Szanowni Koledzy,
Zmywarka nie reaguje na włącznik: diody na panelu sterowniczym nie świecą, wyświetlacz jest ciemny, nie startuje. Brak jakichkolwiek dodatkowych objawów, żadnego piszczenia, zapachu spalenizny, nic.
Rozebrałem ją i przeprowadziłem parę testów. Jednak moja wiedza na temat elektroniki jest niewielka, dlatego bardzo mocno liczę na Waszą pomoc i odrobinę wyrozumiałości.
Pierwsza sprawa: na gnieździe zasilania w sterowniku, gdzie wydaje mi się, że powinno być 230V, miernik pokazuje jedynie 0.2V (Rys. 1, niebieski okrąg). Czy tam rzeczywiście powinno być 230V?
Jeden z przewodów podłączonych do tego gniazda w sterowniku (szaro-czarny) biegnie bezpośrednio do włącznika, którego działanie sprawdziłem: jest OK (230V, włączanie/wyłączanie działa). Drugi przewód (czerwony) niknie gdzieś w podstawie zmywarki do której nie udało mi się jeszcze dostać. Z włącznika do podstawy biegnie przewód biało-czerwony. Wydaje mi się, że znalazłem jego drugi koniec zaglądając przez otwór po przyłączu kabla zasilającego do zmywarki (tego biegnącego do gniazdka). Ale według miernika nie ma połączenia między końcem biało-czerwonego przewodu znajdującym się przy włączniku, a jego drugim końcem w podstawie zmywarki. Nie wiem jednak, czy jest to ten sam przewód. Więc tę poszlakę traktuję z dystansem.
Kolejna obserwacja, chyba najważniejsza: duży rezystor w sterowniku, zaznaczony na Rys. 1 czerwonym okręgiem, nie jest drożny (wybaczcie laickie określenie). Na zdjęciach zauważyłem, że na jego powierzchni jest pęknięcie od strony przekaźnika (Rys. 1 i 2), a obudowa przekaźnika ma na sobie przypalony ślad. Inne rezystory zdają się być OK.

I teraz pytanie do Kolegów: co dalej począć? Czy winny jest sam sterownik i jego wymiana lub próba naprawy powinny być wystarczające? Czy przyczyna może być inna i jeśli podłączę nowy sterownik, stanie się z nim to samo? A jeśli wszystko wskazuje na sam sterownik, to czy próbować go naprawiać (jak?), czy kupić nowy?
Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc!
Zmywarka nie reaguje na włącznik: diody na panelu sterowniczym nie świecą, wyświetlacz jest ciemny, nie startuje. Brak jakichkolwiek dodatkowych objawów, żadnego piszczenia, zapachu spalenizny, nic.
Rozebrałem ją i przeprowadziłem parę testów. Jednak moja wiedza na temat elektroniki jest niewielka, dlatego bardzo mocno liczę na Waszą pomoc i odrobinę wyrozumiałości.
Pierwsza sprawa: na gnieździe zasilania w sterowniku, gdzie wydaje mi się, że powinno być 230V, miernik pokazuje jedynie 0.2V (Rys. 1, niebieski okrąg). Czy tam rzeczywiście powinno być 230V?
Jeden z przewodów podłączonych do tego gniazda w sterowniku (szaro-czarny) biegnie bezpośrednio do włącznika, którego działanie sprawdziłem: jest OK (230V, włączanie/wyłączanie działa). Drugi przewód (czerwony) niknie gdzieś w podstawie zmywarki do której nie udało mi się jeszcze dostać. Z włącznika do podstawy biegnie przewód biało-czerwony. Wydaje mi się, że znalazłem jego drugi koniec zaglądając przez otwór po przyłączu kabla zasilającego do zmywarki (tego biegnącego do gniazdka). Ale według miernika nie ma połączenia między końcem biało-czerwonego przewodu znajdującym się przy włączniku, a jego drugim końcem w podstawie zmywarki. Nie wiem jednak, czy jest to ten sam przewód. Więc tę poszlakę traktuję z dystansem.
Kolejna obserwacja, chyba najważniejsza: duży rezystor w sterowniku, zaznaczony na Rys. 1 czerwonym okręgiem, nie jest drożny (wybaczcie laickie określenie). Na zdjęciach zauważyłem, że na jego powierzchni jest pęknięcie od strony przekaźnika (Rys. 1 i 2), a obudowa przekaźnika ma na sobie przypalony ślad. Inne rezystory zdają się być OK.
I teraz pytanie do Kolegów: co dalej począć? Czy winny jest sam sterownik i jego wymiana lub próba naprawy powinny być wystarczające? Czy przyczyna może być inna i jeśli podłączę nowy sterownik, stanie się z nim to samo? A jeśli wszystko wskazuje na sam sterownik, to czy próbować go naprawiać (jak?), czy kupić nowy?
Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc!

