Dzień dobry
Pytałem na forum passata ale nikt nie odpowiedział, może tu znajdzie się jakiś spec co mi pomoże.
Samochód to passat b4 1.6 aek. Problem występuje tylko na benzynie, na gazie wszystko chodzi jak trzeba.
Na wolnych obrotach obroty falują. W zasadzie na wyższych obrotach też to czuć jak się jedzie ze stałą prędkością jakby tak minimalnie przerywał. Problem pojawia się przy przyspieszaniu. Do 3 tys obrotów samochód zachowuje się jakby ktoś go z tyłu ciągnął. Najgorzej jest przy 2.5 tys obrotów. Przy wciśnięciu gazu w podłogę samochód nie przyspiesza tylko wyje i zwalnia, obroty stoją w miejscu. Dopiero po puszczeniu puszczeniu pedału przyspieszenia i wciśnięciu go gdzieś do 1/3 samochód zaczyna jechać dalej. Jak przekroczy 3 tys magicznie problem znika. Jest to trochę niebezpiecznie, nie można energicznie ruszyć z miejsca, trzeba lekko wciskać gaz i samochód powoli przyspiesza, czuć jak przerywa, jak mu się depnie włącza się muł.
Na gazie wszystko w porządku, wolne obroty trzyma równe, przyspiesza dobrze i nie ma takiego zamulenia. Niedawno zmieniałem cewkę, przewody, kopułkę, palec, świece więc pomyślałem, że mogła się trafić np wadliwa świeca lub coś takiego ale na logikę na gazie było by to samo, tym bardziej, że gazownicy mówią, że gaz jest bardziej czuły na takie rzeczy niż benzyna i wcześniej na gazie coś zaczyna się dziać. Zmieniany był też rozrząd ale znów to samo - jakby przeskoczył o ząbek to na gazie chyba też by było coś nie tak...
Odpiąłem przepływomierz i problem ustał. Silnik ładnie się wkręcał na obroty tylko strasznie było czuć benzynę więc poszedłem tym tropem i chciałem ją przeczyścić. Przy składaniu wszystkiego do kupy niechcący zahaczyłem o te metalowe druciki w środku i jeden się ułamał. Wtedy było jeszcze gorzej, gorzej szarpał, gorzej się wkręcał i puszczał ciemny dym z tłumika. Kupiłem nowy przepływomierz i wróciłem do punktu wyjścia, dzieje się tak jak na początku więc wnioskuję, że tamten dopóki go nie uszkodziłem był w porządku. Raczej mało prawdopodobne żeby nowy przepływomierz był fabrycznie uszkodzony tak samo jak ten stary po kilku latach.
Komputer pokazuje błąd 00533 - Idle Speed Regulation 09-00 - Adaptation Limit Surpassed ale nic konkretnego na temat tego błędu nie znalazłem w sieci.
Jakieś pomysły gdzie szukać usterki?
Czy moje rozumowanie powyżej jest poprawne? Czy przestawiony rozrząd może powodować problemy tylko na benzynie? Czy usterka w układzie zapłonowym może powodować problemy tylko na benzynie a na gazie nie?
Z góry dziękuję za każdą pomoc.
Pytałem na forum passata ale nikt nie odpowiedział, może tu znajdzie się jakiś spec co mi pomoże.
Samochód to passat b4 1.6 aek. Problem występuje tylko na benzynie, na gazie wszystko chodzi jak trzeba.
Na wolnych obrotach obroty falują. W zasadzie na wyższych obrotach też to czuć jak się jedzie ze stałą prędkością jakby tak minimalnie przerywał. Problem pojawia się przy przyspieszaniu. Do 3 tys obrotów samochód zachowuje się jakby ktoś go z tyłu ciągnął. Najgorzej jest przy 2.5 tys obrotów. Przy wciśnięciu gazu w podłogę samochód nie przyspiesza tylko wyje i zwalnia, obroty stoją w miejscu. Dopiero po puszczeniu puszczeniu pedału przyspieszenia i wciśnięciu go gdzieś do 1/3 samochód zaczyna jechać dalej. Jak przekroczy 3 tys magicznie problem znika. Jest to trochę niebezpiecznie, nie można energicznie ruszyć z miejsca, trzeba lekko wciskać gaz i samochód powoli przyspiesza, czuć jak przerywa, jak mu się depnie włącza się muł.
Na gazie wszystko w porządku, wolne obroty trzyma równe, przyspiesza dobrze i nie ma takiego zamulenia. Niedawno zmieniałem cewkę, przewody, kopułkę, palec, świece więc pomyślałem, że mogła się trafić np wadliwa świeca lub coś takiego ale na logikę na gazie było by to samo, tym bardziej, że gazownicy mówią, że gaz jest bardziej czuły na takie rzeczy niż benzyna i wcześniej na gazie coś zaczyna się dziać. Zmieniany był też rozrząd ale znów to samo - jakby przeskoczył o ząbek to na gazie chyba też by było coś nie tak...
Odpiąłem przepływomierz i problem ustał. Silnik ładnie się wkręcał na obroty tylko strasznie było czuć benzynę więc poszedłem tym tropem i chciałem ją przeczyścić. Przy składaniu wszystkiego do kupy niechcący zahaczyłem o te metalowe druciki w środku i jeden się ułamał. Wtedy było jeszcze gorzej, gorzej szarpał, gorzej się wkręcał i puszczał ciemny dym z tłumika. Kupiłem nowy przepływomierz i wróciłem do punktu wyjścia, dzieje się tak jak na początku więc wnioskuję, że tamten dopóki go nie uszkodziłem był w porządku. Raczej mało prawdopodobne żeby nowy przepływomierz był fabrycznie uszkodzony tak samo jak ten stary po kilku latach.
Komputer pokazuje błąd 00533 - Idle Speed Regulation 09-00 - Adaptation Limit Surpassed ale nic konkretnego na temat tego błędu nie znalazłem w sieci.
Jakieś pomysły gdzie szukać usterki?
Czy moje rozumowanie powyżej jest poprawne? Czy przestawiony rozrząd może powodować problemy tylko na benzynie? Czy usterka w układzie zapłonowym może powodować problemy tylko na benzynie a na gazie nie?
Z góry dziękuję za każdą pomoc.