Cześć.
Mam pytanie bardziej teoretyczne.
Otóż nie działa mi w aucie ogrzewanie tylnej szyby, jest to 18-letni Mercedes R170. W warsztacie sprawdzony bezpiecznik - działa, napięcie dochodzi do szyby, ale szyba nie jest podgrzewana. Nie znaleziono przerwanych ścieżek (na tylną półkę nigdy nic nie jest kładzione, więc nie było jak przerwać). Werdykt - ścieżki spalone, szyba do wymiany (warsztat raczej nie chce na mnie zarobić, bo oni szyb nie wymieniają).
No i moje pytanie - co tak naprawdę mogło się stać? Czy faktycznie mogły się ścieżki przepalić?
Czy jest jakakolwiek opcja naprawy takich ścieżek bez wymiany szyby?
Mam pytanie bardziej teoretyczne.
Otóż nie działa mi w aucie ogrzewanie tylnej szyby, jest to 18-letni Mercedes R170. W warsztacie sprawdzony bezpiecznik - działa, napięcie dochodzi do szyby, ale szyba nie jest podgrzewana. Nie znaleziono przerwanych ścieżek (na tylną półkę nigdy nic nie jest kładzione, więc nie było jak przerwać). Werdykt - ścieżki spalone, szyba do wymiany (warsztat raczej nie chce na mnie zarobić, bo oni szyb nie wymieniają).
No i moje pytanie - co tak naprawdę mogło się stać? Czy faktycznie mogły się ścieżki przepalić?
Czy jest jakakolwiek opcja naprawy takich ścieżek bez wymiany szyby?