Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Powerwall DIY - samodzielnie zbudowany, domowy magazyn energii elektrycznej

ghost666 31 Sty 2018 11:44 41352 116
  • #91
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Akumulatory rozruchowe szybko tracą pojemność. Przerabiałem ten temat i nie sprawdziły się. Jeśli ktoś ma dostęp do takich nieco powyżej ceny złomu to można przyjąć, że się opłaca, bo jak trzeba będzie je wymienić, to odda na złom prawie bez straty. Natomiast aku żelowe mają o wiele dłuższą żywotność. Można szukać używek w punktach skupu. Czasem trafiają się naprawdę w dobrym stanie. Trzeba się zaopatrzyć w woltomierz i próbnik do obciążania no i trochę doświadczenia przy pomiarach.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #92
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    jaszczur1111 napisał:
    Natomiast aku żelowe mają o wiele dłuższą żywotność.
    Sądzę, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Popytaj w elektrowniach jakie mają akumulatory w akumulatorniach. Spytaj dlaczego kwasowe z płytą pancerną lub pastowaną, a nie "żelowe".
  • #93
    Freddy
    Poziom 43  
    jaszczur1111 napisał:
    Natomiast aku żelowe mają o wiele dłuższą żywotność.
    Nie jest to prawda, a poza tym są droższe.
  • #94
    kkknc
    Poziom 43  
    Przerabiałem temat u siebie najpierw specjalne żelowe, potem rozruchowe. Trwałość podobna czyli niska. Po 3 latach to były nic nie warte złomy.
  • #95
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Chyba, że @jaszczur1111 miał na myśli żelowe z płytą pancerną...? No ale takich to raczej jeszcze długo nie znajdzie się na złomie. :-D
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #96
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    https://www.intercel.nl/media/datasheet/yuasa-swl-2500tfr.pdf

    Tu przykładowy egzemplarz. Dedykowana przez producenta żywotność to 10-12 lat. Podobnych używam od 2 lat a pochodzą właśnie ze złomu. Wyprodukowane w/g mnie w 2001. Miały 100Ah na 90 które mają napisane na obudowie. Rozładowanie kontrolne odbyło się do napięcia 10,7V. Koszt pozyskania 4,5/kg.

    Pisząc żelowe miałem na myśli konkretnie ten i starszy model który użytkuję. Przepraszam za brak precyzji.

    Mogę jeszcze dodać, że im wyższa temp. pracy i wyższy stopień naładowania tym żywotność mniejsza. Ja przyjąłem ok 80% stanu naładowania a na temp. niestety nie mam wpływu. Stoją na ogrzewanej podłodze, gdzie zimą panuje temp, ok 17C ale podłoga ma 25C. Latem jest lepiej bo ok 20C w pomieszczeniu a podłoga nie grzana.

    Pilnuję napięcia 27,1V do 27,5V w stanie naładowania na 24V baterię.


    W łódzkim zakładzie energetycznym zrobili sobie baterię z akumulatorów samochodowych 12V/45Ah bo były bardzo tanie. Nie wiem jakie dalsze losy tej baterii, bo nie mam tam już wtyki. Wiem, że w akumulatorniach stosuje się kwasowe z ciekłym elektrolitem bez izolacji międzypłytowej i takie też trafiłem na złomie ale relacja cena pojemność była niekorzystna. Za wiele zawierają elektrolitu i tworzywa przy kupnie na wagę. Na dodatek były to pojedyncze ogniwa i wymagałyby mnóstwa mostków połączeniowych. Pojemność jednego ogniwa to coś koło 100Ah o ile mnie pamięć nie myli. Wychodziły 2x drożej niż te co opisałem.Stan również oceniam na b.dobry. Żywotność dedykowana to też coś koło 12 lat.
  • #97
    Freddy
    Poziom 43  
    Tak szukam i szukam, ale to co pokazałeś, to jest zwykły akumulator kwasowo ołowiowy tzw. bezobsługowy, a nie żelowy. :)
  • #98
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    jaszczur1111 napisał:
    Dedykowana przez producenta żywotność to 10-12 lat.
    No właśnie. Tylko z jednym zastrzeżeniem: przy pracy buforowej.
    A takie z płynnym elektrolitem, z płytą pancerną mają żywotność... 20-25 lat. :-)

    Freddy napisał:
    Tak szukam i szukam, ale to co pokazałeś, to jest zwykły akumulator kwasowo ołowiowy tzw. bezobsługowy, a nie żelowy.
    Hmmm? To z PDFa to VRLA przecież...?
  • #99
    Freddy
    Poziom 43  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Hmmm? To z PDFa to VRLA przecież...?
    Technologia VRLA nie wymusza stosowania żelu.
    Cytat:
    VRLA cells have the same chemistry "Wet cell" type VRLA's contain acid in liquid form. In AGM and Gel type VRLA's, the electrolyte is immobilized
  • #101
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Wydawało mi się że w tych akumulatorach nie ma płynnego elektrolitu. Można je odwrócić do góry dnem i nic się nie dzieje, Przyjąłem że to jest żel. One są niewylewne w 100%
  • #103
    Mark II
    Poziom 21  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    jaszczur1111 napisał:
    Natomiast aku żelowe mają o wiele dłuższą żywotność.
    Sądzę, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Popytaj w elektrowniach jakie mają akumulatory w akumulatorniach. Spytaj dlaczego kwasowe z płytą pancerną lub pastowaną, a nie "żelowe".

    Eksploatuję AGM, co prawda nie w elektrowni, ale w średniej wielkości rozdzielni SN.
    Moje doświadczenia są dokładnie takie same. AGM wytrzymują ok. 5 lat, po czym niemal skokowo tracą 70% pojemności. Pomimo dobrych zasilaczy obwodów prądu stałego o małych poziomach tętnień na wyjściu, z kompensacją napięcia w funkcji temperatury i niezależnie, czy pracują buforowo, czy co jakiś czas zafunduje im się cykl pracy połączony (zazwyczaj automatycznie) z ładowaniem do 2,4V/ogn, czas życia jest zbliżony. Na jednym z obiektów zachowała się polska SP110 z ceramicznymi nakładkami na korkach, a przede wszystkim płynnym elektrolitem i pomimo upływu chyba już 25 lat, nadal ma pojemność prawie znamionową.
    Natomiast klasyczne akumulatory z zaniedbanych baterii stacyjnych udawało się "wyciągać" z ok. 15min. przy prądzie Q20 do pojemności znamionowej, stosując tylko cykle ładownia/rozładowania z kontrolą prądu i napięcia na ogniwie. O ile oczywiście zimą elektrolit nie zamarzł i nie zniszczył płyt, a nierzadko też obudowy.
  • #104
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Nic w nich nie chlupie i mam wrażenie, że mogłyby pracować w każdej pozycji. Oczywiście też uważam że stacyjne byłyby lepsze ale te najtrudniej zdobyć. Pisałem że natknąłem się na takie ale cena nie odpowiadała mi. Były właśnie z ceramicznymi nakładkami. Być może nadal są do wzięcia. Mogę zapytać.

    Jeszce apropo żywotności. Moim zdaniem utrzymywanie akumulatorów ołowiowych w stanie pełnego naładowania poprzez utrzymywanie napięcia zbliżonego do 2,4V/ogniwo znacznie przyśpiesza ich zużycie. Jest to napięcie tzw gazowania czyli rozkładu elektrolitu. Może to jest powodem tak krótkiej żywotności tam gdzie wymaga się pełnej gotowości systemu ? Takie okresowe doładowanie też nie załatwia sprawy. Raczej powinno się taką baterię rozładować okresowo do napięcia rzędu 1,7V/ogniwo.

    2,4 na ogniwo to 28,8 na całą baterię. Jak pisałem u mnie jest miej. Czas pokaże.
  • #105
    derka01
    Poziom 14  
    inne prametry pracy dla akumulatorów rozruchowych i można pracować dłużej niż te 3 lata.
    A nie bawię się w ładowanie dobre dla akumulatorów tylko ładowanie wszystkiego co oze(w tym wypadku są to elektrownie wiatrowe) wyprodukuje, no może prawie wszystkiego.
    Inverter przerywa pracę przy spadku napięcia do 11,5V pod obciążeniem na akumulator. Poza warunkami awarii sieci wtedy pod obciążeniem 10,8V.
    Ładowanie do 14,4V w zasadzie bez sterowania prądem.
    14,4V mierzone na akumulatorze nie na wyjściu prostownika- czyli wpalcowujemy ręcznie wartość jaka w tym momencie jest na wyjściu z kontrolera
    Vacu+spadki na klemach/przewodach itp= Vwy ładowarki
    nie używamy klem samochodowych w budowie baterii
    Najczęstszym zamiennikiem klem i przewodów są płaskowniki aluminiowe.
    Dla braku produktów utleniania i poprawnego kontaktu szczelne odprowadzenie skroplin.
    Wiem że nie wszyscy mają możliwość korzystania z baterii głównie jako bufora energii i megakondensatora dla swoich przetwornic ale rozładowanie akumulatorów do 11V napięcia bez obciążenia i pozostawienie ich w tym stanie na kilkadziesiąt godzin to po prostu wyrok śmierci dla baterii kwasowo ołowiowej.
    W przypadku użycia połączeń równoległych dużo daje rozdzielenie obwpdów ładowania i odbioru dla uniknięcia prądów wyrównujących(potrafią iść w setki amper przy awarii 1szt!)

    pozdrawiam i polecam zapoznanie się z "słoneczne kaźmierz" gdzie stoi dom pokazowy z baterią aku ołowiowych i działa!
  • #106
    Mark II
    Poziom 21  
    jaszczur1111 napisał:
    Moim zdaniem utrzymywanie akumulatorów ołowiowych w stanie pełnego naładowania poprzez utrzymywanie napięcia zbliżonego do 2,4V/ogniwo znacznie przyśpiesza ich zużycie. Jest to napięcie tzw gazowania czyli rozkładu elektrolitu. Może to jest powodem tak
    krótkiej żywotności tam gdzie wymaga się pełnej gotowości systemu ?

    Stacyjne zasilacze sieci prądu stałego wyposażone są w miej lub bardziej rozbudowane systemy sygnalizacji i automatyki ładowania. Dzięki temu akumulatory nie są utrzymywane cały czas pod napięciem 2,4V/ogn, lecz ładowane do takiego po każdym głębszym rozładowaniu, by po obniżeniu prądu pobieranego przez baterię poniżej pewnego progu, zazwyczaj 0,1Q10, zasilacz samoczynnie mógł przejść do napięcia pracy buforowej ustalonego zgodnie z zaleceniami producenta. Czyli najczęściej 2,25÷2,28V/ogn. skorygowanego automatycznie o współczynnik wynikający z temperatury baterii.
    I w tych warunkach maksymalny czas życia akumulatorów AGM dochodzi do 7 lat, ale to już naprawdę jest dorby wynik. Przy czym za kryterium dopuszczenia baterii do eksploatacji przyjmuje się 80% pojemności znamionowej. A już po ok. trzech, czterech latach różnice napięć pomiędzy monoblokami zaczynają przekraczać granice ustalone przez producenta.

    W przypadku klasycznych akumulatorów po stwierdzeniu nadmiernych różnic napięcia między ogniwami, wystarczyło na ogół wykonanie kilku cykli rozładowania/ ładowania i bateria wracała do dobrej kondycji.
  • #108
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Dzięki Mark II. Wniosłeś kilka ważnych dla mnie informacji. Muszę w którymś momencie zrobić testowe rozładowanie mojej baterii, bo tak naprawdę nie mam pełnej wiedzy o jej obecnym stanie. Dodatkowo 10pkt.
  • #109
    Slak68
    Poziom 20  
    jaszczur1111 napisał:
    Dzięki Mark II. Wniosłeś kilka ważnych dla mnie informacji. Muszę w którymś momencie zrobić testowe rozładowanie mojej baterii, bo tak naprawdę nie mam pełnej wiedzy o jej obecnym stanie. Dodatkowo 10pkt.


    Tylko nie zapomnij pochwalić się wynikami, ja też mam AGM 4x155Ah i muszę je sprawdzić.
    Może podpowiecie jak, żeby po teście coś jeszcze z nich zostało...
    Mam pytanie - mój główny magazyn to AGM'y 155Ah w baterii 48V z układem wyrównywania napięć, teraz wpadły mi w dobrym stanie 4x110 Ah żelowe.
    Czy mogę je dołączyć równolegle jako drugi string 48V do AGM'ów? Z tego co zauważyłem żelowe mają nieco niższe napięcie spoczynkowe (ok. 0,3 V).
  • #110
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Generalnie unika się równoległej pracy. Jeśli już, to na prawdę solidnie kontroluj stan obydwu gałęzi.
  • #111
    Slak68
    Poziom 20  
    Rozumiem, że najlepiej każdą gałąź zabezpieczyć bezpiecznikiem? Dodawać na każdą rejestrację płynących prądów?
    Balancer będę sobie przekładał z jednej gałęzi na drugą 1 x tydzień - to tylko dodatkowa wtyczka z kablami.

    Ładowanie na inwerterze prowadzę tylko do 54 V.
  • #112
    mkpl
    Poziom 37  
    Napięcie nominalne to 2,26V/ogn z korekcją koło -3.3mV/*C to są warunki krytyczne. 2.4V/ogn to już ładowanie przyspieszone 10 godzinne gdzie jak prąd spadnie poniżej 1/3 przechodzi się w bufor dla 2.26V/ogn.

    Aku VRLE maja maty z włókna szklanego, które są nasączane niewielką ilością ciekłego elektrolitu. Cała technologia VRLE to w zasadzie gumowe kapturki upuszczające ciśnienia przy gazowaniu. Dlatego przeładowanie tego akumulatora = szybka śmierć. Da się je czasami odzyskać przez dolanie niewielkiej ilości elektrolitu do wysuszonych cel. Ilość taka by mata była mokra (elektrolit nie może być widoczny w postaci płynu). No i warunek nadrzędny akumulator nie może być po przebiegunowaniu. Tzn. podczas rozładowania żadna z cel nigdy niebyła na tyle głęboko rozładowana, że zmieniła chwilowo biegunowość.
  • #114
    batot
    Poziom 13  
    Chłopaki widzę dużo teoretyzujecie podczas gdy u mnie PowerWall 15s160p powstaje pełna parą. ;-)
    Powerwall DIY - samodzielnie zbudowany, domowy magazyn energii elektrycznej
    Możecie pochwalić się jakich rozwiązań balanserów używanie dla dużych mocy bo jeszcze nie wybrałem ostatecznie rozwiązania?
    Kusi mnie aby to był jakiś balanser aktywny ale bardzo mało jest gotowych rozwiązań na rynku w rozsądnych pieniądzach.
  • #116
    batot
    Poziom 13  
    1. niezależność energetyczna,
    2. możliwość poznania prawie wszystkich aspektów technicznych akumulatorów Li-ion,
    3. zysk coroczny w postaci 20% zamiast układu prosument lub 30% bo zaczynam się zbliżać do 10kW ;)
    W chwili obecnej to jest ok 4400kWh/rok * 20% = 880Wh =~ 500zł/1rok
    Wszystko zależy po ile kupujesz baterie i ile rocznie zaoszczędzasz.
    Punkty 1-2 sam wyceń sobie.
    W najbliższych planach zakup klimy i pompy ciepła, więc zysk coroczny może wzrosnąć jeszcze. Cały czas też czekam na dostawę aku po śmiesznych pieniądzach jak się uda to wyjdzie jakieś 1kWh/~70zł + robocizna własna, nie licząc prądu i cyny, oczek miedzianych, trochę kabelka i balansera.

    Ja swój PowerWall buduję bo chcę się przekonać ile wytrzymają aku Li-Ion czy 300 cykli czy 3000 czy 30000 cykli przy odpowiednich oczywiście progach pracy (nie 100% DOD).
    Chyba nie o ekonomicznym aspekcie budowy Powerwall DIY dyskutujemy w tym wątku?

    Dodano:
    W chwili obecnej niestety wielokrotnie drożej płacę za budowę 1kWh bateryjkach Li-ion.
  • #117
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Aspekt ekonomiczny jest praktycznie bez znaczenia. Wiadomo, że nikt nie zapewni na własnych bateriach czy jakichkolwiek innych sposobach magazynowania energii lepszej sprawności niż 80% Ponadto dochodzą koszty uzyskania baterii takich czy innych choćby darmowych ale też będą kosztowały - choćby lutowanie, testowanie, cena własnej własnej pracy.

    Niezależność energetyczna na wypadek awarii - nie ma ceny. Tego nie zapewni energetyka ze swoim 80%.

    Na ten zysk 20% bym się nie łaszczył. Sprawność przetwarzania energii na drodze ładowanie, rozładowanie, przetwornica będzie gorsza niż 80% do tego oczywiście koszty eksploatacji baterii.