Ponieważ odpowiedniki akumulatorów KB26/9 są trudno dostępne i sporo kosztują, postanowiłem poszukać innej możliwości zasilania radiotelefonu Echo 4. Wybór padł na akumulatory Li-Ion 16340, których trzy sztuki mieszą się w miejscu przeznaczonym na stare akumulatory. Napięcie znamionowe akumulatorów 16340 to 3,7 V. W stanie pełnego naładowania mają one do 4,2 V. Trzy akumulatory połączone szeregowa dają 11,1 – 12,6 V, więc w sam raz do zasilania radiotelefonu.
Akumulatory 16340 zamocowałem w pojedynczych pojemnikach przeznaczonych do baterii CR123A, które mają te same wymiary. Pojemniki po lekkim (ok. 0,1 mm) spiłowaniu boków, wlutowałem do uniwersalnej płytki z odstępem otworów 2,54 mm. Płytkę z pojemnikami obciąłem do wymiaru pojemników, od strony druku połączyłem pojemniki w szereg, a na końcach przylutowałem trochę dłuższe przewody. Tak przygotowany potrójny pojemnik mieści się – po usunięciu środkowej ścianki – w miejscu przeznaczonym na akumulatory w radiotelefonie.
Usuniętą ściankę środkową włożyłem miedzy skonstruowany przeze mnie potrójny pojemnik i kontakty starych akumulatorów. Służy ona jako izolacja i blokuje pojemniki w radiotelefonie.
Przewody z nowych pojemników przylutowałem – zwracając uwagę na biegunowość - do kontaktów starych akumulatorów.
Jako że akumulatory Li-Ion mogą być ładowane tylko w przeznaczonych dla nich ładowarkach, gniazdko służące wcześniej do ładowania akumulatorów KB26/9 połączyłem tak, że można nim zasilać radiotelefon bez możliwości ładowania akumulatorów wewnątrz radiotelefonu. Przez zamianę przewodów na wbudowanym w gniazdko kontakcie, po włożeniu wtyczki minus akumulatorów odłączany jest od masy radiotelefonu.
Przebudowę zakończyłem przyklejając od wewnątrz tylnej ścianki radiotelefonu – w miejscu, gdzie są akumulatory – dość twardej gąbki o grubości ok. 5 mm. Zapobiega ona wypadaniu nowych akumulatorów z pojemników.
Szczegóły przebudowy widać na zdjęciach:





Akumulatory 16340 zamocowałem w pojedynczych pojemnikach przeznaczonych do baterii CR123A, które mają te same wymiary. Pojemniki po lekkim (ok. 0,1 mm) spiłowaniu boków, wlutowałem do uniwersalnej płytki z odstępem otworów 2,54 mm. Płytkę z pojemnikami obciąłem do wymiaru pojemników, od strony druku połączyłem pojemniki w szereg, a na końcach przylutowałem trochę dłuższe przewody. Tak przygotowany potrójny pojemnik mieści się – po usunięciu środkowej ścianki – w miejscu przeznaczonym na akumulatory w radiotelefonie.
Usuniętą ściankę środkową włożyłem miedzy skonstruowany przeze mnie potrójny pojemnik i kontakty starych akumulatorów. Służy ona jako izolacja i blokuje pojemniki w radiotelefonie.
Przewody z nowych pojemników przylutowałem – zwracając uwagę na biegunowość - do kontaktów starych akumulatorów.
Jako że akumulatory Li-Ion mogą być ładowane tylko w przeznaczonych dla nich ładowarkach, gniazdko służące wcześniej do ładowania akumulatorów KB26/9 połączyłem tak, że można nim zasilać radiotelefon bez możliwości ładowania akumulatorów wewnątrz radiotelefonu. Przez zamianę przewodów na wbudowanym w gniazdko kontakcie, po włożeniu wtyczki minus akumulatorów odłączany jest od masy radiotelefonu.
Przebudowę zakończyłem przyklejając od wewnątrz tylnej ścianki radiotelefonu – w miejscu, gdzie są akumulatory – dość twardej gąbki o grubości ok. 5 mm. Zapobiega ona wypadaniu nowych akumulatorów z pojemników.
Szczegóły przebudowy widać na zdjęciach:

) i do tego jeszcze kłopot z upchaniem tego wewnątrz mają być bardziej opłacalne, niż mosfet i dioda zenera. Upchaj mi to proszę, no dawaj.