Witam,
chciałbym na wstępie zaznaczyć, że specem od elektroniki nie jestem, a temat ten traktuję jako "ostatnią deskę ratunku" której mogę się chwycić w obecnej sytuacji.
Otóż kupiłem sobie zamienną obudowę do starej konsoli Nintendo. Była już mocno zużyta i wręcz zżółkła, ale działała normalnie, tj. obraz oraz dźwięk był. Wziąłem się za wyjmowanie jej wnętrzności, żeby przełożyć je do nowej obudowy. Po skończonym procesie (który zajął mi niemiłosiernie dużo czasu przez ostatnią śrubkę, która się wyrobiła, i w ostateczności trzeba było stopić plastik aby ją wyjąć) okazało się, że w trakcie "operacji" coś zepsuło się; po włożeniu baterii i włączeniu lampka pokazująca stan baterii świeci się, ale na ekranie tylko lekko zmienia się kolor wyświetlacza (wręcz niezauważalne, ale jednak jakaś reakcja jest).
Osobiście podejrzewam, że albo coś się stało po wyjęciu tego "paska" łączącego gniazdko z wyświetlaczem, albo uszkodził się układ scalony podczas wyjmowania tej cholernej śrubki.
I stąd właśnie moje pytanie - czy da się cokolwiek zrobić z konsolą w tej sytuacji, czy też nadaje się ona już tylko do "wyrzucenia"?
chciałbym na wstępie zaznaczyć, że specem od elektroniki nie jestem, a temat ten traktuję jako "ostatnią deskę ratunku" której mogę się chwycić w obecnej sytuacji.
Otóż kupiłem sobie zamienną obudowę do starej konsoli Nintendo. Była już mocno zużyta i wręcz zżółkła, ale działała normalnie, tj. obraz oraz dźwięk był. Wziąłem się za wyjmowanie jej wnętrzności, żeby przełożyć je do nowej obudowy. Po skończonym procesie (który zajął mi niemiłosiernie dużo czasu przez ostatnią śrubkę, która się wyrobiła, i w ostateczności trzeba było stopić plastik aby ją wyjąć) okazało się, że w trakcie "operacji" coś zepsuło się; po włożeniu baterii i włączeniu lampka pokazująca stan baterii świeci się, ale na ekranie tylko lekko zmienia się kolor wyświetlacza (wręcz niezauważalne, ale jednak jakaś reakcja jest).
Osobiście podejrzewam, że albo coś się stało po wyjęciu tego "paska" łączącego gniazdko z wyświetlaczem, albo uszkodził się układ scalony podczas wyjmowania tej cholernej śrubki.
I stąd właśnie moje pytanie - czy da się cokolwiek zrobić z konsolą w tej sytuacji, czy też nadaje się ona już tylko do "wyrzucenia"?