w przypadku katastrofy naturalnej w miarę normalnie funkcjonować. Niestety przez wprowadzone tam przepisy i zaprojektowane instalacje nie można używać baterii słonecznych przy braku działania normalnej sieci energetycznej.

    "1. Renewable generator systems connected to the grid without batteries are not a standby power source during an FPL outage. The system must shut down when FPL's grid shuts down in order to prevent dangerous back feed on FPL's grid."
    https://www.fpl.com/clean-energy/net-metering/guidelines.html

    Przepis wywołuje sporo kontrowersji, tymczasem może mieć techniczne uzasadnienie. Problem w tym, że w tamtejszych instalacjach sieć energetyczna była wykorzystywana, jako pewnego rodzaju "bateria". W momencie jak sieć energetyczna nie działa, po prostu cała instalacja solarna nie funkcjonuje poprawnie a jakiekolwiek własne kombinacje mogłyby stanowić zagrożenie np. dla elektryków naprawiających sieć energetyczną.

    W internecie wybuchła afera, bo ludzie nie mogą używać instalacji solarnej, produkującej prąd i tym samym zapewnić sobie utrzymanie gospodarstwa domowego na czas katastrofy naturalnej. Okazuje się, że na Florydzie nie można mieć odłączonej instalacji solarnej od sieci energetycznej, odłączenie się od sieci jest tak naprawdę technicznie i prawnie niemożliwe. Tak po prostu została zaprojektowana instalacja zgodnie z obowiązującymi przepisami i nikt się tym wtedy nie interesował, jak to naprawdę działa.

    W takim przypadku warto posiadać swoje własne rozwiązanie alternatywnego źródła energii w oparciu o swój inwerter i baterie, co nie oznacza, że będzie to legalne (Floryda)...
    To tylko jeden z przykładów wprowadzonych lobbystycznych przepisów dotyczących instalacji solarnych, na szczęście nie z naszego podwórka (jeszcze).

    U nas OZE dopiero raczkuje a raczej pada, może to dobrze dla budżetu? Bo co się stanie, jak coraz bardziej wydajne instalacje solarne i baterie w domach faktycznie spowodują całkowicie uniezależnienie się od sieci energetycznej i płacenia akcyzy za prąd, płacenia na kopalnie i na zakłady energetyczne? Ogromna ilość ludzi żyje z produkcji i sprzedaży energii. Tylko czekać na zdjęcia satelitarne nielegalnych instalacji solarnych, które nie będą znajdywały się pod "opieką" "ochroną" zakładu energetycznego lub, które nie będą zawierały oplombowanego podlicznika i nie będzie odprowadzana za nie akcyza. Aktualnie zwolnienie z akcyzy obowiązuje do 1MW i zużycia na potrzeby własne. Ciekawe czy zwolnienie uda się zachować, kiedy pojawią się samochody elektryczne, które będą napędzane własnym wyprodukowanym prądem bez żadnej akcyzy? Jak będzie odprowadzana opłata paliwowa? W tym momencie przy takiej małej skali nikt się nad tym nie zastanawia.

    Źródło:
    https://inhabitat.com/florida-residents-prohi...from-using-solar-energy-after-hurricane-irma/
    http://www.iflscience.com/policy/illegal-power-home-solar-panels-florida/
    https://www.nbcnews.com/mach/video/why-florid...rma-knocked-out-the-electricity-1051179075774
    https://www.reddit.com/r/Futurology/comments/...k/due_to_excessive_lobbying_from_fpl_florida/

  • Szkolenia SEP
  • #2 23 Wrz 2017 14:16
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Rozumiem rozczarowanie ludzi, którzy nagle dowiedzieli się że ich instalacja nie może działać autonomicznie,
    ale może taka instalacja autonomiczna byłaby droższa i tu jest sedno problemu?
    Może dobrym pomysłem byłoby pozostawienie wyboru czy chcemy instalację która może działać autonomicznie lub taką która nie może.

    Podejrzewam że stosowane instalacje synchronizują się do obecnego napięcia sieciowego i bez obecności zasilania zewnętrznego system nie wystartuje. Kolejna sprawa to układ mógł zostać uproszczony i np. nie do końca jest falownikiem mogącym wytwarzać sinusoidę podobnie jak np. UPS online. Pewne uproszczenia mogą powodować że układ oddaje energię do sieci po wykonaniu synchronizacji, natomiast bez obecności zasilania sieciowego nie nadaje się do zasilania odbiorów.

    Przykładowo układy zasilania awaryjnego budynków wyposażone w agregat prądotwórczy w Polsce podlegają uzgodnieniu z zakładem energetycznym i muszą być wyposażone w SZR który zapewni brak możliwości podania mocy do sieci.

    Systemy PV w ramach programu prosument z zasady oddają nadwyżkę do sieci i próba oddania takiej energii do sieci w której wystąpiła awaria mogłoby skutkować różnymi negatywnymi konsekwencjami.

    Myślę że w obecnych warunkach zasilanie awaryjne na dłuższy czas może skutecznie zapewnić właśnie zestaw silnik+prądnica, mimo niskiej sprawności paliwo w takim agregacie ma dużą "gęstość" energetyczną i można je w prosty i szybki sposób uzupełnić.

    Natomiast na krótszy czas dostawę energii mogą zapewnić akumulatory np. kwasowo-ołowiowe lub litowo-jonowe.
    Wszelkie lokalne źródła energii odnawialnej mogą służyć do doładowania akumulatorów chemicznych.

  • #3 23 Wrz 2017 15:39
    bestler
    Admin DIY, Automatyka

    Instalacja solarna oddająca energię do sieci energetycznej oraz instalacja produkująca energię, którą można zużywać bezpośrednio to dwie różne instalacje.
    Pierwszy model wyposażony jest w urządzenie, które w momencie startu synchronizuje się w siecią, bada częstotliwość i fazy początkowe /proces ten trwa w niektórych urządzeniach nawet ponad minutę/ po czym następuje połączenie i w dalszej kolejności oddawanie energii do sieci. "Oddawanie energii" - brzmi dość lakonicznie, jednak jest to skomplikowany proces, polegający na wytwarzaniu przebiegu o identycznych parametrach częstotliwościowo-fazowych, jednak o wyższej amplitudzie dzięki czemu po złączeniu z siecią przez większość część zarówno dolnej jak i górnej połówki okresu sinusoidy nasz generator staje się "silniejszy" niż sieć do której jest podłączony co skutkuje oczywiście wspomnianym już "oddawaniem energii do sieci". Żadne ze znanych mi urządzeń tego typu tzw falowników bądź inwerterów solarnych nie ma możliwości wystartowania "na zimno" czyli bez synchronizacji z siecią 3f. Dodatkowo, w momencie wyłączenia napięcia napięcia podczas pracy następuje natychmiastowe zatrzymanie pracy generatora a po ponownym pojawieniu się napięcia w sieci następuje ponowna synchronizacja itd. Instalacja tego typu składa z dwóch elementów - paneli słonecznych oraz wspomnianego inwertera. Brak w takiej instalacji urządzeń gromadzących energię czyli akumulatorów. Wygląda to mniej więcej tak:

    Zapomnij o używaniu baterii słonecznych przy braku prądu z sieci energetycznej

    Po zaniku napięcia w sieci po prostu nic nie działa. Zaletą takiego rozwiązania jest możliwość sprzedawania energii do ZE.

    Drugi model instalacji wyposażony jest w urządzenia, które są w stanie generować użyteczny nas sinus o parametrach umożliwiających zasilanie wszelkich urządzeń domowych i nie tylko. Urządzenie takie aby wystartować nie potrzebuje być połączone z siecią, wystarczy mu tylko odpowiednie napięcie czy to z paneli solarnych, czy to z turbiny wiatrowej czy również z akumulatorów. Na rynku coraz więcej jest dostępnych urządzeń, które zasilać można z różnych źródeł w tym turbiny wiatrowe, wodne, panele itp. a także podłączone są pod akumulatory podczas normalnej pracy są ładowane a energia z nich pobierana jest w momencie gdy nie dostarczamy dość prądu z podstawowych źródeł czyli np. w nocy zapewniając ciągłość produkcji napięcia 230V. Takie rozwiązanie zastosować można w miejscu, gdzie nie ma elektryfikacji a chcemy mieć bezobsługowe źródło prądu.

    Zapomnij o używaniu baterii słonecznych przy braku prądu z sieci energetycznej

    Wadą takiego systemu jest brak możliwości sprzedawania energii do ZE, takie urządzenia nie mają możliwości synchronizacji z siecią i oddawania do niej energii.

    Można oczywiście połączyć oba te systemy , występują nawet urządzenia stanowiące połączenie obu urządzeń opisanych wyżej, nie mniej ze względu cenę oraz bezpośrednie korzyści płynące ze sprzedaży energii najpopularniejsze są instalacje jednofunkcyjne umożliwiające tylko i wyłącznie oddawanie energii do ZE i stąd opisana w tytułowym poście kontrowersyjna "sytuacja".

    Zdjęcia zaczerpnięte z internetu.

  • #4 23 Wrz 2017 16:03
    KJ
    Poziom 31  

    Hmmm a nie da się takiego systemu oszukać przez odłączenie sieci i podłączenie w to miejsce najprostszego nawet agregatu spalinowego który dostarczy "nośną" 50Hz (czy tam 60Hz w USA)? Nie znam się na instalacjach PV i stosowanych tam inwerterach ale to pierwsze o czym pomyślałem i co pewnie bym spróbował zrobić mając taki problem. Oczywiście przede wszystkim należałoby zadbać aby przypadkiem nie podać zasilania na sieć zewnętrzną bo mogłoby to być niebezpieczne nie tylko dla sprzętu ale przede wszystkim dla ewentualnych pracowników energetyki usuwających awarie - zwłaszcza w Stanach gdzie prawie przed każdym domem jest trafo SN/NN a po słupach wzdłuż ulicy leci linia średniego napięcia.

  • #5 23 Wrz 2017 16:12
    bestler
    Admin DIY, Automatyka

    Problem w tym, że te urządzenia mają za zadanie podnosić amplitudę "nośnej" a nie produkować użyteczną sinusoidę i o ile w przypadku stałego obciążenia np. oświetlenie ulic, być może mogłoby się to udać /hipotetycznie/ to w przypadku normalnego obciążenia domowego inwerter z podłączonym agregatem najprawdopodobniej wyświetlił by komunikat o "słabej sztywności sieci". Widziałem taki komunikat jak chciałem urządzenie zaslić przez transformator separacyjny 1,5kw a więc dość duży - niestety nie udało się uruchomić w ten sposób i sądzę, że w połączeniu z nawet najlepszym agregatem prądotwórczym też się nie uda.

  • #6 23 Wrz 2017 17:51
    michał_bak
    Poziom 16  

    Jeżeli przyjmiemy bzdurne założenie, że energia z sieci jest droga a z paneli tania, że akcyza nas rujnuje, to wnioski nie mogą być zbyt mądre.
    Energia z sieci jest tania, dzienne zapotrzebowanie rodziny opłacimy kwotą mniejszą niż paczka papierosów.
    To, że wprowadza się OZE wynika z zupełnie innych przesłanek, i wcale nie chodzi o atomizację społeczeństwa a wprost przeciwnie.

  • #7 23 Wrz 2017 19:27
    dziekan_tek
    Poziom 13  

    gulson napisał:
    [align=left]Ciekawe czy zwolnienie uda się zachować, kiedy pojawią się samochody elektryczne, które będą napędzane własnym wyprodukowanym prądem bez żadnej akcyzy?


    Panele słoneczne mają za małą sprawność (~15%), żeby dla średniej wielkości auta o wadze powiedzmy 1 tony stworzyć sensowne zasilanie. Nawet jeśli kiedyś (teoretycznie) zostaną wynalezione takie panele o sprawności powiedzmy blisko 90%, to i tak powierzchnia auta jest za mała na zasilenie go energią z paneli słonecznych. Jakoś ciągnięcie za sobą przyczepki z panelami raczej nie wchodzi w grę. Tyle w tym temacie.

  • Szkolenia SEP
  • #8 23 Wrz 2017 19:33
    Marek_Ertew
    Poziom 16  

    dziekan_tek napisał:
    gulson napisał:
    [align=left]Ciekawe czy zwolnienie uda się zachować, kiedy pojawią się samochody elektryczne, które będą napędzane własnym wyprodukowanym prądem bez żadnej akcyzy?


    Panele słoneczne mają za małą sprawność (~15%), żeby dla średniej wielkości auta o wadze powiedzmy 1 tony stworzyć sensowne zasilanie. Nawet jeśli kiedyś (teoretycznie) zostaną wynalezione takie panele o sprawności powiedzmy blisko 90%, to i tak powierzchnia auta jest za mała na zasilenie go energią z paneli słonecznych. Jakoś ciągnięcie za sobą przyczepki z panelami raczej nie wchodzi w grę. Tyle w tym temacie.


    Myślę że tu chodzi o ładowanie auta elektrycznego z nieopodatkowanej instalacji solarnej. W typowych warunkach jeśli ładujesz auto z pobliskiej elektrowni solarnej, energia musi przejść przez minimum dwa liczniki (Twój i elektrowni), na każdym z nich straty sięgają kilkadziesiąt % z tytułu opłat przesyłowych i podatków.

  • #9 23 Wrz 2017 20:30
    electroshock
    Poziom 12  

    gulson napisał:
    kiedy pojawią się samochody elektryczne, które będą napędzane własnym wyprodukowanym prądem bez żadnej akcyzy? Jak będzie odprowadzana opłata paliwowa?

    Gdy aut elektrycznych będzie już miliony to ustawodawca nakaże montaż trzeciego licznika energii w samochodzie, nieważne skąd weźmiesz energię, podatek zapłacisz.

  • #10 23 Wrz 2017 20:43
    zgierzman
    Poziom 20  

    gulson napisał:
    Niestety przez wprowadzone tam przepisy i zaprojektowane instalacje nie można używać baterii słonecznych przy braku działania normalnej sieci energetycznej.


    Jest to zgodne ze zdrowym rozsądkiem i wydaje mi się, ze obowiązuje w całym cywilizowanym świecie. Doświadczenia mam akurat z elektrowniami wiatrowymi, ale ŻADNA elektrownia tego typu działająca w europie (a pewnie i na świecie) nie odda do sieci energii po wyłączeniu tejże sieci. No, może przez 100 milisekund...

    Nie może być inaczej, bo linia wyłączona przez ZE w celach serwisowych wciąż byłaby pod napięciem - wiatraki by pracowały i produkowały energię, odbiorcy na tej linii by ją zużywali, a monterzy smażyliby się jak frytki...

  • #11 24 Wrz 2017 00:23
    japko1024
    Poziom 17  

    To wiadomo, ale problem polega na tym, że prawo zabrania korzystania z paneli słonecznych niepodłączonych do sieci energetycznej. Gdyby nie to, ludzie posiadający odpowiednio wykonaną instalację mogliby wytwarzać energię elektryczną dla własnych potrzeb, nie wypuszczając jej do sieci w razie jej awarii.

  • #12 24 Wrz 2017 08:19
    zgierzman
    Poziom 20  

    Nie będę roztrząsał prawnych aspektów na Florydzie, ale używanie tej samej instalacji raz podłączonej do sieci, a raz nie podłączonej, jest technicznie niemożliwe.

    Oto dlaczego:
    Instalacja fotowoltaiczna włączona do sieci energetycznej nie ma żadnych akumulatorów. Falownik wyjściowy jest tak skonstruowany, ze synchronizuje się z siecią i jego zadaniem jest wypchnąć całą dostępną moc do tej sieci. Napięciem wyjściowym nie interesuje się o tyle, że nie musi go regulować. Tylko je mierzy. W razie odchylenia napięcia sieciowego od wartości znamionowej (zwykle kilka procent) instalacja wyłącza się w trybie awaryjnym.

    Instalacja przystosowana do odbioru indywidualnego musi mieć baterie akumulatorów. Falownik ma inną konstrukcję, jego zadaniem jest stabilizować napięcie wyjściowe. Większy pobór oznacza większy spadek napięcia, a więc większą moc dostarczaną na wyjście. Mniejsze zapotrzebowanie na moc podnosi napięcie, falownik ogranicza wyjście, a nadmiar mocy na wejściu gromadzi się w akumulatorach.

    Tak więc żeby używać paneli raz tak, a raz owak, trzeba mieć w zapasie duże zestawy akumulatorów które przez 99,9% czasu nie będą używane, oraz drugi falownik który także nie będzie używany.
    Koszt takiej inwestycji jest taki, że na czas awarii sieci lepiej mieć w szopie diesla i beczkę ropy.

    Ludzie podnoszący wrzawę o to, że nie można używać instalacji po awarii sieci prawdopodobnie nie mają bladego pojęcia jak to wszystko działa. I nawet jeśli prawo stanu Floryda rzeczywiście zabrania korzystania z fotowoltaiki w sposób opisany wyżej, to aby było to technicznie możliwe i tak trzeba mieć praktycznie dwie osobne instalacje.

  • #14 24 Wrz 2017 10:07
    bialy20
    Poziom 20  

    japko1024 napisał:
    To wiadomo, ale problem polega na tym, że prawo zabrania korzystania z paneli słonecznych niepodłączonych do sieci energetycznej. Gdyby nie to, ludzie posiadający odpowiednio wykonaną instalację mogliby wytwarzać energię elektryczną dla własnych potrzeb, nie wypuszczając jej do sieci w razie jej awarii.

    W ten sposób to własciciel takiej instalacji ponosi koszty inwestycji i utrzymania insdtalacji... Kwestia opłacalności takiego rozwiązania. Ale że w "wolnym kraju", nie wolno produkować energii na własne potrzeby?!

  • #15 24 Wrz 2017 11:10
    zgierzman
    Poziom 20  

    mick1 napisał:
    zgierzman: inwerter hybrydowy.

    Tak. Pewnie są takie, ja się nie spotkałem. O ile jest droższy od "zwykłego"?
    No i jeszcze bateria akumulatorów. To znacznie podnosi koszt wykonania całej instalacji.
    Jeśli inwestor ma wydać 100 na instalację "zwykłą" albo 180 na instalację hybrydową - bo może "kiedyś się przyda" - to co wybierze? Jak myślisz?

  • #16 24 Wrz 2017 11:23
    bpiq
    Poziom 13  

    Kol biały20 trafił w sedno - to nie aspekty techniczne są zatrważające, ale "wolny kraj". Nie chcę tutaj dyskusji kierować na tematy inne niż techniczne, ale ciekawi mnie w ilu jeszcze krajach NIE WOLNO zamontować sobie instalacji bez podpięcia jej do sieci energetycznej? Statua Wolności jest czerwona... ze wstydu :)
    Wydaje mi się, że w Polsce nie można wybudować domu bez zapewnienia mu zasilania elektrycznego? Choć mając już prąd wystarczy nie płacić rachunków żeby dostawca energii pozbawił nas prądu. I myślę, że od tego momentu możemy już budować sobie swoją prywatną instalację :)

  • #17 24 Wrz 2017 11:26
    DiZMar
    Poziom 43  

    bpiq napisał:
    ...
    Wydaje mi się, że w Polsce nie można wybudować domu bez zapewnienia mu zasilania elektrycznego?...

    No nie żartuj! :D Są takie już stojące jeszcze jak i nowo wybudowane. Chociażby niektóre leśniczówki.
    Oddawałem swój dom do użytku i nie przedstawiałem dowodu, że ma zapewnioną dostawę energii elektrycznej.

  • #18 24 Wrz 2017 12:30
    teofil111
    Poziom 12  

    Aż mi się w to nie chce wierzyć. To znaczy że jak kupię przykładowo radyjko razem w zestawie z panelem fotowoltaicznym to nie będę mógł z tego korzystać bo prawo tego zabrania?
    Bzdura na resorach, tu pewnie chodzi tylko o instalacje opomiarowane w budynkach, w których panele stawią część całego systemu i nie ma odseparowanej oddzielnej instalacji. W takich przypadkach jaki zaistniał na Florydzie z dobrodziejstw fotowoltaiki nie można korzystać.

  • #19 24 Wrz 2017 12:39
    bialy20
    Poziom 20  

    teofil111 napisał:
    Aż mi się w to nie chce wierzyć. To znaczy że jak kupię przykładowo radyjko razem w zestawie z panelem fotowoltaicznym to nie będę mógł z tego korzystać bo prawo tego zabrania?
    Bzdura na resorach, tu pewnie chodzi tylko o instalacje opomiarowane w budynkach, w których panele stawią część całego systemu i nie ma odseparowanej oddzielnej instalacji. W takich przypadkach jaki zaistniał na Florydzie z dobrodziejstw fotowoltaiki nie można korzystać.

    I nie ma technicznej możliwości ODŁACZENIA od sieci? Bo wtedy można byłoby korzystać z energii "na bieżaco"... Bez magazynowania.

  • #20 24 Wrz 2017 12:41
    DiZMar
    Poziom 43  

    teofil111 napisał:
    Aż mi się w to nie chce wierzyć. To znaczy że jak kupię przykładowo radyjko razem w zestawie z panelem fotowoltaicznym to nie będę mógł z tego korzystać bo prawo tego zabrania?
    Bzdura na resorach, tu pewnie chodzi o instalacje opomiarowane w budynkach, w których panele stawią część całego systemu i nie ma odseparowanej oddzielnej instalacji. W takich przypadkach jaki zaistniał na Florydzie z dobrodziejstw fotowoltaiki nie można korzystać.

    Masz rację. Niektórzy pomstujący na ograniczenia prawne sami wymyślają dodatkowe ograniczenia nigdzie nie zapisane a co by było gdyby byli decydentami w uchwalaniu prawa. Zaraz okaże się (wg niektórych nadgorliwych), że lampki z panelem w ogródku czy na cmentarzu wg nich są nielegalne. Oczywiście, że bzdura. Zresztą byłem na zebraniu w sprawie paneli z dopłatą i było, że można stosować panele słoneczne dla własnego użytku a problem ze sprzedażą energii na ZE, bo one przed tym (zakupem energii od poszczególnych małych producentów) bronią się rękami i nogami. Nie wiem do końca jak to technicznie możliwe ale można mieć panele i samemu używać a sieć zabezpieczona przed "wydostawaniem" się energii poza licznik na zewnątrz. Oczywiście produkcja energii tylko wtedy gdy jest zasilanie z sieci.

  • #21 24 Wrz 2017 12:46
    zgierzman
    Poziom 20  

    bpiq napisał:
    ciekawi mnie w ilu jeszcze krajach NIE WOLNO zamontować sobie instalacji bez podpięcia jej do sieci energetycznej?

    Wiesz, nie wydaje mi się, żeby istniał choć jeden taki kraj jeśli chodzi o instalacje w ogóle. Nawet USA. Chyba, że występuje rozgraniczenie na instalacje PV i inne...

    Nie dyskutowałbym na temat norm prawnych stanu Floryda na podstawie luźno przetłumaczonego artykułu, który także może być nierzetelny. Artykuł napisany był przez prawnika, czy przez żądnego sensacji dziennikarza albo innego zwolennika spiskowej teorii dziejów?
    Chyba, że masz doktorat prawa jakiegoś ichniejszego uniwersytetu.

    Jak miałyby działać szpitale, serwerownie, magazyny przechowujące żywność i leki w obniżonych temperaturach w przypadku awarii sieci?
    Wiadomo - nie ma prądu "w drucie", to odłączają się od tego druta, rozpalają diesle i heja.
    A czymże jest taki diesel jak nie instalacją produkującą energię elektryczną bez podpięcia do sieci ogólnokrajowej?

  • #22 24 Wrz 2017 12:55
    DiZMar
    Poziom 43  

    japko1024 napisał:
    To wiadomo, ale problem polega na tym, że prawo zabrania korzystania z paneli słonecznych niepodłączonych do sieci energetycznej. Gdyby nie to, ludzie posiadający odpowiednio wykonaną instalację mogliby wytwarzać energię elektryczną dla własnych potrzeb, nie wypuszczając jej do sieci w razie jej awarii.

    Ciekawe gdzie to wyczytałeś?
    Nie tylko na tym forum ale i w swoim otoczeniu mam narzekających na krępujące przepisy a sami wymyślają ograniczenia o których ustawodawcy nawet nie śniło się. Ot taka przypadłość wielu w Polce, że chcą być bardziej papiescy od papieża. Mamy z tym do czynienia w stosowaniu przepisów UE gdzie polscy urzędnicy wymyślają rygory o których w "starych" krajach UE nawet nie śniło się.

  • #23 24 Wrz 2017 13:17
    Bojleros
    Poziom 15  

    Witam,

    zgierzman napisał:
    Nie będę roztrząsał prawnych aspektów na Florydzie, ale używanie tej samej instalacji raz podłączonej do sieci, a raz nie podłączonej, jest technicznie niemożliwe.

    Oto dlaczego:
    Instalacja fotowoltaiczna włączona do sieci energetycznej nie ma żadnych akumulatorów. Falownik wyjściowy jest tak skonstruowany, ze synchronizuje się z siecią i jego zadaniem jest wypchnąć całą dostępną moc do tej sieci. Napięciem wyjściowym nie interesuje się o tyle, że nie musi go regulować. Tylko je mierzy. W razie odchylenia napięcia sieciowego od wartości znamionowej (zwykle kilka procent) instalacja wyłącza się w trybie awaryjnym.


    Dobrze to Kolega ujął. Sieć stanowi wymuszenie pod względem napięcia i częstotliwości. Urządzenie chcące zwracać energię może regulować ilość zwracanej energii regulując wartość prądu. Zapewne konstrukcyjnie będzie to falownik napięcia na IGBT natomiast jego sterowanie będzie tak zrealizowane aby regulować prąd.

    System działający z siecią czy bez sieci to musiałby być system z przetwarzaniem AC-DC-AC. Ten stopień pośredni to dla spięcia  źródeł typu ogniwa i wiatraki. Dodatkowe źródła nie są w pełni dyspozycyjne ale przy odpowiedniej konstrukcji układu dostarczającego energię z sieci i opomiarowaniu całości można wyliczyć bilans i pobierać z sieci tylko tyle , aby nie doszło do rozładowania baterii. Kwestie stopnia naładowania akumulatora są zależne od tego jaką mamy moc paneli i wiatraków. Szczerze wątpię aby zarobek z 1kWh zwróconego na sieć całkowicie rekompensował koszt 1kWh pobranej z sieci. Dlatego wolałbym nawet zrezygnować z możliwości zwrotu na sieć a wykorzystać baterię ładując ją za dnia z OZE i rozładowując ją pod wieczór. Koszty takich zabaw to całkiem inna bajka ale w związku z nimi chyba trudno się spodziewać aby OZE układu dysponowały długotrwałą nadwyżką.

    Jeżeli takie zasilanie ma tez służyć w przypadku klęsk to przecież można przed wejściem urządzenia zrobić układ przełączający na generator. Napięcia na sieć zasilającą podać nie można - sprawa oczywista. Jeżeli urządzenie nie zwraca na sieć to nie ma takiego zmartwienia a i pewne kwestie prawne mogą być prostsze.

  • #24 24 Wrz 2017 13:33
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    To jest zabezpieczenie dla userów co nie montują rozłączników seperacyjnych agregat sieć.

    Przy mnóstwie ras i jężyków i kultury technicznej monterzy często by byli rażeni na awariach.

  • #25 24 Wrz 2017 13:40
    DiZMar
    Poziom 43  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    ...
    Przy mnóstwie ras i jężyków i kultury technicznej monterzy często by byli rażeni na awariach.

    Nie przesadzajcie o tych ewentualnych porażeniach przy usuwaniu awarii przy ewentualnym napięciu podanym od odbiorcy. Przecież przed rozpoczęciem naprawy danego odcinka sieci energetycznej oprócz fizycznego odłączenia jej od zasilania jest robiona zwora wszystkich faz oraz podłączone to do zera i uziemienia. Nawet gdyby jakiś użytkownik nieopatrznie "wypuścił" prąd na linię to wywali jego zasilanie a monterowi nic stać się nie może. Widziałem to niejednokrotnie gdy naprawiali linię energetyczną po wichurze.

  • #26 24 Wrz 2017 13:41
    Bojleros
    Poziom 15  

    Jasne ale z drugiej strony ciekawe jakby wyglądało podnoszenie sytemu po blackoucie jeżeli tysiące urządzeń ze zwrotem energii zaczęłoby startować w sposób niekontrolowany.

  • #27 24 Wrz 2017 13:43
    DiZMar
    Poziom 43  

    DiZMar napisał:
    ... Przecież przed rozpoczęciem naprawy danego odcinka sieci energetycznej oprócz fizycznego odłączenia jej od zasilania jest robiona zwora wszystkich faz oraz podłączone to do zera i uziemienia...

    Dodam, że ta zwora jest zakładana z dwóch stron linii na której pracuje monter. Nie do pomyślenia jest rozpoczęcie pracy naprawczej linii energetycznej tylko po odłączeniu zasilania.

  • #28 24 Wrz 2017 13:52
    Bojleros
    Poziom 15  

    DiZMar napisał:
    Dodam, że ta zwora jest zakładana z dwóch stron linii na której pracuje monter.


    Ja tego nie podważam. Pytam tylko o to czy odpowiednia ilość urządzeń ze zwrotem na sieć może położyć stabilność systemu elektroenergetycznego. Zakładam że te urządzenia nie są bezpośrednio kontrolowane przez zarządcę sieci.

  • #29 24 Wrz 2017 13:56
    DiZMar
    Poziom 43  

    Ja odnosłem się tylko do bezpieczeństwa montera kilka razy poruszanego w tym temacie. Nie odnosiłem się do kwestii technicznych działania systemu w normalnych warunkach.

  • #30 24 Wrz 2017 14:33
    mick1
    Poziom 16  

    zgierzman napisał:

    Tak. Pewnie są takie, ja się nie spotkałem. O ile jest droższy od "zwykłego"?


    Weź Ty się zdecyduj, nie da się, czy jest "tylko" droższy?
    zgierzman napisał:

    Falownik wyjściowy jest tak skonstruowany, ze synchronizuje się z siecią i jego zadaniem jest wypchnąć całą dostępną moc do tej sieci. Napięciem wyjściowym nie interesuje się o tyle, że nie musi go regulować.

    Ja tylko piszę, że się da. Różnica kosztów - 3 sekundy w google :) Nie jest jakiś zabójczy.