tzok napisał: JacekCz napisał: Pozbawiony standardu, z niemal nie istniejącą kompatybilnością z resztą współczesnych technik. Nisza na czas pierwszych tygodni nauki, by nigdy do tego nie wrócić.
Embarcadero cały czas rozwija Object Pascala (Delphi) i zdziwiłbyś się jak wiele firm programistycznych wciąż z niego korzysta. Delphi jest super wygodne do aplikacji bazodanowych. Jest też darmowy Lazarus. Nie żebym polecał Pascala, ale wcale nie jest aż taki bezużyteczny jak piszesz.
Właśnie od zawodowca Delphi usłyszałem, że firma nie zauważa niczego poza relacyjnymi DB. Niczego dla NoSQL. Chciałem ja się tam zintegrować z jakimś współczesnym protokole, kiszka. Wersje nie są same z sobą kompatybilne (do dzis nie wyrosło z krótkich porteczek, że char=bajt)
Zakładka z kontrolkami sieciowymi to jak muzeum z pierwszej połowy lat 90tych. Możesz sobie wyklikać klienta nttp albo gophera (sorry, nie pamiętam co to było)
Kompatybilność z C/C++ ... tak, ale tylko naszym

i żadnym innym, a ten jest w ogóle odjazdem od standardów.
Jest super wygodne do "pierwszego wyklinania" wizualnych aplikacji bazodanoych, konserwacja wieloletniego projektu jest koszmarem.
Dokładnie takie rzeczy miał na myśli kol
@tzok pisząc o GUI: powstały na tel platformie kod jest dydaktycznym antywzorcem "czego się nie uczyć". Realny jednowarstwowy kod, z nazwami zmiennych comco1. combo2, z generowanymi zmiennymi globalnymi do form, to jakiś koszmar.
Nie znam żadnej NOWEJ firmy, zespołu, która by wybrała Delphi. Starzy, mający dorobek płaczą i płacą (niemało).
Zobacz jakiś miernik statystyczny ilości czegokolwiek (tagów na StackOverflow jak dla kogoś to argument, projektów na guithubie (statystyka nie wykazuje)) , to jest nisza.
Firma na własne życzenie zarznęła dojną krowę lat 90tych pn Borland (byłem gorącym zwolennikiem), główny wizjoner poszedł do .NET, i po zygzakach marketingu "sama nie wiem co chcę" jest w jakimś getcie niekompatybilności i niechcianych komponentów. Ma mało 'starych developerów' więc bierze drogo, z niektórymi wydaniami legalizuje darmowa limitowaną wersję (nikt nie wiem czy z następnym wydanie też)
Argument że jezyk jest aktywny, bo jeszcze ktoś w nim pisze ... TCL, Perl, Fortran, Basic z numerami linii, nieliczne niedobitki COBOLa całkiem dużo zarabiają w korporacjach. To nie argument do uczenia się.
Dodano po 3 [minuty]:
tzok napisał:
Java i Flash są systematycznie uśmiercane przez twórców przeglądarek, ostatnią obsługującą wtyczki NPAPI jest Internet Explorer... oczywiście Java to nie tylko JRE i nie tylko aplikacje przeglądarkowe.
Applet był niszą (choć mocno obecną np w polskich aplikacjach państwowych i bankowych), dla wielu ludzi szare regularne okienka w przeglądarce, to jedyny wskaźnik aktywności Javy. Brak szarych okienek klienckich to śmierć Javy? nawet świat profesjonalny o tym nie wspomniał. Banki dawno miały w szufladach komponenty autoryzacyjne moduły do przeglądarek, ostatnie dwa lata to się wymieniało. nikt nie płacze za appletem.
Wiele z dużych wysoko dynamicznych aplikacji w internecie ma server-side w javie i generowane dynamiczne wyjście html+js