Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Technics sh-ge70 - Korektor sh-ge70, trafo grzeje się potężnie

29 Wrz 2017 17:15 3216 30
  • Poziom 4  
    Witam.
    Tak się złożyło że ostatnio miałem w domu 3 sztuki sh-ge70 z różnych lat, bo mój stary korektor przez potężne grzanie miał prawie popalone ścieżki i musiałem robić bajpasy, okazuje się że w tak udanym korektorze (brzmieniowo) wielcy konstruktorzy technicsa coś pokombinowali w zasilaczu i wewnątrz takiej pierdółki (w sensie zapotrzebowania na prąd) panuje istne piekło, trafo obudowane czarnym ebonitem jest gorące (prawie parzy!) cały czas nawet jak wyłączę guzikiem zasilanie (bo przecież sygnał musi przechodzić i trafo dalej działa) laminat płytki przy oporniczkach 0,2 W zbijających chyba napięcie jest brązowy i to samo przy tranzystorach zasilania, (kiedyś dawno temu robiłem wzmacniacz z dwoma trafami (do napięciówki i mocy) i mi marnemu elektronikowi amatorowi bez problemu udało się tak dopasować, że sprzęt mógł być tydzień włączony i trafa były zimne)
    Jest tak we wszystkich 3 egzemplarzach więc to nie uszkodzenie.

    Pytanie - czy ktoś wie jak to zmienić żeby się nie grzało, ale tylko modyfikując istniejący zasilacz? Bez budowania nowego? Mogę dostarczyć schemat.
  • Poziom 39  
    Jaki poziom napięcia masz w sieci, a ile podano na tabliczce znamionowej sprzętu?
  • Poziom 39  
    Odpowiedz na wcześniejsze pytanie i jakie są napięcia za transformatorem porównując ze schematem?
  • Poziom 4  
    Witam

    przepraszam że nie odpowiadałem ale miałem inne problemy
    napięcie w sieci i napięcia w zasilaczu są zgodne z tym co ma być

    pisałem że mam 3 egzemplarze i wszystkie trafa i elementy zasilacza są idiotycznie gorące! sprzęt jest na 220V ale dawniej jak było nizsze też się grzał
    nawet jak wyłaczony guzikiem to trafo gorące bo napięcie na "przelotówce" musi być

    Dodano po 3 [minuty]:

    uważam że to musi być jakiś błąd konstrukcyjny ale jaki? może za bardzo pokombinowali ze zbijaniem napięć, przeciez na deklarowany pobór 11W to by się tak nie grzało?
  • Poziom 43  
    astroludek napisał:
    trafo obudowane czarnym ebonitem

    11W w zamkniętym bakelitowym pudełku? Musi się grzać. Wbrew pozorom 11 W to sporo mocy...
  • Poziom 39  
    Nie ma żadnego błędu, jeśli napięcia są właściwe to wszystko w porządku. Taka konstrukcja że trzeba zbić napięcia po prostowniku i układ stabilizacji musi się nagrzewać . Nie szukaj dziury w całym , popraw lutowania i zamykaj obudowę :)
    I tak ten Technics przeżyje wiele obecnie produkowanej nawet markowej elektroniki ;)
  • Poziom 4  
    bez przesady, mylisz sie usuniety, mam zasilacz stabilizowany zrobiony samemu 35 lat temu do wzmacniacza napieciowego 30V bierze pod pełnym obciążeniem ok. 0,35A i po paru godzinach pracy ma może 35 stopni trafo, a tu wielki technics w trybie przelotki czyli takie tam stand-by jest po prostu gorący!

    Dodano po 7 [minuty]:

    Service-AV masz racje ale nie do konca, w jednym z korektorów musiałem robic by-passy bo ściezki odgrzało i luty puściły, a w ogóle to jeden z egzemplarzy śmierdzi przez to grzanie mazidłem którym sa pokryte ściezki!!

    to zadziwiające jak wielcy inzynierowie potrafili tak spieprzyć zasilanie,
    to samo jest np w swietnych skądinąd amplitunerach onkyo serii tx-76...
    tam się potężnie nagrzewają dwa oporniki że aż śmierdzi,
    ja w swoim wzmacniaczu w spoczynku mam prawie arktykę, a jestem marnym elektronikiem

    czyli w sprawie korektorów widzę że jedyne wyjście to dorobić swój zasilacz z trafem z paroma uzwojeniami wtórnymi
  • Poziom 35  
    Jak tak, chętnie odkupię jedno trafo oryginalne.
  • Poziom 4  
    Do WKJ

    Nie ma sprawy tyle tylko ze chyba za bardzo Ci sie to nie opłaci bo za trafo muszę wziąć 200zl minimum
  • Poziom 27  
    Za 250 zdarza się wyrwać cały korektor. Sprawny.
  • Poziom 35  
    No na widywałem czasem od 50 do 150, więc doprawdy nie wiem skąd takaaaa cena, może się ręka omsknęła i o jedno lub dwa zera sie kolega "sztachnął"?
  • Poziom 4  
    WKJ masz racje z tą ceną, po prostu tak sobie napisałem, co oznacza że nie opłaca mi się sprzedawać trafa taniej bo za 200 sprzedam cały korektor

    A tak nawiasem czy ktoś wie czym zmyć ten żółty syf z płytek w tym korektorze bo jak się to wszystko nagrzeje to w całym pokoju śmierdzi kwasem solnym pomieszanym z kalafonią, niezbyt intensywny ale bardzo nieprzyjemny "warsztatowy" zapach
    mój stary korektor nie śmierdzi tylko te dwa co niedawno zdobyłem

    czy coś się stanie jak cała płytkę zanurzę w denaturacie? bo w tym sie to żółte kleiste cholerstwo rozpuszcza, ale nie jest to tylko kalafonia, bo ta to przyjemnie pachnie
  • Poziom 27  
    A ja bym jeszcze podmienił komplet D701 - D704,
    albo wręcz dał tam mostek...
    Aby upewnić się że diody te maja identyczne parametry :)
  • Poziom 35  
    Możesz to chemicznie (denaturatem) zmyć, nawet zanurzyć, ale z podłączeniem trzeba by poczekać aż wszystko odparuje. No i warto by zdemontować elementy na czas "kąpieli", które mogą się tego wywaru "opić" (trafo). Opić w sensie może syf z denaturatem wpłynąć i denaturat odparuje a syf zostanie.
  • Poziom 4  
    A czy np. elektolity się nie uszkodzą po zamoczeniu w spirycie?

    Musze coś z tym zrobić bo korektor sam od siebie goracy i stoi na wzmacniaczu jak to sie rozgrzeje to smierdzi nieciekawie, dziwne bo miałem rózne sprzęty Technicsa i nic tak nie smierdziało jak korektory
  • Poziom 35  
    Dziwne bo ja korektorów miałem całe mnóstwo i żadne nie śmierdziały. Pewnie masz jakieś odrzuty po przejściach? U mnie tez wzmacniacz stoi na dole, lecz korektor nie jest na nim tylko gdzieś wyżej.

    W twoim przypadku kumulujesz zbieranie ciepła w korektorze.

    Nie wkładaj całej płytki w roztwór denaturatu tylko spryskaj spryskiwaczem z denaturatem, płytka pod kątem by ściekało, pomagaj sobie pędzelkiem, wtedy nic nie powinno się stać. Podłączenie do sieci zrealizuj dopiero po czasie, ja zazwyczaj daje 1 dzień na "doschnięcie". Ale przed załączeniem bacznie oglądam wszystkie miejsca gdzie wzrok może dojść.
  • Poziom 43  
    A czy przypadkiem nie grzeją się jakieś kondensatory?
  • Poziom 4  
    Kondy się nie grzeją, smród gryzący zlokalizowałem na panelu czołowym tam gdzie sa wyswietlacze, mam w domu teraz trzy z ktorych jeden nic nie śmierdzi

    Dodano po 1 [minuty]:

    te dwa co śmierdzą wyglądają i świecą jakby dopiero ze sklepu przyszły
  • Poziom 43  
    A na panelu przednim na płytce z wyświetlaczem nie ma elektrolitów?
  • Poziom 4  
    jest kilka malutkich ale wygladaja idealnie i nie smierdzą to nie jest smrod typowy dla kondów, bardziej jak kwas zmieszany z topnikiem i bakelitem, jak się nagrzeje to jedzie, jak przygrzac suszarka to dopiero jedzie , jak to wyekstrahować z tej płytki?
  • Poziom 43  
    Możliwe że sam laminat śmierdzi po podgrzaniu? Kiedyś płytki były na podłożu szmacianym klejonym na żywicę fenolową (fenylową? Nie pamiętam...). Po podgrzaniu (nawet lutownicą przy składaniu, czy wymianie uklądu) śmierdziały. Ale chyba nie w zachodnim sprzęcie takie wynalazki...
  • Poziom 39  
    Zwyczajnie laminat wygrzany w miejscach rezystorów i tranzystorów mocy - wydziela charakterystyczny zapach i nie usuniesz tego.
    Usunąłeś przerwy/zimne luty, na tranzystorki możesz dać radiatory . Zamknij już obudowę tego sprzętu i nie szukaj dziury w całym :)
  • Poziom 4  
    Właśnie problem jest wiekszy jak obudowa zamknieta. Skoro ten zapach mnie wkurza to muszę drążyć dalej temat albo sprzedać sprzęt.
  • Poziom 35  
    astroludek napisał:
    Kondy się nie grzeją, smród gryzący zlokalizowałem na panelu czołowym tam gdzie sa wyswietlacze, mam w domu teraz trzy z ktorych jeden nic nie śmierdzi

    A masz możliwość sprawdzenia kamerą termowizyjną lub pirometrem z wyświetlaczem - temperatury? Szybciutko byś zlokalizował miejsca o podwyższonej temperaturze.

    Ja jak wspominałem miałem pełno tych korektorów i o smrodzie z płytki frontowej słyszę pierwszy raz.
  • Poziom 4  
    tu nie trzeba takich wyszukanych detektorów ciepła, gorące jest rafo i oporniki oraz tranzystory w zasilaczu plytka w tych miejscach jest brązowa, ale tam nie smierdzi, śmierdzi plytka panelu czołowego po rozgrzaniu wnętrza korektora, jak pisałem na płytce było jakieś lepkie żółtobrązowe coś w znacznym nadmiarze, i to cholerstwo nawet po zmyciu czuć jak się rozgrzeje
  • Poziom 10  
    Nikt jakoś nie wspomniał o tym, że grzejące się trafo może mieć zwarcie międzyzwojowe i to może być powodem podwyższonej temperatury. Napięcie na wyjściu trafo może być prawidłowe, a zwarcie jakiegoś zwoju może gotować to trafo. Nie znam tego korektora, ale taka sugestia nasunęła mi się po pobieżnym przeczytaniu wątku.
  • Poziom 39  
    A my znamy ten korektor i nie ma tam żadnej usterki transformatora !
    Taka natura transformatora Matsushity jak w setce innych sprzętów tego producenta .
    Czas zamknąć temat :)
  • Poziom 4  
    Tak to prawda taka natura. To wiem bo mam juz 3 takie korektory i jest tak samo, tyle tylko że to jest niepojete jak tacy wielcy konstruktorzy potrafili taki bubel wypuścić, zrobienie zasilania bez grzania dla 10 W poboru to jest po prostu bułka z masłem. do tego zrobili tak że po wyłączeniu guzikien grzeje sie dalej bo przelotka musi działać, tylko po co.
    koncze temat.