Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka Amica AGC3900A IX - długo pracuje, szron i lód na tylnej ścianie

kyx0 28 Wrz 2017 21:08 1239 8
  • #1 28 Wrz 2017 21:08
    kyx0
    Poziom 8  

    Od pewnego czasu pojawia się lód na tylnej ściance od dołu. Lodówka chodzi jakby głośniej i dłużej niż wcześniej. Aktualnie jest 2/3 w lodzie od dołu, 1/3 od góry szron, lodu nie ma. Zwykle po odmrożeniu potrzeba kilku dni by zrobiła się warstwa lodu 1cm u dołu. Na tabliczce pisze czynnik R600a, 0,045kg. Lodówka już starszawa jakieś 12 lat.

    1. Jaka może być przyczyna?
    2. Czy da się i warto naprawiać?
    3. Czy wchodzi w grę naprawa własna?

    Z góry dzięki za pomoc.
    Serdecznie pozdrawiam.

    0 8
  • #4 29 Wrz 2017 00:16
    zhudomel
    Specjalista AGD

    kyx0 napisał:
    Od pewnego czasu pojawia się lód na tylnej ściance od dołu.
    Od jakiego czasu?
    kyx0 napisał:
    Lodówka chodzi (...)dłużej niż wcześniej
    - czyli wyłącza się?

    2
  • #5 29 Wrz 2017 09:39
    kyx0
    Poziom 8  

    zhudomel napisał:
    kyx0 napisał:
    Od pewnego czasu pojawia się lód na tylnej ściance od dołu.
    Od jakiego czasu?
    kyx0 napisał:
    Lodówka chodzi (...)dłużej niż wcześniej
    - czyli wyłącza się?

    Lód pojawia się od kilku miesięcy, może od początku wakacji. Jak się pojawia, to wyłączam, żeby rozmrozić i potem włączam. Zrobiłem już tak kilka razy, wczoraj może 5 raz. Lodówka ma wyświetlacz pokazujący temperaturę, który raczej działa, bo podwyższa się po rozmrożeniu. W trakcie pracy temperatura jest taka jak ustawiona, przynajmniej tak pokazuje wyświetlacz.

    Podwyższyłem ją kiedyś po pierwszym epizodzie oblodzenia i to spowodowało, że przez jakiś czas oblodzenie się nie pojawiało, a teraz znowu się pojawia przy tej wyższej temperaturze (6°C). Czasy pomiędzy oblodzeniem skracają się. Lodówka wyłącza się, utrzymuje temperaturę (wnosząc z wyświetlacza), ale długo pracuje.

    Rozumiem z tego co piszecie, że instalacja się rozszczelniła i sam nie dam rady.
    Wygląda na to, że rzecz jest naprawialna (może się mylę), tylko trzeba znaleźć miejsce rozszczelnienia... Jeśli się nie znajdzie, to nie ma sensu napełniać.
    Możecie polecić kogoś z Katowic lub okolicy?

    0
  • #6 30 Wrz 2017 00:13
    zhudomel
    Specjalista AGD

    kyx0 napisał:
    instalacja się rozszczelniła
    Wątpię. Gdyby tak było, to przez kilka miesięcy czynnik chłodniczy już dawno by się ulotnił i chłodzenia nie byłoby żadnego. Raczej niedrożny obieg; ew. słaba wydajność sprężarki (mniej prawdopodobne).
    kyx0 napisał:
    sam nie dam rady
    Zgadza się. Potrzebny fachowiec z odpowiednim sprzętem.

    P.S.
    Chupacabra napisał:
    Ubytek czynnika.
    jack63 napisał:
    Na 99%
    Jasnowidze?

    0
  • #7 30 Wrz 2017 12:03
    kyx0
    Poziom 8  

    zhudomel napisał:
    kyx0 napisał:
    instalacja się rozszczelniła
    Wątpię. Gdyby tak było, to przez kilka miesięcy czynnik chłodniczy już dawno by się ulotnił i chłodzenia nie byłoby żadnego. Raczej niedrożny obieg; ew. słaba wydajność sprężarki (mniej prawdopodobne).
    kyx0 napisał:
    sam nie dam rady
    Zgadza się. Potrzebny fachowiec z odpowiednim sprzętem.

    P.S.
    Chupacabra napisał:
    Ubytek czynnika.
    jack63 napisał:
    Na 99%
    Jasnowidze?


    Jedno teraz jest jasne: sam nie dam rady.
    Co to jest to nie wiadomo... Może fachowiec ustali...
    Jak nie wiadomo jaka jest usterka to nie wiadomo czy naprawa jest opłacalna.
    Chyba, że metodą ekspercką ktoś mi powie, że prawdopodobieństwo opłacalnej naprawy jest 10%,
    a tego, że albo naprawa będzie nietrwała, albo nie możliwa, albo za droga to 90%.
    (Naprawa za droga to spodziewana cena podzielona przez spodziewany czas działania w latach > 15% ceny nowej lodówki)
    Myślę, że ekspert potrafi zrobić takie oszacowanie, ja nie ma wiedzy, żeby je samemu zrobić, co od razu oznacza,
    że nie mam wiedzy by takie oszacowanie kwestionować. Proszę tylko o pomocną opinię, mając świadomość,
    że biorę, na własną odpowiedzialność, udział w pewnej loterii, bo w życiu może być inaczej niż w opinii eksperta,
    co nie umniejsza ani życiu, ani ekspertowi. Pytanie raczej brzmi czy mam kupować los na loterii, co wygram to moje.
    (pomijam fakt, że może mi się trafić antyfachowiec)
    Pozwólcie proszę że zadam pytanie: kupować nową czy wzywać fachowca?
    A jeśli fachowca to gdzie go znaleźć? Z jaką kwotą muszę się liczyć?

    0
  • #9 27 Sty 2018 15:15
    kyx0
    Poziom 8  

    Nie znalazłem nikogo kto chciałby się zająć lodówką... za mniej niż parę stów...
    Kupiłem nową podobną (sama chłodziarka), no i działa wyraźnie lepiej.

    Serdecznie pozdrawiam.

    0