Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wentylacja grawitacyjna-czerpnia z klatki schodowej?

MM2X 24 Sep 2017 15:36 4158 21
  • #1
    MM2X
    Level 26  
    Problem powszechnie znany i opisywany kilka razy na forum (okresowy brak wentylacji, cofki zimnego powietrza, zapachy od sąsiadów itd.- 1p/4p), chciałbym jednak poruszyć inną kwestię.

    Nie ma możliwości montażu nawietrzników okiennych ponieważ poprzedni lokator podwiesił sufit z płyt g/k i obciął szerokość górnej ramy okna do ok 2 cm, niestety żaden się tam nie zmieści. Kombinowałem i wymyśliłem, aby zrobić wrzutnię powietrza w nadprożu drzwi wejściowych - powietrze z klatki schodowej. Mierzyłem dzisiaj anemometrem przy lekko uchylonych drzwiach (ok. 5 cm szczelina) i w kominie wentylacyjnym pojawił się przepływ powietrza ok. 2 km/h, dzisiaj jest taka pogoda, że wentylacji w ogóle nie ma jak są zamknięte okna i drzwi.

    Czy te 2 km/h wystarczy?, najczęściej opisujecie zapotrzebowanie w m.sześciennych, czy da się to jakoś przełożyć/przeliczyć?, jak widzicie ten pomysł, czy realnie sprawdzi się, jakie minusy?
    Z góry dziękuję za rady i sugestie.
  • Helpful post
    #2
    ducker1
    Level 25  
    przy kratce 25x25 i przepływie masz 125m3 na godzinę
    przelicz powierzchnię kratki razy prędkość. Oczywiście to wyliczenia teoretyczne, kratka ma swoje opory na żebrowaniu wiec będzie trochę mniej.

    Spróbuj popodcinać uszczelki w jednym bądź kilku oknach, bądź korzystaj z mikro-wentylacji jeżeli masz taką funkcję w zawiasach okiennych, może uda Ci się osiągnąć odpowiedni napływ powietrza.
  • #3
    MM2X
    Level 26  
    ducker1 wrote:
    przy kratce 25x25 i przepływie masz 125m3 na godzinę

    Mam okrągłą 12.5 cm średnicy (montowana w suficie podwieszanym) nie da się obecnie zmienić na większą. Czy mogę proporcjonalnie ustalić przepływ dla tego otworu tj. przy powierzchni 25x25=625 cm.kw., ja mam 12.5cm=122 cm.kw., zatem mam 5-krotnie mniejszy przekrój co daje: 125:5=25m.sześc. na godzinę?.
    ducker1 wrote:
    kratka ma swoje opory na żebrowaniu wiec będzie trochę mniej.

    Własnie tego dzisiaj doświadczyłem, ściągając kratkę radykalnie poprawił się przepływ.

    ducker1 wrote:
    Spróbuj popodcinać uszczelki w jednym bądź kilku oknach,

    W kuchni nic nie daje, uważasz, ze w pozostałych 3-ch pokojach da efekt?. Z drugiej strony takie rozszczelnienie wszystkich okien na stałe spowoduje radykalne ochłodzenie mieszkania, co innego nawiewniki automatycznie zamykane...

    ducker1 wrote:
    bądź korzystaj z mikro-wentylacji jeżeli masz taką funkcję w zawiasach okiennych,

    Niestety nie mam, Oknoplast z Krakowa ale poprzedni lokator wymieniał, nie wiem nawet jaki to profil, gdzieś czytałem, że można zmienić okucia ale to chyba skórka za wyprawkę, jeśli w ogóle możliwe.

    A jak uważasz ten pomysł z wrzutnią powietrza z klatki schodowej jest zły?
  • Helpful post
    #4
    jack63
    Level 43  
    MM2X wrote:
    Z drugiej strony takie rozszczelnienie wszystkich okien na stałe spowoduje radykalne ochłodzenie mieszkania, co innego nawiewniki automatycznie zamykane...

    Nie spowoduje żadnego radykalnego ochłodzenia. To mit ! Ciepło nie ucieka z pomieszczeń "dziurką", jak sądzi większość ludzi w Polsce i celowo(!) nie montuje nawiewników.
    Z resztą trzeba być uczciwym chociaż wobec samego siebie i zdecydować: albo pewne strata ciepła. Albo brak wymiany powietrza i zła atmosfera, przyducha, wilgoć i w konsekwencji grzyb.
    Nie można mieć ciastko i zjeść ciastko. Sorry, ale fizyka nie wybacza.
    Uwagi kolegi @ducker1 jak najbardziej na miejscu. Ze swej strony dodam, że najlepiej świeże i z reguły chłodne powietrze wprowadzać w rejon ogrzewany aby nie było właśnie zimnego powiewu. Dodatkowo przekrój wlotowy musi być na tle duży aby ograniczyć do minimum prędkość wlatującego powietrza a przez to podmuch.
    Czyli nawiewniki mają być duże, ale za labiryntem ograniczającym niechciane wdmuchiwanie przez wiatr. Najlepiej jak są za grzejnikami, ale pod parapetem. Czy są otwierane automatycznie czy nie to już osobna kwestia. Przecież można i to bardziej skutecznie dławić na wywiewie czyli wlocie do komina wentylacyjnego. Poza tym prosta "automatyka" otwierania reagująca na wilgotność na pewno lepiej odbierze informację o poziomie wilgotności właśnie przy wywiewie.
    MM2X wrote:
    Mam okrągłą 12.5 cm średnicy (montowana w suficie podwieszanym) nie da się obecnie zmienić na większą.

    To stanowczo za mało. średnica 150 mm to minimum.
    Wentylacja grawitacyjna dysponuje baaardzo małym sprężem, czyli różnicą ciśnień wywołującą ruch powietrza, przez co jest bardzo wrażliwa na dławienie. przykład:
    MM2X wrote:
    ducker1 wrote:
    ducker1 napisał:
    kratka ma swoje opory na żebrowaniu wiec będzie trochę mniej.

    Własnie tego dzisiaj doświadczyłem, ściągając kratkę radykalnie poprawił się przepływ.

    Wiedząc o tym można z uśmiechem politowania patrzeć na genialne konstrukcje zrobione z rureczek a nie rur.
    Ze względu na wszystko powyżej napisane nie polecam robienia nawiewników w nadprożu. Dodatkowo dochodzi aspekt czysto praktyczny. Nadproża z reguły sa betonowe i mocno zbrojone. Robienie w nich "dziury" dość że jest baaardzo trudne to może spowodować ich osłabienie i uszkodzić konstrukcję budynku.
  • #5
    MM2X
    Level 26  
    jack63 wrote:
    albo pewne strata ciepła. Albo brak wymiany powietrza i zła atmosfera, przyducha, wilgoć i w konsekwencji grzyb.
    Nie można mieć ciastko i zjeść ciastko. Sorry, ale fizyka nie wybacza.

    Nie jestem twardogłowy ;) i przyjmuję do wiadomości, że ekonomia i komfort nie zawsze idą w parze, także na pewno nie będę oszczędzał na grzaniu, czy tez schładzaniu poprzez rozszczelnienie, bo ważniejszy jest komfort przebywania w pomieszczeniu bez wilgoci itd. (początki której pojawiły się już w łazience).

    jack63 wrote:
    najlepiej świeże i z reguły chłodne powietrze wprowadzać w rejon ogrzewany aby nie było właśnie zimnego powiewu

    No tak, w domku bez problemów, niestety w bloku niewykonalne - naruszenie elewacji, zgoda zarządcy/spółdzielni td...

    jack63 wrote:
    Czyli nawiewniki mają być duże, ale za labiryntem ograniczającym niechciane wdmuchiwanie przez wiatr.

    A jeżeli pozostaje tylko rama okna i te klasyczne niewielkich rozmiarów, to uważasz, że nie sprawdzą się?, min. z tego powodu wymyśliłem , aby nawiewnik zamontować w nadprożu drzwi wejściowych i pobierać powietrze z klatki schodowej.

    jack63 wrote:
    Przecież można i to bardziej skutecznie dławić na wywiewie czyli wlocie do komina wentylacyjnego

    Dzięki, o tym akurat nie pomyślałbym :) .

    jack63 wrote:
    Poza tym prosta "automatyka" otwierania reagująca na wilgotność na pewno lepiej odbierze informację o poziomie wilgotności właśnie przy wywiewie.

    Tego do końca nie rozumiem, bo zapewne reakcja na wilgotność sprawdziłaby się w nawiewniku okna kuchennego ale z kolei w pokojach chyba nie, gdzie w okresie zimowym jest wręcz zaduch od suchego powietrza i tam zapewne nawiewniki reagujące na różnicę ciśnień albo rącznie sterowane?

    jack63 wrote:
    To stanowczo za mało. średnica 150 mm to minimum.

    Poprzedni lokator zabudował sufit i kratka wentylacyjna jest praktycznie w suficie + kolanko zrobione z rury flex (pionowe, bez "zakrętów") ale bardzo krótkie, aby to zmienić musiałbym rozebrać sufit, co mnie nie przeraża, tyle tylko, że to mieszkanie córki i akurat jest po malowaniu :( - a wiadomo jak to z babami ;)

    Poszukam jakąś kratkę z minimalnym użebrowaniem, może cienka siatka druciana.

    Czytałem na forach budowlanych, że nawiewniki dobrze montować w górnej części skrzydła lub ramy okiennej, bo wtedy zimne powietrze zimą szybko się miesza z ciepłym pod sufitem. Z mojego doświadczenia wynika, że siedząc na krześle przy rozszczelnionym oknie (nawiewnik) w odległości pok. 1m od niego wieje chłodem po plecach, więc niejako to zimne powietrze "nurkuje" w dół a nie w górę, może dlatego, że jest cięższe?
  • Helpful post
    #6
    jack63
    Level 43  
    MM2X wrote:
    Tego do końca nie rozumiem, bo zapewne reakcja na wilgotność sprawdziłaby się w nawiewniku okna kuchennego ale z kolei w pokojach chyba nie, gdzie w okresie zimowym jest wręcz zaduch od suchego powietrza i tam zapewne nawiewniki reagujące na różnicę ciśnień albo rącznie sterowane?

    Pomyśl. "automatyka" nawiewnika, czyli jakiś odkształcający się pod wpływem wilgoci element, powinna reagować na wilgotność w pomieszczeniu a nie w okolicach wlotu powietrza. Dlatego parametry powietrza wylotowego najlepiej odzwierciedlają sytuację w pomieszczeniach. Warunkiem koniecznym jest jednak pewien minimalny przepływ, który i tak jest konieczny aby zapewnić wymianę powietrza nawet gdy wilgotność jest OK.
    Nie popieram poboru powietrza z klatki schodowej. Wiem, tak było by w Twojej sytuacji najprościej, ale to nie jest dobre rozwiązanie.
    MM2X wrote:
    No tak, w domku bez problemów, niestety w bloku niewykonalne - naruszenie elewacji, zgoda zarządcy/spółdzielni td...

    Czy w ogóle próbowałeś coś uzgodnić ze spółdzielnią? Czy tylko szukasz alibi?
    A może trzeba zgłosić problem braku wentylacji. Ciekawe może być też "dokopanie" się do projektu. Z twojego opisu wynika, że budynek nie jest bardzo stary, bo są/były nawiewniki okienne, więc może trzeba sprawdzić czy one spełniały swoją rolę czy były tylko listkiem figowym.
    MM2X wrote:
    aby to zmienić musiałbym rozebrać sufit, co mnie nie przeraża, tyle tylko, że to mieszkanie córki i akurat jest po malowaniu

    Czyli jak zwykle: mądry Polak po szkodzie. Teraz musisz zdecydować z Twoimi paniami, czo jest ważniejsze. Wygląd mieszkania czy może dobra wentylacja.
    PS. Ten sufit podwieszany w bloku gdzie wysokość pomieszczeń jest pewnie 2.5 -2.6 m to szczyt bezsensu! Ciekawe ile z tej wysokości zostało?
    PS2.
    MM2X wrote:
    przyjmuję do wiadomości, że ekonomia i komfort nie zawsze idą w parze

    Komfort i ekonomia zawsze były w parze tylko w odwrotnej do chciejstwa zależności.
    IMHO zamiast komfortu pomyśl o zdrowiu córki. Fruwających zarodników grzybów oraz malej ilości tlenu w powietrzu nie widać...
  • #7
    MM2X
    Level 26  
    jack63 wrote:
    Pomyśl. "automatyka" nawiewnika, czyli jakiś odkształcający się pod wpływem wilgoci element, powinna reagować na wilgotność w pomieszczeniu a nie w okolicach wlotu powietrza.

    Staram się ;), no i właśnie o to mi chodziło, że w kuchni/łazience jest większa wilgotność w pomieszczeniu i tam się sprawdzą te higrometryczne, natomiast w pokojach ciśnieniowe?

    jack63 wrote:
    Czy w ogóle próbowałeś coś uzgodnić ze spółdzielnią? Czy tylko szukasz alibi?

    Hmmm, nawet nie chcą słyszeć o tym-uszkodzenie ocieplenia/elewacji, projekt-nadór-kierownik...masakra, od strony mieszkania zrzucić grzejniki, spuszczenie wody w całego budynku. Na marginesie czekam na czas, kiedy dojdzie do likwidacji tego przeżytku/spółdzielni.
    jack63 wrote:
    A może trzeba zgłosić problem braku wentylacji.

    Opinia kominiarska, - rozszczelnić stolarkę otworowa w kuchni, kominiarz uchylił okno i anemometr ruszył, lipiec/2017r.
    jack63 wrote:
    Z twojego opisu wynika, że budynek nie jest bardzo stary, bo są/były nawiewniki okienne,

    Budynek z lat 80-tych, nie było nawiewników, może źle się wcześniej określiłem.

    jack63 wrote:
    Ten sufit podwieszany w bloku gdzie wysokość pomieszczeń jest pewnie 2.5 -2.6 m to szczyt bezsensu!

    Poprzednik zrobił tynki z płyt g/k jak też sufit, po to aby wyprostować ściany w całym mieszaniu, w łazience sufit podwieszany jest w części po to, aby ukryć rurę kanalizacyjną z piętra wyżej i tam jest 2.2 m a reszta normalnie.

    jack63 wrote:
    Nie popieram poboru powietrza z klatki schodowej.

    No szkoda, bo i powietrze ciut podgrzane było by już ;) ale oki. przyjmuję jako pewnik -> Fachowca trzeba się słuchać :) .
  • Helpful post
    #8
    jack63
    Level 43  
    MM2X wrote:
    Fachowca trzeba się słuchać

    No, nie przesadzaj w tej czołobitności, tylko pomyśl jak zmieniają się warunki na klatce schodowej. Otwieranie drzwi zupełnie przypadkowe. Okna, jak w ogóle są, też różnie. Nie daj Boże zsyp na śmieci? Nie wiem co jeszcze? Czy chcesz aby Twoja córka tym oddychała albo wentylacja nie działała, bo ktoś zamknął okienko?
    MM2X wrote:
    Staram się , no i właśnie o to mi chodziło, że w kuchni/łazience jest większa wilgotność w pomieszczeniu i tam się sprawdzą te higrometryczne, natomiast w pokojach ciśnieniowe?

    Chyba wciąż nie rozumiesz. Wiadomo, że w łazience, kuchni jest większa wilgotność. To tzw. pomieszczenia "brudne" patrząc pod kątem jakości powietrza. Dlatego tam umieszcza się wywiewy. Pomieszczenia "czyste" (pokoje z nawiewnikami) za to są nawiewem. Dla zapewnienia odpowiedniej ilości tlenu i zabrania CO2 z pomieszczeń czystych wystarczy stosunkowo niewielki napływ przez nawiewniki w TYCH pomieszczeniach. Powietrze i tak dostaje się do kuchni, łazienki przy okazji "mierząc" ich wilgotność. Gdy ta ostatnia rośnie powinny się otworzyć więcej klapki regulatora "wywiewnika" w kominie.
    Tym sposobem pomimo dużej powierzchni nawiewników w pokojach nie będzie "przewentylowania" mieszkania. Przecież układ wentylacji jest szeregowy: atmosfera - nawiewniki (np. okienne) - pomieszczenia - kratka wywiewna lub coś z automatyką - komin robiący za wentylator - atmosfera.
  • #9
    MM2X
    Level 26  
    jack63 wrote:
    tylko pomyśl jak zmieniają się warunki na klatce schodowej. Otwieranie drzwi zupełnie przypadkowe. Okna, jak w ogóle są, też różnie. Nie daj Boże zsyp na śmieci? Nie wiem co jeszcze? Czy chcesz aby Twoja córka tym oddychała albo wentylacja nie działała, bo ktoś zamknął okienko?

    Ok., ten podtemat zamykam ;) .

    jack63 wrote:
    Powietrze i tak dostaje się do kuchni, łazienki przy okazji "mierząc" ich wilgotność. Gdy ta ostatnia rośnie powinny się otworzyć więcej klapki regulatora "wywiewnika" w kominie

    W kominie???, masz rację ja tego nie kumam :( , myślałem, że mówimy o higrostatyce nawiewnika w oknie a nie "wywiewnika" w kominie, bez 1/2litra tego nie rozbiorę ;) z jednej strony, z drugiej dzięki za wyrozumiałość.

    Przed chwilą rozmawiałem z osobą, która nawiewniki (Ventair II) w pokojach zainstalowała w ten sposób, że czerpnia znajduje się w dolnej części skrzydła okna nad parapetem a wyrzutnia w górnej części skrzydła po to, aby powietrze się ciut ogrzało zimą i nie było bezpośredniego jego uderzenia na przelot w jednej linii jak w przypadku klasycznego montażu.
  • #10
    jack63
    Level 43  
    MM2X wrote:
    myślałem, że mówimy o higrostatyce nawiewnika w oknie a nie "wywiewnika" w kominie, bez 1/2litra tego nie rozbiorę

    Dobrze, że myślałeś. Szkoda,że nie wyszło.
    Ja mówiłem cały czas o regulatorze przy wejściu do komina (wywiewniku), bo tylko tam można oszacować wilgotność pomieszczeń w dość prosty sposób. Nie widzę żadnego sensu pomiaru wilgotności przy samym nawiewniku. Jak znajdziesz sens, to bądź łaskaw mnie o tym przekonać. Wtedy udam się do Canossy..
    Nie wiem jaki cel ma instalowanie regulacji przepływu zależnej od wilgotności (czego???) w nawiewniku.
    A nawet jeżeli traktować nawiewnik jako wywiewnik, to którą wilgotność zmierzy automatyka tego już wywiewnika. Nawet jak taki wywiewnik będzie w oknie pomieszczenia brudnego, to staje się konkurencją dla komina wentylacyjnego i może prowadzić do dziwnych a trudnych do przewidzenia efektów.
    Ogólnie nie polecam. Trzymajmy się zasady: czerpnia/nawiew w pomieszczeniach czystych, a wywiew/wyrzut z pomieszczeń brudnych. Dzięki temu np zapach z kibelka czy kuchni nie będzie się przedzierał przez jadalnię czy salon do ich wywiewników.

    Kolego. Poszperaj po parapetami w pokojach z oknami. Może tam dało by się znaleźć łatwe do zrealizowania i zamaskowania(bo spółdzielnia i jej "dbanie" o wygląd elewacji) miejsce na kanały czerpiące powietrze zewnętrzne.
    Z resztą to jest najlepsze pod względem wentylacji i realizacji budowlanej miejsce. Może przeszkadzać kaloryfer, ale trzeba spróbować.
  • #11
    MM2X
    Level 26  
    jack63 wrote:
    Wtedy udam się do Canossy..

    Jakby ktoś nie wiedział: "... W ogólnym sensie, powiedzenie pójść do Canossy oznacza, że warto się czasem upokorzyć, by coś zyskać...."
    Wow, nie dość, że Jack63 szpeniol jest co się zowie, to jeszcze krasomówczy :)
    jack63 wrote:
    Kolego. Poszperaj po parapetami w pokojach z oknami. Może tam dało by się znaleźć łatwe do zrealizowania i zamaskowania(bo spółdzielnia i jej "dbanie" o wygląd elewacji) miejsce na kanały czerpiące powietrze zewnętrzne.

    A wiesz, że myślałem o tym, tylko, że wtedy trzeba by zrezygnować z zabudowy zewnętrznej nawiewnika i wywiercić pod parapetem tj. noskiem okapowym kilkanaście otworów, wtedy z zewnątrz nie będzie tego widać :) ale może napływać woda :( . Od strony pokoju cześć wewnętrzna była by ok 5-6 cm nad grzejnikiem, niestety nie za nim.

    A jak się zapatrujesz ( zapewne negujesz?) na to rozwiązanie:
    MM2X wrote:
    czerpnia znajduje się w dolnej części skrzydła okna nad parapetem a wyrzutnia w górnej części skrzydła po to, aby powietrze się ciut ogrzało zimą i nie było bezpośredniego jego uderzenia na przelot w jednej linii jak w przypadku klasycznego montażu.
  • #12
    jack63
    Level 43  
    MM2X wrote:
    W ogólnym sensie, powiedzenie pójść do Canossy oznacza, że warto się czasem upokorzyć, by coś zyskać.

    Tak daleko nie sięgałem... Wystarczy mi prawie dosłowne odniesienie do przyznania sie do błędu.
    MM2X wrote:
    Jack63 szpeniol jest co się zowie,

    Też byłłbyś szpeniol jakbyś przeczytał rozporządzenie o warunkach stawianym budynkom. Kominiarze też są szpeniolami, choć z reguły nie rozumieją dlaczego coś ma być takie lub inne.
    MM2X wrote:
    A jak się zapatrujesz ( zapewne negujesz?) na to rozwiązanie:

    Fifty-fifty. Góra źle dół ok. Pod warunkiem odpowiednio dużego przekroju przelotu powietrza. Suma przekrojów nawiewników równa mniejwięcej sumie przekrojów wlotów kominów wentylacyjnych. Czyli 2 x 150 cm2. Kuchnia + )azienka .
    Także poczyytaj rozporządzenie, nie całe oczywiście, i podejmij decyzję.
  • #13
    MM2X
    Level 26  
    jack63 wrote:
    Tak daleko nie sięgałem... Wystarczy mi

    Skromność domeną królów ;)
    jack63 wrote:
    Też byłłbyś szpeniol jakbyś przeczytał rozporządzenie o warunkach stawianym budynkom.

    Ja jestem otoczony rzeszą teoretyków, dlatego bardzo cenię sobie praktyczne rady.
    jack63 wrote:
    Fifty-fifty. Góra źle dół ok. Pod warunkiem odpowiednio dużego przekroju przelotu powietrza.

    Trochę mnie to korci ale przekrój ramy skrzydła będzie za mały, bo raptem ok. 5x5=25 cm.kw.
    jack63 wrote:
    Także poczyytaj rozporządzenie, nie całe oczywiście, i podejmij decyzję.

    Zatem przysiądę, może coś mądrego wyczytam-najprawdopodobniej spróbuję pod parapetem,
    więcej roboty ale nie muszę ingerować w profil, choć wydaje mi się, że skoro wrzut będzie nad grzejnikiem (nie za nim), powieje chłodem zimą, bo napływające powietrze nie ogrzeje się,
    natomiast rozwiązanie z "ogrzaniem" powietrza w profilu okna i wyrzut u góry nie spowoduje ( chyba) tego dyskomfortu zimna.
    Mam jeszcze 10 dni nogę w ortezie, potem ruszam do boju.
  • #14
    jack63
    Level 43  
    W rozporządzeniu nie ma wytycznych jak coś zrobić. Są tylko warunki jakie coś musi spełnić.
    Także, będziesz mógł sprawdzić moją pamięć tylko.
    Pisałem o rozporządzeniu, aby Ci pewne rzeczy uświadomić.
    Między innymi i to, że mieszkanie/ budynek nie spełnia AKTUALNYCH warunków, a ten pseudo-remont tylko sprawę pogorszył.
    Jeśli odpowiesz dlaczego, to będzie znaczyło, iż nie potrzebujesz już moich i prawdopodobnie żadnych rad w swoim temacie.
  • #15
    MM2X
    Level 26  
    jack63 wrote:
    Jeśli odpowiesz dlaczego, to będzie znaczyło, iż nie potrzebujesz już moich i prawdopodobnie żadnych rad w swoim temacie.

    Nie odpowiem - hehehe, bo nie będę ograniczał sobie dostępu do wszelkich rad :), ja taki "obżarciuch" jestem jeśli chodzi o wiedzę ;) , pokutuje to tym, że masę czasu przeznaczam na to, aby przeskakiwać na forum pomiędzy różnymi tematycznie blokami, no i jeszcze wredny socjalistyczny system kształcenia...najlepiej zrobię to sam ;) .
  • #16
    jack63
    Level 43  
    Obyś nie przecwaniakował. Choć muszę przyznać, że robisz to z gracją.
    Jednak lepiej będzie jak zrobisz ten nawiew i pochwalisz się wynikami pomiarów przepływu.
    Ps uważaj na ew siatki. Wbrew pozorom bardzo tłumią przepływ, choć nieźle też zabezpieczają przed uderzeniami wiatru.
  • #17
    MM2X
    Level 26  
    jack63 wrote:
    Obyś nie przecwaniakował. Choć muszę przyznać, że robisz to z gracją.

    Gracja, hmmm to przywilej lasek - hehehe.
    Jestem po rozmowie z facetem który montuje od wielu lat nawietrzniki i zaproponował mi, abym założył najmniejszy jaki jest w ofercie (eqa 1487 mm.kw.) tak na próbę, po to aby doświadczyć na własnej skórze, że zimne przedmuchy nawet przy takim małym przekroju są uciążliwe. Potem nie będzie żadnego problemu, aby dwa otwory 10x111 mm powiększyć i założyć większy.
    Ma rzekomo kilkuletnią praktykę w RFN i tam instaluje się nawietrzniki tylko z opcją podgrzewania elektrycznego. Po 2 godzinnej rozmowie dał mi (gratis) nawietrznik jn. aby się pobawić ;) .
    Wiem, że powyższy tekst będzie poddany ostrej krytyce :( , natomiast jak wcześniej pisałem
    lubię rozmawiać z praktykami, co nie oznacza, ze zawsze godzę się z nimi ...heheheh

    Wentylacja grawitacyjna-czerpnia z klatki schodowej?
  • #18
    jack63
    Level 43  
    MM2X wrote:
    Gracja, hmmm to przywilej lasek - hehehe.

    Widzę,że wszstko się kojarzy...
    Montuj, zobaczysz, ale masz ...tylko jeden. To żadna próba.
    Trochę przypomina to próby fakira rozpoczynającego działalność od kładzenia się ... na jednym gwoździu.
  • Helpful post
    #19
    Jan_Werbinski
    Level 33  
    ducker1 wrote:

    Spróbuj popodcinać uszczelki w jednym bądź kilku oknach, bądź korzystaj z mikro-wentylacji jeżeli masz taką funkcję w zawiasach okiennych, może uda Ci się osiągnąć odpowiedni napływ powietrza.

    Zamiast podcinać uszczelki można je po prostu wyjąć na pełnej długości. Będzie łatwiej i taniej powrócić do szczelności.
  • Helpful post
    #20
    Chris_W

    Level 38  
    Właśnie tak się podcina uszczelki. Wyciąga się kawałek uszczelki ucina i wkłada resztę ponownie. Ten kawałek można w każdej chwili włożyć.
  • Helpful post
    #21
    Jan_Werbinski
    Level 33  
    Można wyjąć bez ucinania. Wtedy wisi trochę niżej ale to nie przeszkadza w zamknięciu okna.
  • #22
    MM2X
    Level 26  
    Przepraszam, ze odpowiadam dopiero teraz, jestem w szpitalu ( weekend - przepustka ) a nie używam niestety mobilnego neta.

    jack63 wrote:
    Montuj, zobaczysz, ale masz ...tylko jeden. To żadna próba.

    Bingo :( , - jedyne co zyskałem to to, że szyby w kuchni nie zachodzą parą, ale nie poddaję się, jak tylko stanę na nogach zakładam drugi taki sam do drugiego skrzydła w kuchni.

    Dziwna sprawa-przykładam anemometr do nawiewnika i kręci się bardzo mocno, natomiast nie powoduje to żadnego ruchu powietrza przy kratce wentylacyjnej, jeśli wchodzi nawiewnikiem to gdzieś musi uchodzić ;) .

    Jan_Werbinski wrote:
    amiast podcinać uszczelki można je po prostu wyjąć na pełnej długości. Będzie łatwiej i taniej powrócić do szczelności.

    Ekonomiczniej na pewno, tylko wtedy będzie mniejszy komfort, bo będzie dmuchało po krzyżu, nerkach - heheh. Teraz jak jest wrzut powietrza praktycznie pod sufitem nie czuje się żadnego powiewu niżej a były już temperatury w okolicach zera stopni.

    Chris_W wrote:
    Właśnie tak się podcina uszczelki. Wyciąga się kawałek uszczelki ucina i wkłada resztę ponownie.

    W ubiegłym roku wyciąłem górne uszczelki w kuchni i jednym pokoju- żadnej odczuwalnej zmiany niestety.


    Zostałem z tym, że tylko jeden nawiewnik jest zainstalowany w kuchni a w 3-ch pokojach wyciąłem uszczelki i działa wentylacja grawitacyjna nawet przy zamkniętych oknach, wcześniej musiałem zostawiać mikro-uchyły.

    Jedyny mankament to lekki chłód w okolicach okien przy temp. ok.5 st. z tym, że jeszcze nie działa centralne ogrzewanie, domownicy uważają, że znacznie poprawił się komfort przebywania w mieszkaniu. Podszedłem do tego pragmatycznie na zasadzie prób/błędów - uszczelki zawsze mogę wsadzić z powrotem.