Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Powerwall DIY - samodzielnie zbudowany, domowy magazyn energii elektrycznej

ghost666 04 Paź 2017 00:57 40911 116
  • #31
    pawelr98
    Poziom 38  
    Jak potrzeba robić powerwall to i tak koniec końców najtaniej wychodzi kupno akumulatorów ołowiowych.Stoi w domu to masa nie ma znaczenia.
    Co innego w zastosowaniach mobilnych (samochody,rowery elektryczne itp.).

    Niektórzy w swoich pakietach montują bezpieczniki a inni wolą druciki.

    Jeśli dobrze pamiętam to pan Jehu Garcia(a może był to inny domorosły elektronik) w swoim samochodzie elektrycznym zastosował właśnie zabezpieczenie na druty.

    Eksperymentalne wyznaczenie maksymalnego prądu jaki może wytrzymać drucik.

    Wytrzymałość dosyć powtarzalna bo są to obcięte wyprowadzenia od rezystorów.

    W przypadku tego typu pakietów największym zagrożeniem jest właśnie zwarcie ogniwa.
    Energia z pozostałych ogniw połączonych równolegle popłynie przez zwarte ogniwo doprowadzając do pożaru. Zastosowanie bezpiecznika/drucików uniemożliwia taki scenariusz. Jeżeli popłynie duży prąd to ogniwo zostanie po prostu odcięte od reszty pakietu.

    Ja tam kolekcjonuję ogniwa 18650 aby wymienić akumulatory ołowiowe w moim rowerze elektrycznym. Wujek często podbiera sprzęt idący do utylizacji w robocie więc co jakiś dłuższy czas potrafi się trafić jakiś laptop.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #32
    Trzyzet
    Poziom 21  
    Też pierwsze słyszę o formowaniu litowo-jonowców ale w tekście piszą o formatowaniu to poprawiłem.
  • #33
    siewcu
    Poziom 34  
    Trzyzet napisał:
    Też pierwsze słyszę o formowaniu litowo-jonowców ale w tekście piszą o formatowaniu to poprawiłem.

    Oczywiście, masz rację. Baterie się formuje, nie formatuje :) I dobrze, że to zauważyłeś. Mały, ale irytujący szczegół...
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #34
    Xaveri
    Poziom 17  
    Spędź 2 lata na zbieraniu ogniw i następne 10 na mierzeniu pojemności każdego żeby oddzielić ziarno od plew. Potem miesiąc na zgrzewaniu. Dziękuję, postoję i popatrzę.
  • #35
    siewcu
    Poziom 34  
    U mnie cała noc na zmierzenie 4 ogniw. Przy dobrych wiatrach i pilnowaniu w ciągu roku 3000 ogniw można zmierzyć... Mierząc 8 ogniw dziennie, czasem nawet więcej jeśli uda się zmierzyć. A jeszcze wybrać z tego nadające się do użytku i pogrupować jakoś to życzę powodzenia :) W sumie nie pomyślałem o tym, że to może być zlepek ogniw o losowym stanie. Działa to dołożyć i tyle, a pojemność i stan? Kto by na to patrzył...
  • #36
    pawelr98
    Poziom 38  
    Ci którzy zajmują się tym na dużą skalę mają więcej testerów.
    Kilka klonów Imax B6 i do boju.

    Alternatywnie do ładowania można wykorzystać tanie moduły z chin.
    Często robi się tak aby uprościć testowanie masowych ilości.

    Rozładowanie można realizować poprzez źródło prądowe.
  • #37
    Chris_W

    Poziom 37  
    Chłodzenie pojemników litu wodą? Powstanie jeszcze większa bomba jak któryś straci szczelność ;)
    Za to z ogniw ołowiowych można robić ściany bunkrów p-atomowych - ołów miałby wtedy podwójną rolę, z kwasem w ścianie lepiej żyć niż z litem w ścianie
  • #38
    Bonifacy
    Poziom 23  
    Janusz_kk napisał:


    Art.B napisał:

    co najwyżej kontroli temperatury pakietów. Te druciki dolutowane do szyn dają taką powtarzalność zabezpieczenia, jak watowany BM przez magików, którzy "na oko" dobierają fi drutu, który w niego wsadzą. Powinny być szybkie bezpieczniki topikowe, zgrzane, a nie lutowane do ogniw.


    Lepsze takie niż żadne, poza tym wiele ogniw ma wew układ zabezpieczeń, więc są zabezpieczone podwójnie.


    Tak, załóż sobie w domu BMa 160A i później miej pretensje że przewody w ścianie ci się topią a bezpiecznik się nie przepala - no co lepszy taki bezpiecznik niż żadem. Często gęsto stosując PSEUDO zabezpieczania użytkownik traci czujność "no bo jest zabezpieczony.

    Janusz_kk napisał:


    Art.B napisał:

    W takim pakiecie jeśli jedno z wewnętrznych ogniw zaliczy thermal runaway, to drucik już nikomu nie pomoże, jeśli brak jest zewnętrznego chłodzenia. Btw. w Tesli pakiet chłodzony jest cieczą.


    Za dużo youtuba oglądasz, same ogniwa się tak nie palą, trzeba im mocno pomóc, szczególnie te 18650 są dość odporne. A jak są ogniwa przeciążone np podczas ładowania to i chłodzenie im nie pomoże, już chyba 3 tesle pod ładowarką się spaliły, więc rosądek jest wszędzie potrzebny.


    Chłodzenie nie pomoże? - może i dla ogniwa nie - ale czy widziałeś kiedyś palącą się wodę? Jeśli nawet chłodzenie nie da rady i jedno ogniwo rozerwie okoliczne ogniwa nie odbiorą tyle temperatury od niego.

    Ogniwa ponadto maja określoną zywotność po której wydajność prądowa spada i szybciej doprowadzić do stanu niestabilnego. Dodać tu nalezy że ogniwa pozyskiwane ze szrotów - niektóre mogły sporo lat w laptopach pracować. Uklad baterii czasami wywala baterię jako uszkodzonę jak jedno ogniwo padnie.

    Pisałeś o telefonach - myślisz że nie zdarzają się ludzie co nie patrzą jak się bateria zachowuje? koleś kiedyś przynisł mi telefon z baterią tak spuchniętą że aż klapkę połamała i nie wiedział że coś jest nie tak - tylko że mu coś telefon krótko chodzi - jednakże telefon często gęsto masz w ręku - na tylke ogniw co jest w układzie ciężko wyłapać stan poszczególnych sztuk.
  • #39
    Mark II
    Poziom 21  
    Woda...
    Demineralizowana musi być zamknięta szczelnie razem z ogniwami, bo inaczej po niezbyt długim czasie przestanie być demineralizowaną, ze wszystkimi dobrodziejstwami tego stanu. A ogniwa wraz ze stelarzem dokładnie umyte przed zanurzeniem. Dochodzi problem takiego wykonanie pojemnika, by istniała możliwość kompensacji zmian objętości wody wykluczająca dostęp powietrza.
    Jeżeli chodzi o te precyzyjne bezpieczniki, cóż np. 9V akumulatorki Ni-mh bywają wewnątrz zabezpieczone przewężeniem jednej z blaszek doprawadzającej prąd do zacisków. Nie jest to szczególnie pracyzyjny bezpiecznik, a jednak zabezpiecza baterię przed zwarciem. Jeżeli więc ktoś ten drucik dobrał świadomie, to jest to jak najbardziej ok. A jeżeli nie wiedział co robi, to i tak w innych miejscach popełnił taką serię błędów, że całość jest bombą bez względu na te druciki. Błędem oczywiście jest lutowanie do ogniw, lecz o tym już pisano.
  • #40
    skowina
    Poziom 13  
    lukiiiii napisał:
    Drucik przy każdym ogniwie robi za bezpiecznik?

    Powerwall DIY - samodzielnie zbudowany, domowy magazyn energii elektrycznej


    Kazde ogniwo ma wewnętrzny bezpiecznik w postaci uformowanej blaszki.
    Jak się zaczyna grzać to blaszka zaczyna się deformować i przestaje łączyć się biegunem.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #41
    lukiiiii
    Poziom 26  
    Trochę w temacie, czy te ogniwa LG LGDAS31865 2200mAH 10A 3.7v mają zabezpieczenie przed przeładowaniem / rozładowaniem? W jaki sposób objawia się
    4 Over-Charge Voltage Protection 4.2V, pytam w kontekście łączenia szeregowego.

    I jaki jest prąd rozładowania? 10A czy 0,5C czyli 1,1A? I ostanie pytanie ( cios ) :) Czy nadają się do wkrętarki? Znaczy się czy nie wybuchną.

    Zamieszczam link( wiem nie można bo wygaśnie) :
    http://www.enova18650.com/lg-lgdas31865-2200mah-flat#.WdyT0zBpGUl

    Jest tam taka tabelka:

    LGDAS31865 Features:
    NO. Description Specification

    1 Battery Model LG LGDAS31865 2200mAH

    2 Rated Capacity 2200mAh

    3 Nominal Voltage 3.7V

    4 Over-Charge Voltage Protection 4.2V

    5 Over-Discharge Voltage Protection 2.7V


    6 Charging Current 0.5A/1.0A

    7 Discharge current 0.2C-0.5C

    8 Operation Temperature Range Charge:0°C-45°C
    Discharge:-10°C-60°C

    9 Cell Dimension Diameter:18.35mm
    Height:65.10mm
    10 Weight 50g
  • #43
    keseszel
    Poziom 26  
    Nie kalkuluje się. Czas, koszty. Hobbystycznie, po latach może tak.
  • #44
    tatanka
    Poziom 20  
    Magazynowanie energii za 7zł :?:
    Przy starych ogniwach optymistycznie 500 cykli czyli gromadzimy energii za 3500zł.
    Koszty budowy i pozyskania ogniw jakieś kosmiczne.
    Totalna bzdura.
  • #45
    Zbigniew 400
    Poziom 37  
    Przecieź dawno udowodniono źe przechowywanie energii w akumulatorach jest drogie.
  • #46
    keseszel
    Poziom 26  
    Koszt magazynowania energii elektrycznej w akumulatorach jest tani pod warunkiem, że wycyganimy pieniądze od państwa ;-). Czyli nazywając rzecz po imieniu - złodziejstwo. Oczywiście. można do tego dorobić filozofię - przyszłe pokolenia, blablabla...Lemingi pójdą za takim gledzeniem.. Ba, znajdą się autorytety doc dr hab mgr inż udowadniajace, że.. A z autorytetami się nie dyskutuje tylko słucha. I wtedy mamy " czystą energię " a Chiny zasyfione odpadami z produkcji. Bo wszyscy wiedzą, że ochrona środowiska naturalnego to podstawa chińskiej gospodarki. To sarkazm.
    Poza tym akumulatory trzeba ładować. Prąd skąd? Z wiatru? Buahaha.. Kolejny syf jaki jest pchany do ludzi..Samochody elektryczne.. Nie zanieczyszczają środowiska? Oczywiście, że nie. Tylko ładują się przez siłę woli. Multum aut elektrycznych to większe wytwarzanie Energi w elektrowniach. Uszkodzone akumulatory to kolejny syf na smietnikach..oj..ponioslo mnie :-/
  • #47
    Chris_W

    Poziom 37  
    Instalacja do produkcji metanolu byłaby bardziej efektywna, zagrożenie zniszczeniem domu podobne, paliwo jest ciekłe przy ciśnieniu atmosferycznym, można efektywnie przechowywać więc nie ma tu żadnego ograniczenia - można przechować energię na całe miesiące.
    Wolałbym nakład swojej pracy przeznaczyć na jakiś kociołek do syntezy metanolu niż lutowanie takich ścian z akumulatorów.
    Lit jest niebezpiecznym metalem, nie wolno dopuścić do niego wody - bo może z chałupy i jej ścian zostać wspomnienie (lit reaguje aktywnie z wodą i wydziela wodór, a wodór może wybuchać od najmniejszej iskierki, nawet dokonuje samozapłonu).
  • #48
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Może ja jestem jakiś staroświecki ale jakbym już miał nadwyżkę energii to bym to wolał pchać w sieć. Najbardziej ekonomiczne rozwiązanie w naszych warunkach.
  • #49
    tatanka
    Poziom 20  
    Jeżeli takich jak Ty będzie 5% całej produkcji energii elektrycznej to nie ma problemu.
    Co będzie przy 30% ?
    Nie zapanujesz nad stabilnością sieci.
  • #50
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    A no to wiadomo, że przy zbyt dużej liczbie prosumentów system elektroenergetyczny będzie niestabilny.
  • #51
    lukiiiii
    Poziom 26  
    tatanka napisał:
    Co będzie przy 30% ?


    Nie wiem co będzie przy 30 % ale przy 101% z elektrowni będą wyjeżdżać wagony węgla.

    A tak na poważnie, może doczekamy czasów wprowadzenia nowych taryf np. taryfa słoneczna, tani prąd gdy świeci słońce, albo wietrzna, tani prąd w godzinach mocnych wiatrów.
  • #52
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    lukiiiii napisał:
    tatanka napisał:
    Co będzie przy 30% ?


    Nie wiem co będzie przy 30 % ale przy 101% z elektrowni będą wyjeżdżać wagony węgla.

    A tak na poważnie, może doczekamy czasów wprowadzenia nowych taryf np. taryfa słoneczna, tani prąd gdy świeci słońce, albo wietrzna, tani prąd w godzinach mocnych wiatrów.


    Niemcy tak mają. Powoduje to takie problemy, że gdy wieje mocny wiatr, to prąd ma ujemne ceny :D - http://swiatoze.pl/rekordowo-wysoki-odsetek-z...odnawialnych-niemieckim-miksie-energetycznym/
  • #53
    popiol667
    Poziom 16  
    1. Energię elektryczną można magazynować w postaci energii mechanicznej. Były tego typu rozwiązania w kolejnictwie. Dla przeciętnego Kowalskiego zbyt drogo.
    2. Najsensowniej magazynować energię elektryczną z paneli w zasobniku ciepła (zbiornik z wodą).
    3. Wszelakie akumulatory to bezsens (zawodna elektronika, sprawność, koszty utylizacji, itd.)
  • #54
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    popiol667 napisał:
    1. Energię elektryczną można magazynować w postaci energii mechanicznej. Były tego typu rozwiązania w kolejnictwie. Dla przeciętnego Kowalskiego zbyt drogo.


    Nadal się to robi:



    popiol667 napisał:
    2. Najsensowniej magazynować energię elektryczną z paneli w zasobniku ciepła (zbiornik z wodą).


    Tak też się czasami robi, ale to skomplikowane technologicznie.

    popiol667 napisał:
    3. Wszelakie akumulatory to bezsens (zawodna elektronika, sprawność, koszty utylizacji, itd.)


    Praktyka pokazuje, że nie.
  • #55
    popiol667
    Poziom 16  
    2... i wykorzystać ją do ogrzewania domu. Co tu skomplikowanego? Grzałka, inwerter, termostat.

    3... czyli klocki lego wydłubane z baterii laptopów? Myślę przez pryzmat polskich realiów, gdzie energia idzie głównie w ogrzewanie. 40kW? Super! Ogrzewam dom piecem 15kW, w mrozy pracuje w cyklu 50/50, liczmy 5kW / godzinę, power ball 40kW starczy mi na 8 godzin ogrzewania. Zasobnik wodny jest w stanie utrzymać temperaturę przez 1,5 dnia. Strzał w 10 to kominek z płaszczem wodnym. Skasuje każdego power balla.

    Koszt instalacji, koszt ogniw, koszt paneli, koszt montażu, koszt utylizacji, czas życia tego wszystkiego, oszacowanie, ile energii udało się zmagazynować / "pozyskać" vs. ile za to można kupić eko-groszku / gazu - jak sobie coś takiego policzymy, wtedy możemy dyskutować.

    Prawda jest taka, że "darmowa" energia, którą się wszyscy ekscytują, strasznie dużo kosztuje... jak nie bezpośrednio użytkownika, to innych ludzi, którzy muszą płacić podatki na wszelkiego rodzaju dotacje.
  • #56
    marant36
    Poziom 11  
    Cytat:
    Spędź 2 lata na zbieraniu ogniw i następne 10 na mierzeniu pojemności każdego żeby oddzielić ziarno od plew. Potem miesiąc na zgrzewaniu. Dziękuję, postoję i popatrzę.

    Xaveri, to Ty jak pójdzies do kibelka to chyba 2 tygodnie nie wychodzisz z niego.....
    skoro wszystko zajmuje Ci tyle czasu.
    ja pakiet złożony z 250 ogniw robiłem kilka godzin

    Dodano po 16 [minuty]:

    Cytat:
    U mnie cała noc na zmierzenie 4 ogniw. Przy dobrych wiatrach i pilnowaniu w ciągu roku 3000 ogniw można zmierzyć... Mierząc 8 ogniw dziennie, czasem nawet więcej jeśli uda się zmierzyć. A jeszcze wybrać z tego nadające się do użytku i pogrupować jakoś to życzę powodzenia

    z tym też trudno mi się zgodzić.
    a tak na poważnie, to ważniejsza jest chyba rezystancja wewnętrzna ogniwa, ona też decyduje o pojemności ogniwa, a mierzy się ją kilka sekund.
    szczególnie przy łączeniu w duże pakiety, to właśnie rezystancja ogniw musi być dobrze dobrana. A wystarczy zmierzyć napięcie "jałowo", czyli bez obciązenia, następnie obciążyć rezystorem, (kilka omów) i spadek napięcia pod obciążeniem powie nam wszystko o wartości ogniwa.
  • #57
    siewcu
    Poziom 34  
    Szkoda tylko, że nikt nie mówi o takiej metodzie pośród wiarygodnych. Rezystancja wewnętrzna zasugeruje tylko bezpieczeństwo użytkowania, ale pojemność to pełny proces. Zautomatyzowany czy ręczny - to już ma znaczenie tylko jeśli o idzie poświęconej na to uwagi. Położę któregoś razu ogniwo na test prądem 1 A, ciekawe ile będzie to trwało...
  • #58
    marant36
    Poziom 11  
    Cytat:
    Szkoda tylko, że nikt nie mówi o takiej metodzie pośród wiarygodnych.

    czyli ja to "nikt" ?
    Cytat:
    to już ma znaczenie tylko jeśli o idzie poświęconej na to uwagi

    a możesz to przetłumaczyć na polski ?
    Cytat:
    Położę któregoś razu ogniwo na test prądem 1 A, ciekawe ile będzie to trwało...

    co zdanie to zagadka....
    o jakim prądzie mówisz, ładowania czy rozładowania ?
    i co ma ile trwać ? aż co się stanie ?
  • #60
    siewcu
    Poziom 34  
    Kurde, coś mi przeskoczyło przy pisaniu i nie zauważyłem. Proces zautomatyzowany czy ręczny jeśli chodzi o pomiar ogniwa - możesz to zautomatyzować(czyt. kupić sprzęt, który sprawdzi ogniwo sam) albo robić to ręcznie - i różnica jest tylko w tym ile trzeba poświęcić uwagi na sam test ogniwa.
    A o jakim prądzie? Położę na test(czyt. włożę do ładowarki i uruchomię odpowiedni program) i ustawię prąd 1 A. Ładowania na pewno, czy rozładowania też - tego nie wiem. Od wyboru odpowiedniego prądu rozładowania jest ładowarka, i czy jest to ustawiony przeze mnie czy inny mało mnie interesuje, jeśli pomiar jest zgodny z rzeczywistością. A z opinii przeczytanych w internecie wynika tyle, że jest.