Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Termistor PTC jako bezpiecznik (szybki, czy zwłoczny)

26 Wrz 2017 22:46 759 4
  • Poziom 3  
    Witam,
    zbudowałem zasilacz stabilizowany na LM338 (podstawowa aplikacja, regulacja do 25V DC). Niestety przy pracy z tym urządzeniem zrobiłem przypadkowo zwarcie na wyjściu LM338 i zasilacz po ok. trzech sekundach zafundował mi pokaz pirotechniczny w postaci zwęglenia izolacji przewodów pomiędzy mostkiem prostowniczym, a wyjściem uzwojenia wtórnego transformatora przy okazji zwierając wyjście transformatora (wysokoprądowy masywny transformator ze wzmacniacza audio z dwoma uzwojeniami wtórnymi, przeżył). Wyciągnąłem z sytuacji wnioski i wymieniłem przewody na zdecydowanie grubsze. Czy mogę zabezpieczyć zasilacz przed ponownym wystąpieniem takiej sytuacji wlutowując szeregowo do wyjścia stabilizatora i/lub mostka prostowniczego termistor PTC? Czy termistor jest w stanie w przypadku wystąpienia prądu zwarciowego odpowiednio szybko otworzyć obwód? Nie mam doświadczenia z tym elementem, a wydaje się prostą i ciekawą alternatywą dla skomplikowanych układów. Jeśli nie podałem zbyt szczegółowych informacji, lub o czymś zapomniałem proszę o informację i pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    Jest coś takiego, jak bezpiecznik polimerowy - podgrzany (np. przez zbyt duży prąd) zwiększa opór, przez co (jeśli przyczyną był prąd) grzeje się jeszcze szybciej, aż zwiększy opór tak, że prąd zmaleje. A potem po ostygnięciu zmniejsza opór i na nowo daje dobre połączenie. Spotkałem coś takiego jako zabezpieczenie akumulatorka - do kilku A ma znikomy opór, ale przy nieco większym prądzie skutecznie odłącza akumulatorek - nie pozwolił mi zmierzyć prądu zwarcia.

    Co do przewodów - zaleca się nie stosować gęstości prądu powyżej 8A/mm2. A jak masz przewód 1mm2, to proponuję dać bezpiecznik polimerowy 6.3A (pewnie są takie) - powinien rozłączyć, zanim przewód zdąży się na dobre rozgrzać, a jego izolacja rozmięknąć.
  • Poziom 43  
    kosa0flaf napisał:
    zbudowałem zasilacz stabilizowany na LM338 (podstawowa aplikacja, regulacja do 25V DC).
    Moim zdaniem mogłeś trafić na bubla, lub "malowankę". Z tego co wiem stabilizatory tego typu maja wbudowany układ wewnątrz, który skutecznie ogranicza napięcie tak, aby nawet przy zwarciu wyjścia na krótko ograniczał prąd do maksymalnego (podanego w DS).
    Budowałem kilka zasilaczy w oparciu o te układy (LM 338) i żaden z nich nie miał takich przypadłości związanych z uszkodzeniem się przy zwarciu wyjścia.
    PTC nie odłączy Ci zasilacza - chyba, że zastosujesz jakiś dodatkowy układ (komparator) który by odłączał wyjście (przekaźnik?) przy wzroście temperatury ponad zadaną wartość. A i tak nie zabezpieczy to w żaden sposób układu przed samym zwarciem, ponieważ w kilka sekund nie zdąży się nagrzać (radiator* - wewnętrzna struktura LM'a grzeje się prawie natychmiast ) taki czujnik na termistorze. Bawet przymocowanie PTC bezpośrednio do obudowy LM'a nie zapewni idealnego połączenia termicznego - zawsze będzie występować zwłoka - zanim rozgrzeje się obudowa i sam PTC upłynąć może nawet kilkadziesiąt sekund.

    * Mam nadzieję, ze uklad LM przykręcony jest do radiatora o odpowiedniej rezystancji cieplnej?
  • Poziom 3  
    LM oczywiście jest przykręcony do stosunkowo dużego radiatora z pośrednikiem wymiany ciepła. Dodam, że po awarii sam LM wrócił do właściwego funkcjonowania. Wątpię, że sam układ jest nieoryginalny, bo kupiłem go w sklepie AVT, który jakąś renomę chyba ma
  • Poziom 43  
    kosa0flaf napisał:
    Dodam, że po awarii sam LM wrócił do właściwego funkcjonowania.
    Czyli wszystko zaczyna być jasne... Zrobiłeś zbyt cienkie połączenia - jak pisalem - w zwarciu może popłynąć przez chwil ę (dopóki nie dojdzie do nagrzania struktury układu i zadziała ograniczenie) 5A.
    _jta_ napisał:
    proponuję dać bezpiecznik polimerowy 6.3A (pewnie są takie) - powinien rozłączyć, zanim przewód zdąży się na dobre rozgrzać, a jego izolacja rozmięknąć.